var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: RealMadrid.com

Real Madryt według Solariego. Regularne punktowanie to nie wszystko, Argentyńczyk przed ogromnym wyzwaniem

Autor: Krystian Porębski
2019-02-09 13:00:59

Przed madryckimi ekipami dziś prawdziwy test. Real Madryt zmierzy się w pojedynku derbowym z Atletico Madryt. Który z argentyńskich trenerów okaże się sprytniejszy, Solari czy Simeone? W hiszpańskich mediach ze stolicy zdecydowanie więcej pochwał płynie w stronę młodszego i mniej doświadczonego szkoleniowca Królewskich.

To już ponad trzy miesiące odkąd Santiago Solari został szkoleniowcem Realu Madryt. Początkowo mogło się wydawać, że to decyzja tylko tymczasowa, jednak najprawdopodobniej Argentyńczyk dotrwa przynajmniej do końca sezonu. A jeżeli zdoła wykręcić zadowalający wynik, kto wie, być może pozostanie na Bernabeu przez kilka lat.

Do byłego już trenera rezerw Realu można mieć jednak kilka zarzutów. Postawił na futbol pragmatyczny, gdzie liczą się tylko wyniki, a nie sam styl. I o ile w tym momencie to działa i formuła, jaką stosował m.in. Zidane została nieco odświeżona, o tyle mecze takie jak ten z Betisem są zapewne czymś trudnym dla kibiców Królewskich.

Bo 13 stycznia na Benito Villamarin Real Madryt został zdominowany przez ekipę Quique Setiena. Andaluzyjczycy przez zdecydowaną większość meczu byli przy piłce i radzili sobie w tym bardzo dobrze. Procent posiadania piłki w wysokości 26,5% jeszcze w starciu z Barceloną być może byłby do wytłumaczenia, ale nie da się ukryć, że zespół z Sewilli to jednak o wiele mniejszy kaliber i Real mógłby sobie w takich starciach radzić nieco pewniej. Oddać trenerowi Realu trzeba jednak to, że w takim meczu potrafił ze swojej drużyny wycisnąć więcej konkretów. Ekipa z Madrytu oddawała więcej strzałów i ostatecznie w spotkaniu wygrała.

 

 



Solari przed meczem z Atletico: Rywale grają intensywny, taktyczny i energetyczny futbol. Musimy pokazać to samo, zaprezentować dobrą piłkę i skorzystać ze wszystkich środków jakie mamy w zespole, od pierwszej do ostatniej minuty.

Od tych pochwał tylko sodówka

„Będąc trenerem Realu Madryt musisz być czujny i dawać z siebie wszystko na każdym treningu, w każdym spotkaniu” - ostrzegł Solariego Radomir Antić. Serb, który w swoim CV ma Real, Atletico i Barcelonę, nie chciał porównywać argentyńskich szkoleniowców, wyraził się jednak bardzo pochlebnie na temat aktualnego trenera Królewskich:

„Po zespole widać sporą poprawę. Ekipa miała problemy z kontuzjami, ale teraz jest o wiele lepiej. Przede wszystkim rzuca się w oczy, że zespół odzyskał pozytywną mentalność, czyli coś co jest absolutnie fundamentalne w perspektywie całego sezonu. Są rzeczy, których nie widzieliśmy na początku rozgrywek i zaczęły się pojawiać. Indywidualna postawa poszczególnych zawodników jest lepsza z meczu na mecz. Każdy biega więcej, jest entuzjazm i pomysł, zawodnicy odzyskali coś co mieli, a czego nie było widać w pierwszych spotkaniach. Szczególnie jest to widoczne u Modricia”.

Niezliczona ilość dziennikarzy i byłych zawodników wyraziła swoje poparcie dla Argentyńczyka. Warto przytoczyć również słowa jednego z dziennikarzy Marki, Pablo Paolo:

„Solari ma plan. Zapracował sobie na zaufanie i odnosi dobre rezultaty. Lepsza forma Benzemy, szansa dla Viniciusa, skorzystanie z Llorente i Reguilona to duże pozytywy jego obecności w pierwszym zespole. Wiara powróciła na Santiago Bernabeu za sprawą Solariego, który robi wszystko aby pozostać trenerem Realu”.

