var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Własne

Lewandowski: Brakowało mi wsparcia zarządu Zagłębia. W XXI w. tylko Balotelli miał lepszy start w Milanie niż Piątek

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-02-05 11:30:12

We wtorkowej prasie nie ominięto tematu dobrego startu Krzysztofa Piątka w Milanie. Wybraliśmy również dwie ciekawe rozmowy z Mariuszem Lewandowskim i Jarosławem Królewskim. Wybraliśmy 18 materiałów z czterech źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Lewandowski: W Lubinie nie miałem wsparcia zarządu

„Jakub Radomski: Gdy drużyny ekstraklasy przebywały na zgrupowaniach w tureckim Belek i okolicach, pan odbywał tam staż trenerski w Szachtarze Donieck. Skąd taki pomysł?

Mariusz Lewandowski: Po zwolnieniu z Zagłębia mam więcej czasu, a ciągle chcę się rozwijać jako trener. Nie wyobrażam sobie, że w takim momencie nie robię nic, żyję jakbym miał wakacje i tylko czekam na telefon. Gdy rok temu Szachtar był tutaj na obozie, a ja pracowałem w Lubinie, też przychodziłem na ich treningi. Byłem w Szachtarze w latach 2001-2010 i z zawodników, którzy grają w nim do dziś, występowałem z Andrijem Pjatowem i Tarasem Stepanenką. Reszta to zawodnicy sprowadzeni później. Z trenerem Szachtara Paulo Fonsecą nie jesteśmy jakimiś świetnymi kumplami, dlatego tym bardziej się cieszę, że dopuścił mnie do procesu treningowego drużyny i pozwolił mi swobodnie rozmawiać z całym swoim sztabem.

Jakie ma pan obserwacje?

Będąc blisko Szachtara i obserwując ich treningi, widać, że jakość wykonywania najdrobniejszych ćwiczeń jest zdecydowanie wyższa niż u piłkarzy ekstraklasy. Dzięki temu treningi przebiegają płynniej, trener nie musi ich przerywać, żeby wytłumaczyć kwestie techniczne i taktyczne. Oczywiście w takim klubie jak Szachtar presja jest znacznie większa. Ludzie oczekują nie tylko zakwalifikowania się do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale awansu do 1/8 finału. Mimo tych oczekiwań w silnym klubie trenerowi pod wieloma względami pracuje się łatwiej. Chciałbym kiedyś poczuć taką przyjemność, ale jednocześnie wiem, że muszę się jeszcze dużo uczyć, żeby zespoły na tym poziomie zainteresowały się w przyszłości moją osobą”.

Więcej TUTAJ

***

„Tylko Balotelli miał lepszy start w Milanie”

„Krzysztof Piątek zaczął ostrożnie, w debiucie w nowych barwach nie strzelił gola. W drugim spotkaniu, a pierwszym w podstawowym składzie, był już nie do zatrzymania i wbił dwie bramki Napoli (2:0). W niedzielę dołożył trzecie trafienie – w starciu z Romą (1:1). W ostatnich 20 latach tylko jeden napastnik zaczął pobyt w Milanie efektowniej, ale lepiej, by Piątka czekała inna przyszłość niż jego. Ten snajper to Mario Balotelli.

28-letni dziś SuperMario, występujący aktualnie w Olympique Marsylia, tak samo jak Piątek zasilił rossonerich w styczniowym oknie transferowym, tyle że sześć lat temu. W debiucie strzelił dwa gole i dał zwycięstwo nad Udinese (2:1), w kolejnych dwóch spotkaniach też pokonał bramkarzy. Wydawało się, że duży dzieciak znalazł swoje miejsce na ziemi i rozkochał w sobie kibiców od pierwszego wejrzenia, ale nie zabawił w klubie długo. Półtora roku później był już zawodnikiem Liverpoolu, a późniejszy powrót do Milanu na wypożyczenie miał nieudany”.

