var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: pixabay.com

Zapiski Młodego Trenera: Kontakt z rodzicami

Autor: Mateusz Kasowski
2019-02-11 16:33:23

Ogólnie rzecz biorąc kształtowanie dziecka na być może przyszłego piłkarza jest pracą wspólną wielu osób. W każdej jednak kategorii oprócz młodego adepta rolę mają rodzice. Dlatego każdy trener myśląc o swoim podopiecznym powinien z rodzicami współpracować.

Całkiem niedawno pisałem o największej zmorze piłki dziecięcej, czyli słynnym KOR-ze. Temat był już wałkowany nie raz i nie dwa i największy pozytyw płynący z tego, to faktycznie coraz mniejsza liczba dzieci spełniających ambicje rodziców. Oczywiście problem nadal istnieje, jednak jest coraz mniej widoczny za sprawą trenerów i działaczy, szkolących rodziców, a także ich samych.
To, co w tamtym tekście było jednak najważniejsze: "ustawianie rodzica do pionu" nie polega na odciąganiu go od spraw związanych z pasją potomka. Wręcz przeciwnie. Należy wskazać drogę, która może pomóc i jak najbardziej zaangażować. Najgorsze jest bowiem, jeżeli rodzica kompletnie nie interesuje to, jak syn sobie radzi. Brak zainteresowania ze strony najważniejszych dla młodego piłkarza osób pozbawia go radości z gry.

Rodzic musi być cały czas "w klubie". Musi się zainteresować tym, jak rozwija się dziecko. Nie może być tylko kierowcą i inwestorem. Jest sporo utalentowanych dzieciaków, których obecność rodzica na turnieju "blokuje" z różnych względów. To jednak wcale nie jest znak, że trzeba dać mu całkowitą swobodę i żegnać się w drzwiach szatni. Rozwiązań jest wiele.

Każdy trener musi mieć więc dobry kontakt z rodzicami. To jednak tyczy się również drugiej strony. Niedopuszczalne jest "obgadywanie" za plecami. Jeżeli ojciec czy mama podopiecznego widzą jakikolwiek problem, coś im się nie podoba, mają co do czegoś wątpliwości, przede wszystkim powinni porozmawiać o tym z opiekunem. W końcu on odpowiada za dzieci, więc skoro chcemy dla nich jak najlepiej, rozmowa jest jedyną słuszną metodą. Nie da się pewnych sytuacji "przeczekać".

Oczywiście wyskakiwanie z pretensjami o byle co nie jest produktywne dla nikogo. Dlatego najlepiej zawsze brzmi pytanie. Trzymanie jednak wątpliwości w sobie jest najgorszym sposobem. Sami trenerzy chętnie wysłuchają uwag rodziców. Żaden z poważnych trenerów nie chodzi z głową w chmurach i doskonale wie, że to mama czy tata znają jego podopiecznego najlepiej. Jeżeli szkoleniowiec na wątpliwości rodzica nie jest w stanie precyzyjnie odpowiedzieć... No cóż, taki z niego trener.

Dlatego warto 2-3 razy w sezonie zrobić zebranie dla wszystkich rodziców. Usiąść spokojnie w jednym miejscu, przedstawić prezentację, podać odrobinę teorii, wyznaczyć cele, wytłumaczyć im jak ogromną rolę odgrywają w kształtowaniu piłkarskich umiejętności dziecka. A na koniec zaproponować indywidualne rozmowy. Często bowiem pytania na forum są blokowane przez innych, a jedną z podstawowych zasad jest to, żeby zainteresować się głównie swoim dzieckiem i dać całkowity zakaz oceniania kolegów z drużyny. Mało tego - prawdę mówiąc, dobrze, jeżeli ojciec nie ocenia nawet własnego syna. Jemu potrzebne jest bowiem wsparcie, pokazywanie zadowolenia z jego poczynań, a nie wyrażanie opinii.

Dlatego kształtowanie odpowiednich relacji z rodzicami jest bardzo ważne. Oczywiście nie można niczego narzucać. Jeżeli kogoś nie interesuje jak wygląda trening i zamiast zgłosić swoje wątpliwości, woli rozpowiadać wszem i wobec, to należy tylko uświadomić, że krzywdę robi swojemu dziecku, a nie trenerowi. Ludzie są jednak specyficzni i do niektórych nie da się przemówić, dlatego czasami lepiej przemilczeć pewne sprawy. Natomiast również w piłce dziecięcej największą zaletą jest szczerość. I z jednej, i z drugiej strony.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się