var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Własne

Cierzniak: Namawiam kolegów do pracy z psychologiem. Pół miliona premii za utrzymanie Zagłębia. Mystakidis: Kuba to mój wzór

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-02-09 12:00:40

Przejrzeliśmy sobotnią prasę, a ta jest równie ciekawa jak ta piątkowa. Polecamy szczerą rozmowę z Radosławem Cierzniakiem. Wybraliśmy 26 materiałów z trzech źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Cierzniak: Namawiam kolegów do pracy z psychologiem”

„Robert Błoński: Lubi pan humor z filmów Monty Pythona?

Radosław Cierzniak: Rzadko oglądam.

A słyszał pan piosenkę „Always look on the bright side of life” (Zawsze patrz na jaśniejszą stronę życia – przyp. red.) z filmu „Żywot Briana”.

Znam. To moje życiowe motto. Zawsze szukam pozytywnych rzeczy, grzebanie w tym, co było złego, do niczego pozytywnego nie prowadzi. Staram się patrzeć przed siebie, nie rozpamiętuję tego, co było, bo to nie ma sensu. Mam wpływ tylko na to, co się wydarzy za godzinę, jutro i za tydzień. Na tym się koncentruję nie tylko w życiu sportowca, ale i w rodzinie.

Właśnie minęły trzy lata, odkąd jest pan w Legii. Czy kiedykolwiek wcześniej był pan bliżej podstawowej jedenastki niż teraz?

Nie wiem, czy teraz jestem – zobaczymy w Płocku. Przygotowuję się, by wystąpić, to jest moim celem, a kto zagra zadecyduje trener”.

Więcej TUTAJ

***

„Mystakidis: Kuba to dla mnie wzór

„LESZEK BŁAŻYŃSKI: Chociaż jest pan w Zabrzu niecały tydzień, trener Marcin Brosz zapowiada, że ma pan szansę na miejsce w meczowej osiemnastce przeciwko Wiśle. Większość nowych graczy potrzebuje więcej czasu na aklimatyzację.

GIANNIS MYSTAKIDIS: Błyskawicznie znalazłem wspólny język z trenerem i drużyną. Czuję się w Zabrzu jak w domu. Świetnie mnie w Górniku przyjęto, jestem dobrze przygotowany do sezonu i gotowy do gry, nawet od pierwszej minuty. Jedyny minus to pogoda, w Salonikach, gdzie ostatnio przebywałem, było 15 stopni. Z kolei w Zabrzu, gdy przyleciałem, była minusowa temperatura i leżał wszędzie śnieg. Koledzy z drużyny mówili mi, że teraz i tak jest ciepło, bo czasami dochodzi u was do minus 10 stopni. Jeśli nadejdzie sroga zima, będę musiał po prostu więcej biegać na boisku, i wtedy nie zmarznę. Będę sobie też musiał jakoś poradzić bez... greckiej kawy Freddo (mrożona – przyp. red.), którą uwielbiam, ale dam radę (śmiech). 

Czemu przystał pan na wypożyczenie do Górnika?

Ostatnie pół roku spędziłem w PAS Giannina, gdzie też byłem wypożyczony z PAOK Saloniki. Nie chciałem tam zostać, wolałem wyjechać za granicę. Miałem oferty z Portugalii i Izraela, ale Górnik był najbardziej konkretny. To nie jest dla mnie krok do tyłu, tutaj mogę się odbudować. Przed podpisaniem umowy rozmawiałem także z Aleksandarem Prijoviciem i Karolem Świderskim. Mówili, że liga polska to dobre rozgrywki, mająca też dobrą otoczkę – stadiony, kibiców, zainteresowanie mediów”. 

Więcej TUTAJ

***

„Pół miliona za utrzymanie Zagłębia Sosnowiec”

„– Każdy ma swój pomysł na prowadzenie klubu, motywowanie i nagradzanie. Obowiązkiem pracownika jest zrealizować cel, ale piłka to specyficzna dyscyplina. W niej często oczekuje się dodatkowych pieniędzy, a pomysłów, jak je wyciągnąć, jest wiele. Piłkarze otrzymają bonusy, w zależności od miejsca, które wywalczą na koniec sezonu a dodatkowo za utrzymanie dostaną 500 tysięcy złotych brutto do podziału – tłumaczy prezes Marcin Jaroszewski, który wspomniał też o Adamie Kokoszce. Były reprezentant kraju miał zimą rozwiązać umowę z klubem, bo jesienią spisywał się bardzo słabo, ale nie doszło do tego. – Będzie pracował w klubie nad formą, stworzymy mu, jak najlepsze warunki do pracy i pomoże nam w akcjach marketingowych – przyznaje Jaroszewski”.

Więcej TUTAJ

***

„Klasowy bramkarz z promocji”

„Fabiański przyznaje, że nigdy wcześniej nie spotkał się z tak detalicznym podejściem do swojego zawodu: – Xavi skupia się na momentach, w które niekoniecznie jestem bezpośrednio zaangażowany. Sprawdza, czy byłem w gotowości, jeśli akcja potoczyłaby się inaczej. Interwencje, które musiałem wykonać przeciwko Liverpoolowi, nie były zbyt wymagające. Natomiast zwrócił uwagę, że w sytuacjach nerwowych lub potencjalnie niebezpiecznych, jak końcówka spotkania, byłem przygotowany. Zachowałem spokój. Swoją postawą nie forsowałem decyzji, które przyniosłyby przeciwnikowi większą korzyść. Jakby to ująć? Dawałem sobie szansę, żeby skutecznie reagować. Jeśli zachowam się według wyćwiczonych schematów pod względem postawy ciała, ustawienia, reakcji i decyzji, na sto przypadków z dziewięćdziesięciu wyjdę zwycięsko. Jeszcze nie jestem w tym perfekcyjny. Mam dwa–trzy przykłady z tego sezonu, gdzie w sytuacjach jeden na jeden mogłem zachować większy spokój zamiast nadmiernie przewidywać, co może się wydarzyć. Cały czas nad tym pracuję”.

Więcej TUTAJ

***

„Marciniak myśli o pójściu w innym kierunku niż piłka”

„– Jestem tego zdania, że ekspertami powinni być piłkarze zasłużeni. Nie wiem czy do końca mnie wypadałoby krytykować zawodników, gdzie sam byłem słabszym graczem. Trenerka to trudny kawałek chleba. Dużo trudniejszy zawód od piłkarza. Trener nie dość, że musi zaplanować wszystko od A do Z, być odpowiedzialnym za sporą grupę ludzi, podejmuje za każdym razem ryzyko. Może pojechać do pracy na drugi koniec kraju, a po trzech miesiącach zostać zwolnionym. Po zakończeniu kariery zajmę się kabaretem. (śmiech) Wezmę paru kumpli z drużyny. Zajmiemy się stand-upem. Będziemy jeździć po salach, teatrach i opowiadać wszystkie historie, które się nam przydarzyły. Myślę, że będą wypełnione do ostatniego miejsca. Czasem naprawdę jest wesoło. Tak naprawdę to zastanawiam się nad tym, by odciąć się od sportu. By pracować na własny rachunek poza piłką”.

Więcej TUTAJ

***

„Paixao nie brakuje ambicji, ciągle mu mało”

„Spokój zaczyna się tam, gdzie kończy się ambicja – mówił w XVIII wieku angielski poeta Edward Young. Słowa te doskonale opisują sytuację w Lechii Gdańsk. Klub miał problemy finansowe, spokoju po raz kolejny nie było. Jednak zawodnicy nie tracili nadziei, że wszystko się unormuje. Mimo niesprzyjających warunków mocno trenowali na obozie w Turcji, w trudnym czasie pokazując charakter. – Jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Ambicji mi nie brakuje.  Gram w Lechii już od trzech lat i mogę spędzić kolejne – powiedział Flavio Paixao, kapitan lidera ekstraklasy”.

Więcej TUTAJ

***

„Talent bramkarski odziedziczony po dziadku”

„Trener juniorów MSK Żylina zebrał wszystkich zawodników wokół siebie. - Jest problem. Zbliża się mecz, a nie mamy bramkarza – powiedział. Spojrzał na kilku graczy, po chwili wskazał lewego obrońcę. - Jesteś najwyższy. Staniesz w bramce, powinieneś sobie poradzić – zakomunikował. František Plach, dla którego był to pierwszy poważny mecz na tej pozycji, zaprezentował się dobrze. Po spotkaniu zadzwonił do dziadka.

- Wszyscy mnie chwalą. Mówią, że dałem radę. Być może będą chcieli, bym dalej stał w bramce. Co mam powiedzieć, gdy mnie o to spytają? – poprosił o radę.

- Powiedz, że się zgadzasz! Jesteś stworzony do gry na tej pozycji! A ja będę się bardzo cieszył, że idziesz w moje ślady – usłyszał od pełnego entuzjazmu dziadka”.