Więcej TUTAJ

***

„Ostatnie dylematy Sa Pinto”

„U dobrego trenera, a zakładam że takim jest Sa Pinto, drużyna staje się lepsza z miesiąca na miesiąc. Mecz w Płocku pokaże, jak mistrz Polski zmienił się po przygotowaniach. Jestem przekonany, że skład i ustawienie szkoleniowiec będzie dostosowywał do rywala oraz taktyki na konkretne spotkanie. Tak robił jesienią – mówi Maciej Murawski, były piłkarz Legii, obecnie ekspert nc+.

Sa Pinto wybierze między Radosławem Cierzniakiem a Radosławem Majeckim. Jesienią odsunął od składu Arkadiusza Malarza, ale po pięciu występach Cierzniak doznał urazu i między słupki wrócił 39-latek. Po dwóch spotkaniach zastąpił go Majecki (najpierw w PP) i grał do końca rundy, choć Cierzniak wyleczył uraz, a kiedy bronił, spisywał się bez zarzutu. Teraz znowu ma nastąpić zmiana i w Płocku zagra były bramkarz Wisły Kraków. Po rundzie jesiennej Sa Pinto, przy całym zespole, pochwalił Cierzniaka za pomoc Majeckiemu w końcówce rundy”.

Więcej TUTAJ

***

„Helik i Budziński wygranymi zimowej przerwy”

„Michał Helik i Marcin Budziński pełnili w zespole Cracovii bardzo ważne role jedynie w pierwszej części sezonu. W październiku, po przegranych derbach z Wisłą (0:2), trener Michał Probierz odstawił obu od składu. Helik stracił opaskę kapitańską na rzecz Janusza Gola, a miejsce na środku obrony kosztem Nika Datkovicia. Do końca roku tylko raz zagrał w podstawowym składzie, gdy Datković musiał pauzować za kartki. 

Szkoleniowiec cały czas chwalił jednak jego zaangażowanie na treningach i profesjonalizm, a 23-latek regularnie pojawiał się na boisku choćby w końcówkach spotkań. Choć spadł w hierarchii, jego pozycja nie była aż tak fatalna, jak Marcina Budzińskiego. Ofensywny pomocnik, z którego powrotem z Australii wiązano w Krakowie duże nadzieje, w ostatnich pięciu spotkaniach jesieni w ogóle nie pojawił się na boisku. Przebąkiwano nawet, że Pasy mogą chcieć się z nim rozstać”. 

Więcej TUTAJ

***

„Burić będzie pierwszym wyborem Nawałki”

„Na początku zgrupowania w Belek na zajęciach wymagających kontaktu z przeciwnikiem Burić ćwiczył jeszcze w specjalnej masce ochronnej. To efekt urazu doznanego w spotkaniu w Sosnowcu. Pod koniec obozu już się go pozbył i jest w pełni gotowy do gry.

W przeciwieństwie do Putnockiego, który w trakcie jednego z treningów w Turcji źle upadł na boisko podczas interwencji i doznał urazu barku. – Matuš przez ostatnich kilka dni nie mógł normalnie trenować, pracował indywidualnie i dopiero najbliższy tydzień da nam więcej odpowiedzi w jego temacie – mówi o sytuacji Słowaka asystent Nawałki Bogdan Zając. Obsada bramki na pierwszy wiosenny mecz przeciwko Zagłębiu Lubin jest więc jasna – zagra Burić”.

Więcej TUTAJ

***

„Robak pozostanie kapitanem Śląska”

„Na pięć sparingów, rozegranych przez Śląsk w zimowym okresie przygotowawczym, Marcin Robak zagrał tylko w jednym – przegranym 0:2 z Dinamem Zagrzeb w ramach zgrupowania w Turcji. Najpierw w występach przeszkadzała mu angina, a ostatnio problemy z kostką. Z tego drugiego powodu nie było go na boisku w utajnionej przed kibicami i mediami próbie generalnej z SFC Opava (2:2), która odbyła się w niedzielę.

– To bardzo ważny piłkarz, który zdobywa wiele bramek. Oczywiście jego sytuacja nas martwi, ale robimy wszystko, by był gotowy do gry na wiosenną inaugurację z Zagłębiem Sosnowiec – mówi trener Vitezslav Lavička”.

