var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Najlepsza jedenastka polskich piłkarzy w 2018 roku według 2x45

Autor: Mateusz Kasowski
2019-01-06 10:00:20

Dla polskich zawodników miniony rok nie był szczególnie udany zespołowo. Mundial został zakończony wielką klapą. W swoich klubach spisywali się jednak w większości bardzo dobrze. W naszej najlepszej jedenastce nie brakuje gracza regularnie pomijanego przy powołaniach przez Adama Nawałkę oraz Jerzego Brzęczka.

BRAMKARZ

Wojciech Szczęsny (Juventus FC) - Poważnie zaryzykował podpisując już rok temu kontrakt z Juventusem. Sporo jednak nauczył się od Gianluigiego Buffona, w dodatku pojawił się na boisku więcej razy niż można było się spodziewać. W tym sezonie jest już niepodważalną jedynką w ekipie "Starej Damy". Wielokrotnie udowadniał, że opinie mówiące o tym, że jest najsłabszym punktem zespołu, są zdecydowanie na wyrost. Na mistrzostwach świata nie miał za dużo do powiedzenia. Popełnił błąd w meczu z Senegalem, ciężko jednak zarzucać mu udział przy innych bramkach. Zdarzają mu się pojedyncze wpadki, jednak wszelkie niedoskonałości nadrabia fantastycznymi interwencjami w innych meczach.


OBROŃCY

Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) - Zakończenie przez niego reprezentacyjnej kariery to ogromne osłabienie dla naszej kadry. I choć mamy w odwodzie Bartosza Bereszyńskiego czy Tomasza Kędziorę, którzy utrzymują wysoki poziom, nie jest to nadal jakość Piszczka. Doświadczony obrońca przez lata miał monopol na swojej pozycji zarówno w reprezentacji, jak i w Borussii Dortmund. I mimo problemów z biodrem spisuje się nadal doskonale.

Kamil Glik (AS Monaco) - Można zarzucać mu słabą formę w obecnym sezonie w Monaco, jednak cały jego zespół spisuje się katastrofalnie. Całkiem inaczej było jednak wiosną, gdy trzymał w ryzach całą defensywę, a i ekipa z Księstwa prezentowała się o niebo lepiej. Tuż przed mistrzostwami świata doznał kontuzji barku, który stał się najważniejszym tematem w Polsce. To świadczy, jaką ma pozycję w polskiej piłce.

Jan Bednarek (Southampton) - Mimo że bardzo długo czekał na swoją prawdziwą szansę w Southampton, w końcu się doczekał. Zaliczył kilka spotkań pod koniec zeszłego sezonu i spisał się na tyle dobrze, że Adam Nawałka postanowił zabrać go na mistrzostwa świata. Na mundialu wypadł jednak nijak. W wielu fragmentach wyglądał dobrze, ale o jego ostatecznej ocenie decydowały poszczególne momenty, w których zachowywał się fatalnie. Często gubi bowiem krycie i to jego podstawowy mankament. W tym sezonie w końcu po zmianie trenera wskoczył do pierwszego składu i jak do tej pory regularnie gra w Premier League. Choć zaliczył słaby mecz z Manchesterem City, w pozostałych zbierał bardzo dobre oceny.

Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) - Od wielu lat to w naszym kraju się nie zmienia - nie posiadamy klasowych lewych obrońców. Wobec tego, cofnięty stosunkowo niedawno na tę pozycję Rybus jest zdecydowanie najlepszy. Ma dobrze ułożoną lewą nogę, dosyć skutecznie spisuje się w defensywie i obecnie jest jedną z gwiazd mistrza Rosji.


