var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: własne

Stolarczyk: Jestem pod wrażeniem, że Wisłę ratuje legionista. Protest piłkarzy w Gdańsku. Sa Pinto: Szukam równowagi w szatni

Autor: Krystian Porębski
2019-01-19 11:30:42

W sobotniej prasie sporo informacji odnośnie Wisły Kraków, ale poza tym m.in. nieco wiadomości o kadrze, która za dwa miesiące zmierzy się z Austrią, negocjacjach w sprawie Krzysztofa Piątka oraz problemach Lechii Gdańsk. Wyselekcjonowaliśmy dla Was 30 tekstów z 5 różnych źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Przewodniczący Komisji Licencyjnej: Nie będziemy nikomu szkodzić. Chcielibyśmy, aby Wisła mogła dograć sezon do końca”

Michał Trela: Zbigniew Boniek, prezes PZPN, powiedział w Weszlo.com, że najpóźniej we wtorek 22 stycznia licencja dla Wisły Kraków zostanie odwieszona. To rzeczywiście już tylko formalność?

Krzysztof Rozen: Nie wiem, co to jest Weszło.com, nie czytam. Ale rozmawiam z prezesem Bońkiem bezpośrednio. Napływają do niego pozytywne informacje z klubu, pojawili się wiarygodni ludzie, pojawiły się nowe pieniądze, sytuacja się stabilizuje i rozumiem, dlaczego on jest optymistycznie nastawiony. W PZPN-ie jest Dział ds. Licencji Klubowych, który utrzymuje bieżący kontakt z klubami, w tym wypadku z Wisłą. To do tego Działu wpływają wszelkie dokumenty, informacje, on je kompiluje, ma swoich analityków, którzy przeglądają informacje finansowe, przygotowują raporty, przekazują nam swoje opracowania z wnioskami. By Komisja ds. Licencji Klubowych mogła odwiesić licencję Wisły, musi otrzymać wniosek z Działu ds. Licencji Klubowych.

Pan taki wniosek otrzymał?

Krzysztof Rozen: Jeszcze nie. Żeby była jasność, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna, rozmawiamy w piątek 18 stycznia rano. Do mnie też z klubu dochodzą pozytywne sygnały. W tym tygodniu ja osobiście kilka razy bezpośrednio rozmawiałem z panem Rafałem Wisłockim, który zapewniał mnie, że w Wiśle przyjęto ze zrozumieniem naszą decyzję oraz podkreślał, że pracują nad tym, by dostarczyć dokumenty, o które prosiliśmy. Wspólnie udało nam się wybrać kancelarię prawną, która przygotuje niezależną opinię na temat umowy sprzedaży, odnosząc się do tego, kto jest właścicielem akcji Wisły Kraków S.A. Przygotowywane są też informacje finansowe, które, jak rozumiem, powoli spływają do Działu ds. Licencji Klubowych. Tak jak zawsze podkreślam - nie chcemy nikomu szkodzić ani rzucać kłód pod nogi, lecz pomagać. Musimy się jednak opierać na dokumentach i faktach. Wokół klubu wytworzyła się pozytywna atmosfera, mam nadzieję, że sytuacja idzie w dobrym kierunku, ale dopiero gdy wpłynie do nas wniosek, będzie można się nim zająć.”

Więcej TUTAJ

***

„Wygodnie mu w cieniu najlepszej piłkarki świata. Rogne w Poznaniu chce zostać jak najdłużej”

„W połowie listopada jeden z asystentów trenera Olympique Lyon zaprosił Adę Hegerberg na rozmowę. – Zdradzę ci sekret, ale nie możesz nikomu powiedzieć – zaczął. – Okej, o co chodzi? – spytała zniecierpliwiona. Trener nabrał powietrza w płuca i wyjawił z uśmiechem: – Za dwa tygodnie wygrasz Złotą Piłkę!

Ada oszalała z radości i... wytrwała z tą tajemnicą jakieś dziesięć minut. Kiedy tylko znalazła się w swoim samochodzie na klubowym parkingu, zadzwoniła do matki i ojca, którzy akurat odwiedzali w Paryżu jej siostrę Andrine, zawodniczkę PSG.

Drugi telefon wykonała do Thomasa Rogne, swojego narzeczonego, zawodnika Lecha Poznań: – Byłem z niej niesamowicie dumny. To największa indywidualna nagroda, jaką można zdobyć w futbolu. Jej wielki moment – mówi nam obrońca, z którym rozmawiamy na obozie przygotowawczym we Wronkach.”

Więcej TUTAJ

***

„W Gdańsku mają dość zaległości. Piłkarze rozpoczęli protest”

„Jesienią piłkarze Piotra Stokowca pokazali klasę. Zajmują pierwsze miejsce w tabeli i mają szansę na wywalczenie pierwszego w historii klubu mistrzostwa. Niestety szefowie nie nadążają za formą sportową zespołu. Lechia znów jest w finansowych tarapatach. I to na tyle poważnych, że piłkarze zdecydowali się na rozpoczęcie protestu.