Więcej TUTAJ

***

„Żukowski może skorzystać na pauzie Haraslina”

„Największym problemem biało-zielonych, oprócz sytuacji finansowej, są kontuzje, które komplikują sytuację w drugiej linii. Przed zgrupowaniem w Turcji Rafał Wolski po raz kolejny zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Rozgrywający, który jesienią prezentował się coraz lepiej, nie zagra do końca sezonu. Problem ma też Lukaš Haraslin. Słowak, który mimo zagranicznych ofert, na razie zostaje w Gdańsku, zderzył się na treningu z Michałem Makiem i ma stłuczoną stopę. Haraslin w Turcji brał udział w zajęciach na siłowni i większości treningów, ale mecze oglądał z trybun, mając na nodze specjalny but ortopedyczny. Sztab medyczny Lechii robi co może, ale dziś nie jest pewne, czy Słowak wystąpi od pierwszej minuty w sobotnim spotkaniu u siebie z Pogonią Szczecin.

Gdyby Haraslin nie mógł zagrać, wydaje się, że Stokowiec ma gotowego zastępcę. Czesław Michniewicz, trener młodzieżówki, przez dwa tygodnie oglądał w Turcji średnio dwa mecze dziennie. Zapytany przez nas o to, który z młodych piłkarzy zrobił na nim szczególne wrażenie, odpowiedział: - Mateusz Żukowski z Lechii. Ten chłopak rozwija się w bardzo szybkim tempie”.

Więcej TUTAJ

***

„Druga szansa Drzazgi w Wiśle”

„Na początku 2019 roku sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Drzazga nie jest już nieoszlifowanym talentem, a 24-latkiem mającym za sobą ponad trzy sezony w zawodowej piłce. Jesienią w barwach Puszczy Niepołomice był wiceliderem klasyfikacji strzelców I ligi. W małopolskim klubie miał pierwotnie grać jeszcze pół roku, zanim Wisła zdecyduje, jaka będzie jego dalsza przyszłość. W krakowskim klubie uznali jednak, że potrzebują go już teraz. Bo pochodzący z Dolnego Śląska zawodnik może zapełnić lukę za plecami środkowego napastnika, jaka powstała po odejściu Jesusa Imaza do Jagiellonii.

Zimowy okres przygotowawczy pokazał, że to się może udać. Drzazga w większości sparingów należał do najlepszych graczy na boisku. Bardzo obiecująco wyglądała jego współpraca z Markiem Kolarem, podstawowym napastnikiem. Na dziś Drzazga jest praktycznie pewniakiem do podstawowego składu na inaugurujący wiosnę mecz z Górnikiem (poniedziałek, 18.00)”.

Więcej TUTAJ

***

„Koniec sielanki w PSG”

„W ciągu ostatnich dwóch miesięcy PSG utraciło cały impet i nie jest już stawiane w roli faworyta 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Paryżanie w niedzielę ponieśli pierwszą ligową porażkę w sezonie i zasłużenie ulegli Lyonowi (1:2). O ile wpadka w Pucharze Ligi z Guingamp została szybko naprawiona (pogrom 9:0 tej ekipy w Ligue 1), to przegrana z odwiecznym rywalem stawia pod znakiem zapytania formę ekipy z Parc des Princes. 

Trener Thomas Tuchel największy problem ma w środku pola, gdzie musi wystawiać obrońców Marquinhosa i Daniego Alvesa, którzy w niedzielę spisali się bardzo słabo. W Paryżu wciąż liczą, że do meczu z United zdąży wyleczyć się Marco Verratti, a ściągnięty w zeszłym tygodniu Leandro Paredes zdoła zgrać się z nową ekipą”.

Więcej TUTAJ

***

„Rashford w końcu wygląda jak rasowy snajper”

„Marcus „lata” nad boiskiem. Wreszcie ma menedżera, który w stu procentach mu ufa – mówi Alan Shearer, legenda Premier League. – Przypomina mi Thierry’ego Henry’ego – twierdzi były napastnik Tottenhamu Robbie Keane. – Manchester United przez długie lata nie potrzebuje kupować żadnego napastnika. To on zapewni kiedyś zespołowi mistrzostwo Anglii lub triumf w Lidze Mistrzów – przekonuje Jamie Carragher, była gwiazda Liverpoolu”.

Więcej TUTAJ

***

„Calhanoglu żałuje odejścia Higuaina”

„AC Milan w styczniu 2019 wydał na transfery najwięcej spośród wszystkich klubów w Europie. Rossoneri za 35 milionów euro kupili Krzysztofa Piątka z Genoi, dzięki czemu do Chelsea Londyn przeszedł Gonzalo Higuain.

- Świetnie rozumiałem się z Gonzalo, byliśmy blisko również poza boiskiem, dlatego smutno mi, że odszedł - powiedział Hakan Calhanoglu w rozmowie z DHA. Higuain przez pół roku strzelił w Milanie dziesięć goli, dwa z nich po podaniach tureckiego skrzydłowego”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Godlewski: Oby Brzęczek nie dał się zwariować”

„Eksplozja formy Piątka i jego rozwój w gigantycznym tempie na włoskich boiskach – które nie zaskoczyło chyba tylko trenera „Pasów” Michała Probierza – wywołały w Polsce dyskusję, czy Jerzy Brzęczek nie powinien wiosną zastosować w kadrze ustawienia z trzema napastnikami. Arkadiusz Milik też przecież rośnie aż miło w Italii w obecnym sezonie, zaś pozycja Roberta Lewandowskiego jest niepodważalna. Logika podpowiada jednak, że selekcjoner musi być odporny na podobne sugestie i wywieraną w ten sposób presję. Choćby z tego powodu, że Wojciechowi Łazarkowi nie udało się kiedyś wygrać meczu eliminacji Euro z Cyprem mimo wystawienia aż pięciu atakujących. Szkoleniowiec zwany Baryłą zapomniał o odpowiednim balansie w zespole i słono za to zapłacił. A przecież obecna Austria, z którą biało-czerwoni zmierzą się na inaugurację kwalifikacji ME jest zespołem znacznie silniejszym niż ówczesny Cypr…”.

Więcej TUTAJ

***

„Każdy może nabyć akcję Wisły Kraków”

„Wisła wchodzi dziś w nową rzeczywistość. Od dzisiaj każdy może nabyć akcję krakowskiego klubu. Jedna akcja kosztuje 100 zł. Przygotowano całą listę ciekawych pakietów w ramach których otrzymuje się nie tylko akcje ale też gadżety związane z klubem. W zależności od kwoty może to być brelok, szalik, koszulka albo śniadanie z drużyną, a nawet wspólny wyjazd na mecz. Tutaj wszystkie szczegóły. Akcja potrwa 14 dni.

W ramach akcji klub przedstawił założenia strategiczne, a także zadłużenie na dzień 28 stycznia 2019. Wynosi ono 80,9 mln zł, z czego aż 43,5 mln to zadłużenie wewnętrzne wobec TS Wisła, a 16,3 mln jest zabezpieczone cesjami”.

Więcej TUTAJ

***

„Piłkarze Górnika nie mają gdzie grać i trenować”

„Na zakończenie zimowych przygotowań sztab szkoleniowy zaplanował spotkanie z rywalem zza miedzy, Banikiem Ostrava, który w tym sezonie bardzo dobrze spisuje się w rozgrywkach ligi czeskiej, zajmując po pierwszej części rozgrywek wysoką trzecią pozycję. Wprawdzie trener Bohumil Panik zapowiedział na łamach „Sportu”, że jego zespół zamierzał wystąpić w Zabrzu w mocno rezerwowym składzie, bez swoich gwiazd Jana Lasztuvki czy Milana Barosza (wszystko z powodu ligowego meczu w najbliższy piątek z Duklą Praga), ale sprawdzian z rywalem zza Olzy miał mieć swoją wagę i znaczenie”.

