var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: wikimedia.org

TOP 10 najlepszych trenerów na świecie w 2018 roku według 2x45

Autor: Mateusz Kasowski
2019-01-09 10:00:48

Wybór najlepszego trenera na świecie w 2018 roku był niezwykle trudnym zadaniem, ponieważ oprócz rozgrywek klubowych, toczył się również mundial. Trzeba było zestawić ze sobą zatem szkoleniowców w klubach oraz selekcjonerów. Zwycięzcę Ligi Mistrzów i triumfatora w mistrzostwach świata. I chyba nie ma w tym nic dziwnego, że o końcowym kształcie naszego zestawienia przeważyły rozgrywki reprezentacyjne.

10. Maurizio Sarri (Napoli / Chelsea)

Choć w minionym sezonie nie odniósł żadnych spektakularnych sukcesów, zarówno Napoli, jak i Chelsea prezentowały dobry futbol. Zespół z Neapolu w rundzie wiosennej "wystraszył się" ogromnej szansy na zdetronizowanie Juventusu i odrobinę spuścił z tonu, po kilku wpadkach oddając miejsce lidera. Nawet po ostatnim ratunku, w postaci ogrania "Starej Damy", Napoli zaliczyło dwie wpadki, które pozbawiły ich tytułu, jednak drużyna prowadzona przez Sarriego imponowała swoją grą w defensywie. Latem długo trwała saga związana z jego przenosinami do Chelsea, ale ostatecznie przenosiny zostały dopięte. "The Blues" mimo dobrego początku zaczęli jednak grać w kratkę, dość niespodziewanie tracąc punkty. W tym momencie Chelsea jest dziesięć punktów za Liverpoolem. Pewnie jednak zwyciężyła w grupie Ligi Europy.

***

9. Lucien Favre (Nice / Borussia Dortmund)

Choć jego Nice fatalnie weszło w rok 2018, szybko podniosło się z kolan i zapewniło sobie miejsce w górnej połówce Ligue 1. Co prawda nie spisywali się już tak fantastycznie jak sezon wcześniej, jednak 61-letni Szwajcar zapracował sobie na przejście do Borussii Dortmund. A na Signal Iduna Park wyczynia prawdziwe cuda. BVB dopiero przed świętami doznało pierwszej w sezonie porażki w Bundeslidze. Zimę BVB spędzi na pozycji lidera, przy sześciopunktowej przewadze nad drugim Bayernem. Niemiecki zespół zdobywa średnio 2,44 punktu na mecz, pewnie awansował też z grupy Ligi Mistrzów.

***

8. Mauricio Pochettino (Tottenham Hotspur)

Lada chwila powinien trafić na trenerski szczyt, ale póki co wykonuje fantastyczną robotę w Tottenhamie. Przez ponad cztery lata jego pracy "Koguty" średnio zdobywają prawie dwa punkty na mecz. Za jego kadencji Harry Kane, Dele Alli czy Christian Eriksen wyrośli na gwiazdy światowego formatu. W zeszłym sezonie Argentyńczyk doprowadził Tottenham do trzeciego miejsca w Premier League. W bieżącej kampanii "Spurs" również są trzeci. I nic nie zapowiada, żeby mieli z podium spaść.

***

7. Massimiliano Allegri (Juventus)

Choć często za swoją pracę w Juventusie zbiera niepochlebne opinie, od dłuższego czasu utrzymuje dla "Starej Damy" monopol w Serie A. W zeszłym sezonie ciągle realne szanse na scudetto miało Napoli, ale ostatecznie tytuł i tak trafił do Turynu. Dodatkowo dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, lecz apetyty są dużo większe. W tym sezonie z pomocą Cristiano Ronaldo celem ma być zwycięstwo 1 czerwca na Wanda Metrapolitano.

***

6. Zlatko Dalić (Chorwacja)

Nie da się ukryć, że do jego oceny posłużyły nam mistrzostwa świata, ale najważniejsza piłkarska impreza musi być wyznacznikiem. A tam jego podopieczni spisali się doskonale, docierając aż do finału. Chorwaci choć nie grali pięknie dla oka, byli do bólu skuteczni, a to zasługa właśnie Dalicia, który po latach pracy na Bliskim Wschodzie wrócił, by poprowadzić świetną chorwacką generację w jednej z ich ostatnich imprez. Chorwaci mieli być czarnym koniem, jednak nikt nie spodziewał się tak fantastycznego występu w Rosji. Podopieczni Dalicia nic sobie nie robili z gwiazdozbioru pozostałych rywali.