Cisza medialna

Na razie przybrał on delikatną formę, bo zawodnicy i sztab szkoleniowy odmówili rozmów z dziennikarzami. Z mediami mieli się spotkać przed czwartkowym treningiem, ale do rozmów nie doszło. Na zajęciach gracze też pojawili się z ponadgodzinnym opóźnieniem. Wcześniej rada drużyny i kilka osób ze sztabu szkoleniowego spotkali się z przedstawicielami zarządu. Tematem dyskusji były zaległości finansowe i sposób ich spłaty.

Więcej TUTAJ

***

„Komplikacje u Olivy. Miał zastąpić Piątka, a nadal pauzuje”

„Gerard Oliva miał być tym, który w Cracovii zastąpi Krzysztofa Piątka. Hiszpan dobrze prezentował się w letnim okresie przygotowawczym, a z ekstraklasą przywitał się strzelając gola w debiutanckim meczu ze Śląskiem (1:3). Trener Michał Probierz nacieszył się jednak jego obecnością tylko przez kilka tygodni. Już na początku sierpnia, w starciu z Arką (0:0) napastnik zerwał więzadła krzyżowe i stało się jasne, że w 2018 roku już sobie nie pogra. Pasy musiały reagować na rynku transferowym i w ostatnich dniach sierpnia sięgnęły po Airama Cabrerę.”

Więcej TUTAJ

***

„Witamy w ekstraklasie. Historia mówi, że Raków Częstochowa już awansował”

„Raków Częstochowa pierwszym beniaminkiem ekstraklasy sezonu 2019/20, a wraz z nim ktoś z grona Sandecja Nowy Sącz, Łódzki KS, Stal Mielec, Podbeskidzie Bielsko-Biała. Takie wskazówki dotyczące ostatecznych rozstrzygnięć w I lidze daje historia piętnastu sezonów rozgrywanych na zapleczu ekstraklasy w osiemnastozespołowym gronie.

Pierwsza piątka już utrzymana

Jako że w minionej rundzie rozegrano rekordowo dużo, bo aż 21 kolejek, jeszcze nigdy wcześniej po jesieni nie było wiadomo aż tak dużo na temat ostatecznych rozstrzygnięć. Historia 18-zespołowej I ligi pokazuje, że by mieć jakiekolwiek szanse na awans, na koniec sezonu trzeba uzbierać przynajmniej 58 punktów. Pewny awans daje zdobycie 73 oczek, jednak zwykle do zajęcia miejsca w pierwszej dwójce wystarczą 63 punkty.”

Więcej TUTAJ

***

„Korona w drodze do perfekcji. Trener Lettieri nie oszczędza zawodników”

„Na początku lat 90. poprzedniego stulecia doktor K. Anders Ericsson opublikował wyniki badań, z których wynika, że by osiągnąć światowy poziom w danej dziedzinie, wystarczy ćwiczyć przez dziesięć tysięcy godzin. Kilka lat później tę teorię podchwycił kanadyjski dziennikarz Malcolm Gladwell i dzięki jego publikacji stała się ostatnio jedną z najczęściej powtarzanych recept na osiągnięcie sukcesu.

Jeśli przeliczymy dziesięć tysięcy godzin na dni, otrzymamy 13 miesięcy, 21 dni i sześć godzin. Gino Lettieri w Kielcach jest już pół roku dłużej, ale wiadomo, że ze względu na przerwy w rozgrywkach, dni wolne i ograniczenia organizmu tak długo nie mógł pracować ze swoimi zawodnikami. Włoch robi jednak wszystko, by w trakcie zgrupowań nabijać jak najwięcej treningowych godzin.”

Więcej TUTAJ

***

„Stanowski: Sa Pinto nie ma płacone za to, by być przyjacielem wszystkich, tylko za to, by posprzątać gigantyczny bałagan”

„Czy trener Ricardo Sa Pinto jest najmilszym człowiekiem, jakiego można sobie wyobrazić? No nie, ale to już było wiadome, zanim wylądował na Okęciu. Czy wynika z tego coś nadzwyczajnego? Zupełnie nie. Są na świecie różne nieistotne fakty i zdarzenia, ale najmniej istotne jest samopoczucie piłkarzy.

Do tej pory nie natrafiłem na informację, z której wynikałoby, że Sa Pinto łamie prawo, na przykład poprzez stosowanie mobbingu. Raczej docierają do mnie wieści, że jest dość antypatycznym i skrajnie wymagającym szefem, a to – całe szczęście – nie jest zabronione. Oczywiście jestem w stanie sobie wyobrazić, że wielu zawodnikom nie odpowiadają metody Portugalczyka i nie są w stanie ze zrozumieniem patrzeć na restrykcyjny i odrobinę zwariowany regulamin kar. Jednak wtedy bardzo łatwo znaleźć wyjście z takiej sytuacji. Otóż należy iść do klubu, wjechać na pięterko, pójść do końca korytarza i po prawej stronie wstąpić do gabinetu prezesa – a następnie poinformować go o chęci rozwiązania kontraktu, na co zapewne Dariusz Mioduski z miłą chęcią przystanie. Jest to naprawdę banalne rozwiązanie, ludzie na całym świecie w ten właśnie sposób zmieniają pracę i w ten sposób uciekają przed dziwacznymi przełożonymi.”

