var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

Piłkarze Wisły Kraków w czwartek mają dostać przelewy. Lubambo Musonda blisko Śląska. Sampdoria blokuje transfer Kownackiego

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2019-01-10 11:30:43

Czwartkowa prasa jest bardzo dobra. Tematem dominującym oczywiście w dalszym ciągu jest sytuacja w Wiśle Kraków, ale mamy też sporo innych materiałów, również transferowych. Ogółem wybraliśmy 29 artykułów z pięciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Nielsen: Grabara może być świetny. W Aarhus będzie miał silną konkurencję"

"MACIEJ KALISZUK: Pana klub wypożyczył Kamila Grabarę. Nie jest to ryzykowne? On jeszcze nie zagrał żadnego spotkania w seniorskiej piłce.
DAVID NIELSEN:
Można popatrzeć na to w ten sposób, albo z drugiej strony, że to naprawdę dobry bramkarz. Trafił do nas z wielkiego klubu. Ma liczne zalety, przede wszystkim chce się uczyć, by być dobrym golkiperem. A to świetny początek.

Co pan o nim wie?
Już z nami trenuje, a wcześniej oglądałem go w meczach polskiej młodzieżówki i w drużynie Liverpoolu do lat 23. Podoba nam się jego styl gry. W duńskiej lidze jest dużo walki fizycznej, trochę pod tym względem przypomina angielską Championship. Potrzeba w niej silnego bramkarza dobrze radzącego sobie ze stałymi fragmentami gry i dośrodkowaniami."

Więcej TUTAJ

***

"Stolarczyk: Zaufanie jest nadszarpnięte"

"MICHAŁ TRELA: W jakim nastroju wyszedł pan ze spotkania z nowymi władzami Wisły Kraków?
MACIEJ STOLARCZYK:
Czekamy na konkrety i zobaczymy, jak to się rozwinie. Nie jest moją rolą podawanie konkretów, ale dostaliśmy nowe tchnienie. Bogusław Leśnodorski pomaga Wiśle w kontaktach z ekstraklasą i federacją. To osoba, która gwarantuje odpowiedni przepływ informacji. Czekamy na rozwój wypadków w najbliższych dniach. To jest dla nas kluczowe. Liczymy, że to - tak to nazwę - pospolite ruszenie, da Wiśle jakąś stabilizację i odpowiedni program wyjścia z trudnej sytuacji. Tyle mogę zdradzić.

Pan zdecydował już, co czyni dalej? W przerwie świątecznej łączono pana z Zagłębiem Lubin.
To są tylko i wyłącznie spekulacje. Swoją przyszłość uzależniam od tego, co się będzie działo z klubem, bo chciałbym mieć kogo trenować. Dla mnie istotne jest to, by zapanował w szatni spokój, a jedynym tematem, który się będzie pojawiał, były kwestie piłkarskie, a nie pozasportowe."

Więcej TUTAJ

***

"Lis: Pożyczałem pieniądze od rodziców. Bez tego byłoby ciężko"

"Gdyby wiedział pan, jaka będzie sytuacja, zdecydowałby się pan ponownie na transfer do Wisły?
- Tak, bo sportowo był to bardzo duży krok do przodu. Pieniądze ostatecznie i tak powinny się znaleźć na moim koncie, a tego, co sportowo przeżyłem jesienią, nikt mi nie zabierze. Cieszę się, że psychicznie dałem sobie radę z problemami, podobnie jak cały zespół.

To prawda, że już na wstępie usłyszał pan, iż pierwszej pensji może się spodziewać koło listopada?
- Nie. Wiedziałem, że są problemy, ale łudziłem się, że będzie lepiej.

Jak udało się panu przeżyć tak długi okres bez wypłat?
- Ubrań na szczęście mam w szafie trochę więcej. Przez ostatnie pół roku nic takiego nie kupiłem. Skupiałem się bardziej na tym, by opłacić rachunki i przeżyć. Rodzice pomagali mi finansowo. Mam u nich dług, ale cieszę się, że nie u nikogo z zewnątrz, bo zawsze to trochę inaczej w rodzinie. Gdy dostanę pieniądze, od razu to ureguluję. Bez tego wsparcia byłoby ciężko. Wcześniej byłem w I lidze, gdzie nie miałem za wysokiego kontraktu, by mieć nie wiadomo jakie oszczędności."

