var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img"; function onFinishedPlaying() { $("#footerAdvert").remove(); } $(document).ready(function() { setTimeout("onFinishedPlaying()", 15000);


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Licencja dla Wisły Kraków odwieszona, a za chwilę... znów zawieszona. Tym razem ze względów finansowych

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-11 17:25:41

W piątek m.in. w sprawie Wisły Kraków obradowała Komisja Licencyjna PZPN i zdecydowano najpierw o odwieszeniu licencji z powodu niejasności właścicielskich, a po chwili... znów ją zawieszono, oczekując od klubu przedstawienia realnej prognozy finansowej. Tym samym dalej niejasna jest przyszłość "Białej Gwiazdy" w Ekstraklasie.

Spotkanie przedstawicieli Wisły Kraków z Komisją ds. Licencji PZPN trwało ponad dwie godziny. Głównym tematem obrad była zawieszona na początku stycznia licencja dla "Białej Gwiazdy" na występy w Ekstraklasie. PZPN chciał się dowiedzieć, kto jest teraz oficjalnie właścicielem Wisły, kto zasiada na stanowisku prezesa i kto zarządza klubem.

Rozmowy zakończyły się tuż przed godziną 15:00, a chwilę później z dziennikarzami spotkał się Krzysztof Rozen, przewodniczący Komisji. - Po zawieszeniu licencji skierowaliśmy pytania do klubu. Otrzymaliśmy odpowiedź na część z nich. Po analizie tych informacji i debacie w dniu dzisiejszym zdecydowaliśmy, by uchylić decyzję z 3 stycznia. Przesłanki odnośnie tej decyzji zniknęły. Otrzymaliśmy informację, kto jest właścicielem, a kto prezesem Wisły - powiedział.

Komisja nie ma jednak stuprocentowej pewności, czy Rafał Wisłocki został powołany na stanowisko zgodnie z prawem. - Zdecydowaliśmy się wszcząć postępowanie wyjaśniające odnośnie do właściciela akcji Wisła SA. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy na pewno jest nim Towarzystwo Sportowe Wisła SA. A gdyby okazało się, że nie jest, to nie mogliby powoływać władz, reprezentować klubu - przyznał szef KL. Teraz stan rzeczywisty ma stwierdzić niezależna kancelaria prawna.

Co więcej, Komisja postanowiła znów zawiesić licencję Wiśle, ale tym razem ze względu na kwestie finansowe. - Nie otrzymaliśmy bowiem wiarygodnej prognozy finansowej - przyznał Rozen. Eksperci potrzebują odpowiednich dokumentów poświadczających fakt, że krakowski klub będzie w stanie dokończyć sezon bez rosnących długów. Tę prognozę potwierdzić musi biegły rewident.

 

 

 

Wisła na wyjaśnienia ma niewiele czasu, gdyż równo za miesiąc ma rozegrać pierwszy mecz rundy wiosennej. Jeśli do tego czasu nie odzyska licencji, zostanie ukarana walkowerem, a dwa kolejne oznaczają przesunięcie drużyny na ostatnie miejsce w tabeli i degradację o dwie klasy rozgrywkowe.

Sytuacja w klubie zatem, mimo spłacenia Martina Kostala, póki co się nie poprawiła. Ratunkiem może być jednak transfer słowackiego skrzydłowego, ponieważ Krzysztof Stanowski z Weszło poinformował, że na stole w klubie leżą oferty za 22-letniego zawodnika. Wisła oczekuje za niego 250 tysięcy euro. Takie pieniądze znacznie ułatwiłyby funkcjonowanie krakowianom w najbliższych tygodniach i uwiarygodniły prognozę przed Komisją Licencyjną.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się
  • Logowanie