var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Twitter @ICC

Zapowiedź 23. kolejki La Liga: madryckie derby o drugą pozycję, trudny wyjazd Barcelony na San Mames

Autor: Krystian Porębski
2019-02-08 16:00:27

Kolejka numer 23 powinna przebiegać w cieniu jednego starcia - El Derbi Madrileño. To spotkanie może dać Realowi drugą lokatę, albo jeszcze oddalić od Barcelony i lokalnego rywala. Poza tym ekipa Ernesto Valverde zmierzy się z jego byłym klubem, a na dole tabeli mnóstwo starć z gatunku tych „o sześć punktów”.

Wszystkie mecze 23. kolejki La Liga możecie obstawić na stronie PZBUK.

Valladolid – Villarreal

Poprzednie starcie obu drużyn z 30 września 2018 roku stanowiło pewne zaskoczenie. Blanquivioletas zwyciężyli wtedy z o wiele mocniejszym na papierze Villarreal, po golu wypożyczonego z Żółtej Łodzi Podwodnej – Leo Suareza. Dziś Argentyńczyk jest piłkarzem Mallorki (na tej samej zasadzie, na jakiej grał w Valladolid), ale wtedy swoje zrobił, bo tamto spotkanie beniaminek wygrał 1:0. Podopieczni Javiera Callejy powinni wygrać już podczas poprzedniego weekendu, ale fatalne zagranie Bonery zakończone utratą bramki napędziło Espanyol i ostatecznie Villarreal tylko zremisował. Nieco lepsza gra i absencja defensora Fernando Calero pauzującego za kartki, pozwala wskazać gości jako faworyta tego spotkania. W meczu może nie wystąpić Manu Trigueros, ważne ogniwo środka pola ekipy ze Wspólnoty Walenckiej, a w drużynie gospodarzy może zagrać Pablo Hervias, niedawno pozyskany z Eibar. Skrzydłowy co prawda w barwach baskijskiego klubu nie pokazywał się z najlepszej strony, ale w Valladolid już grał i na poziomie Segunda w 45 spotkaniach strzelił 6 goli i zaliczył 7 asyst. Zdecydowanie nie można go lekceważyć.

Kurs PZBUK: 1- 3,00, X – 3,20 2 – 2,45

***

Getafe – Celta Vigo

Starcie jednej z lepszych defensyw w lidze z bardzo mocnym atakiem i żenująco spisującą się obroną. Galisyjczycy mają tutaj coś do udowodnienia, bo po okresie bardzo długiej posuchy, wreszcie wygrali w poprzedniej kolejce z Sevillą. Czy wreszcie złapią rytm i zaczną notować rezultaty, na jakie ich stać? Getafe nie jest rywalem nie do pokonania, ale ze względu na regularność będą w tym starciu faworytem. Zwłaszcza, że po absencjach związanych z kartkami wracają Djene i Leandro Cabrera, czyli bardzo ważne ogniwa defensywy stworzonej przez Bordalasa. Jeżeli kogoś kusi postawienie na remis w tym spotkaniu, nie jest to opcja mało prawdopodobna. W poprzednim starciu padł wynik 1:1, po golach Maxiego Gomeza i Jaime Maty. W sześciu ostatnich spotkaniach aż trzykrotnie zespoły dzieliły się punktami, dwa razy wygrywało Getafe, a raz Celta.

Kurs PZBUK: 1 – 1,95, X – 3,30, 2 – 4,30

***

Atletico Madryt – Real Madryt

Wielki hit weekendu, nie tylko jeśli chodzi o La Liga. Spotkanie, które elektryzuje wszystkich fanów hiszpańskiego futbolu, nawet jeśli kilka dni wcześniej rozgrywane było El Clasico. Zwłaszcza, że oba zespoły są w niezłej formie – po cztery wygrane, remis i przegrana w ostatnich sześciu ligowych pojedynkach. Rojiblancos potknęli się w ostatniej kolejce w starciu z Betisem. Natomiast Królewscy wygrywali w ostatnich czterech meczach. Trenerzy nie będą mogli skorzystać z kilku piłkarzy – po stronie Realu wystąpić nie może Isco (kontuzja pleców), a Atleti nie będzie mogło wystawić Stefana Savicia, co jednak ze względu na jego formę w tym sezonie nie jest wielką stratą. Pod znakiem zapytania stoją występy Costy i Koke, a do składu wraca Diego Godin. W bardziej ofensywnej roli ma wystąpić Saul, a w pierwszym składzie spodziewany jest również Angel Correa. Po stronie Realu wracają do gry Carvajal i Varane, a na skrzydłach mają wystąpić Vinicius i Lucas – Bale ponoć stracił zaufanie Solariego. Bukmacherzy jako faworyta wskazują gospodarza, to powinno być jednak bardzo wyrównane spotkanie. W ostatnich sześciu starciach pomiędzy tymi drużynami, 2 razy wygrywało Atleti, trzykrotnie padał remis, a tylko raz wygrywał Real – 2 maja 2017 toku w Lidze Mistrzów.