Więcej TUTAJ

***

"Boguski: To przykre co zrobił poprzedni zarząd"

"On sam złożył wezwanie do zapłaty i był łączony z Zagłębiem Sosnowiec. - Miałem stamtąd propozycję,ale temat raczej upadł i na ten moment nic konkretnego nie ma. Jeszcze nie zdecydowałem, co dalej. Czekam i zobaczymy. Trzeba po prostu dać czas tym ludziom, by coś dobrego załatwili - dodał. On sam skupia się na razie na powrocie do zdrowia. - Bardzo bym chciał w przyszłym tygodniu wyjść już na boisko i zacząć coś robić z piłką, bo na razie mogę jedynie ćwiczyć na siłowni - zaznaczył. Na koniec odniósł się także do informacji, że poprzedni zarząd Wisły wypłacił sobie dziewięćset dziesięć tysięcy złotych pensji, podczas gdy zawodnicy czekali na wypłaty. - To jest przykre. Ale sprawy się rozwijają i zobaczymy, jak to się wszystko skończy - uciął."

Więcej TUTAJ

***

"Zdenek Ondrašek o Bogusławie Leśnodorskim: Mam duży szacunek, że chce pomóc Wiśle"

"30-latkowi zaimponowało zaangażowanie w sprawę ratowania krakowskiego klubu Bogusława Leśnodorskiego, byłego prezesa Legii Warszawa. - Mam duży szacunek dla pana z Legii, że chce pomóc w Wiśle. Jego zaangażowanie pokazuje, że są ludzie, którzy pozwalają sobie zapomnieć, że kibicują największemu rywalowi i chcą pomóc klubowi z największą historią w Polsce. Wierzę z całego serca, że to się uda - zaznaczył. Jego zdaniem w szatni wciąż jest wiara w szczęśliwy finał całej sagi. - Chłopacy cieszą się, że wrócili na boisko i do roboty. Są wątpliwości, co będzie, ale wszyscy wierzą, że będzie dobrze - dodał."

Więcej TUTAJ

***

"Musonda blisko Śląska"

"Niespełna 24-letni reprezentant Zambii Lubambo Musonda ma zostać piłkarzem Śląska. Klub jest zdecydowany, trwają formalności związane z przyjazdem Afrykanina. Śląsk pytał o niego już kilka miesięcy temu. Zambijczyk to boczny pomocnik."

Więcej TUTAJ

***

"Brzęczek wyrusza na zwiady. Zaczyna się akcja przygotowawcza do eliminacji EURO 2020"

"Trener w dobrym humorze rozpoczął 2019 rok. Nic dziwnego. Końcówka poprzedniego przyniosła mu sporo pozytywnych informacji. Przede wszystkim regularnie, pod wodzą nowego menedżera Southampton, Ralpha Hasenhüttla, zaczął grać Jan Bednarek. Od 8 grudnia jest podstawowym zawodnikiem „Świętych”. Wystąpił w podstawowym składzie w sześciu meczach Premier League (wcześniej tylko 80 minut) i zebrał dobre recenzje.

– Warto było na niego stawiać. To jedna z najbardziej pozytywnych rzeczy. Janek udowadnia, że jest wartościowym obrońcą – mówi nam selekcjoner, którego krytykowano za konsekwentne stawianie na 22-latka mimo że ten głównie oglądał mecze Premier League z trybun. – Poza nim cieszę się, że wielu piłkarzy ustabilizowało formę. Teraz tylko, odpukać, żeby wszyscy byli zdrowi. Reszta jest w naszych rękach. Pracujemy, obserwujemy, analizujemy – dodaje trener biało-czerwonych."

Więcej TUTAJ

***

"Nadejdzie przełom dla Wisły? Piłkarze mają dostać przelew już w czwartek"

"Walka o Wisłę Kraków trwa w najlepsze. Jak udało nam się potwierdzić, w czwartek piłkarze Białej Gwiazdy najprawdopodobniej otrzymają wreszcie pieniądze. Mowa tylko o części zaległości, ale sam fakt wykonania przelewów można nazwać przełomowym."

Więcej TUTAJ

***

"Lech ruszy na większe zakupy latem. Zimą dojdzie tylko do kilku transferów"

"Pożegnań w klubie, wbrew wcześniejszym spekulacjom, również nie będzie zbyt wielu. Zielone światło na poszukiwanie nowych pracodawców dostali Dioni (porozumiał się z trzecioligowym hiszpańskim Culturalem Leonesa) oraz wypożyczony z Olympiakosu Dimitris Goutas. Grecki środkowy obrońca nie przekonał Nawałki, dlatego już pół roku przed końcem kontraktu musi szukać sobie kolejnego klubu.

