var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: htafc.com

ESA: Młodzieżowy reprezentant Niemiec w Płocku? Górnik chce obrońcę Hajduka. Mąż Sarapaty: Wisła zalega pieniądze mojej żonie

Autor: Bartosz Adamski
2019-02-05 02:53:51

Wisła Płock zabiega o pozyskanie młodzieżowego reprezentanta Niemiec, który obecnie jest zawodnikiem klubu z Premier League. Górnik Zabrze z kolei w poniedziałek miał sfinalizować kolejne transfery, ale nie doszły one do skutku. Być może nowym wzmocnieniem zostanie austriacki stoper z chorwackim paszportem. Do Śląska Wrocław z Legii Warszawa na wypożyczenie przeniesie się natomiast Mateusz Hołownia. Mąż Marzeny Sarapaty udzielił wywiadu Onetowi, w którym mówi m.in. że nagonka na jego żonę jest jawnym nawoływaniem do przemocy.

"Młodzieżowy reprezentant Niemiec trafi do Wisły Płock?"

Jak donosi na Twitterze Tomasz Włodarczyk z Przeglądu Sportowego, Wisła Płock zabiega o wypożyczenie Abdelhamida Sabiriego z Huddersfield. To 22-letni Niemiec, który jest młodzieżowym reprezentantem swojego kraju. Wystąpił trzykrotnie w niedawnych eliminacjach do mistrzostw Europy U-21. W tym sezonie dwa razy pojawił się na boisku w Premier League.

 

 

 

Źródło: Twitter

***

"Austriacki obrońca zagra w Górniku?"

Austriacki stoper Stipe Vucur może trafić do Górnika Zabrze - przekazał na Twitterze Leszek Błażyński z Przeglądu Sportowego. Vucur obecnie jest zawodnikiem Hajduka Split, do którego przeniósł się latem z 1.FC Kaiserslautern.

Górnik w dalszym ciągu negocjuje także z Adamem Orn Arnarsonem oraz Ishmaelem Baidoo.

 

 

 

Źródło: Twitter

***

"Hołownia zostanie wypożyczony do Śląska"

Jak poinformował Marcin Torz z Super Expressu, Mateusz Hołownia zostanie wypożyczony na półtora roku z Legii Warszawa do Śląska Wrocław. WKS nie będzie miał prawa pierwokupu.

 

 

 

Źródło: Twitter

***

"Mąż Sarapaty: Wisła zalega jeszcze mojej żonie pieniądze"

Mąż Marzeny Sarapaty, Robert Czekaj, porozmawiał z portalem Onet.pl. Twierdzi m.in., że... Wisła Kraków zalega pieniądze jego żonie.

"Z pieniędzmi wypłaconymi mojej żonie nie jest do końca tak, jak się mówi. Ostatni przelew pokrywał jedynie VAT od wystawionych Wiśle faktur. Jestem pewien, że w grudniu nie wzięłaby żadnych pieniędzy, gdyby nie VAT, który musiała pokryć. Część pieniędzy wciąż jest niewypłacona. Z tego, co wiem, Wisła zalega między 60 a 70 tys. zł. Jeżeli ktoś zarabiał, prowadząc działalność biznesową i generując miesięcznie określony dochód, to na kolejnym stanowisku nie chce zarabiać mniej. Taka zresztą była umowa, że jeśli moja żona ma zostać prezesem Wisły, jej stawka zostanie wyrównana w przypadku, gdy nie będzie w stanie prowadzić działalności radcowskiej.

Mnóstwo informacji jest niesprawdzonych. To, co się dzieje na Twitterze, to jawne nawoływanie do przemocy. Słyszę na przykład, że Andrzej Iwan mówi o uprzykrzaniu życia mojej żonie, a za nim idą kolejni. Na przykładzie Gdańska widzieliśmy, jak to się może skończyć, gdy ktoś po swojemu zrozumie takie słowa. Tę nagonkę można interpretować jako nawoływanie do niekorzystania z usług kancelarii, niezatrudniania nigdzie mojej żony i wypchania ją na margines życia społecznego, ale może znaleźć się ktoś z zupełnie innym spojrzeniem, bardziej agresywnym i skończy się to znacznie gorzej."

Więcej TUTAJ

***

"Urbański na testach w Miedzi"

Bartłomiej Urbański z holenderskiego Willema II Tilburg rozpoczął tygodniowe testy w Miedzi Legnica. 20-letni środkowy pomocnik w Holandii spędził ostatnie półtora sezonu, jednak do tej pory nie zdołał zadebiutować w pierwszej drużynie klubu występującego w Eredivisie. Grywał tylko w rezerwach.

 

 

 

Źródło: Miedź Legnica

***

"Mamrot: To najlepsze okno transferowe, odkąd jestem Jagiellonii"

Ireneusz Mamrot udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Poniżej fragmenty.

