var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: lechpoznan.pl/fot. Lech Poznań

Lech wygrał wyścig o Letniowskiego. "Przychodzę do Poznania, by być mistrzem Polski"

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-11 16:06:40

Jeszcze kilka miesięcy temu Juliusz Letniowski był zawodnikiem trzecioligowego Bałtyku Gdynia, tymczasem teraz trafił do jednego z największych polskich klubów. 20-letni pomocnik dzięki świetnej rundzie w barwach pierwszoligowej Bytovii Bytów zapracował sobie na zainteresowanie ponad połowy ekstraklasowych klubów. Letniowski jednak od początku zdecydowany był na przenosiny do Lecha Poznań.

Jagiellonia Białystok, Miedź Legnica, Arka Gdynia, Lech Poznań i wiele innych - lista klubów zainteresowanych pozyskaniem Juliusza Letniowskiego z Bytovii Bytów była naprawdę spora. I chyba faktycznie było o kogo walczyć, bo nie codziennie 20-letni pomocnik jest motorem napędowym pierwszoligowego klubu.

Letniowski przez ostatnie pół roku w barwach Bytovii strzelił 7 goli i zanotował 3 asysty. Piłkarze i trenerzy z I ligi na Weszło wybrali go nawet największym objawieniem rundy jesiennej. My z kolei wyłoniliśmy go najlepszym zawodnikiem U-21 na pierwszoligowych boiskach, a dodatkowo znalazł się u nas w jedenastce jesieni. W rankingu najlepszych letnich transferów sklasyfikowaliśmy go z kolei na trzecim miejscu.

Trzeba przyznać, że za nim jest naprawdę świetne pół roku, których... raczej nie spodziewał się nikt. Latem trafił do bytowskiego klubu, który po odejściu Druteksu wpadł w niemałe kłopoty finansowe i skład kompletował dosyć późno. 20-latek przychodził z III ligi, gdzie w barwach Bałtyku Gdynia strzelił 10 goli w 31 meczach. Był przewidywany do gry w wyjściowym składzie bytowian, ale nie zakładano, że stanie się tak znaczącym zawodnikiem na zapleczu Ekstraklasy.

Dla Letniowskiego to będzie drugie podejście do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jest wychowankiem Lechii Gdańsk i tam też mógł dostać szansę debiutu w sezonie 2015/16. Znajdował się wówczas w szerokiej kadrze "Biało-Zielonych", lecz ostatecznie stwierdzono, że to jeszcze nie jest jego czas i występował tylko w rezerwach.

Teraz fizycznie też nie wygląda najlepiej, musi nabrać trochę masy mięśniowej, ale piłkarsko jeszcze bardziej się rozwinął. W Bytovii najczęściej występował na pozycji numer osiem, ale może grać też wyżej. - Juliusz mimo młodego wieku, zwłaszcza w ostatnim sezonie, na poziomie pierwszej ligi zaprezentował się bardzo dojrzale. Zwróciliśmy uwagę na jego przygotowanie techniczne oraz taktyczne, wielokrotnie przesądzał o losach spotkania dla własnego zespołu. W krótkim czasie stał się jednym z liderów Bytovii - powiedział Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha.

 

 

 

Letniowski z kolei nie ukrywał, że był zdeterminowany do przenosin na Bułgarską i niechętnie patrzył na inne oferty. - Podpisanie kontraktu to dla mnie spore przeżycie, Lech jest potężnym klubem. Cieszę się, że ktoś mnie tutaj dostrzegł, a ja jestem gotowy do ciężkiej pracy. Myślę, że każdy kibic Lecha liczy na mistrzostwo Polski. Z takim potencjałem jest to realne. Przychodzę tutaj, aby zostać mistrzem - mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Bez wątpienia przeskok o trzy klasy rozgrywkowe w tak krótkim czasie może okazać się dla niego szokiem. Z drugiej strony jednak, przeszedł odpowiednie przetarcie w Bytovii i z pewnością sobie w niej poradził. Ten ruch wygląda nam jeden z najciekawszych do tej pory letnich transferów. Kluby Ekstraklasy, nawet te najmocniejsze, znów zaczęły przychylnym okiem patrzeć na wyróżniających się graczy w I lidze. To bardzo pozytywny trend.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie