var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Medyk Konin

Jak przebiegają przygotowania w piłce kobiecej? Molestowanie w Kórniku, pogrom w Kołobrzegu i obozy za granicą

Autor: Krystian Juźwiak
2019-02-10 19:36:12

W piątek wystartował Ekstraklasa, a dwa tygodnie po niej rozpoczną się rozgrywki kobiecej Ekstraligi. Sprawdziliśmy, co wydarzyło się w żeńskim futbolu w trakcie przerwy zimowej. Czarne Sosnowiec zajęły drugie miejsce w prestiżowym AOK Turbine Hallencup. Medyk Konin przygotowuje się do sezonu w Turcji, a Górnik Łęczna zamienił Bałtyk na Czechy. Przygotowania przebiegają jednak w cieniu szokujących wydarzeń z Kórnika.

Na pierwszy ogień wydarzenia z I ligi. Od tygodnia wrze w wielkopolskim Kórniku. Piłkarki miejscowej Kotwicy z mediów społecznościowych dowiedziały się o rozwiązaniu zespołu.

„Zarząd Kórnickiego Stowarzyszenia Sportowego Kotwica Kórnik podjął decyzję o wycofaniu z dniem 11.01.2019 roku drużyny kobiet z rozgrywek w I lidze kobiet.

Klub dysponuje wieloma utalentowanymi, ale zbyt młodymi zawodniczkami, by móc brać udział w rozgrywkach I ligi kobiet. Nie byłyby one jednak w stanie nawiązać równorzędnej walki z pozostałymi zespołami, a to rodziło pytanie o zasadność występu na tym etapie rozgrywek.

Najrozsądniejszą z możliwości pozostaje więc wycofanie drużyny z rozgrywek i skupienie się na nadrzędnym celu, jaki stawia sobie Zarząd – szkoleniu młodzieży” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu zarządu.

- O północy przysłano nam link do oświadczenia klubu, z którego dowiedziałyśmy się, że nasza drużyna z dnia na dzień przestaje istnieć – powiedziała w rozmowie z Gazetą Wyborczą Martyna Boguszyńska, kapitan Kotwicy Kórnik. Zespół z Wielkopolski trzy lata walczył o awans do pierwszej ligi. Jednak jak czytamy w oświadczeniu zarządu: „ostatnie miesiące przyniosły wiele przykrych, niepotrzebnych i kłopotliwych sytuacji, które mocno osłabiły fundamenty funkcjonowania pierwszej drużyny. Zaangażowanie większości zawodniczek nie było na takim poziomie, jak oczekiwaliśmy. Niewielka ilość zawodniczek z naszego regionu spowodowała brak identyfikowania się z klubem, a naszą ideą funkcjonowania drużyny było stworzenie zespołu z rejonu naszej gminy” (pisownia oryginalna).

To nie koniec szokujących wydarzeń z Kórnika. 24 stycznia do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu wpłynęły pisma od pięciu piłkarek Kotwicy, które oskarżył o molestowanie seksualne trenera i członka zarządu Łukasza Jankowiaka.

38-latek miał składać zawodniczkom dwuznaczne propozycje i dotykać w miejscach intymnych. Najmłodsza z poszkodowanych miała zaledwie 12 lat. Proceder mógł trwać aż 10 lat.

***

Pozostajemy w Wielkopolsce. Wicemistrzynie z KKPK Medyka Konin do rundy wiosennej przygotowują się w nie do końca słonecznej w tym roku Turcji.

W arcyciekawym spotkaniu z Broendby Kopenhaga podopieczne Roberta Jaszczaka co prawda przegrały 2:3 z 11-krotnymi mistrzyniami Danii, ale zaprezentowały się z dobrej strony. - W każdej połowie graliśmy w innym ustawieniu. W pierwszej graliśmy wysokim pressingiem w ustawieniu 1-4-4-2. Natomiast w drugiej połowie - 1-4-2-3-1 średnim pressingiem i szukaliśmy kontry. Szkoda tylko, że nie udało się utrzymać korzystnego rezultatu, bo dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie, a zwycięską bramkę przeciwniczki strzeliły w 88. minucie spotkania – powiedział po meczu trener Polek.