Pomimo zainteresowania Mihaiem Radutem oraz Maciejem Gajosem, obaj pomocnicy wiosną nadal będą reprezentować barwy Kolejorza. Ostatnie miesiące nie były dla nich najlepsze, ale Nawałka pamięta również mecze, kiedy byli w formie, a chce dysponować szeroką kadrą."

Więcej TUTAJ

***

"Kuba skradł show w Myślenicach. Jego powrót był wydarzeniem dnia"

"Takich tłumów dziennikarzy i kibiców ośrodek treningowy Wisły Kraków w Myślenicach jeszcze nie widział. Spore zainteresowanie wzbudził nie tylko powrót piłkarzy Białej Gwiazdy do treningów, ani nawet nie spotkanie zawodników z Rafałem Wisłockim, nowym prezesem, oraz Bogusławem Leśnodorskim, który wspomaga zarząd w kwestiach prawnych. Całe środowe show skradł Jakub Błaszczykowski, który dość niespodziewanie pojawił się na pierwszych zajęciach Wisły w nowym roku.

Jego obecność była zaskakująca, bo w ostatnich tygodniach powrót doświadczonego skrzydłowego do Krakowa stanął pod mocnym znakiem zapytania. Kuba, od początku, gdy było wiadomo, że rozstanie się z Wolfsburgiem, skierował swe kroki do klubu, z którego wyjeżdżał przed ponad dekadą za granicę. Problem jednak w tym, że Wisła akurat znalazła się w potężnych tarapatach."

Więcej TUTAJ

***

"Zastrzyk finansowy dla Legii. Dostanie cztery miliony za transfer Prijovicia"

"Prijović odszedł z Legii dwa lata temu w złej atmosferze, bo wymusił zgodę na transfer do PAOK Saloniki. Teraz klub ma jednak z niego dodatkowe korzyści, pewnie nawet wyższe niż można było przypuszczać. Legia dostanie bowiem milion euro, czyli ponad cztery mln złotych. To 10 procent kwoty transferu piłkarza z PAOK do saudyjskiego Al Ittihad.

O tym transferze mówiło się od kilku dni, ale jeszcze wczoraj przed południem sprawa przenosin reprezentanta Serbii stanęła pod znakiem zapytania. Dziennik „Alo” podał, że do nich nie dojdzie. Przeprowadzka do Arabii Saudyjskiej nie podobała się bowiem żonie zawodnika. Kobiety w tym kraju mają bardzo ciężki los. Nawet cudzoziemki muszą nosić specjalny strój."

Więcej TUTAJ

***

"Kostorz zamieni Podbeskidzie na Legię"

"Kacper Kostorz będzie nowym piłkarzem Legii. Niespełna 20-letni ofensywny pomocnik (urodziny obchodzi w sierpniu) podpisze umowę ze stołecznym klubem już, ale rundę wiosenną spędzi na wypożyczeniu do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie w pierwszym zespole gra od wiosny 2017 roku."

Więcej TUTAJ

***

"Sa Pinto nie oszczędza piłkarzy. Legia ostro trenuje na zgrupowaniu w Portugalii"

"No pain, no gain (bez wysiłku nie ma efektów) – w taki sposób portugalski szkoleniowiec mobilizował piłkarzy mistrza Polski do wytężonej pracy podczas zgrupowania w miejscowości Troia."

Więcej TUTAJ

***

"Kort rusza na podbój Grecji. „W Atromitosie mogę się rozwinąć. Nie kierowałem się pieniędzmi”"

"We wtorek zwiedził siedzibę klubu oraz ośrodek treningowy Atromitosu, porozmawiał też z austriackim trenerem, Damirem Canadim. - To otwarty człowiek. Powiedział, że obserwował mnie od jakiegoś czasu. Podoba mi się jego pomysł na grę drużyny. Zespół w miarę możliwości chce kontrolować boiskowe wydarzenia i utrzymywać się przy piłce. Prezentuje ofensywny styl – podkreśla były już gracz Białej Gwiazdy.

Kort będzie piątym Polakiem w historii Atromitosu. Wcześniej barwy drużyny przywdziewali Marcin Baszczyński, Marek Saganowski, Piotr Bajera i Sebastian Chruściel. O tym, że Kort zaakceptował ofertę Greków, zadecydowała między innymi pozycja klubu i możliwość walki o puchary. Po 14. kolejce greckiej ekstraklasy Atromitos zajmuje trzecie miejsce, a do drugiego Olympiakosu traci zaledwie dwa „oczka”. Poza tym w klubie panuje stabilizacja finansowa."

Więcej TUTAJ

***

"Młody Boruc zagra w Stoke. Chce dorównać znanemu kuzynowi"

"Zanim młody bramkarz podpisał umowę z The Potters (jej pierwsze pół roku to tzw. scholarship, okres szkolenia), był także na testach m.in. w Torino, Schalke 04 czy West Bromwich. Po naradzie z rodziną zdecydował się na Stoke. Maks, a raczej Maksy, bo tak częściej zdrabniają jego imię rodzice i koledzy ze Szwecji, zamieszka w internacie, będzie kończył szwedzką szkołę na kursach online. Ta możliwość była ważnym czynnikiem przy wyborze klubu.

Boruc wyjechał z Polski z rodzicami jako trzylatek. Jest wychowankiem IFK Värnamo, później występował w Husqvarna FF, a w minionym roku reprezentował barwy Värnamo Södra FF. Seniorzy tego klubu występują w Division 4, czyli na szóstym poziomie rozgrywek, w odpowiedniku polskiej okręgówki. Tam Maksy, w otoczeniu dwa razy starszych piłkarzy, zebrał pierwsze seniorskie szlify."

Więcej TUTAJ

***

"Chelsea szykuje transfery. Zimą rozpocznie się niebieska rewolucja"

"Dopiero czwarte miejsce w tabeli i aż dziesięć punktów straty do lidera z Liverpoolu - dla Romana Abramowicza, ambitnego i wymagającego właściciela Chelsea, to wyniki znacznie poniżej oczekiwań. Rosyjski milioner zdał sobie sprawę, że jeśli chce w tym sezonie zachować miejsce w TOP4, a w następnym na poważnie włączyć się do walki o mistrzostwo, musi dokonać przebudowy obecnej drużyny. Angielska prasa zaczyna pisać o rewolucji, jaką zamierza przeprowadzić Abramowicz. Na Stamford Bridge kilka istotnych ruchów wydarzy jeszcze tej zimy."

Więcej TUTAJ

***

"Kręta droga Barcelony po rekord. Nikt jeszcze nie zdobył Copa Del Rey pięć razy z rzędu"

"Katalończycy w ostatnich latach rządzą w Copa del Rey, jednak – wyłączając sezon 2014/15 – ich dominacja w tych rozgrywkach zbiegła się w czasie z problemami w Lidze Mistrzów. W trzech ostatnich edycjach Barca odpadała z Champions League w ćwierćfinale, a za jeden z głównych powodów uważano, że najpierw Luis Enrique, a później Ernesto Valverde nadmiernie eksploatowali gwiazdy w kolejnych fazach krajowego pucharu.

– Nadszedł czas wygrać Ligę Mistrzów i sprowadzić ten piękny puchar z powrotem na Camp Nou – przekonywał przed sezonwem Lionel Messi. Kapitan Barcy, który ma już siedem triumfów w Copa del Rey, nie pojechał na dzisiejszy mecz z Levante i będzie odpoczywał przed niedzielnym starciem z Eibarem, tak jak Jordi Alba, Gerard Pique czy Luis Suarez."

Więcej TUTAJ

***

"Jak naprawić Coutinho? Nikt nie jest zadowolony, Barça i piłkarz mają problemy, a cierpliwość się kończy"

"Minął rok od rekordowego transferu Philippe Coutinho za 160 milionów euro, jednak nie był on tak dobry, jak oczekiwano na Camp Nou. Brazylijczyk nie zdołał w pełni zaaklimatyzować się w Barcelonie, a Ernesto Valverde nie jest w stanie znaleźć dla niego optymalnej pozycji. – Gdy gra w pomocy, drużyna traci balans między atakiem a obroną. A nie jest dostatecznie dobrym napastnikiem, by regularnie grać w ofensywie – mówił jeden z członków sztabu szkoleniowego lidera LaLiga w rozmowie z „El Pais”."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"Fornalik: Chcemy wzmocnić ofensywę"

"Ma pan najnowsze informacje w sprawie Tomasza Jodłowca?
Waldemar FORNALIK:
– To jest sprawa rozwojowa, przede wszystkim pomiędzy Legią a Tomkiem. Myślę, że w najbliższym czasie zostanie ona wyjaśniona i zakończy się pomyślnie dla zawodnika, jak i dla nas.