"Jest pan zadowolony z tego okienka transferowego?
Tych zawodników przyszło troszkę mniej niż odeszło, ale poszliśmy właśnie w kierunku zawodników bardziej uniwersalnych. Imaz może grać na "10", a także na boku. Arsenić może występować na 3 pozycjach w obronie. Dla mnie to jest ważne i na pewno jestem zadowolony, że tacy gracze do nas trafili. Ci gracze, którzy przyszli znają naszą ligę i na pewno są w stanie podnieść poziom zespołu. Jak to będzie pokaże oczywiście wiosna, mecze wszystkich zweryfikują. Na ten moment mogę jednak powiedzieć, że to najlepsze okno transferowe odkąd jestem w Jagiellonii. Chociaż było najwięcej zmian. To ryzyko, które było jednak potrzebne. Wiedzieliśmy już wcześniej, że będą duże roszady. Podjęliśmy pewne decyzje po tym, jak wspólnie usiedliśmy z prezesem Cezarym Kuleszą po spotkaniu z Zagłębiem Lubin (0:4). Długo rozmawialiśmy. Poświęciłem później prawie cały swój urlop, bo przeglądaliśmy wielu zawodników. Ale nie narzekam. Nigdy nie jest tak, że wszystkich których się chce to uda się pozyskać, ale w tym okienku jesteśmy bliscy 100-proc. skuteczności. Poza może jednym przypadkiem udało się pozyskać wszystkich, których chcieliśmy.

Od nowych piłkarzy można było usłyszeć, że miał pan dużą rolę w ich transferach.
Bez wątpienia determinacja prezesa i moja w tym pomogły. A nie było łatwo, bo sam pan najlepiej wie jak to było - niektórzy przyjeżdżali, za chwilę wyjeżdżali i znów wracali. Ja byłem z zawodnikami praktycznie każdego dnia w kontakcie. Najwięcej zależało jednak od prezesa, bo to on negocjuje i ustala warunki. Niemniej wcześniej oczywiście trzeba przekonać jakoś zawodnika, porozmawiać, by chciał trafić do zespołu. Dlatego - poza jednym wyjątkiem, gdzie prezes szybciej dograł transfer - mogę nieskromnie powiedzieć, że dość mocno przyczyniłem się do transferów."

Więcej TUTAJ

***

"Brosz: Grzechem byłoby narzekać na transfer Żurkowskiego"

Marcin Brosz udzielił wywiadu oficjalnej stronie internetowej Górnika Zabrze. Poniżej fragmenty.

"Jednym z wydarzeń zimy był transfer Żurkowskiego do Fiorentiny. Jak pan skomentuje, że piłkarz już podpisał kontrakt, jednak zostaje w Górniku do czerwca, i na ile jego wyjazd zakłócił przygotowania do rundy.
- „Zupa” opuścił nas na kilka dni i zapewniam, że nie był to wielki problem. Jeżeli piłkarz ma nas opuszczać, by podpisywać najwyższy transfer w historii Górnika, i jeszcze wraca, żeby z nami pół roku zostać, to grzechem byłoby narzekać. Szymon jest z nami 2,5 roku, więc trzy dni przerwy w treningu niczego nie zmienią.

Jak pan ocenia ten transfer?
- Przede wszystkim chciałbym, by dziś doceniona i podkreślona została rola klubów i trenerów, którzy z nim pracowali. Mamy wielką satysfakcję, że w dwa lata przygotowaliśmy młodego piłkarza do tak poważnego transferu, ale chylę czoła przed trenerami w Jastrzębiu, także tymi, którzy uczyli Szymka grać w baseball, bo tam rodziła się jego pasja, chęć rozwoju i ciężkiej pracy. Potem był Gwarek i praca z Januszem Kowalskim, w końcu Górnik, gdzie przez rezerwy doszedł do pierwszej drużyny. Jego przypadek pokazuje, ile czynników składa się na taki transfer, ilu ludzi, często z pasja i za małe pieniądze, musi sprawić, że chłopak się rozwija i dostaje pozytywne bodźce. Wiem, że Szymon też to docenia. Sam fakt, że chciał z nami zostać i pomóc w trudnym momencie też ma ogromne znaczenie. Dla nas trenerów, ale też dla szatni. To nie są tylko słowa o szacunku dla Górnika, ale konkretne działania."

Więcej TUTAJ

***

"Pietrzak pieniądze od fanów przeznaczył na kupno karnetów"

Rafał Pietrzak oddał kibicom Wisły Kraków pieniądze, które otrzymał od nich kilka tygodni temu w ramach akcji #KibicePiłkarzom. Stowarzyszenie Socios uzbierało wówczas 50 tysięcy złotych i przekazało je drużynie, aby choć w niewielkim stopniu ją wesprzeć i podziękować za lojalność. 27-letni lewy obrońca postanowił swoją część przeznaczyć na zakup karnetów dla potrzebujących kibiców.

Źródło: Gazeta Krakowska

***

"Piotr Obidziński Pełnomocnikiem Zarządu ds. restrukturyzacji Wisły Kraków"

Piotr Obidziński został pełnomocnikiem zarządu ds. restrukturyzacji Wisły Kraków. Odpowiadać będzie za stronę zarządczą i biznesową klubu.

Źródło: wisla.krakow.pl

***

"Bąkowski i Skrzypczak włączeni do składu Lecha"

16-letni bramkarz Krzysztof Bąkowski i 18-letni pomocnik Mateusz Skrzypczak decyzją sztabu szkoleniowego zostali włączeni na stałe do pierwszego zespołu Lecha Poznań. Skrzypczak jesienią grał w trzecioligowych rezerwach Lecha, natomiast Bąkowski występował w drużynie juniorów.

Źródło: Lech Poznań


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się