POMOCNICY

Adrian Mierzejewski (Changchun Yatai) - Od dłuższego czasu gra na prawym skrzydle i choć w teoretycznie egzotycznych ligach, wszędzie zbiera laury za swoją grę. Minione pół roku spędził w Chinese Super League. Jeżeli Barcelona swego czasu ściągnęła do pierwszego składu zawodnika prosto z Chin, oznacza to, że jednak wcale nie jest tak źle z tą ligą. Tak czy inaczej Mierzejewski nieraz pokazywał, że na powołanie do kadry piłkarsko zasługiwał. Adam Nawałka miał swoje powody, by się uprzeć na brak powołań dla niego, ale w przypadku Jerzego Brzęczka bardzo się temu dziwimy.

Karol Linetty (Sampdoria Genua) - Od lat zawodzi w kadrze. Nie przypominamy sobie ani jednego meczu, po którym można byłoby stwierdzić, że spełnił oczekiwania. Na jego ocenę wpływa jednak również gra w klubie, a tam spisuje się bez zarzutu. Już w pierwszym sezonie w Serie A miał najlepszą statystykę odbiorów. Regularnie gra w Sampdorii i w bardzo trudnej lidze wygląda bardzo dobrze. Czekamy więc, aż w końcu odpali w reprezentacji.

Piotr Zieliński (SSC Napoli) - Nie mamy od dłuższego czasu człowieka, który nadawałby się do przejęcia roli rozgrywającego. Mateusz Klich jest bowiem regularnie ustawiany odrobinę niżej, dopiero od niedawna bardzo dobrze w lidze spisuje się Michał Janota, a gdy do formy wracał Rafał Wolski, doznał kontuzji. Choć nie ukrywajmy - żaden nie zbliżył się nawet do poziomu Zielińskiego. 24-letni pomocnik ostatnio odrobinę przygasł, nadal potrafi w jednej chwili zrobić wiele. Zagrał w reprezentacji w końcu bardzo dobry mecz z Włochami. W Napoli gra jednak w kratkę i to jego największy problem. Po jednym świetnym spotkaniu, przychodzi kolejny, w którym jest kompletnie niewidoczny. Dlatego balansuje między ławką a pierwszym składem. Na to, że zostanie gwiazdą światowego formatu nadzieję już niestety straciliśmy.

Mateusz Klich (Leeds United) - Bardzo dobrze zrobiło mu kolejne wypożyczenie do Holandii. Wydawało się, że po transferze do Wolfsburga to już jego koniec, jednak w Eredivisie pokazywał, żeby nie spisywać go na straty. Po dobrej rundzie wrócił do Leeds i u Marcelo Bielsy jest podstawowym zawodnikiem. Wrócił też do reprezentacji i wskoczył praktycznie z miejsca do wyjściowego składu.

Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb) - Jest jednym z największych wygranych minionego roku wśród polskich piłkarzy. Po świetnej rundzie wiosennej w Górniku Zabrze zapracował na transfer do Dinama Zagrzeb. U Nenada Bjelicy szybko udowodnił, że jest w świetnej dyspozycji. Notuje sporo asyst, sam też strzela bramki, a i w reprezentacji pokazywał, że umie rozruszać grę. Z pewnością zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce kadry.


NAPASTNIK

Robert Lewandowski (Bayern Monachium) - Ładuje w Bayernie gole jak z procy, jednak ponownie złapał kryzys - jego forma klubowa nie przenosi się na reprezentację. Na mistrzostwach świata zagrał fatalnie i w zasadzie nie broni go żaden aspekt. W klubie jednak nie zawodzi i w cuglach zgarnął nagrodę dla króla strzelców poprzedniego sezonu Bundesligi, w tym też jest głównym faworytem do korony.

***

JEDENASTKA REZERWOWA

Łukasz Fabiański (West Ham United) - Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua), Thiago Cionek (SPAL 2013), Marcin Kamiński (VfB Stuttgart), Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo) - Paweł Wszołek (Queens Park Rangers), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), Michał Janota (Arka Gdynia), Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze), Kamil Grosicki (Hull City) - Arkadiusz Milik (SSC Napoli).


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się