var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Górnik Zabrze

Dwa ciekawe transfery Górnika - podstawowy bramkarz Spartaka Trnawa oraz reprezentant Gruzji

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-11 20:02:11

Górnik Zabrze rozpoczyna swoją ofensywę na rynku transferowym. Tym razem zabrzanie nie sprowadzają młodych Polaków, a stawiają na doświadczonych graczy. Klub z Roosevelta wzmocnił podstawowy bramkarz Spartaka Trnawa oraz 19-krotny reprezentant Gruzji, Walerian Gwilia. I obaj wyglądają na bardzo solidne nabytki.

Zaraz po zatrudnieniu Artura Płatka jako koordynatora pionu sportowego i doradcy zarządu docierały informacje, że Górnik Zabrze przestanie ściągać do siebie młodych zawodników na dorobku, a postawi na doświadczenie. Sytuacja w tabeli jest bowiem trudna i zabrzanom widmo spadku zajrzało w oczy. Jasne stało się, że z tym składem personalnym wyśmienitego wyniku z poprzedniego sezonu powtórzyć się nie uda. Wręcz przeciwnie - Górnik stał się jednym z najpoważniejszych kandydatów do relegacji.

O ile w poprzednim sezonie dobrze w zabrzańskiej bramce spisywał się Tomasz Loska, o tyle teraz znacznie obniżył loty. Doszło do sytuacji, w której między słupkami zastąpił go Daniel Bielica. Loska bowiem prezentował się tak mizernie, że uznaliśmy go najsłabszym bramkarzem jesienią w lidze, wybierając do antyjedenastki rundy.

Dlatego nic dziwnego, że dostał teraz poważnego konkurenta do rywalizacji. Górnik jest kolejnym polskim klubem, który wykorzystał problemy finansowo-organizacyjne Spartaka Trnawa i sprowadził do siebie bramkarza Martina Chudego. To 29-letni golkiper, który pierwszym wyborem stał się dopiero w tym sezonie, gdy do mistrza Słowacji zawitał Radoslav Latal. Chudy bronił w spotkaniach eliminacyjnych do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy, a także w fazie grupowej tych mniej elitarnych rozgrywek. Nie opuścił żadnego spotkania, a aż trzy razy udało mu się zachować czyste konto - dwukrotnie przeciwko Anderlechtowi Bruksela oraz w meczu z Fenerbahce Stambuł.

Z dwumeczu z Legią Warszawa dał się zapamiętać z bardzo dobrej strony. Sprawiał pewne wrażenie, radził sobie także na przedpolu. Trochę jednak może dziwić fakt, że przez 9 sezonów gry w lidze słowackiej i czeskiej uzbierał tylko 106 meczów, co daje średnią niespełna 12 gier na kampanię. Nigdzie nie miał pewnego miejsca i o swoje będzie musiał walczyć także w Zabrzu, ale w starciu z Loską nie będzie na straconej pozycji.

Górnik musiał Chudego wykupić ze Spartaka, ale na pewno nie była to wielka kwota. Kontrakt podpisany został na półtora roku z opcją przedłużenia. To już czwarty zawodnik zespołu z Trnawy, który tej zimy trafił do Ekstraklasy - po Martinie Tothu i Lukasu Gressaku (Zagłębie Sosnowiec) oraz Andreju Kadlecu (Jagiellonia Białystok).

 

 

 

Nowym zawodnikiem Górnika został także Walerian Gwilia (na zdjęciu głównym), który wzmocnił jedną z najbardziej newralgicznych pozycji w zespole Marcina Brosza (choć która taką nie jest?) - środek pola. Na razie zabrzański klub tylko go wypożyczył, ale w umowie jest opcja wykupu po sezonie. To ciekawy zawodnik, którego Transfermarkt wycenia aż na 1,25 miliona euro.

Gwilia jest bowiem 19-krotnym reprezentantem Gruzji (choć grywał też w ukraińskiej młodzieżówce) i ma dopiero 24 lata. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Metaliście Charków, ale w Premier Lidze grywał dla Metalurgu Zaporoże. Stamtąd przeniósł się do FK Mińsk i szybko trafił do białoruskiego potentata, BATE Borysów. Przyczynił się znacznie do jednego mistrzostwa Białorusi, ale w następnym sezonie grywał już niewiele.

Ostatni rok spędził w FC Luzern i nie był tam może podstawowym zawodnikiem, ale i tak grywał sporo. Przez 10 miesięcy zanotował 23 ligowe spotkania, w których zdobył dwie bramki. W Lucernie najczęściej występował na pozycji numer 10, ale może grać także nieco niżej, na "ósemce".

I trzeba przyznać, że to naprawdę ciekawy zawodnik. Ze zmysłem do gry kombinacyjnej, dobry technicznie, kreatywny - w zasadzie taki, jakiego Górnikowi brakowało. Jeśli zostanie w klubie Szymon Żurkowski, z pewnością trener Brosz Gruzina będzie wystawiał wyżej, może nawet jako fałszywego napastnika.

Te dwa transfery to chyba ostateczna oznaka, że w Zabrzu doszli do wniosku, iż z samymi młodymi zawodnikami daleko nie zajadą. Z jednej strony szkoda, że nieco odchodzi się od obranej filozofii, z drugiej zaś trudno nie odnieść wrażenia, że wcześniej proporcja w drużynie z Roosevelta były zbyt zaburzone. W wielu meczach brakowało po prostu doświadczenia.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się