var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: http://fcflora.ee/

Rodak Kallaste wzmocnił defensywę Korony. Estończyk ostatnio grał w Lidze Europy, ale jego CV nie jest piorunujące

Autor: Marcin Łopienski
2019-02-09 14:30:21

Po odejściu Djibrila Diawa w defensywie kieleckiej Korony pojawiła się spora luka, której klub przez dłuższy czas nie był w stanie załatać. W piątek półroczny kontrakt z drużyną Dino Lettieriego podpisał Joonas Tamm – 27-letni reprezentant Estonii, którego na dzień dobry trudno nazwać idealnym następcą senegalskiego stopera.

Joonas Tamm swoją karierę piłkarską zaczynał we Florze Tallin i nie był od początku środkowym obrońcą, ale napastnikiem. Co więcej, wyróżniał się na swojej pozycji dzięki dobrym warunkom fizycznym, co zaowocowało nawet wypożyczeniem do młodzieżowej drużyny Sampdorii. Tam Estończyk kariery jednak nie zrobił, podobnie jak w Szwecji, gdzie zwiedził kilka klubów. 

Najwięcej sukcesów osiągnął tam, skąd ruszył w świat, czyli we Florze Tallin. Wrócił do swojego pierwszego klubu w 2015 roku, aby w kolejnym sezonie przenieść się z pierwszej linii do obrony. Dzięki swoim warunkom fizycznym (192 cm wzrostu) i szybkości bardziej nadawał się na obrońcę niż snajpera, z Tallinnie łącznie zdobył trzy mistrzostwa Estonii, puchar krajowy i dwukrotnie superpuchar. Dodatkowo jest reprezentantem swojego kraju, dla którego rozegrał 27 spotkań i zdobył trzy bramki. 

Latem 2018 roku przeniósł się do norweskiego Sarpsborga, w którym był kluczowym graczem, a w nowym miejscu 27-latek awansował do fazy grupowej Ligi Europy i rywalizował z Besiktasem Stambuł, Malmo FF i KRC Genk. Gra przeciwko tak renomowanym drużynom to jego największe doświadczenie w karierze. 

Raul Ojassaar, estoński dziennikarz w rozmowie z portalem CKsport tak opisuje jego sylwetkę: - Jego głównym atutem jest szybkość i fizyczność, ale niekoniecznie dobry jest w rozegraniu piłki. Nadal ma z tym problemy, choć ostatnio zrobił duży progres. Ma naprawdę opanowany charakter, który pomaga mu jako obrońcy. Myślę, że spokojnie poradzi sobie w polskiej lidze.

Opanowanie, warunki fizyczne i szybkość – to na pewno atuty nowego obrońcy Korony, ale zastanawia nas jak Estończyk poradzi sobie w nowym środowisku i w innej lidze. Tamm jako młody chłopak nie odnalazł się we Włoszech, a tutaj znów będzie musiał wybrać się na dłuższy czas na kontynent. Oczywiście Ken Kallaste będzie tu kluczowy dla aklimatyzacji kolegi. 

Ekstraklasa szybko może również zweryfikować umiejętności 27-latka, który wcześniej mógł je prezentować tylko w lidze estońskiej i przez pół roku w Norwegii. Minusem jest również słabe wyprowadzanie piłki przez Tamma, a tego trener Lettieri również wymaga od swoich zawodników. Na pewno na tej transakcji najmniej ryzykuje Korona: Estończyk podpisał tylko półroczny kontrakt z opcją przedłużenia o dwa lata, ale jeśli się nie sprawdzi, w czerwcu zostanie odesłany do domu.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się