var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Mówiło się o Valenciennes, jest... GKS Katowice. Arkadiusz Jędrych wraca pod skrzydła Dariusza Dudka

Autor: Bartosz Adamski
2019-01-29 20:37:36

Krótka i raczej nieudana była przygoda Arkadiusza Jędrycha z Ekstraklasą. 26-letni środkowy obrońca przez pół roku zagrał w niej 17 meczów w barwach Zagłębia Sosnowiec, ale te udane można policzyć na palcach jednej ręki. Razem z Piotrem Polczakiem byli raczej powodem do kpin, niż do zachwytów, choć... Jędrychem rzekomo interesowało się nawet francuskie Valenciennes.

Gdy Zagłębie Sosnowiec rozpoczynało latem walkę w Ekstraklasie, podstawowym środkowym obrońcą beniaminka był Arkadiusz Jędrych. I o ile Piotr Polczak od początku rozgrywek prezentował się bardzo słabo, o tyle jego partner wcale nie wyglądał źle. Mniej więcej od meczu ze Śląskiem Wrocław Jędrych zaczął jednak równać do poziomu swojego kolegi z defensywy i koniec końców jego średnia not u nas za 16 spotkań wyniosła zaledwie 2,03, co sytuuje go wśród najgorszych obrońców ligi.

Co jednak ciekawe, w grudniu Janekx89 na portalu zagranie.com poinformował, że na ostatnim meczu ligowym z Legią Warszawa 26-letniego stopera mają obserwować przedstawiciele drugoligowego francuskiego Valenciennes, którzy podobno byli poważnie zainteresowani jego pozyskaniem. Problem jednak w tym, że... Jędrych w tym meczu wszedł dopiero w doliczonym czasie gry. Jeśli więc Francuzi faktycznie pojawili się przy Kresowej, musieli wracać do siebie bardzo niezadowoleni.

Minął trochę ponad miesiąc i Jędrych zamiast wylądować na północy Francji, znalazł się na południu Polski, konkretnie w Katowicach. Różnica w poziomie zatem ogromna - wprawdzie w Valenciennes także walczyłby o utrzymanie, ale jednak francuska druga liga jest od polskiej drugiej klasy rozgrywkowej po prostu znacznie lepsza.

 

 

 

Takiemu wyborowi urodzonego w Pruszkowie zawodnika nie ma się co jednak specjalnie dziwić. U trenera Valdasa Ivanauskasa nie miał już tak pewnego miejsca jak za kadencji Dariusza Dudka, dlatego postanowił odejść, tym bardziej, że Zagłębie pozyskało Martina Totha i Lukasa Gressaka, którzy mogą występować na środku defensywy. Najpewniej byłby zatem skazany na ławkę rezerwowych.

W GieKSie wraca pod skrzydła Dariusza Dudka i jak na warunki I ligi, jest to bardzo ciekawy transfer. Jędrych w sezonie, gdy sosnowiczanie awansowali do Ekstraklasy, był podstawowym zawodnikiem i generalnie chwalono go za występy. W Ekstraklasie raczej się nie sprawdził, ale poziom niżej powinien być naprawdę wartościowym wzmocnieniem, zwłaszcza że dobrze zna się z trenerem i wie, że ten mu zaufa.

Sytuacja GKS-u Katowice w tabeli jest bardzo trudna, bo zespół zamiast walczyć o awans do elity, znalazł się po jesieni w strefie spadkowej. Kompletowanie składu przed wiosenną walką o utrzymanie Dudek zaczął od ściągnięcia obrońców i zapewne zarówno Jędrych, jak i Radek Dejmek przygotowywani są do gry w pierwszym składzie. Swoją drogą, na pierwszoligowe warunki ta potencjalna para na papierze wygląda naprawdę nieźle.

Pytanie tylko, czy nie będzie znów powtórki z jesieni, gdy katowiczanie naściągali uznanych nazwisk jak Mariusz Pawełek, Jakub Wawrzyniak, Arkadiusz Woźniak, Grzegorz Piesio czy nawet Bartosz Śpiączka, a prezentowali się jeszcze gorzej niż jesienią. Teraz przy Bukowej pozyskują generalnie młodszych zawodników, ale też szukają wśród odpadów z Ekstraklasy. Ostatnio to nie wyszło, a obecnie margines błędu jest bardzo niewielki.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się