Więcej TUTAJ

***

„Dylematy Vicuni”

„Obecny trener płocczan dwukrotnie pracował w Legii jako asystent Jana Urbana (w latach 2007–10 i 2012–13). Zimą Hiszpan testował nowe ustawienie Ricardinho. Najlepszy strzelec Wisły (dziewięć trafień w tym sezonie) kilka razy wystąpił na pozycji ofensywnego pomocnika i wiele wskazuje na to, że tak będzie w niedzielę. W takiej sytuacji przed nim pojawi się Oskar Zawada, który podczas przygotowań uzbierał najwięcej minut w sparingach w roli klasycznego napastnika (321), strzelając dwa gole. W sprawdzianach Ricardinho był nieco cofnięty, bliżej drugiej linii, ale nie przeszkodziło to mu w zdobyciu trzech bramek”.

Więcej TUTAJ

***

„Śląsk musi w końcu wygrać we Wrocławiu”

„Trener Vitezslav Lavička dopiero rozpoczął pracę we Wrocławiu, a już musi walczyć o to, by nie stać się współautorem wstydliwej serii. Śląsk nie wygrał pięciu ekstraklasowych spotkań z rzędu. Jeśli nie pokona w sobotę Zagłębia Sosnowiec, będzie o krok od wyrównania niechlubnego klubowego rekordu, który wynosi siedem spotkań. Kolejni rywale, którzy przyjadą na Stadion Miejski, będą bowiem ze zdecydowanie wyższej półki, niż przeciwnik na wiosenną inaugurację: następne będą derby z Zagłębiem, a potem wizyta Jagiellonii”. 

Więcej TUTAJ

***

„Pestka zostanie wypożyczony do I ligi”

„Na przełomie stycznia i lutego w Turcji przebywała nie tylko większość polskich drużyn ligowych, ale także Czesław Michniewicz. To właśnie tam selekcjoner kadry U-21 spotkał się z Michałem Probierzem, m.in. po to, by przedyskutować sytuację Kamila Pestki. 20-letni lewy obrońca jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji Michniewicza, z kolei w klubie przegrywa rywalizację z Michalem Siplakiem i w ekstraklasie nie grał od lipca. Długo stanowczo Probierz nie zgadzał się na wypożyczenie piłkarza. Ostatecznie udało się jednak znaleźć kompromis. – Jeśli znajdziemy klub, w którym Kamil będzie regularnie grał, oddamy go na wypożyczenie dla dobra polskiej piłki. Nie ma jednak mowy o żadnej opcji pierwokupu – podkreśla. Pasom tym bardziej zależy na Pestce, że w przyszłym sezonie będzie mógł grać w ekstraklasie jako młodzieżowiec”.

Więcej TUTAJ

***

„Borek: Powrót, wyjazd i reaktywacja Błaszczykowskiego”

„To nie czas jeszcze na podsumowania, bo Błaszczykowski kariery na razie nie zamierza kończyć. Ba, Kuba ma nadzieję i przekonanie, że symboliczny i sentymentalny powrót na Reymonta stanie się przyczynkiem do zapisania jeszcze jednego, udanego reprezentacyjnego rozdziału. Już dziś jednak wiem jedno. Jakub Błaszczykowski, będąc u szczytu formy, był kapitanem i absolutnie najlepszym piłkarzem kadry. Takie są fakty i chyba nie najgorsza pamięć. Ale fakty też są takie, że tamta kadra nie potrafiła wygrać niczego większego. Może nie ci trenerzy, może zwyczajnie mocniejsi rywale, a może po prostu kilku piłkarzy, którzy dziś liderują i brylują w narodowych barwach, przedstawiało wtedy inną, znacznie niższą wartość sportową”.

Więcej TUTAJ

***

„Stanowski: Każdy klub powinien mieć swojego Kubę”

„Wraca Błaszczykowski jako piłkarz, wraca jako inwestor, wraca jako filantrop. Pojawia się więc w tej lidze nie tyle zawodnik, ile człowiek. I to oznacza zdecydowanie więcej. Pojawia się postać monumentalna – ktoś, kogo szanować muszą fani futbolu w całej Polsce. Ktoś, kto wykracza daleko poza samą Wisłę. Ktoś, kto daje nadzieję wszystkim klubom w Polsce – zawsze może zjawić się ktoś, kto nie pozwoli wam upaść. Każdy klub powinien swojego Błaszczykowskiego. A Błaszczykowskim – drodzy prezesi – może być tylko młody chłopak, z Polski, z polskiego miasteczka albo wsi, któremu dacie szansę zrobić pierwszy krok i którego otoczycie należytą opieką”.

Więcej TUTAJ

***

„Krzysztof Piątek na ustach legend Milanu”

„– Trudno było spodziewać się takich zachwycających efektów, bo Piątek nie ma za sobą wielkiej kariery. Dopiero taką zaczyna. Ale widać po nim ogromne umiejętności. Jest wielki pod względem psychicznym. Ma ogromną wiarę w swoje umiejętności. Dla niego wszystko wydaje się banalnie proste – przyznaje Alberto Zaccheroni, legendarny włoski szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził także Milan. Były snajper Rossonerich, Massimo Agostini, dodał: – Krzysztof pokazał, że ma niesamowicie chłodną głowę. Jest też zdeterminowany i bardzo pewny siebie. To kluczowe atuty dla napastnika. Udowadnia, że stawiając na niego Milan dobrze się zachował i że potrafi robić wielkie rzeczy”.

Więcej TUTAJ

***

„Szykuje się emocjonująca walka o tytuł najlepszego strzelca Serie A”

„W tym sezonie walka o miano najskuteczniejszego jest zażarta jak mało kiedy, a wiadomo, jak motywująco działa konkurencja. Dla Ronaldo, tytuł capocannoniere w debiutanckim sezonie we włoskiej ekstraklasie to kwestia oczywista, honorowa i ambicjonalna. Portugalczyk ma jeszcze 16 meczów na strzelenie 20 goli. Wtedy przebije o jedno trafienie człowieka, którego zastąpił w ataku Juventusu. Dla piłkarza, który w tym tygodniu obchodził 34. urodziny, miano króla strzelców to nie pierwszyzna. W LaLiga był na czele najskuteczniejszych trzy razy, a przecież rywala miał najmocniejszego z możliwych, bo Lionela Messiego. Z rodakiem Higuaina od lat ściga się też pod tym względem w Lidze Mistrzów i tam częściej triumfuje on – aż siedem razy”.

Więcej TUTAJ

***

„Kim jest nowa nadzieja Milanu?”

„We Flamengo długo był bezimienny. Większość po prostu zwracała się do niego nazwą wyspy, z której od dzieciństwa przypływał do Rio de Janeiro na treningi. Dopiero po dołączeniu do seniorów konieczne okazało się poprzedzenie pseudonimu imieniem. Jako Lucas Paqueta zadebiutował najpierw w pierwszym zespole Mengao, potem w dorosłej reprezentacji Brazylii, wreszcie został sprzedany do AC Milan za 35 milionów euro i po dwóch asystach w sześciu występach stał się dla kibiców rossonerich nadzieją na nawiązanie do pięknej przeszłości”.

Więcej TUTAJ

***

„Przyszłość Neuera coraz bardziej niepewna”

„Coraz częściej słychać opinie, że 32-letni golkiper odejdzie po obecnych rozgrywkach z Bayernu Monachium. Co prawda jego kontrakt obowiązuje jeszcze do 2021 roku, ale kapitan reprezentacji oraz mistrza Niemiec miałby być kolejną ofiarą pokoleniowej rewolucji. Jednak na razie Bawarczycy nie mają jego następcy. Neuer nie wystąpił w dwóch poprzednich spotkaniach Bayernu – z Bayerem (1:3) w 20. kolejce Bundesligi i z Herthą (3:2 po dogrywce) w 1/8 finału Pucharu Niemiec. Bramkarz musiał pauzować z powodu urazu kciuka. I tak naprawdę nie wiadomo, jak poważny jest to problem. Na ogół klub z Monachium wydaje jasne komunikaty w przypadku kontuzjowanych zawodników – wiadomo co im dolega i kiedy powinni wznowić”.

Więcej TUTAJ

***

„Sarri i Higuain to idealny związek partnerski”

„Mógłbym zaakceptować, gdyby odszedł do Premier League. Ale fakt, że wybrał akurat Juventus, sprawia, że pożegnanie jest dla mnie znacznie trudniejsze – mówił Maurizio Sarri latem 2016 roku, kiedy Gonzalo Higuain został sprzedany przez Napoli do Juventusu. Włoski szkoleniowiec nie mógł odżałować, że właśnie traci swoją największą gwiazdę, ale złość przeszła mu dość szybko. Wybaczył Argentyńczykowi nawet wszystkie gole, jakie później napastnik strzelał przeciwko byłej drużynie.

