var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Stałe fragmenty gry rozstrzygnęły hit kolejki. Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 2:1

Autor: Mateusz Sokołowski
2019-02-09 23:00:18

Rzut wolny, rzut karny, strzał głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego - tak padły gole w sobotnim hicie kolejki. Ofensywa Lechii delikatnie mówiąc nie zachwycała, ale ogromne wysiłki Filipa Mladenovicia i przebłysk Flavio Paixao sprawiły, że zespół Piotra Stokowca umocnił się na prowadzeniu w tabeli.

Nadzieję na to, że w Gdańsku zobaczymy pasjonującą wymianę ciosów dały pierwsze minuty spotkania. Już po kilkudziesięciu sekundach prowadzić mogli goście. Z linii końcowej piłkę zagrał Kamil Drygas, uderzył (na nieszczęście Pogoni - nie do końca czysto) Radosław Majewski, a pierwszą z wielu udanych interwencji zaprezentował Dusan Kuciak.

Szans na skuteczną obronę nie miał kilka minut później Łukasz Załuska. Bramkarza Pogoni perfekcyjnym strzałem z rzutu wolnego (okolice dwudziestego metra, niemalże na wprost bramki) pokonał Filip Mladenović.

Jak się okazało, to właśnie serbski lewy obrońca był w przekroju całego meczu najaktywniejszy w ofensywnych poczynaniach Lechii. Pod nieobecność Lukasa Haraslina (stłuczenie, uraz jeszcze z obozu w Turcji) gospodarzom wyraźnie brakowało motoru napędowego pod bramką przeciwnika.

Słowaka zastąpił Mateusz Żukowski, który sobotniego wieczoru nie będzie wspominał pozytywnie. 17-latek wyszedł na boisko wyraźnie “zagotowany”. Niepotrzebnie “zarobił” żółtą kartkę (ostry, agresywny faul na połowie przeciwnika), a w jego grze było widać więcej niedokładności niż jakości. Na drugą połowę już nie wyszedł, a zastępujący go Konrad Michalak pierwszy błysk pokazał dopiero w ostatniej minucie meczu.

Nie imponował również Flavio Paixao. Portugalczyk pierwszy strzał oddał dopiero w 50. minucie gry, choć właściwie trudno z pełnym przekonaniem nazwać to strzałem. Uderzał Daniel Łukasik, a Paixao tylko musnął piłkę, którą i tak złapał Załuska. Podobnie było z Arturem Sobiechem - sytuacji bramkowych nie stwierdzono.

W pierwszej połowie dwie sytuacje były za to po drugiej stronie. Najpierw Szymon Marciniak podyktował rzut karny, który po interwencji VAR został zamieniony na rzut wolny (Karol Fila rzeczywiście popchnął Ikera Guarrotxenę, ale jeszcze przed linią pola karnego). Później po raz drugi próbował Majewski - tym razem Kuciak również nie dał się pokonać.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił, choć coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Szansy na strzał z jedenastu metrów doczekał się w końcu Kamil Drygas, który w zespole Pogoni wykonał chyba najwięcej pracy. Środkowy pomocnik był obecny dosłownie wszędzie. Działał aktywnie zarówno w destrukcji, w rozegraniu, a w 55. minucie po faulu Patryka Lipskiego na Majewskim bezbłędnie wykonał “jedenastkę”, doprowadzając do wyrównania. Mógł jeszcze dołożyć asystę, ale po jego efektownym, długim podaniu Guarrotxena źle złożył się do strzału i zamiast uderzyć tylko lekko trącił piłkę.

W 75. minucie przebudził się mało groźny jak dotąd Paixao, który po dośrodkowaniu Daniela Łukasika z rzutu wolnego zachował się jak rasowy snajper i wyskoczył do piłki tuż przed Mateuszem Malcem, by głową wpakować ją do bramki. Co ważne, stały fragment gry wywalczył ten, który na początku meczu sam skutecznie wyegzekwował inny rzut wolny - Mladenović. Serb, który przez cały mecz kursował między własnym polem karnym a “szesnastką” przeciwnika, imponował mobilnością. Jeszcze w 80. minucie miał siłę, by w jednym z kontrataków przebiec całe boisko i wywalczyć dla swojego zespołu rzut rożny.

W końcówce błysnął też Michalak. Najpierw sam uderzał, ale jego strzał obronił Załuska. Później zagrał z prawego skrzydła, nogę dostawił Jarosław Kubicki, lecz ta sytuacja również nie zakończyła się golem - środkowy pomocnik Lechii chybił.

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)
1:0 - Mladenović 8’
1:1 - Drygas 50’ karny, asysta Majewski
2:1 - Paixao 75’, asysta Łukasik

Jak padały bramki:
1:0 - Mladenović perfekcyjnie uderzył z rzutu wolnego z okolic 20. metra.
1:1 - Drygas wykorzystał rzut karny po faulu na Majewskim.
2:1 - Po dośrodkowaniu Łukasika z rzutu wolnego Paixao uderzył głową.

Lechia: Kuciak (3,5) - Fila (2) (86. Nunes - bez oceny), Nalepa (3), Augustyn (3,5), Mladenović (4) - Lipski (2) (56. Makowski - 2,5), Łukasik (3), Kubicki (3) - Paixao (4), Sobiech (2), Żukowski (1) (46. Michalak - 2).

Pogoń: Załuska (2,5) - Stec (2), Walukiewicz (2,5), Malec (2), Matynia (2,5) - Podstawski (2) (85. Kozulj - bez oceny), Drygas (3,5) - Delew (2,5) (74. Kowalczyk - bez oceny), Majewski (2,5) (80. Żyro - bez oceny), Guarrotxena (2,5) - Buksa (2).

Żółte kartki: Fila, Łukasik, Lipski, Żukowski (Lechia) - Drygas (Pogoń).
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Nota od 2x45.info: 4,5
Widzów: 13 184.
Piłkarz meczu: Filip Mladenović (Lechia)


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się