var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: wikimedia.org

Skandal po meczu w Jastrzębiu. Chuligani próbowali wtargnąć do autokaru Odry, wiceprezes klubu z Opola uderzony

Autor: Filip Gierszewski
2019-03-03 16:06:31

Jeszcze nie skończyła się kolejka inaugurująca tegoroczną rundę wiosenną I ligi, a sprawy sportowe już zostały odłożone na bok. Do niepojętego incydentu doszło w Jastrzębiu-Zdroju po meczu GKS-u 1962 z Odrą Opole (3:1). Grupa szalikowców wtargnęła do autobusu przyjezdnych i pokiereszowała wiceprezesa Odry, Ireneusza Gitlara.

O całej sprawie dowiedzieliśmy się z oświadczenia wystosowanego na oficjalnej stronie opolskiego klubu. Czytamy w nim, że „do sytuacji doszło na parkingu klubowym, na terenie stadionu GKS-u Jastrzębie. Z grupy, która otoczyła autokar, kilku kiboli próbowało wedrzeć się do środka, aby m.in. zdobyć tzw. łupy, czyli ukraść klubowe symbole Odry Opole”. Natarcie próbowali powstrzymać kierowca autokaru oraz wiceprezes klubu Ireneusz Gitlar. Drugiemu z nich oberwało się w dość doraźny sposób.

- Trzy osoby wdarły się do autokaru, gdzie przebywałem razem z kierowcą. Jeden z kiboli odepchnął mnie i chciał zerwać szaliki oraz proporczyki Odry, drugi uderzył mnie pięścią w ucho, a trzeci wylał na mnie piwo. W końcu udało nam się, razem z kierowcą, wypchnąć ich z autokaru – opowiedział „Przeglądowi Sportowemu” poszkodowany działacz. Sam bus został zaś poobijany i pozaklejany „vlepkami” przez jastrzębskich kiboli. Do tego chodzą słuchy, że planowali oni ów autokar nawet wywrócić.

Z komunikatu zamieszczonego na stronie odraopole.pl dowiadujemy się, że autobus Odry stał w miejscu wyznaczonym przez gospodarzy. Lokalizacja była otwarta i brakowało tam takich zabezpieczeń, jak chociażby ogrodzenie lub patrol policji. Ireneusz Gitlar powiedział „PS”, że „wokół naszego obrandowanego herbem Odry autokaru swobodnie przechodziły osoby z butelkami piwa, czy wina, w ręce”. To rzeczywiście szczyt niedostosowania się do powszechnie panujących standardów bezpieczeństwa.

Działacze Odry zgłosili sprawę do organów ścigania oraz Delegatowi Związku Piłki Nożnej. Oświadczenie kończy się słowami: „Tego typu zaniedbanie organizatora to skandal, który na zapleczu najwyższej krajowej klasy piłkarskich rozgrywek nigdy nie powinien mieć miejsca”. I trudno się z nimi nie zgodzić.

Do skandalu odniósł się również na łamach „PS” prezes GKS Jastrzębie Dariusz Stanaszek. - Bardzo nam przykro, że doszło do takiej sytuacji. W poniedziałek wydamy w tej sprawie oświadczenie, musimy między innymi sprawdzić monitoring. Pierwszy raz zdarzył się u nas taki incydent. W najbliższych dniach spotkamy się z policją i będziemy rozmawiać na temat tego, jak lepiej zabezpieczyć mecze ligowe.

Wydawało się, że żyjemy w czasach, w których napady chuliganów na autobusy z piłkarzami są już melodią przeszłości. Tymczasem wydarzenie z Jastrzębia-Zdroju pokazuje, iż wciąż żywe są problemy związane zarówno z niedociągnięciami w kwestii bezpieczeństwa, jak i utemperowaniem niesfornych kibiców. Miejmy nadzieję, że sprawcy zostaną ujęci, a wobec nich zostaną wyciągnięte sprawiedliwe konsekwencje.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się