Inne zmiany w kadrze mogą mieć miejsce?
Waldemar FORNALIK:
– Na pewno chcemy się jeszcze trochę wzmocnić, bo takie są prawidła i jeden lub dwóch piłkarzy są w stanie podnieść poziom drużyny. Chciałbym, aby to byli piłkarze z formacji ofensywnych. O nazwiskach nie chcę nic mówić. Jakieś rozmowy już prowadzimy. To kwestia tygodnia, może dwóch. Do Turcji chcemy też zabrać kilku perspektywicznych piłkarzy. Chcemy zabrać na obóz 22 piłkarzy z pola i 3 bramkarzy."

Więcej TUTAJ

***

"Wleciałowski: Nowa rzeczywistość jest drapieżna"

"Jakie pozycje Ruch chce wzmocnić zimą?
Marek WLECIAŁOWSKI:
– Nie zdradzę dużej tajemnicy mówiąc, że musimy pracować nad skutecznością działań w obronie. Trzeba ją poprawić, bo to bardzo istotne, jeśli myśli się o wygrywaniu spotkań. Chcemy wzmocnić defensywę prawym bocznym obrońcą, zwiększyć rywalizację wśród pomocników. Potrzebny jest nam też skuteczny i zdrowy napastnik. Piotra Giela prześladują mikrourazy, Artur Balicki – choć nie kwestionujemy jego wartości – ma lepsze i gorsze momenty. W grudniu, po ostatnim meczu, powiedziałem, że „w tej chwili mamy jednego zdrowego napastnika i trzeba podjąć z nim rozmowy”. Otrzymałem jednak komunikat, że Mateusz Majewski odchodzi i to traktuję jako wiążące.

Majewski nie przystał na proponowaną obniżkę kontraktu.
Marek WLECIAŁOWSKI:
– Moja rola jako trenera jest tu wyraźnie ograniczona, a decyzje są złożone. Nie możemy zapominać o kwestiach finansowych. Rynek jest, jaki jest, a marka i prestiż Ruchu są inne niż w wielu klubach, które pod względem sportowym są dziś nam równorzędne, albo nawet nas przewyższają. O nich jednak – przy pełnym szacunku – nie powiemy, że to marka. Zawodnik i jego menedżer, dbając o swoje interesy, będą myśleć również tymi kategoriami. Przychodząc do Ruchu, rozmawiając z właścicielami, miałem świadomość, w jakiej jesteśmy sytuacji. Rozpoczął się proces odbudowywania wartości klubu. On trwa. Dziś powtarzam zawodnikom, że powinni walczyć przede wszystkim o to, by dobrze przygotować się do sezonu. To jest ich rola i interes, by podnosić swoją wartość. Jeśli tak się stanie, przez to podniesie się też wartość klubu."

Więcej TUTAJ

***

"Witaj w domu, Kuba. Zostań na dłużej"

"Jakub Błaszczykowski. Jedno z największych nazwisk w polskiej piłce. Piłkarz rozpoznawany w całej Europie. Gdy pytam o niego Zdenka Ondraszka ten tylko się uśmiecha. – To niesamowite, że ktoś taki jak Kuba porozmawiał ze mną, małym Zdenkiem – kręci głową.

Błaszczykowski też znalazł się w trudnej sytuacji, ale to zupełnie inne poziomy. On wciąż może wybierać kluby. A jednak wskazał w dół, na umierającą Wisłę. Czy zagra tu na wiosnę? Tego nie wiadomo. Do tego jeszcze daleko. Ale wczoraj pojawił się w jej szatni, a potem wyszedł na trening.

Gdy – w towarzystwie Pawła Brożka i Marcina Wasilewskiego – zajechał pod centrum treningowe w Myślenicach, oczy kibiców Wisły szeroko się otworzyły. Oni dawno nie zobaczyli czegoś tak pozytywnego związanego z ich klubem."

