var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: wikimedia.org

Stomil ukarany ujemnymi punktami, w klubie czekają na nowego inwestora. Sytuacja jak co roku - bardzo trudna

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-04 14:39:49

Do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Stomil Olsztyn jak co roku ma ogromne kłopoty finansowe, ale ciągle utrzymuje się w ostatniej chwili przy życiu. Teraz sytuacja znów jest bardzo trudna - "Duma Warmii" ukarana została trzema minusowymi punktami, a z klubu odchodzą zawodnicy. Wszyscy czekają na wybawienie, które może nadejść z Turcji.

Pierwsze pogłoski o tym, że w Stomilu Olsztyn może zacząć się dziać lepiej, nadeszły na koniec minionego roku. Wówczas prezes Maciej Radkiewicz poinformował za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej, że na ręce właściciela klubu została złożona oferta od potencjalnego inwestora.

"Od kilku dni na biurku władz miasta leży oferta od zagranicznej grupy kapitałowej, będącej od lat na polskim rynku. Prowadziłem rozmowy z tym Partnerem od kilku tygodni. To szanowany i wiarygodny Partner, który zna dokładnie naszą sytuację. Według mojej wiedzy przedstawi warunki zmieniające sytuację Stomilu oraz czarny scenariusz, jaki dziś niestety jest bardzo prawdopodobny. Mam ogromną nadzieję, że tuż po Nowym Roku dojdzie do spotkania Pana Prezydenta z przedstawicielami potencjalnego inwestora" - czytamy w komunikacie.

Kilka dni temu olsztyński oddział Gazety Wyborczej uściślił, że chodzi o inwestora z Turcji. A konkretnie o Sabri Bekdasa, który niegdyś był prezesem Pogoni Szczecin. W 1999 roku miasto zaoferowało Bekdasowi tereny przy miejscowym stadionie w zamian za finansowanie Pogoni. Turek wzmocnił zespół, doszedł z nim do wicemistrzostwa kraju, a potem z powodu kłótni o wspomniane właśnie tereny (miasto ostatecznie nie wydzierżawiło 18 hektarów), zwinął interes i zostawił klub z ogromnymi długami.

Obecnie Bekdas nie jest związany z żadnym zespołem, ale od wielu lat inwestuje w Polsce. Zarządza wieloma hotelami, m.in. Mercure w pobliskim Olsztyna Mrągowie. Do spotkania prezydenta Piotra Grzymowicza z tureckim inwestorem ma dojść 10 stycznia.

Na razie jednak sytuacja w klubie jest fatalna. Pod koniec roku zespół opuścili Łukasz Sołowiej i Piotr Głowacki. - Mam rodzinę i nastał moment, że nie mogę sobie pozwolić, żebym co chwilę nie dostawał wypłaty, co chwilę się o to martwił. Te ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo ciężkie i w tym właśnie okresie postanowiłem, że czas stąd odejść. (..) Początek sezonu był w porządku, wszystko było w miarę poukładane, cieszyłem się z bardzo dobrej formy piłkarskiej. Kolejny raz zaczęły się pojawiać problemy, zaczęły się piętrzyć, narastać i ta frustracja też zaczęła narastać i doszła do takiego poziomu, że powiedziałem dość - mówił Głowacki za pośrednictwem strony stomil.olsztyn.pl.

 

 

 

Jakby tego było mało, Stomil za swoje zaległości finansowe ukarany został właśnie trzema ujemnymi punktami za zobowiązania wobec klubów z tytułu działalności transferowej oraz przeterminowane zobowiązania wobec pracowników. Olsztynianie mają teraz czas do 15 stycznia, by spłacić wszystkie zaległości. Jeśli tego dokonają, odjęty zostanie im "tylko" jeden punkt.

To jednak kolejny z wielu problemów. Wciąż nie upubliczniono wyników audytu przeprowadzonego w klubie. Jak podaje olsztyn.com.pl, mowa w nim o 4-milionowym długu. W dodatku sprawą niejasnej sytuacji finansowej w Stomilu najpewniej zajmie się prokuratura. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył radny Michał Wypij po tym, jak podczas grudniowej komisji sportu przewodniczący rady nadzorczej spółki nie udzielił zadowalających radnego odpowiedzi na temat sytuacji w Stomilu.

Sytuacja olsztyńskiego klubu wygląda zatem na dramatyczną i jeśli nowy inwestor nie przejmie "Dumy Warmii", to już naprawdę może być koniec. Ta patologia organizacyjna dłużej trwać nie może.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się