Kurs PZBUK: 1 – 2,40, X – 3,25, 2 – 3,05

***

Espanyol – Rayo Vallecano

Niezwykle ważne spotkanie w kontekście walki o utrzymanie. Espanyol po dobrym starcie radzi sobie bardzo słabo i ma już na koncie 11 porażek, tyle samo co Rayo, więcej ma tylko Huesca. Ostatnie wyniki nie napawają optymizmem, a do remisu z Villarreal potrzebna była solidna pomoc... defensywy rywali. Jak będzie z ekipą spod Madrytu? Rayo prezentuje się ostatnio o wiele lepiej, z sześciu ostatnich spotkań aż cztery wygrało, raz zremisowało, a w poprzedniej kolejce – przegrało z Leganes. Oba zespoły będą osłabione w tym meczu, choć wydaje się, że to może dać się bardziej we znaki Espanyolowi. Ze względu na kartki nie będzie mógł wystąpić Mario Hermoso, a kontuzjowany jest Naldo, do tego Oscar Duarte również nie jest w pełni zdrowy. Wobec tego defensywa ekipy z Barcelony może wyglądać słabo. Po stronie Rayo zabraknie Oscara Trejo i Gorki Elustondo. Będą jednak najważniejsze ogniwa, z Raulem De Tomasem na czele i to właśnie on może po raz kolejny przesądzić o losach spotkania.

Kurs PZBUK: 1 – 1,80, X – 3,65, 2 – 4,45

***

Girona – Huesca

Gdyby tak zapomnieć o kilku ostatnich kolejkach, wynik tego spotkania można byłoby obstawiać w ciemno. Jednak już przed poprzednią kolejką wskazaliśmy, że tylko cud może dać wygraną Huesce w starciu z Valladolid... tymczasem mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla totalnych outsiderów i czerwonej latarni ligi. Choć sytuacja wygląda beznadziejnie, zespół z Aragonii się nie załamuje i w jednym konkretnym starciu, mogą zaskoczyć. A szanse są tym większe, że Katalończycy mają prawdziwy szpital. Zagrać nie będą mogli Mojica, Aday, Doumbia, Muniesa, Iraizoz oraz zawieszony Alcala. Poprzednie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 i golami Stuaniego i Melero – ten drugi wyczynu nie powtórzy, bo również jest kontuzjowany.

Kurs PZBUK: 1 – 2,00, X – 3,35, 2 – 4,05

***

Leganes – Betis

Kolejne spotkanie z gatunku tych, gdzie faworyt powinien być jasny, ale kilka czynników wpływa na to, że mecz może się potoczyć w różnym kierunku. Ogórki zagrają na własnym terenie i mimo braku kilku zawodników, w tym zawieszonego Nyoma oraz wątplwiego występu Carrillo, to Betis będzie bardziej poszkodowany. Tello i Bartra kontuzjowani (defensor podczas ostatniego meczu z Valencią – nie wiadomo czy wykuruje się na Leganes), a pauzować będą Junior Firpo i Aissa Mandi. Wobec braku aż trzech czołowych defensorów, spory ból głowy będzie miał Quique Setien. Poprzednie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Betisu 1:0 po golu Lorena Morona, który również i tym razem powinien pojawić się na boisku. Napastnik jest w niezłej formie – trafił do bramki w ostatnim starciu Copa del Rey z Valencią.

Kurs PZBUK: 1 – 2,30, X – 3,05, 2 – 3,35

***

Valencia – Real Sociedad

Spotkanie ważne dla układu tabeli, bo ósma Valencia zmierzy się z dziewiątym Realem Sociedad. Oba zespoły liczą na miejsce w europejskich pucharach, ale jeszcze trochę do tego brakuje, więc trzeba nadrabiać. W niezłej formie są ostatnio napastnicy obu ekip, na czele z Willianem Jose i Rodrigo, więc jeżeli szczęście dopisze, możemy być świadkami meczu, w którym padnie wiele bramek. Nawet mimo całkiem niezłej defensywy po jednej i drugiej stronie. W sześciu ostatnich starciach ekipy dzieliły się zwycięstwami po równo – trzy do trzech. Ostatni mecz wygrała Valencia 1:0, po golu Kevina Gameiro. Francuz gra ostatnio całkiem nieźle, więc powtórka z rozrywki nie jest wcale wykluczona.

Kurs PZBUK: 1 – 1,80, X – 3,55, 2 – 4,50

***

Sevilla – Eibar

Choć to Sevilla zajmuje lepsze miejsce w tabeli, to ekipa z kraju Basków notuje w ostatnich tygodniach lepsze wyniki. Aby jednak nie zapędzić się za bardzo w przewidywaniach – warto wspomnieć, że 10. zespół w tabeli nie będzie mógł liczyć na jednego ze swoich najlepszych piłkarzy – bramkarza Dmitrovicia. Pod jego nieobecność powinniśmy zobaczyć na murawie Riesgo, który nie daje tyle pewności co jego kolega z drużyny. Eibar zapewne będzie miał swoje okazje, zwłaszcza po stałych fragmentach gry czy dośrodkowaniach na napastników, ale to Sevilla będzie tutaj faworytem. Mimo ostatnich wpadek, to nadal dobrze funkcjonująca ekipa, z bardzo dużą jakością w środku oraz w ataku. No i co najważniejsze, dość komfortowo czuje się w starciach ze swoim najbliższym przeciwnikiem – cztery wygrane, remis i zaledwie jedna porażka mówią same za siebie. Poprzednie spotkanie to 3:1 dla ekipy Pablo Machina.

Kurs PZBUK: 1 – 1,66, X – 3,95, 2 – 5,00

***

Athletic – Barcelona

Choć Los Leones zaczęli ten sezon bardzo źle i ocierali się nawet o dno tabeli, to na własnym terenie radzą sobie całkiem nieźle. Do tej pory San Mames zostało zdobyte tylko dwukrotnie i to w krótkim okresie. 26 września wygrał tam Villarreal, a tydzień później lokalny rywal Lwów, Real Sociedad. Poza tymi spotkaniami, w lidze nikt nie potrafił wygrać na tym obiekcie. Czy uda się to zespołowi Ernesto Valverde? Athletic jest teraz znacznie solidniejszy w tyłach i kto wie, być może będzie w stanie sprawić niespodziankę. W starciach tych dwóch ekip wcale nie dzieje się to tak często. Co prawda ostatni mecz obu zespołów zakończył się remisem 1:1 (po golach De Marcosa i Munira), ale w ostatnich sześciu spotkaniach Barca wygrywała aż cztery razy, a Los Leones zaledwie raz. Jeżeli chodzi o brakujące ogniwa, jest ich sporo – po stronie Basków: Lekue, Aduriz, Nolaskoain i Capa, a jeżeli chodzi o Katalończyków: Rafinha, Umtiti, Cillessen, Arthur, Alba, a niepewni są ponoć również Dembele i Messi, który ostatnio opuścił trening, mimo tego że zameldował się na boisku z ławki w starciu z Realem.

Kurs PZBUK: 1- 4,65, X – 3,80, 2 – 1,74

***

Alaves – Levante

Rzadko tak ciekawe spotkanie jest nam serwowane w poniedziałek, ale jeżeli w ogóle warto zerkać na La Liga w ten dzień, to właśnie tym razem. Co prawda obie ekipy grają ostatnio w kratkę, nie zmienia to jednak faktu, że prezentują przyjemny dla oka futbol i potrafią pokazać coś niespodziewanego. W tym meczu szczególnie jednym i drugim będzie zależało na przełamaniu. A kto będzie tego bliżej? Na pewno absencje i miejsce rozgrywania spotkania może zrobić swoje. Vitoria to niezła forteca, bo Alaves u siebie przegrało tylko raz, a dodatkowo w szeregach Żab jest kilka absencji, na czele z Jose Campaną, Postigo, Tono oraz Rubenem Rochiną, czyli kluczowymi zawodnikami w układance Paco Lopeza. W spotkaniu możemy ujrzeć również sporo kartek, bo jedni i drudzy nie przebierają w środkach. Poprzednie starcie to wygrana Levante 2:1. Do bramki trafiali Jason (po asyście Rubena) i Tono, niech to najlepiej świadczy z kogo nie może skorzystać trener ekipy z Walencji.

Kurs PZBUK: 1 – 2,05, X – 3,40, 2 – 3,60


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się