Więcej TUTAJ

***

„W Warcie widzą możliwości. Nastolatek został wypożyczony z Lecha”

„W przeszłości ruchy transferowe między poznańskimi klubami wcale nie były takie oczywiste. Jeżeli już jakiś zawodnik trafiał z Kolejorza do Warty, przy Bułgarskiej raczej nie wiązano z nim przyszłości. Przykłady z ostatnich lat: Krystian Sanocki albo Tomasz Dejewski – najpierw wypożyczony, a potem wykupiony przez Zielonych. Obaj nie mieli szans, by zostać na dłużej w Lechu. Wypożyczenie 18-letniego Sobola to jednak inny przypadek, bo z nim Adam Nawałka wiąże spore nadzieje. Napastnik ma trafić do Warty na rok, ale latem lechici mogą skrócić wypożyczenie. W umowie został zawarty również specjalny zapis – żeby trener Kolejorza mógł kontrolować jego rozwój, Sobol czasem będzie trenował z trzecim zespołem ekstraklasy. W grę wchodzą też indywidualne zajęcia ze sztabem szkoleniowym Nawałki.

Trudno było wyobrazić sobie podobną współpracę, gdy Wartą zarządzała rodzina Pyżalskich. Wszystko zmieniło się wraz z „transferem” Tomasza Wichniarka. W październiku były szef skautingu Lecha został dyrektorem sportowym warciarzy. – Myślę, że nie chodzi o zmianę podejścia, a zwykłe relacje międzyludzkie. Po sześciu latach spędzonych w Lechu żyję z pracującymi tam ludźmi bardzo dobrze. Darzymy się sympatią i życzliwością, dlatego można poczynić ruchy, które będą korzystne dla obu stron – mówi nam Wichniarek.”

Więcej TUTAJ

***

„W końcu jest porozumienie! Imaz i Koštal jednak trafią Jagiellonii po bardzo niecodziennych negocjacjach”

„Ostateczna oferta wicemistrzów Polski to 750 tys. euro, obrońca Lukas Klemenz i półroczna pensja Łukasza Burligi (zawodnika, który jesienią grał jeszcze w Jadze, a po rozwiązaniu kontraktu, trenującego obecnie z Wisłą). Tyle zapłaci Jaga za Koštala i Imaza. W piątek wieczorem nadal nie było oficjalnego potwierdzenia, ale według naszych informacji strony się dogadały. Droga do porozumienia była długa i kręta. W całej sprawie mocno zamieszał... węgierski Ferencvaros Budapeszt.

Zrywane ustalenia

Krakowski klub potrzebuje gotówki jak tlenu. Nic więc dziwnego, że chce sprzedać swoich zawodników za jak najwyższe kwoty. W czwartek Koštal był już na Podlasiu. Biała Gwiazda zaakceptowała ofertę 350 tys. euro oraz pozyskanie w ramach transakcji Klemenza. Koštal miał przejść testy medyczne w Białymstoku. Był na nie gotowy. Pracownik Jagiellonii miał go zawieźć do szpitala na badania. Kiedy piłkarz już wchodził do podstawionego samochodu, zadzwonił do niego ktoś z Krakowa. Najprawdopodobniej dyrektor sportowy Arkadiusz Głowacki nakazał mu powrót i wznowienie treningów z drużyną Macieja Stolarczyka. 22-latek posłuchał i razem ze swoim agentem rozpoczął podróż powrotną do stolicy Małopolski. Tym samym krakowianie odrzucili pierwszą ofertę Jagi. W Białymstoku nastąpiła konsternacja, ponieważ warunki kontraktu zawodnika były już ustalone.”

Więcej TUTAJ

***

„Piątek: wolny od barier”

„Ponad sześć lat i ośmiu napastników, którzy wspólnie uciułali zaledwie 25 goli w Serie A. Głośni poprzednicy – wśród nich Alexandre Pato, Fernando Torres i Gonzalo Higuain – nie udźwignęli oczekiwań. Te opowieści i czarne przepowiednie w żadnym stopniu nie odstraszają naszego snajpera. Wręcz przeciwnie. Jeśli wyląduje w Mediolanie, zagra właśnie z numerem 9. Zero kompleksów. Świetnie! Przestańmy ciągle myśleć, że jak Polak, to gorszy. Wątpić. Dlaczego Piątek miałby przejmować się kimkolwiek przed nim?