– To jest tak samo, jak z synem, który sprawia ci przykrość. Możesz się na niego gniewać kilka dni, ale ostatecznie przecież to jest twoje dziecko – tłumaczył Sarri. Ostatnio, jak dobry ojciec, przyjął swojego „syna” pod nowy dach”.

Więcej TUTAJ

***

„Ostatnie takie derby Godina”

„Obrońca jest najwierniejszym żołnierzem w kadrze Argentyńczyka, który nie wyobrażał sobie jedenastki bez Godina na starcie z Realem. Ich wspólna derbowa historia zaczęła się źle, bo w pierwszych ery Simeone Atletico przegrało 1:4, a stoper popełnił fatalny błąd, faulując w polu karnym Gonzalo Higuaina. W końcówce obejrzał czerwoną kartkę. Były to jedyne z jego 28 derbów, w których nie grał od pierwszej do ostatniej minuty. Potem było już tylko lepiej. Przełamanie nastąpiło w finale Pucharu Króla 2013 (Atletico wygrało 2:1). Godinowi udało się też zdobyć bramkę w finale Ligi Mistrzów w 2014 roku, wznieść trofeum za wywalczenie ostatniego Superpucharu Europy”.

Więcej TUTAJ

***

„Ćwiąkała: Zawsze znajdzie się kij na Lewandowskiego”

„Przed kilkoma dniami w taki właśnie sposób postąpił Dietmar Hamann, który po pierwszej ligowej przegranej Bayernu od listopada stwierdził, że naczelnym problemem Bawarczyków staje się Robert Lewandowski. Zdaniem Hamanna Polak zaliczył zjazd, strzela za mało goli, za dużo z kolei macha rękami i w ogóle jest typem samotnika. Niewykluczone, że gdyby pan Dietmar otrzymał więcej czasu antenowego, to zarzuciłby Lewandowskiemu kiepskie przygotowanie atletyczne i że tak naprawdę Bayern niepotrzebnie go kupował, bo przecież Robert nie zdobył dla Borussii Dortmund pół ważnej bramki. No i że Sandro Wagner - było nie było, do niedawna reprezentant Niemiec - został niesprawiedliwie potraktowany, bo do Tianjin Teda powinien zostać wysłany właśnie „Lewy”, a nie on”.

Więcej TUTAJ

***

„Derby Madrytu pełne podtekstów”

„Białego nie chcemy nawet wina – głosił napis na transparencie, który kibice Atletico rozwinęli wczoraj niedaleko ośrodka treningowego. Przesłanie odnosiło się oczywiście do barw ich lokalnego rywala, Realu, z którym dziś Rojiblancos zmierzą się w derbach Madrytu. Trudno jednak powiedzieć, jak traktować ich słowa, bo drogi obu gigantów już dawno tak bardzo się ze sobą nie krzyżowały, a potencjalnych (anty)bohaterów sobotniego popołudnia jest aż trzech. Najświeższy jest przypadek Alvaro Moraty, który dołączył do Atletico pod koniec stycznia. Jako dziecko napastnik był kibicem i zawodnikiem juniorskich ekip Rojiblancos, do których miłość wpoił mu dziadek. W wieku 16 lat dołączył do Realu, którego fanem jest ojciec. Teraz wrócił do swojego pierwszego klubu, a debiutanckim meczem na „domowym” stadionie, o ile tak można w jego przypadku nazwać Wanda Metropolitano, będzie właśnie starcie z Królewskimi”. 

Więcej TUTAJ

***

„Włodarczyk: Panie Dietmarze, pan się przewietrzy”

„Moja rada przynajmniej wyjdzie byłemu reprezentantowi Niemiec na zdrowie. Jego tezy są bowiem kompletnie przestrzelone, żeby nie powiedzieć dosadniej – z du... Eksperci mają to do siebie, że przeważnie są mądrzy po fakcie. Jasne, dziennikarze napisali i powiedzieli wiele bzdur. Sam przestrzeliłem nie raz, nie dwa, co nauczyło mnie – może to w dzisiejszych czasach niepopularne – nie wydawać radykalnych wyroków, co i tak pewnie nie uchroni od chwilowych zaćm. Natomiast jeszcze gorsi są byli piłkarze – telewizyjni eksperci lub tzw. felietoniści na łamach gazet”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT” 

„Błaszczykowski: Wisła nie może być wystawiana na pośmiewisko”

„– Los w tej sytuacji odegrał sporą rolę, ale ja w moim życiu często zadaje sobie pytanie, co chcę robić. Teraz chciałem wrócić do Wisły, dlatego jestem. Druga rzecz jest taka, że ja ciągle mam wątpliwości, czy to się uda uratować, bo nadal jesteśmy w bardzo ciężkiej sytuacji i cały czas liczymy na wsparcie kibiców, które jest bardzo duże. To jest budujące. A wątpliwości są zawsze, ale one są dobre. W piłce też – nieważne czy rozgrywam mecz numer 450 – mam wątpliwości, cały czas trzeba udowadniać, że zasługujesz na miejsce. Wątpliwości wiążą się trochę z inteligencją. Decyzja o powrocie do Wisły może nie była do końca inteligentna, ale wygrało serce”.

Więcej TUTAJ

***

„Dziczek jest zaprogramowany na sukces”

„Wtedy, w ostatniej kolejce sezonu 2014/15, ówczesny trener Piasta Radoslav Latal wystawił 17-latka w pierwszym składzie na mecz z Cracovią. Gliwiczanie przegrali 0:3, a „żółtodziób” został zmieniony w przerwie. Bolesny cios dla młodziana… – Może i dobrze, że tak wyszło z tym nieudanym debiutem w ekstraklasie – wraca pamięcią w przeszłość nasz bohater. – Dostałem „strzała” w twarz i może dobrze mi to zrobiło. Ponad rok nie było mnie na treningach pierwszej drużyny, ale udało mi się wrócić. Jestem wychowankiem Piasta i dorastałem w trudnych warunkach. Miałem 16, 17 lat i trenowałem z pierwszą drużyną. Dla mnie to było jak zderzenie ze ścianą. Wtedy był to bardziej doświadczony zespół niż teraz – przyznaje Patryk Dziczek, którego na powierzchnię wyciągnął z kolei trener Dariusz Wdowczyk. – Najważniejszy moment był wtedy, gdy dostałem drugą szansę w ekstraklasie. Bo ten pierwszy raz był nieudany – mówi pomocnik”.

Więcej TUTAJ

***

„Truposz z Sosnowca rusza ręką”

„Ekipa z Kresowej rusza jutro do bezpardonowej batalii o zachowanie miejsca w ekstraklasie. Recepta na sukces jest prosta – zero kompromisu i zero kalkulacji. Po każdym spotkaniu – bez różnicy: domowym czy wyjazdowym – punktowe konto ma pęcznieć. Pierwszą zdobycz sosnowiczanie chcą przywieźć już w sobotę z Wrocławia. Ewentualny triumf będzie miał podwójne znaczenie z uwagi na fakt, że Śląsk też ucieka przed degradacją. W tej chwili plasuje się w tabeli tuż nad strefą spadkową…”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowy kwartet obrońców Zagłębia Sosnowiec”

„Jeśli przed dzisiejszym rewanżem drużyna z Wrocławia analizowała błędy obrońców Zagłębia ze wspomnianej potyczki, to pożytek będzie z tego żaden. Zanosi się bowiem na to, że w zespole Valdasa Ivanauskasa nie zobaczymy żadnego defensora, którzy brali udział w sierpniowym starciu. Dwóch zmieniło klubowe barwy tej zimy – stoper Arkadiusz Jędrych jest już zawodnikiem GKS-u Katowice, a Adam Banasiak (wtedy lewy obrońca) zakotwiczył w Radomiaku Radom. Obsadzający etatowo prawą flankę Michael Heinloth pracuje nad formą fizyczną po wyleczeniu urazu mięśniowego, z kolei Piotr Polczak… dla bezpieczeństwa najprawdopodobniej zostanie na ławce rezerwowych”.

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Ballack: Bayern wie jak ciężko zastąpić Lewego”

"Super Express": - Pamięta pan ostatni raz, gdy był pan w Warszawie jeszcze jako piłkarz?

Michael Ballack: - To było już dawno temu, ale pamiętam, że to był mecz towarzyski Legia-Bayern i wygraliśmy 3:1. To był ostatni mecz przed sezonem 2005/2006. Sezonem bardzo dla nas udanym, bo zdobyliśmy później mistrzostwo i Puchar Niemiec.

- Urodził się pan niedaleko granicy z Polską. Ma pan jakieś szczególne wspomnienia związane z Polską z dzieciństwa?

- Pamiętam, że często przekraczałem granicę i odwiedzałem Zgorzelec. Moja babcia wciąż tam mieszka, czasem ją odwiedzam i zabieram na obiad do restauracji”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się