Więcej TUTAJ

***

"Wygrany wyścig outsiderów o Możdżenia"

"O względy tego zawodnika starało się tej zimy kilka innych drużyn. Jako pierwsza adorację rozpoczęła… Korona, która zaproponowała przedłużenie wygasającego z końcem bieżącego sezonu kontraktu. Piłkarz grzecznie jednak odmówił. Następnie odrzucił oferty Dinama Bukareszt i Dundee FC. Przemożny wpływ na jego decyzję miał fakt, że zaledwie trzy tygodnie temu przyszedł na świat jego syn. Względy rodzinne wykluczyły dalsze eskapady z automatu.

Co ciekawe, najbardziej gorliwie o angaż Możdżenia zabiegał Górnik Zabrze. Po cichu toczyła się zatem zacięta rywalizacja o zawodnika między dwoma zespołami, które zamykają obecnie ligową tabelę i które w tym półroczu stoczą bój o uniknięcie degradacji. Mimo że 14-krotni mistrzowie Polski kładli na stół 3,5-letnią umowę, piłkarz wybrał ofertę Zagłębia."

Więcej TUTAJ

***

"Optymizmu w Piaście nie brakuje"

"Gliwiczanie przekonywali jednak, że z miłą chęcią zakończyli urlopy i spotkali się z kolegami z drużyny. – To pod pewnymi względami może być jeden z najtrudniejszych tygodni w roku dla piłkarza, ale ja już jestem przyzwyczajony. Wystarczyło mi tego wolnego. Po 15 dniach laby zaczęło mi brakować treningów i ruchu. Choć sam ćwiczyłem w domu to jednak nie było to samo, dlatego jestem zadowolony, że w grupie możemy już się przygotowywać do jesieni. Znowu jesteśmy razem i nie mogę doczekać się grania. Co do urlopu, to udało mi się dobrze wypocząć. Pogoda dopisywała w Hiszpanii. Czas spędziłem z rodziną i ze znajomymi, których dawno nie widziałem. To był miły czas – opowiadał Gerard Badia, który jak nikt z graczy zagranicznych wie, czego można się spodziewać o tej porze roku nad Wisłą."

Więcej TUTAJ

***

"Motała jednym z największych transferów Odry"

"– Uważam, że będzie to jeden z najlepszych transferów w tym okienku. To wielka wartość dodana. Bardzo mocno cenię fachowość Darka. Jestem przekonany, że Odra dostanie pozytywnego kopa do przodu. Darek wniesie wiele doświadczenia i umiejętności do codziennego funkcjonowania klubu. Realizujemy też misję usprawniania struktur szkolenia młodzieży, poszukujemy nowoczesnych rozwiązań, w czym nowy dyrektor sportowy pomoże i pozytywnie wpłynie na rozwój Odry – mówi Rumak, który z Motałą pracował już w przeszłości w Lechu Poznań. Wtedy nie łączyły ich jednak relacje trener – dyrektor sportowy a trener – menedżer drużyny."

Więcej TUTAJ

***

"Bracia Suarez kochają piłkę"

"Dani jest od Carlosa o 4 lata młodszy, o 13 centymetrów niższy i 20 kilogramów lżejszy. Gdy miał 12 lat był o krok od związania się – być może na stałe – z koszykówką. – Byłem blisko wstąpienia do koszykarskiej drużyny CB Estudiantes Madryt. Poszedłbym w ślady brata, bo on właśnie tam zaczynał swoją karierę – mówi nam [Dani Suarez], który w genach też miał dryg do tego sportu. – Uważam, ze dobrze potrafiłem i nadal potrafię grać w koszykówkę – mówi. Właśnie ten sport, a nie futbol wydawał się główną opcją w domu braci. – Nasz tata grał w koszykówkę, ale nie został zawodowcem – opowiada Dani, który zdecydował się jednak na piłkę nożną.

Być może zrobił to… z przekory. – Wybrałem futbol, bo w domu oglądało się bardzo dużo koszykówki, a ja chciałem spróbować czegoś innego. Gdy byłem małym chłopcem, doskonale pamiętam jak mój brat trenował koszykówkę z tatą  na dworze przed domem. Ćwiczyli i grali po kilka godzin każdego dnia! Gdy podrosłem, to w wolnym czasie zdecydowanie wolałem iść pokopać piłkę z kolegami. Muszę podkreślić, że od zawsze podobała mi się koszykówka i to zostało mi do dziś, bo często oglądam mecze koszykówki."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Jak piłkarski Śląsk trenera poszukiwał. Kulisy zatrudnienia Vitezslava Lavicki"

"Ściągnięcie do Śląska 55-letniego Vitezslava Lavicki było dla wrocławskiego klubu sporym wyzwaniem. Wszystko wskazuje, że były to najtrudniejsze negocjacje, jakie w ostatnich latach Śląsk prowadził w związku z poszukiwaniami nowego szkoleniowca.