Strach przed wyzwaniem – takie zachowanie byłoby nie w stylu Piątka, a leży w naturze ogromnej większości naszego społeczeństwa. Na tyle, na ile zdążyłem go poznać – facet nie buduje sobie w głowie żadnych barier. Przypomina mi się rozmowa, którą odbyliśmy, gdy odwiedziłem go w Genui. Był początek października, a o nim już bardzo głośno. Po siedmiu kolejkach miał 8 trafień i prowadził w klasyfikacji capocannoniere. Na Piazza Ferrari opędzaliśmy się od chętnych do zrobienia sobie zdjęcia z nowym idolem. Totalne szaleństwo – niemal każdy, który go rozpoznał, krzyżował dłonie w niby rewolwery i prosił o selfie. Chłopak, przepraszam za stwierdzenie, z jakiejś Cracovii przyjechał do jednej z najmocniejszych lig w Europie i wziął ją szturmem. Włoscy dziennikarze urządzali pielgrzymki do Dzierżoniowa, aby dowiedzieć się, z kim właściwie mają do czynienia. Powiedziałem mu wtedy, że właściwie nic by się nie stało, gdyby nie zdobył już w tym sezonie ani jednej bramki.”

Więcej TUTAJ

***

„Niezgoda potrzebuje czasu. Sa Pinto nie dał mu zagrać ani minuty w żadnym sparingu”

„Legioniści wrócili w piątek z pierwszego obozu w Portugalii. Jednym z najbardziej zmęczonych zawodników jest Jarosław Niezgoda, choć jako jedyny piłkarz z pola nie wystąpił w żadnym sparingu. Ricardo Sa Pinto dał zagrać 24 zawodnikom (drugim, który nie wyszedł na boisko, był 17-letni bramkarz Cezary Miszta), ani na minutę nie wpuścił jednak napastnika, który przez pół roku eliminowały problemy ze zdrowiem: przeszedł zabieg kardiologiczny, nie ustawał ból pleców. Z tego powodu w rundzie jesiennej wyszedł na boisko tylko raz, w ostatnim ubiegłorocznym spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec.

Decydujące zgrupowanie

– Moją kontuzję pleców trudno jest wyleczyć w stu procentach. Wiem, że czasem mogą mnie boleć. Muszę nauczyć się z tym funkcjonować, niekiedy będę musiał mieć indywidualny plan treningowy, nie zawsze będę mógł robić wszystko to, co inni zawodnicy – opowiadał po powrocie do gry najlepszy strzelec Legii poprzedniego sezonu. Miał jasny cel: – Podczas zgrupowania w Portugalii chcę przekonać trenera, że zasługuję na miejsce w pierwszym składzie – deklarował 23-latek.”

Więcej TUTAJ

***

„Ćwiąkała: Po co komu dzisiaj Galacticos?”

„Końcówka meczu Betisu z Realem. Królewscy muszą wygrać, by wskoczyć na czwarte miejsce i tracić 10 punktów do lidera. Walka o mistrzostwo układa się dramatycznie. Historia pokazuje, że właściwie już została przegrana. Santiago Solari wykazuje się jednak odwagą. Na lewej obronie, kosztem dramatycznego Marcelo, wystawia anonimowego do niedawna 22-latka. Kroosa zastępuje 20-letni Urugwajczyk, a w ataku bryluje 18-latek. Kontuzjowanego Benzemę zmienia 21-letni piłkarz z rezerw, z ławki podnosi się 19-letni debiutant, a zwycięstwo zapewnia inny 22-latek.

Polityka oparta na ściąganiu „Galacticos” to już mgliste wspomnienie czasów Zidane’a, Ronaldo czy Figo. Nawet teraz, gdy na kadrę spadła plaga kontuzji i największe gwiazdy sprawiają wrażenie nasyconych, Florentino Perez nie chce zmienić ustalonego od kilku lat kierunku. Zimowe okno transferowe? Ktokolwiek liczył na większy ruch, ma prawo czuć się rozczarowany. Ściągnięto co prawda wspomnianego 19-latka z Manchesteru City, ale na razie to by było tyle. Na rynku nie ma więcej perełek, a Real od jakiegoś czasu jest zainteresowany wyłącznie przyszłością. Od 2013 roku sprowadzono na Santiago Bernabeu 26 zawodników, których średnia wieku to 22,5 roku. Delikatnie zawyżyłby ją nawet Krzysztof Piątek, którego temat w kontekście Królewskich też jest bardzo wymowny. Perez – nie licząc promocji w stylu Thibaut Courtois – sprowadza zawodników niemal wyłącznie na dorobku.”

Więcej TUTAJ

***

„Mniej niż Żyro. Tym razem obciążenia są dozowane, by uniknąć kolejnej kontuzji”

„Rozgrzewka Pogoni przed meczem z Koroną dobiegała końca. Michał Żyro miał zbiec do szatni, pozostało mu ostatnie kopnięcie. Zaraz po nim złapał się za pachwinę. Z trybun dostrzegł to prezes klubu Jarosław Mroczek. Później opowiadał, że w tamtym momencie pomyślał: „To niemożliwe. Nie mogło mu się coś stać”. Trener Kosta Runjaic wspominał, że kiedy powiedział zespołowi o urazie pomocnika, widział jak z zawodników uchodzi energia. Podłamani Portowcy po słabym spotkaniu zremisowali 1:1. Dla 26-latka była to zapowiedź problemów.

Jesienią spośród tych, którzy w granatowo-bordowych barwach pojawili się na murawie, nikt nie zagrał w ekstraklasie mniej od Żyry. Dość napisać, że wychowanek KS Piaseczno w pierwszym zimowym sparingu z FC Hermannstadt wystąpił dłużej niż w całej rundzie. Z finalistą Pucharu Rumunii zagrał 40 minut, a w sumie w pierwszej części sezonu – 16.”

Więcej TUTAJ

***

„Rozmowy w sprawie Piątka wciąż trwają. Ogłoszenie we wtorek?”

„Wbrew licznym doniesieniom włoskich mediów Krzysztof Piątek nie został jeszcze zawodnikiem AC Milan. Z naszych informacji wynika, że rozmowy wciąż trwają, a transfer na pewno nie zostanie sfinalizowany dzisiejszego wieczoru.

Najwcześniej formalności mogłyby zostać dopięte w niedzielę, a nawet jeśli – najbardziej prawdopodobne, że kluby ogłoszą transfer 23 - letniego reprezentanta Polski we wtorek, już po poniedziałkowym spotkaniu rossonerich z Genoą.”

Więcej TUTAJ

***

„Sa Pinto: Bardzo dobrze oceniam czas spędzony w Legii. Szukam równowagi w szatni”

„Portugalski szkoleniowiec przyznał, że czuje się "bardzo, bardzo dobrze" w Polsce, a jej realia są mu bliskie. Przyznał, że nad Wisłą nie miał dotychczas dziwnych zdarzeń, które zaskoczyły go podczas pracy w innych ligach, w których szkolił piłkarzy.

"Kiedy pracowałem w Arabii Saudyjskiej w pewnym dosyć prowincjonalnym mieście pewnego dnia zamknęli mnie w supermarkecie. Niespodziewanie wszyscy wyszli na modlitwę. Zostałem sam w sklepie na pół godziny" - wspomniał Sa Pinto.

Szkoleniowiec Legii przypomniał też swój "głośny" wywiad dla belgijskiej stacji, podczas którego w emocjonalny sposób w kilku językach odpowiadał na pytania mówiącego po francusku dziennikarza. "Wiedziałem, że słynie on z poczucia humoru. Chciałem się dobrze wysłowić, a po francusku nie miałem z nim szans. Do dziś mam z nim jednak dobre relacje" - dodał.”

Więcej TUTAJ

***

„Żadna z przedsezonowych obaw się nie potwierdziła. W Bundeslidze szykuje się najciekawsza wiosna od lat!”

„Przed ostatnią kolejką sezonu trzy drużyny miały szansę na mistrzostwo. Dwie z nich mierzyły się ze sobą na zakończenie rozgrywek w bezpośrednim starciu i nasłuchiwały tego, co się dzieje kilkaset kilometrów dalej. Lider z Wolfsburga nie pozostawił jednak wątpliwości i po golach Edina Džeko, Grafite, Zvjezdana Misimovicia oraz samobójczym Sebastiana Prödla rozbił Werder Brema i pierwszy raz w historii sięgnął po mistrzostwo Niemiec. Bayern, który równolegle ograł u siebie Stuttgart, musiał się zadowolić tylko wicemistrzostwem.

Za kilka miesięcy minie równo dziesięć lat, odkąd Bundesliga przeżywała walkę o mistrzostwo Niemiec do ostatniej kolejki. Później już zawsze mistrz bezlitośnie dystansował konkurencję. I nie tylko ten z Monachium. Gdy Borussia Dortmund Jürgena Kloppa wygrywała ligę, też robiła to zdecydowanie, zapewniając sobie tytuły na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Rozpoczęta w piątek wiosna w Bundeslidze daje nadzieję, na walkę o tytuł do ostatnich sekund.”

Więcej TUTAJ

***

„SPORT”

„Żurkowski za Piątka?!”

„Informację o tym, że młodzieżowy reprezentant Polski może trafić z Górnika do klubu z Ligurii podał włoski Sky Sports. Genoa zachęcona tym, jak dobry interes zrobiła z Krzysztofem Piątkiem, którego latem kupiła z Cracovii za 4 miliony euro, a teraz sprzedaje z dziesięciokrotnym przebiciem do AC Milan, dalej zamierza inwestować w obiecujących zawodników znad Wisły. Kolejnym ma być właśnie Żurkowski.

Wielkie zainteresowanie

O tym, że 21-latek może trafić na Półwysep Apeniński mówiło się już rok temu. Po świetnym w jego wykonaniu 2017 roku, kiedy to okazał się odkryciem na polskich boiskach i znalazł się w gronie 50 największych europejskich talentów wybranych przez UEFA, parol na „Zupę” zagięła Fiorentina, która słynie z tego, że potrafi wyłuskać zdolnych zawodników z naszej części Europy. Włoskie portale zastanawiały się czy Żurkowski będzie kolejną perłą w talii Pantaleo Corvino, który wcześniej sprowadził do „Violi” takich graczy, jak Zdravko Kuzmanović, Stevan Jovetić, Artur Boruc czy Adrian Mutu.”

Więcej TUTAJ

***

„Solidne wzmocnienie Gieksy”

„Czeskiego obrońcy nie trzeba specjalnie przedstawiać. Jest świetnie znany z ligowych boisk w naszym kraju. Ten były defensor Slavii Praga i Slovana Liberec pojawił się u nas w 2013 roku. Przez pięć lat grał w Koronie. W kieleckim klubie zaliczył 133 ekstraklasowe gry, w których zdobył osiem bramek. Był podporą i kapitanem jedenastki ze świętokrzyskiego. Latem pożegnał się jednak z Koroną. Jego umowa z kielczanami wygasła i obie strony postanowiły się rozstać.

Na Cyprze nie grał

Dejmek miał kilka propozycji z innych polskich klubów, ostatecznie jednak zdecydował się na podpisanie kontraktu z cypryjskim klubem Pafos FC. Pobyt Wyspie Afrodyty nie był jednak dla niego specjalnie udany. W pierwszej części sezonu zaliczył zaledwie cztery ligowe gry w cypryjskiej ekstraklasie. Z tych meczów tylko dwa rozegrał w pełnym wymiarze czasowym, jeden we wrześniu, drugi na początku grudnia. Teraz, po niewiele pół roku zdecydował się na powrót do Polski. Ma pomóc GKS Katowice w utrzymaniu się na zapleczu ekstraklasy.”

Więcej TUTAJ

***

„Manuel Junco: W Wiśle brakowało nawet na benzynę i długopis”

„Mateusz Miga: Śledził pan ostatnie wydarzenia związane z Wisłą?

Manuel Junco: – Oczywiście. Od czerwca cały czas śledzę w prasie wszystko co jest związane z Wisłą, począwszy od ruchów w letnim okienku transferowym, aż do nieudanej sprzedaży klubu. Szczerze mówiąc, czytając o problemach finansowych klubu miałem swoiste odczucie deja vu, ponieważ przychodząc do klubu w październiku 2016 roku zastałem bardzo podobną sytuację do października 2018 roku. Różnice są dwie. W 2016 nie miałem już możliwości na ruchy transferowe i sprzedaż zawodników, którzy mogliby zapewnić przychód Wiśle, bo zostałem zatrudniony, gdy okienko było już zamknięte. Po drugie, drużyna była na ostatnim miejscu w tabeli, wygrała tylko jeden mecz, a za sobą miała siedem porażek z rzędu, przegrywała choćby ze Śląskiem u siebie 1:5. Rozegrano już 25 procent sezonu, a drużyna miała 3 punkty i była ostatnia… Zewsząd słyszałem, że w grudniu 2016 Wisła będzie bankrutem i zniknie.”

Więcej TUTAJ

***

„Jaga rozbiera Wisłę. Za żywą gotówkę”

„Losy transferu ważyły się w czwartek i w piątek. Jako pierwszy do Jagielloni mógł trafić Kostal. Słowacki skrzydłowy już wczoraj ruszył w drogę do Białegostoku, by przejść badania medyczne. Zanim pojawił się w gabinecie lekarza otrzymał sygnał, by wrócić do Krakowa.

Kostal był nieco zdezorientowany, podobnie jego agent Pavol Juhas. – Nie wiem, skąd ta decyzja, ale myślę, że sprawa transferu rozstrzygnie się jeszcze dzisiaj – mówił nam Juhas w piątkowe południe.

Okazało się, że Jagiellonia chce wziąć z Wisły także Jesusa Imaza, a porozumienie zostało osiągnięte dość szybko. Wisła otrzyma za transfer tej dwójki około 2,8 miliona złotych. Dla klubu pogrążonego w kryzysie finansowym te pieniądze to prawdziwy ratunek.”

Więcej TUTAJ

***

„Stare grzechy pierwszoligowca”

„Dwa dni przed terminem sparingowego meczu z GKS-em Jastrzębie oficjalna strona Piasta Gliwice poinformowała, że „spotkanie będzie miało charakter zamknięty i wstęp na obiekt – na podstawie ważnej legitymacji prasowej lub akredytacji na mecze Piasta na sezon 2018/2019 – będą mieli jedynie przedstawiciele mediów”. Wejścia na boisko w Rybniku-Kamieniu pilnowało dwóch ochroniarzy, ale każdy chętny obejrzenia w akcji piłkarzy kibic swobodnie wszedł na obiekt. Wśród kibiców był miedzy innymi napastnik jastrzębian Kamil Adamek, któremu dokucza ból w kolanie.”

Więcej TUTAJ

***

„Skrobacz: Irytujące błędy”

„Bogdan NATHER: Jakie największe zastrzeżenia ma pan do gry swoich zawodników w sparingu z Piastem?

Jarosław SKROBACZ: – A jak pan myśli? Obie bramki znowu straciliśmy po stałych fragmentach gry, jedną znowu na początku meczu, co już jest denerwujące. Mówimy o tym zawodnikom cały czas, uczulamy, jak powinni się zachowywać i… nic. Nie uczymy się na własnych błędach, nie wyciągamy wniosków i to najbardziej boli. Seryjnie popełniane błędy w takich sytuacjach naprawdę są bardzo irytujące.”

Więcej TUTAJ

***

„Bez obawy, jesteśmy zahartowani”

„Niewiele ponad dwa miesiące pozostały do spotkania reprezentacji Polski z Austrią w Wiedniu, które zainauguruje zmagania biało-czerwonych w eliminacjach Euro 2020. Nic zatem dziwnego, że Jerzy Brzęczek i sztab kadry pracuje na pełnych obrotach.

Mimo że upłynęło dopiero 18 dni 2019 roku, po przerwie świąteczno-sylwestrowej Jerzy Brzęczek zdążył już odwiedzić kadrowiczów w Hiszpanii oraz Niemczech. I to nie tylko obecnych, bo rozmawiał także z Łukaszem Piszczkiem. Dziś selekcjoner wylatuje do Francji, aby obejrzeć w akcji – ale też spotkać się i podyskutować – z Kamilem Glikiem.”

Więcej TUTAJ

***

„Z klubów powiało optymizmem”

„Już tylko 62 dni pozostały do spotkania reprezentacji Polski z Austrią, które zainauguruje zmagania biało-czerwonych w eliminacjach Euro 2020. Czy kibice powinni oczekiwać na mecz w Wiedniu z niepokojem?

– Mundial nie wyszedł naszej drużynie w równym stopniu, jak późniejsze występy w Lidze Narodów. Rywale w obu tych rozgrywkach okazali się zbyt silni dla biało-czerwonych, taka jest po prostu prawda. Tyle że teraz – przy całym szacunku dla Austriaków i innych naszych grupowych przeciwników – skala trudności będzie dla biało-czerwonych inna. To znaczy niższa – przekonuje [Tomasz Sokołowski], były reprezentant Polski, gracz m.in. Stomilu Olsztyn, Legii Warszawa i Ruchu Chorzów. – A trzeba także wziąć poprawkę na fakt, że na gorszy – nawet zdecydowanie – okres reprezentacji złożyła się także kiepska sytuacja w klubach kilku znaczących reprezentantów, która skutkowała znaczącym spadkiem formy. Dziś generalnie sytuacja kadrowiczów – zdrowotna, ale także sportowa – jest lepsza. Dlatego jestem optymistą.”

Więcej TUTAJ

***

„Siemaszko: Karty są po mojej stronie”

„Gdy latem wrócił pan do Zagłębia Lubin po okresie rocznego wypożyczenia spędzonym w Stomilu Olsztyn, powiedział pan, że na Warmię przyjechał pan jako Arturek, a wyjechał – już jako Artur. Kto zatem teraz zameldował się w Tychach?

Artur SIEMASZKO: – Mam nadzieję, że nieudana runda w Lubinie nie będzie równoznaczna z tym, że wracamy do Arturka. Mimo że w Zagłębiu nie dostawałem szans grania, robiłem swoje i ciężko pracowałem. Efekty mają przyjść wkrótce. Wierzę, że wiosna będzie udana zarówno dla mnie, jak i dla GKS-u.

Sporo mówiło się o problemach zdrowotnych, z jakimi zmagał się pan na początku tego sezonu. A zatem?

Artur SIEMASZKO: – Miałem zapalenie spojenia łonowego. W Stomilu zaczęło mi to doskwierać, gdy do końca sezonu zostało osiem kolejek. Raz, że trudno było wtedy o dokładną diagnozę, a dwa – i tak ciężko byłoby mi zostawić drużynę. Jestem z Olsztyna, było to dla mnie megaważne, aby klub z mojego miasta się utrzymał. Nie będę opowiadał bajek – po prostu, Stomil jest w moim sercu i zawsze będę mówił o nim dobrze. Teraz jednak jestem w Tychach. Oby okazały się moim drugim domem. A co do kontuzji… Z treningów wyłączony nie byłem. W Stomilu grałem z bólem. Potem były wakacje, jeszcze trochę w Lubinie się z tym pomęczyłem, ale powzmacniałem się na siłowni. Zrobiłem to z głową. Bardzo dużo stabilizacji, pracy nad mięśniami głębokimi – to zaprocentowało, bo przestałem czuć ból.”

Więcej TUTAJ

***

„GAZETA WYBORCZA”

„Lechia nie zapłaciła Zagłębiu Lubin ekwiwalentu za Jarosława Kubickiego. Sprawa zgłoszona do komisji licencyjnej”

„Zagłębie Lubin poinformowało, że Lechia wciąż nie zapłaciła ekwiwalentu za Jarosława Kubickiego, który wzmocnił gdański zespół przed obecnym sezonem. Sprawa została skierowana do Komisji ds. Licencji Klubowych.

W czwartek piłkarze Lechii zaprotestowali przeciwko ciągłym opóźnieniom z wypłatami. Poślizgi z tym związane są właściwie od zawsze, ale ostatnio został naruszony harmonogram spłaty zadłużenia, dlatego drużyna (zarówno sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy) postanowili, że do odwołania wstrzymują rozmowy z przedstawicielami mediów.”

Więcej TUTAJ

***

„Solidne transfery Śląska: Mączyński i Musonda nowymi piłkarzami wrocławskiego klubu”

„W niedzielę piłkarze Śląska wylatują na 10-dniowe zgrupowanie do Turcji. Tuż przed wyjazdem klub sfinalizował transfery byłego kadrowicza Krzysztofa Mączyńskiego oraz reprezentanta Zambii Lubambo Musondy.

Czeski trener Witezslaw Lawiczka otrzymał zapewnienie od szefów klubu, że transfery nowych graczy będą przeprowadzone przed wyjazdem na zagraniczne zgrupowanie. I wygląda na to, że słowa dotrzymają.

Środkowy pomocnik Krzysztof Mączyński i dynamiczny skrzydłowy Lubambo Musonda to piłkarze, którzy wzmocnią teraz Śląsk. Obaj zawodnicy już od dłuższego czasu mieli uzgodnione warunki kontraktów z wrocławskim klubem. Śląsk czekał tylko na ostateczne potwierdzenie transakcji ze strony samych piłkarzy.

Więcej TUTAJ

***

„Łukasz Bejger z Lecha Poznań podpisze profesjonalny kontrakt z Manchesterem United”

„Tydzień temu Łukasz Bejger skończył 17 lat. Opuścił Akademię Lecha Poznań i jako pierwszy Polak od czasów Tomasza Kuszczaka podpisze w sobotę profesjonalny kontrakt z Manchesterem United. Poinformował o tym na Facebooku.

Młody gracz Lecha Poznań napisał na Facebooku pełen entuzjazmu: „Jutro podpisze z Manchesterem United profesjonalny kontrakt na 3,5 roku. Chcę podziękować moim kochanym rodzicom i całej rodzinie, bo bez was by mnie tu nie było naprawdę. Chcę również podziękować KS Piłkarz Golub-Dobrzyń za szkolenie mnie przez kilka lat. Nigdy nie zapomnę, skąd jestem! Należą się podziękowania mojemu ukochanemu polskiemu klubowi Lechowi Poznań, trenerom i chłopakom z drużyny. Była to czysta przyjemność w tych klubach pracować. Teraz czas na angielskiego giganta. Wierzę w siebie i moje umiejętności i wiem ze dam radę”

Więcej TUTAJ

***

„SUPER EXPRESS”

„Trener Maciej Stolarczyk o Bogusławie Leśnodorskim: Jestem pod wrażeniem, że Wisłę ratuje legionista”

"Super Express": Myślał pan o odejściu z Wisły, po tym jak klub został sprzedany przebierańcom z zagranicy i stał się obiektem żartów i śmiechu?

Maciej Stolarczyk: Nie. To byłby zły sygnał dla piłkarzy. Po fiasku rozmów z człowiekiem z Kambodży było źle, ale gdy pojawiło się pozytywne myślenie i działania pana Rafała Wisłockiego, Bogusława Leśnodorskiego oraz Jarosława Królewskiego, to uwierzyłem w scenariusz, jaki zaczęli tworzyć.

- Chyba należy docenić pomoc byłego prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego...

- Jestem mile zaskoczony postawą pana Leśnodorskiego. Na początku swoich działań w Wiśle zaznaczył wyraźnie, że jest fanem Legii, ale docenia historię Wisły i chce jej pomóc. To pokazuję klasę człowieka. Zobaczymy jak wszystko się skończy, ale przypływ nowej energii, jaka dotarła do klubu od tych osób, jest bardzo optymistyczny.”

Więcej TUTAJ

***

„POLSKA THE TIMES”

„Ricardo Sa Pinto po pierwszym obozie w Portugalii: Priorytetem było przygotowanie fizyczne”

„- Priorytetem było przygotowanie fizyczne. Bardzo cieszę się z progresu zespołu, koncentracji zawodników i wykonania wymagających planów, jakie nakreśliliśmy - powiedział trener Legii Ricardo Sa Pinto na koniec pierwszego obozu przygotowawczego w portugalskiej Troi.”

Więcej TUTAJ
 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się