Lepszy niż Valverde?

Madryckie media prześcigają się w wyliczeniach, które mają wykazywać jak dobrą decyzją było postawienie na argentyńskiego szkoleniowca. Wyliczeniach tak sprytnych, że wychodzi z nich, iż Solari punktuje w tym sezonie lepiej od Valverde. Oczywiście aby taki wynik się zgadzał, dziennikarze w zestawieniu wzięli pod uwagę wszystkie mecze w wykonaniu Barcelony w tym sezonie ligowym, mimo tego, że Argentyńczyk trenerem Realu jest dopiero od 12. kolejek ligowych. Wobec tego Baskowi naliczono 10 spotkań więcej. A takie postawienie sprawy trzeba przyznać, jest nieco niesprawiedliwe.

Poniżej dotychczasowe statystyki Solariego w Realu Madryt:

- 24 mecze w roli trenera (rezultat bramkowy 58:23, 19 wygranych, 1 remis, 4 porażki)
- 12 w La Liga (9 wygranych, 1 remis z Villarreal, 2 porażki z Eibar i Sociedad)
- 7 w Copa del Rey (5 wygranych, 1 remis z Barcą, 1 przegrana z Leganes)
- 3 w Lidze Mistrzow (3 wygrane, 1 przegrana z CSKA)
- 2 w Klubowych MŚ (2 wygrane)

Oczywiście względem tego co prezentował Real pod wodzą Lopeteguiego to niebo a ziemia. Zespół notuje teraz średnio 2,42 gola na mecz, tracąc przy tym zaledwie 0,96 gola na mecz. Warto jednak zwrócić uwagę, że jedyne wysokie wygrane w wykonaniu zespołu to starcia ze słabeuszami, jak rywal pucharowy Melilla czy Viktoria Pilzno w Lidze Mistrzów. Na robiące wrażenie rezultaty z silnymi zespołami ciągle czekamy. To oczywiście żaden zarzut, a oczekiwanie na prawdziwą weryfikacje jako szkoleniowca wielkiego klubu.

Kiedy porównamy liczby Solariego i Valverde tylko w ostatnich 12. kolejkach, wyjdzie nam... że Valverde jest o jeden punkt lepszy. Ekipa prowadzona przez Baska przegrywała w ostatnich spotkaniach tylko raz, przy dwóch porażkach Królewskich. Do tego strzelała więcej goli (32 do 23) i traciła mniej (11 do 12). Solari robi więc naprawdę dobrą robotę, notuje wyniki pozwalające gonić Atleti i trzymać dystans do Barcelony, ale twierdzenie, że jego ekipa spisuje się lepiej niż Blaugrana, to bardzo mocne naciągnięcie rzeczywistości przez hiszpańskie media, które nad Argentyńczykiem niejednokrotnie rozpisują się w samych superlatywach. Choć grzeszków na swoim koncie kilka ma.

Szyty na miarę

Solari jest trenerem wdzięcznym dla włodarzy klubu, zwłaszcza dla Florentino Pereza. To szkoleniowiec, który jest oddany klubowi, rozumie wizję wyżej postawionych osób i zna swoje miejsce w szeregu. Przy tym wszystkim potrafi wpłynąć na piłkarzy i nie daje sobie wejść na głowę. Dlatego nic dziwnego, że nawet mimo chwil zawahania, Argentyńczyk pozostał na stanowisku.

Trener postawił na Viniciusa, który był dużą inwestycją klubu i prezentuje nowy model Realu – klubu, który pozyskuje młode talenty i na nich buduje skład, a nie sięga po gotowych piłkarzy, którzy z marszu zawładną ligą. Brazylijczyk ma w sobie dużo polotu, bardzo często wdaje się w drybling i choć bywa zatrzymywany przez rywali, nie zraża tym do siebie trenera. To jedna z najważniejszych cech Solariego-trenera. Ufność. Podobnie jest zresztą z Sergio Reguilonem, który ma w zespole mocną pozycję.

 

 


 

 

Argentyńczyk do tego jest prawdziwym Los Blanco i staje w obronie klubu... Na jednej z ostatnich konferencji Guardiola wypowiedział się na temat Realu Madryt. O klubie ze stolicy Hiszpanii powiedział bardzo dużo dobrych rzeczy, ale nie powstrzymał się od wbicia szpileczki.