***

5. Ernesto Valverde (FC Barcelona)

Pomysł zatrudnienia 54-letniego Hiszpana na Camp Nou był przyjmowany dość sceptycznie, jednak skoro błogosławieństwo dał Leo Messi, nie mógł to być zły wybór. Barcelonie od czasów objęcia jej przez Hiszpana brakuje jednak spektakularnego występu w Lidze Mistrzów. Blaugrana zaliczyła fenomenalny poprzedni sezon w Primera Division, zgarniając w cuglach mistrzostwo i notując po drodze tylko jedną porażkę. Zwyciężyła też Puchar Hiszpanii. W ćwierćfinale Champions League w niesamowitych okolicznościach roztrwoniła jednak trzybramkową przewagę w dwumeczu z Romą. W tym sezonie choć Barca miewa wpadki, pewnie trzyma się pozycji lidera w Lidze, wygrała również w grupie Ligi Mistrzów i niedługo zmierzy się Lyonem. Będzie ogromnym faworytem.

***

4. Jurgen Klopp (FC Liverpool)

Mało brakowało, a osłabiony Liverpool pod wodzą niemieckiego szkoleniowca zgarnąłby w zeszłym sezonie zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Niemiec kontynuuje to, co wprowadzał w Borussii Dortmund, gdy sam ułożył sobie zespół. Na Anfield jest już ulubieńcem kibiców. Kadra "The Reds" nie imponowała przecież na początku jego pracy, jednak zabójcze trio Salah - Firmino - Mane powoduje strach u wszystkich rywali. W tym sezonie celem ma być upragnione zwycięstwo w Premier League i na razie mimo niedawnej porażki z Manchesterem City wszystko idzie w dobrym kierunku.

***

3. Zinedine Zidane (Real Madryt)

Francuz latem pożegnał się z Realem, jednak to, czego dokonał mimo początkowych problemów, zostanie w Madrycie zapamiętane na zawsze. Choć "Królewscy" zawiedli na krajowym podwórku, po raz trzeci z rzędu zwyciężyli w Lidze Mistrzów. Przez większość czasu byli jednak niemiłosiernie krytykowani i faktycznie, mimo że gra Realu nie powalała na kolana, okazała się wystarczająco skuteczna do kolejnej obrony trofeum.

***

2. Pep Guardiola (Manchester City)

Choć "The Citizens" pod jego wodzą nie błysnęli formą w Lidze Mistrzów, ich gra w Premier League stała się wzorcem dla szkoleniowców na całym świecie. Większość trenerów chcąc pokazać ideał, tworzy właśnie wycinki akcji Manchesteru City Pepa Guardioli. W zeszłym sezonie jego ekipa zgarnęła mistrzostwo Anglii, zdobywając aż 100 punktów i mając bilans bramek aż 79 trafień na plusie! W ćwierćfinale Ligi Mistrzów lepszy okazał się jednak Liverpool. W tym sezonie "Obywatele" są faworytami do końcowego triumfu i mimo chwilowego kryzysu, nadal imponują swoją grą. Po niedawnym zwycięstwie ligowym nad Liverpoolem, nikomu nie jest straszna nawet czteropunktowa strata do "The Reds". Również w Lidze Mistrzów idzie na razie dobrze, mimo potknięcia w pierwszej kolejce z Lyonem.

***

1. Didier Deschamps (Francja)

Nie mogło być innego wyboru. Selekcjoner mistrzów świata z kapitalnego pokolenia piłkarzy stworzył zespół, który w Rosji nie miał sobie równych. Francuzi pojechali na turniej w roli faworytów, jednak znając ich chimeryczną grę na turniejach, z tyłu głowy siedziała opcja potknięcia. Nic jednak z tego. Francuzi mieli pewne problemy w półfinale meczu z Belgią, jednak przez cały turniej byli głównym faworytem do triumfu. 4:2 w finale z Chorwacją tylko to potwierdziło.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie