var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: własne

W przerwie: Roman Imielski, Radosław Leniarski - “Najważniejszy mecz Kremla”, czyli o Rosji przed mundialem

Autor: Andrzej Cała
2019-01-20 10:00:18

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Trzeci styczniowy odcinek poświęcimy na pozycję, która… piłkarską jest tak naprawdę na ostatnim miejscu.

Roman Imielski, Radosław Leniarski - Najważniejszy mecz Kremla (Agora)

Jedną z najważniejszych wartości książek jest dla mnie to, że nawet jeśli odnoszą się do konkretnego wydarzenia, które już za nami (czasem to nawet hen hen za nami), nic nie tracą na wartości i wraca się do nich z przyjemnością. Pozycja dwóch cenionych dziennikarzy ukazała się co prawda przed rosyjskim mundialem, ale przyznam bez bicia - w natłoku premier w tamtym okresie - nie zdążyłem wówczas przejść przez całość i zostawiłem lekturę na później.

Okazało się to bardzo dobrą decyzją. “Najważniejszy mecz Kremla” to bowiem rzecz, w której piłka nożna i wspomniane Mistrzostwa Świata są tak naprawdę tylko tłem. Stanowią punkt wyjścia do opowieści o współczesnej Rosji, a nie opowiadań na temat piłkarzy, taktyk, historii futbolu za naszą wschodnią granicą czy wąsów trenera Stanisława Czerczesowa. Sięgając po książkę teraz nic a nic nie stracicie, a wprost przeciwnie - pewne kwestie można odnieść do wydarzeń sprzed pół roku i spojrzeć na nie z innego punktu widzenia.

Sznyt reportaży “Gazety Wyborczej” zachowany

Różnie można oceniać dziennikarzy “GW”, gdy piszą o środowisku kibicowskim, natomiast nikt nie powinien jakkolwiek podważać, że reportaże w tym dzienniku od zawsze stoją na doskonałym poziomie. Nic więc dziwnego, że gdy dwóch jej dziennikarzy podjęło się opowieści o Rosji właśnie w formie zbioru tekstów o tematyce społeczno-polityczno-sportowej, mamy do czynienia z perełką.

Zachwyca mnogość wątków, ale i przenikliwość autorów. Oni nie dotykają tematów, nie prześlizgują się przez nie, tylko wgryzają z pełną mocą. Niezależnie czy chodzi o kwestie korupcyjne, tak te powiązane z FIFA czy MKOL, jak i tym problemem w samej Rosji, czy też oligarchami - oczywiście Roman Abramowicz jest jednym z bohaterów, czy zwyczajnym, codziennym życiem mieszkańców tego kraju. To historia znanej Nadieżdy Tołokonnikowej, frontmanki zespołu Pussy Riot (a w zasadzie ruchu, bo to znacznie więcej niż muzyczne zjawisko), która za teledysk do piosenki wymierzonej przeciw Putinowi, wylądowała w łagrze.

To wreszcie kilkaset zdań o szprycowaniu. O tym, jak często sport w Rosji jest pompowany chemią. Ceną medali bywa zdrowie sportowców. Czasem ich życie. Ot, ofiary na drodze do obrazu kraju, który musi we wszystkim być najlepszy… Tyle że na szczęście nie zawsze uchodzi to mocodawcom na sucho, czego efektem był brak reprezentacji Rosji na ostatnich Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.

Kontrowersji nie brakuje - o tej książce można dyskutować

Jeszcze jedna zaleta każdej lektury, która w swoim zamierzeniu ma przetrwać dłużej niż załóżmy miesiąc czy też jedno przeczytanie, polega na tym, że chce się o niej rozmawiać, wymieniać opinie, obserwacje. I “Najważniejszy mecz Kremla” bez wątpienia tę cechę posiada.

Oczywiście to w głównej mierze zasługa głównego bohatera, czyli Rosji - kraju miliona skrajności, dziwów, niezwykłej historii. Ze spojrzeniem autorów na ten kraj nie zawsze można się zgadzać, ale na pewno warto je poznać. Np. niezwykle interesujący, znany wcześniej chociażby z serialu “Homeland”, temat fabryki trolli w Petersburgu, którą prowadzi kucharz wielbiony niegdyś przez Putina. To w tym miejscu powstają co dzień setki fake newsów, które przygotowują starannie wyselekcjonowani ochotnicy. Za sprawą konkretnych algorytmów oraz “prikazów” z góry, są w stanie w ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut zasiać niezwykły szum w wielu niezwykle istotnych mediach całego świata.

Autorzy próbują znaleźć odpowiedź na to, które miasto jest sportową stolicą Rosji, sięgają również po wątki historyczne. Operują konkretnymi faktami, a cytując zwykłych mieszkańców kraju starają się nam zarysować jej obraz od środka, bez narzucania własnego zdania.

Na plusa zasługuje też oprawa graficzna. Od efektownej okładki, przez dobrze dobrane zdjęcia, mamy do czynienia z produktem przygotowanym naprawdę godnie. I podkreślę jeszcze raz, bo warto - produkt nic nie tracący ze swojej klasy pół roku po Mistrzostwach Świata. Świetna robota, którą po prostu się pochłania, wyciągając coś ciekawego z każdego wątku, pojedynczych akapitów. Murowana piątka!

Nasza ocena (1-6): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się