„Oni wygrali Ligę Mistrzów trzy lata rzędu i również teraz są faworytami, ale nie są najlepszym zespołem dekady. Kiedy policzysz trofea ligowe czy puchary krajowe, Juventus, Barcelona i Bayern wygrały po sześć czy siedem w tym czasie, a Real tylko dwa. To najlepsze ekipy w Europie”. Argentyńczyk pospieszył  odpowiedzią: „To celowe zagranie, nie będziemy się spierać o dekadę, Real jest najlepszym klubem stulecia, a co za tym idzie w całej historii”.

Po takiej wymianie zdań pozostaje tylko liczyć na to, że Manchester City i Real Madryt zmierzą się ze sobą w jednej z kolejnych rund. Na pewno nie tylko na konferencjach prasowych byłoby ciekawie.

Największy rywal, czyli... Isco

Kamieniem, a w zasadzie głazem w ogródku Solariego jest Isco i niekończąca się opowieść o konflikcie między trenerem a zawodnikiem. Jedna z największych gwiazd Realu, absolutny brylant, piłkarz o niesamowitej technice, jeden z najlepszych hiszpańskich pomocników. Mimo tego, od kiedy Argentyńczyk objął zespół, jego rola została znacznie zmarginalizowana. Były trener rezerw zdecydowanie bardziej ceni takich zawodników jak Ceballos, Asensio, Vinicius czy Llorente. Czy Isco jest ofiarą rewolucji Solariego, a może nowy szkoleniowiec odpowiednio szybko zlokalizował zatrute jabłko?

Obecne zachowanie Isco może świadczyć o tym, że wina niekoniecznie leży po stronie Argentyńczyka. Hiszpan robi wszystko by zwrócić na siebie uwagę i swoje niezadowolenie coraz częściej wyraża w mediach społecznościowych. Solari cały czas powtarza, że najważniejszy jest zespół, a nie jednostki.

 

 

 

Zawodnik nie zgadza się z takim potraktowaniem sprawy i uważa, że nie dostaje takich szans jak jego koledzy z drużyny. Głownie chodzi o zawodników, którzy podobnie jak Isco mają problemy z formą, mowa o Bale'u czy Marcelo. Solari ufa Brazylijczykowi i Walijczykowi, próbuje postawić ich na nogi. Czy jednak Hiszpan faktycznie pomaga sobie ciągłymi ekscesami,, które powtarzają się w zasadzie co kilka tygodni i wyciąganiem spraw zespołu na Twittera czy Instagrama?

Trener zachowuje zimną krew, na konferencjach albo nie odpowiadając na pytania o Isco bądź przypominając, że zawodnik przede wszystkim powinien skupiać się na ciężkiej pracy na treningach, aby być gotowym kiedy będzie potrzebny zespołowi. Ciągłym narzekaniem hiszpański magik do składu się nie zbliża, a raczej od niego oddala. Zwłaszcza, że Solari jak żaden inny poprzedni trener Realu zna rezerwy i wie po kogo może sięgnąć, kiedy ktoś z pierwszego składu nie staje na wysokości zadania.

***

Po trzech miesiącach trudno wyrokować na temat przyszłości Solariego. To nadal bardzo krótki okres aby odcisnąć swoje wyraźne piętno na zespole. Argentyńczyk zrobił już jednak coś bardzo ważnego. Doprowadził zespół do porządku. Królewscy regularnie wygrywają, Benzema zaczął strzelać, a wielu innych zawodników nagle zaczęło prezentować nadspodziewanie dobrą formę. To sukcesy, które można zapisać na koncie szkoleniowca Realu.

Aby jednak odnieść sukces na Bernabeu, Solari musi wygrywać. Zwłaszcza w takich meczach jak ten dzisiejszy. Przed Solarim prawdziwy egzamin i przetarcie przed być może najważniejszym momentem sezonu, czyli dwoma El Clasico w krótkim czasie. To pierwsze poszło mu całkiem nieźle i nawet katalońska prasa oceniła go dość wysoko, zwłaszcza na tle Valverde. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już za kilka godzin.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się