var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Wisła Płock

Zagrał w Interze za czasów Mourinho, teraz trafił do Płocka. Alen Stevanović nowym zawodnikiem Wisły

Autor: Bartosz Adamski
2019-02-12 16:00:00

Alen Stevanović to piłkarz z ciekawym CV. Występował m.in. w Torino, Palermo, Partizanie Belgrad, a nawet zanotował 23 minuty u Jose Mourinho w barwach Interu Mediolan. Ostatnio przebywał w Japonii, a teraz ma pomóc w utrzymaniu Wiśle Płock. Gdyby ten transfer przeprowadzony był na początku okresu przygotowawczego, mówilibyśmy o bardzo ciekawym ruchu. A obecnie? Mamy wątpliwości, czy 28-letniemu Serbowi nie zajmie zbyt wiele czasu powrót do optymalnej dyspozycji.

Z pewnością trudno jest narzekać na taki transfer na pierwszy rzut oka. Alen Stevanović ma bogate CV, z trzema występami w reprezentacji (przeciwko Belgii, Chorwacji i Szkocji), a klubowo z 16 meczami w Serie A czy 88 grami w Serie B. Dodatkowo zdobył mistrzostwo Serbii z Partizanem Belgrad i dwukrotnie puchar krajowy.

Ostatnio z kolei sięgnął po Puchar Japonii z Shonan Bellmare. W Japonii przez cały 2018 rok zagrał jednak tylko 8 razy i to nas najbardziej martwi w kontekście przejścia Serba do Wisły Płock. Po raz ostatni na boisku zameldował się 19 sierpnia przeciwko Vissel Kobe. Bez gry jest zatem aż przez niemal równo pół roku.

Tak długa absencja z pewnością musi odbić się na jego dyspozycji. Gdyby trafił do "Nafciarzy" przed okresem przygotowawczym albo nawet tuż po jego rozpoczęciu, nie mielibyśmy do tego ruchu najmniejszych zastrzeżeń. Teraz natomiast Wisła potrzebuje zawodnika na już, dzięki któremu łatwiej będzie się jej utrzymać. Tymczasem 28-letni skrzydłowy po raz ostatni z drużyną trenował ponad cztery miesiące temu. To naprawdę szmat czasu.

Niemniej jednak wciąż mówimy o zawodniku, w którym niegdyś potencjał widział sam Jose Mourinho. "The Special One" dał zadebiutować wówczas 19-letniemu Serbowi w barwach Interu Mediolan, a Stevanović zmienił wtedy Thiago Mottę. Zagrał w Serie A tylko 23 minuty, ale mistrzostwo Włoch do życiorysu może sobie dopisać.

W Interze jednak się nie przebił, ale całkiem nieźle radził sobie chociażby w Torino, w drugiej lidze włoskiej. Zagrał tam jeden pełny sezon, ale turyńczycy postanowili go wypożyczać - wcześniej był chociażby w Kanadzie, a potem w Palermo, Bari i Spezii.

Przed sezonem 2015/16 przeszedł zaś do Partizana Belgrad i tam grywał całkiem sporo. Nie miewał jednak świetnych statystyk, ale w fazie grupowej Ligi Europy choćby trzy spotkania zanotował. Wystąpił także w sezonie 2016/17 w meczu przeciwko Zagłębiu Lubin - dostał siedem minut w pierwszym spotkaniu.

Stevanović jest zawodnikiem przede wszystkim efektownym. Lubi bawić się z piłką, umie dobrze dryblować, ale tutaj pojawia się wątpliwość, czy nie stara się zbyt często grać pod siebie. Biorąc pod uwagę jego nie najlepsze statystyki - raczej tak. Wszak w najlepszym sezonie strzelił trzy gole i posłał pięć asyst, a to wynik bardzo przeciętny jak na piłkarza grającego na jego pozycji.

Niedawno mówiło się, że urodzony w Zurychu zawodnik może zagrać w austriackim SK Sankt Polten, ale Stevanović czekał na lepsze oferty i chyba się przeliczył. Teraz po prostu - nic nie ujmując Wiśle - wziął, co było, bo zapewne ambicje miał większe niż na Ekstraklasę. Podpisał półtoraroczny kontrakt i raczej ekipie Kibu Vicuni bardziej pomoże w przyszłym sezonie niż w obecnym. Chyba że zaskoczy nas teraz nadzwyczajnym przygotowaniem fizycznym.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się