KKPK Medyk Konin - Broendby Kopenhaga 2:3
Bramki: Kopińska 17', Chudzik 43' (k)

Skład I połowa: Busch, Olejniczak, Sałata, Maskiewicz, Lucas, Zając, Gedgaudaite, Pakulska , Chudzik, Kopińska, Kaletka

Skład II połowa: Sowalska, Zając, Gedgaudaite, Lynch, Lucas, Pakulska (82' Majda), Sałata (75' Helinska), Gawrońska, Kaletka, Chudzik, Kopińska (80' Chudy)

***

Mistrzynie Polski z Górnika Łęczna ostatnio ciągle odbierają nagrody. Najpierw piłkarki wyróżnił „Dziennik Zachodni”. Ewelina Kamczyk zajęła trzecie miejsce, a Emilia Zdunek piąte w klasyfikacji na najlepszego Sportowca Województwa Lubelskiego.

Laury zebrały także w głosowaniu organizowanym przez „Kurier Lubelski”. W tym plebiscycie Górnik Łęczna został wybrany drużyną roku, zaś Piotr Mazurkiewicz został uznany za najlepszego trenera 2018 roku.

Wyróżnienia to fajna sprawa, ale „Zielono-czarne” muszą obronić tytuł mistrzyń Polski, a to samo nie przyjdzie. Piłkarki początkowo przygotowywały się do rundy wiosennej nad Bałtykiem. Najpierw rozbiły AP Kołobrzeg aż 24:0. Królową polowania została Ewelina Kamczyk, która wpakowała rywalkom aż sześć goli. O jedno trafienie mniej zanotowała Krystyna Sikora. Potem Górniczki pokonały 9:1 Olimpię Szczecin.

AP Kołobrzeg – Górnik Łęczna 0:24
Gole: Ewelina Kamczyk (6), Krystyna Sikora (5), Weronika Zawistowska (5), Aleksandra Drąg, Emilia Zdunek (obie po trzy), Sylwia Matysik (2) i Iga Karpińska.

Olimpia Szczecin – Górnik Łęczna 1:9
Gole: Emilia Zdunek 4, Ewelina Kamczyk 2 i Agata Tarczyńska 3

Teraz Mistrzynie Polski przebywają na zgrupowaniu w Czechach. W pierwszym meczu uległy Slavii Praga 2:4.

***

W styczniu odbył się prestiżowy turniej AOK Turbine Hallencup. Polskę reprezentowały 12-krotne mistrzynie kraju, piłkarki Czarnych Sosnowiec. Mimo silnej obsady Polki zaprezentowały się bardzo dobrze.

W fazie grupowej były lepsze od Crvenej Zvezdy Belgrad, litewskiej FK Gintry i MTK Hungarii. W półfinale sosnowiczanki musiały uznać wyższość gospodyń turnieju. Turbine Poczdam bezlitośnie wypunktowała wszystkie błędy Czarnych, wygrywając 5:0. W meczu o trzecie miejsce podopieczne Grzegorza Majewskiego pokonały 5:1 Hungarię Budapeszt.

Królową strzelczyń turnieju została Patricia Hmirova z zespołu Czarnych.

Po powrocie z Niemiec piłkarki Czarnych zmierzyły się zaś towarzysko z Partizanem Bardejov. - Nasz zespół przystąpił do spotkania w bardzo okrojonym składzie. Sztab szkoleniowy nie mógł skorzystać z usług aż z sześciu swoich podopiecznych! Do Bardejova nie pojechały tak znaczące zawodniczki, jak Joanna Operskalska, Anna Szymańska, Patricia Fischerova, Karolina Wieczorek, Martyna Wiankowska i Joanna Węcławek.

Mimo osłabień udało się naszej drużynie stoczyć wyrównany pojedynek. Pierwsza część spotkania dostarczyła nam kilku dogodnych sytuacji strzeleckich dla obu zespołów, jednak zakończyła się bezbramkowym remisem dzięki bardzo dobrej postawie obu bramkarek. Po zmianie stron jako pierwsza skapitulowała Martyna Małysa i gospodynie objęły prowadzenie. Udało się jednak wyrównać dzięki trafieniu Marty Cichosz, która wykorzystała podanie Andrei Horvathovej. Minutę później Andrea wystąpiła z roli głównej. Wynik meczu ustaliła Marta Cichosz, strzelając swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Za tydzień ostatni sprawdzian naszego zespołu – opisywał na oficjalnej stronie klubu kierownik drużyny Janusz Dyszkowski.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się