Wrocławianie nowego trenera zaczęli szukać już na początku listopada ubiegłego roku, kiedy prezesem klubu był jeszcze Marcin Przychodny, a drużynę prowadził Tadeusz Pawłowski. Już wtedy wiadomym było, że Pawłowski posady nie utrzyma, bo zespół pod jego wodzą grał coraz gorzej, a sytuacja w tabeli robiła się dramatyczna."

Więcej TUTAJ

***

"Widzew po czyśćcu. Bardzo nietypowy klub piłkarski"

"Kiedy w 2015 r. spadł z pierwszej ligi, PZPN odmówił mu licencji, a komornicy zablokowali konta, nikt nie przypuszczał, że trzy lata później pobije rekord Polski w liczbie sprzedanych karnetów (16311), a frekwencja będzie lepsza niż na meczach Legii. Jesienią na trybunach nowego stadionu w Łodzi średnio bywało 16 tys. 842 kibiców, w Warszawie – 15 tys. 949. Trzecia była Lechia Gdańsk, lider ekstraklasy (15 037). A przecież drużyna gra tylko w drugiej lidze.

Pewnie nie byłoby to możliwe, gdyby nie czyściec, przez jaki przeszedł Widzew. Po sukcesach z lat 90. przyszedł poważny kryzys i spadek z ekstraklasy. Klub uratował Zbigniew Boniek, który potem sprzedał udziały Sylwestrowi Cackowi. Milioner z Piaseczna obiecywał Ligę Mistrzów, jego współpracownicy porównywali się do Realu Madryt. Skończyło się dramatem. Od Widzewa odwrócili się kibice, właściciel poobrażał łódzkich biznesmenów."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"W Wiśle lepiej niż tydzień temu"

"Od kilku tygodni czekają oni na pozytywne informacje i w środę wreszcie choć na chwilę mogli się uśmiechnąć. W Krakowie (a konkretnie w Myślenicach) przynajmniej z pozoru wszystko wyglądało normalnie: piłkarze wznowili treningi, ubrani w klubowe dresy, z herbem na piersi. Po raz pierwszy od wielu dni Wisła nie była chylącym się ku upadkowi klubem – ofiarą chuliganów i oszustów, tylko ekipą ekstraklasy przygotowującą się do rundy wiosennej.

W dodatku ekipą, która została wzmocniona wielkim nazwiskiem. W Myślenicach w treningu uczestniczył bowiem Jakub Błaszczykowski, który kilka dni temu rozwiązał umowę z VfL Wolfsburg. Skrzydłowy oczywiście niczego nie podpisał – obecnie tylko ktoś niespełna rozumu związałby się z Wisłą kontraktem. Trener Maciej Stolarczyk powiedział, że udział Błaszczykowskiego w treningu był na razie „gościnny" i podobnie jak reszta, czeka on na dalszy rozwój wypadków."

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Sampdoria blokuje transfer Kownackiego. Włosi żądają wielkich pieniędzy za Polaka!"

"- Prawda jest taka, że Sampdoria w tym momencie żąda za Polaka bardzo dużych pieniędzy. Zgadza się na jego wypożyczenie, ale chce w nie wpisać bardzo wysoką kwotę wykupu latem - aż 12 milionów euro! - mówi nam jeden z włoskich dziennikarzy, który jest blisko klubu.

12 milionów za piłkarza, któremu nie daje się szansy występów brzmi jak cena zaporowa. Właśnie dlatego bardzo opornie idą rozmowy z Fortuną Duesseldorf, która tej zimy chce wypożyczyć Polaka, a latem go wykupić. - Fortuna daje za Waszego gracza 7 milionów euro, to znaczy taką cenę zgodziłaby się wpisać jako wysokość wykupu latem. I brzmi to całkiem nieźle, skoro u nas Kownacki ma tak mało okazji do gry. No, ale Sampdoria upiera się przy 12 - mówi nam Włoch."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się