Więcej TUTAJ

***

„Valencia stał się ważnym elementem Piasta”

„Filmiki, śmieszne zdjęcia czy wygłupy Joela z Mateuszem Makiem to już niejako standard. A to ten drugi wrzuci zdjęcie, jak Valencia siedzi w wannie po meczu i wygląda, jakby… bawił się gumową kaczuszką, a to Joel śpiewa piosenki w klubowym autokarze. Dobra atmosfera ma swoje odzwierciedlenie na boisku. W tym sezonie po zmianie pozycji, jakiej dokonał trener Waldemar Fornalik, ustawiając Ekwadorczyka za plecami napastnika, a nie na skrzydle, Valencia spisuje się zdecydowanie lepiej. Dwa gole i cztery asysty to niezły dorobek, ale mogło być zdecydowanie lepiej. – Czasami brakowało mi szczęścia. Mam jednak nadzieję, że wiosną będzie inaczej – mówi [Joel Valencia], który imponował dyspozycją podczas zgrupowania w Turcji. Zdobył bramki w dwóch sparingach. – Jestem królem strzelców obozu – mrużył oko zawodnik, posiadający także hiszpańskie obywatelstwo”.

Więcej TUTAJ

***

„Olaf Nowak czeka na debiut w Ekstraklasie”

„W tym miesiącu Olaf Nowak skończy 21 lat. Wielu jego rówieśników zadowoliłoby się samą obecnością w kadrze ekstraklasowego zespołu. Ale nie on. Podjął rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce beniaminka i – ważąc statystyki – jest na dobrej drodze, by ten cel zrealizować. Ponadprzeciętną dyspozycję strzelecką Nowak sygnalizował już jesienią. W 15 występach na arenach III-ligowych zdobył dziewięć bramek. Co istotne – pokonywał ośmiu różnych golkiperów, co świadczy o jego regularności. Kiedy dołączył do ekipy Zagłębia Sosnowiec, przy Kresowej nie ukrywano, że młody chłopak ma tylko wzmocnić rywalizację wśród napastników i ciułać minutki na ekstraklasowym poletku. Tymczasem tej zimy – z czterema trafieniami na koncie – niespodziewanie okazał się najlepszym strzelcem zespołu. To oznacza, że jego marzenie spełni się już wkrótce. Można śmiało założyć, że jeszcze w tym miesiącu zaliczy premierowy występ w krajowej elicie”.

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Królewski: Wisła ma czerpać z siły lokalnego środowiska

„Jaka jest wartość planowanej emisji w ramach tzw. oferty crowdfundingowej i jaki będzie jej udział w kapitale/głosach na WZA spółki?

Jarosław Królewski: Wartość emisji, którą planujemy rozpocząć już dzisiaj (5 lutego – przyp. red.), to 4 mln zł. Stanowić ma ona ok. 5 proc. kapitału i ogólnej liczby akcji.

Jak długo potrwa ta internetowa oferta? Czy są możliwe kolejne tego typu emisje?

Mamy nadzieję, że emisja zakończy się do 14 dni. Kolejne emisje są możliwe, ale ich zasadność będzie zależeć od popytu na akcje, które zamierzamy zaoferować aktualnie.

Czy docelowo Wisła może pojawić się na warszawskiej giełdzie?

Nie ma takich planów na ten moment, spółka nie jest gotowa na pojawienie się zarówno na NewConnect, jak i na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jesteśmy teraz na etapie restrukturyzacji i poszukiwania inwestora strategicznego. W zależności od efektu tego ostatniego procesu będziemy planowali przyszłość. W długim terminie wybierzemy najlepszą opcję dla Wisły Kraków i w takim ujęciu emisji publicznej bym nie wykluczał”.

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Soczewski: Piątek zawsze miał ten błysk”

„Soczewski uważa, że dzięki charakterowi Piątek zaistniał w futbolu. - Krzysiek był wesołym chłopakiem, rzucał się oczy – twierdzi. - Na pewno nie był cichą myszką. Zawsze wierzył w siebie, znał swoją wartość. To bardzo dobra cecha. U niego wszystko poparte było pracą. Wysoko zawieszał sobie poprzeczkę. Jeśli ktoś ma słabszą psychikę, to często załamuje się drobnymi niepowodzeniami, a to hamuje rozwój. Krzysiek twardo stąpał po ziemi. Nie poddawał się, nie załamywał się. Myślał pozytywnie i to pozwoliło mu dotrzeć do tego miejsca, w którym jest obecnie – mówi Soczewski, który także pracował z Piątkiem, gdy ten był uczniem szóstej klasy podstawówki”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się