var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Monaco przyznaje się do błędów. Leonardo Jardim wraca, aby uratować zespół przed spadkiem

Autor: Paweł Łopienski
2019-01-26 16:00:25

Stało się. Leonardo Jardim zastąpi na stanowisku trenera Thierry’ego Henry’ego i po ponad trzymiesięcznej przerwie powróci do AS Monaco. Pracę rozpocznie w niedzielę, a zadanie ma nie do pozazdroszczenia: w kilka miesięcy musi odmienić grę zespołu i zdołać utrzymać klub z Księstwa w Ligue 1.

7 października ubiegłego roku. AS Monaco w dziewiątej kolejce Ligue 1 ponosi piątą porażkę i spada na osiemnaste miejsce w tabeli. W lidze klub zdołał wygrać tylko w pierwszej kolejce z FC Nantes, następne trzy punkty zdobył ponad trzy miesiące później, gdy piłkarze wicemistrza kraju okazali się lepsi od SM Caen. Mimo że Wadim Wasiljew przekonywał o bezgranicznym wsparciu i zaufaniu do obecnego szkoleniowca to cierpliwość się skończyła i zdecydowano się pożegnać Portugalczyka, który prowadził klub z Księstwa od lata 2014 roku. W tym czasie zdołał sensacyjnie pokonać Paris Saint-Germain w lidze i zdobyć tytuł mistrza Francji oraz w tym samym sezonie zagrać w półfinale Ligi Mistrzów.

Szkoleniowiec został zastąpiony przez legendę francuskiego futbolu, ale kompletnego nowicjusza w roli trenera, czyli Thierry’ego Henry’ego. Jak się można było spodziewać, przygoda 41-letniego Francuza nie układała się najlepiej i nie zaobserwowaliśmy podobieństw do przygody Zinedine’a Zidane’a w Realu Madryt, który przebojem wygrał wszystkie możliwe trofea, jakie można było zdobyć w piłce klubowej. Włodarze AS Monaco dali nowemu szkoleniowcowi ponad trzy miesiące pracy, jednak różne okoliczności przyczyniły się do przedwczesnego rozwiązania umowy.

O Leonardo Jardimie mówiło się wiele po tym, gdy przestał pełnić obowiązki pierwszego trenera monakijczyków. Widziano go w zespołach występujących obecnie w Premier League, pojawiał się również w mediach społecznościowych w ankietach dotyczących potencjalnych trenerów mogących zastąpić Julena Lopeteguiego w zespole „Królewskich”. Poza tym miał konkretne propozycje z chińskiej ligi. Wydawało się przesądzone, że obejmie Dalian Yifang, który w poprzednim sezonie prowadził Bernd Schuster i w barwach którego występuje Yannick Carrasco czy Nico Gaitan. W ostatnich dniach pojawiła się również plotka, że mógłby zastąpić Bruno Genesio na stanowisku trenera Olympique’u Lyon.

- Jestem pewien, że zamierzam trenować kolejną francuską drużynę. We Francji, oprócz Monaco, istnieją dwa lub trzy duże kluby, może cztery, które mogą znaleźć się na szczycie tabeli. Oczywiście, że lubię te zespoły - powiedział Jardim w rozmowie z „L’Equipe”.

44-latek nie wykluczał, że w przyszłości powróci do klubu z Księstwa, jednak z pewnością nie mógł się spodziewać, że nastąpi to zaledwie kilka dni po wypowiedzeniu tych słów. Dzień po informacji o zawieszeniu Henry’ego w obowiązkach pierwszego trenera, klub poinformował, że ma już jego następcę. Włodarze zdecydowali, że najbardziej odpowiednią osobą do walki o utrzymanie w Ligue 1 będzie Leonardo Jardim, który z Monaco pożegnał się ponad trzy miesiące temu.

Nie ma wątpliwości, że w ostatnim czasie klub podjął złe decyzje. Zatrudnienie Henry’ego zakończyło się jedną wielką porażką i zamiast poprawy gry oraz lepszej sytuacji w lidze byliśmy świadkami kolejnego regresu i miejsca w strefie spadkowej. Co warte do odnotowania, w oficjalnym oświadczeniu Monaco, Wadim Wasiljew przyznaje się do popełnienia błędów podczas letniego okna transferowego oraz do tego, że Henry powinien dostać więcej czasu. Wspomina również o niewłaściwym pożegnaniu z Leonardo Jardimem.

- Henry jest legendą piłki nożnej, ale splot nieszczęśliwych okoliczności utrudnił mu szybkie i skuteczne wyprowadzenie zespołu z kryzysu. Dziękuję Thierry'emu za podjęcie wyzwania i próbę prowadzenia drużyny w tak trudnym okresie. Prawdopodobnie z czasem zrealizowałby plan, ale nie mogliśmy czekać. Właśnie dlatego podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy - czytamy w oświadczeniu. - Musimy poinformować, że podczas letniego okna transferowego sprzedaliśmy zbyt wielu kluczowych zawodników i mimo znaczących transferów, błędy zostały popełnione, z całym szacunkiem do zastępców. To nie pozwoliło na stworzenie nowej drużyny, która będzie w stanie rywalizować na najwyższym poziomie. Decyzja o zwolnieniu Leonardo Jardima też okazała się przedwczesna - powiedział Wadim Wasiljew, wiceprezydent AS Monaco, który przyznał, że ponosi pełną odpowiedzialność za to, co działo się w klubie przez ostatnie miesiące.

Takiej postawy nie widzimy na co dzień, lecz trzeba przyznać, że takie wyjaśnienia należały się przede wszystkim kibicom monakijczyków. Po raz kolejny muszą oni w ciągu kilkunastu lat przeżywać skrajne emocje związane z postawą zespołu w ligowych rozgrywkach. Monaco nie ma już czasu, więc w walce o utrzymanie postawiło na szkoleniowca, który wyprowadził klub z zaplecza francuskiej ekstraklasy oraz wygrał z nim mistrzostwo kraju. Akcja ratowania zespołu może zakończyć się powodzeniem. Jednak o ewentualnym otwieraniu szampana zapewne nie będzie mowy aż do ostatniej kolejki.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się