var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: ittihadfc.com

Prijović oficjalnie w Al Ittihad, więc zarobi i PAOK, i Legia. 810 tysięcy euro wpłynie do kasy mistrzów Polski

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-10 23:31:31

Legia Warszawa dwa lata temu w zasadzie nie miała wyboru i musiała sprzedać Aleksandara Prijovicia, który uparł się na transfer do PAOK-u Saloniki. Wówczas mistrzowie Polski dostali za serbskiego napastnika 1,9 miliona euro w gotówce i zagwarantowali sobie 10% z następnego transferu. Teraz ta klauzula została aktywowana, ponieważ 12-krotny reprezentant Serbii przeniósł się do Al Ittihad z Arabii Saudyjskiej za 10 milionów euro.

Aleksandar Prijović po odejściu Nemanji Nikolicia do Chicago Fire miał być tym zawodnikiem, który zagwarantuje dwucyfrową liczbę goli i pomoże pokonać Ajax Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europy. Serbski napastnik postanowił jednak wymusić odejście z klubu, chcąc najpierw przenieść się do Chin, a potem do Grecji. Legia Warszawa zatem nie miała wielkiego wyboru i musiała oddać swojego zawodnika.

I trzeba przyznać, ze Prijović po odejściu do PAOK-u Saloniki radził sobie świetnie. Przez dwa lata trafił do siatki aż 55 razy, pokonując bramkarzy nie tylko w lidze greckiej, ale także w europejskich pucharach. Tylko w tym sezonie strzelał gole przeciwko FC Basel, Spartakowi Moskwa czy Benfice Lizbona, a więc wszystkim rywalom, z którymi wicemistrz Grecji mierzył się w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

12-krotny reprezentant Serbii był tak skuteczny, że wzbudził zainteresowanie drużyn grających w mocniejszych rozgrywkach. Mówiło się, że może trafić do Premier League, jednak w ostatnich tygodniach sieci na niego zarzuciło Al Ittihad z Arabii Saudyjskiej i było bardzo konkretne. Prijović początkowo nie chciał się skusić, ale ostatecznie uległ szejkom.

 

 

 

I ten transfer wcale nas nie dziwi. Przyznamy szczerze, że na miejscu Serba urodzonego w Szwajcarii podjęlibyśmy dokładnie taką samą decyzję. Wprawdzie mógł kontynuować swoją grę na Zachodzie, ale gdy na stole leży co najmniej 27 milionów euro za cztery i pół roku gry, to takiej propozycji po prostu nie można odrzucić. A ta suma może wzrosnąć nawet do 40 milionów euro, jeśli wypełni określone cele. Jak informuje Super Express, w kontrakcie ma zapisane 50 tysięcy euro za każde zwycięstwo oraz 25 tysięcy euro za każdego gola.

A przy okazji na tym ruchu zarobi także Legia, która w styczniu 2017 roku oddała go do PAOK-u za 1,9 miliona euro, zapewniając sobie jednocześnie 10% z różnicy w przyszłym transferze pomiędzy tym, co zapłacił grecki klub, a tym, ile zarobił. I trzeba przyznać, że z dzisiejszej perspektywy była to całkiem udana inwestycja. Kwota transferu Prijovicia do Al-Ittihad wyniosła 10 milionów euro, więc na konto mistrzów Polski wpłynie 810 tysięcy euro. To poważny zastrzyk gotówki dla mającej kłopoty finansowe Legii.

A to jeszcze najprawdopodobniej nie koniec dobrych wieści dla warszawskiego klubu. Dobrze w Vitorii Setubal poczyna sobie bowiem Hildeberto, który w stolicy zupełnie się nie sprawdził, głównie ze względu na swoje problemy z nadwagą. W lidze portugalskiej natomiast strzelił już trzy gole w 11 meczach i sprawia całkiem niezłe ogólne wrażenie. W każdym razie na tyle dobre, że poważnie zainteresował się nim Olympiakos Pireus, o czym informują greckie media. Gdy Legia oddawała go przed sezonem do Vitorii ustalono, że w przypadku transferu 22-letniego Portugalczyka warszawianie zainkasują 10 procent sumy transferowej. Zatem nawet bez pozbywania się Dominika Nagya czy Sebastiana Szymańskiego, "Wojskowi" mogą otrzymać odczuwalną gotówkę.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się