var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Arsenal.com

Anglia: Arsenal największym wygranym kolejki, drużyny z Top 4 tracą punkty (video)

Autor: Marcin Łopienski
2019-03-11 09:57:14

30. kolejka Premier League miała ogromne znaczenie w kontekście walki o Top 4. Oczy całej Anglii były zwrócone na Emirates Stadium, gdzie Arsenal podejmował Manchester United, a kibice Chelsea i Tottenhamu już zacierali ręce na stratę punktów którejś z tych drużyn. Zanim jednak zacznie się liczyć cudze punkty, powinno się pierw samemu wygrać swoje mecze, o czym obie ekipy z Londynu nie pomyślały.

Tak więc w kontekście porażki „Kogutów” z Southamptonem i remisu Chelsea z Wolverhamptonem, który został wyszarpany w doliczonym czasie gry, to właśnie „Kanonierzy” są największymi zwycięzcami kolejki. Podopieczni Unaia Emery’ego pokonali Manchester United 2:0, dzięki czemu nie tylko wyprzedzili ich w tabeli, ale także zbliżyli się na punkt do Tottenhamu, który przecież jeszcze do niedawna pozostawał w walce o mistrzostwo Anglii.

A skoro o mistrzostwie Anglii mowa, to na szczycie tabeli wciąż bez zmian. Zarówno Manchester City jak i Liverpool wygrali swoje mecze różnicą dwóch bramek i to „Obywatele” pozostają na pozycji lidera. Do końca sezonu pozostało jeszcze osiem kolejek, a rywalizacja nabiera tempa. Dawno nie oglądaliśmy tak zaciętego, emocjonującego i wyrównanego pojedynku o mistrzostwo jak w tym sezonie.

Do ciekawej sytuacji doszło natomiast w strefie spadkowej, gdzie Cardiff i Southampton jak jeden mąż wygrały swoje mecze, czym praktycznie pogrzebały szanse Fulham na utrzymanie się w lidze. W nieciekawej sytuacji znaleźli się również gracze z Burnley, którzy po serii świetnych wyników wygrzebali się z dołka tylko po to, by po kilku tygodniach znów wrócić do walki na dole tabeli. „The Clarets” mają już tylko dwa punkty przewagi nad osiemnastym Cardiff.

Najlepsza bramka: James Ward-Prowse znowu to zrobił! Anglik przed tygodniem strzelił przepiękną bramkę z rzutu wolnego przeciwko Manchesterowi United, a w sobotę powtórzył swój wyczyn i tym razem pokonał Hugo Llorisa. Dla ekipy Southampton ponownie bramki strzelali Valery i Ward-Prowse, ale tym razem „Święci” dowieźli zwycięstwo.

Najdziwniejsza bramka: Granit Xhaka w meczu z Manchesterem United postanowił wykorzystać swoją największą zaletę i huknąć z dystansu. Chyba nawet sam się nie spodziewał, że piłka po jego strzale nabierze takiej rotacji, że całkowicie zmyli skonfundowanego De Geę. Ole Gunnar Solskjaer na pomeczowej konferencji zażartował, że Szwajcar najwyraźniej ma brazylijskie korzenie, ponieważ to właśnie „Canarinhos” najczęściej zdobywali takie bramki. Pytanie tylko na ile tutaj jest zasługa faktycznej rotacji, a na ile podmuchu wiatru, ale tak czy siak trafienie było wyjątkowo nietypowe.

 

 

Najgorszy bramkarz: Jordan Pickford znajduje się  w tym sezonie w katastrofalnej formie, ale to, co odstawił w meczu z Newcastle, to już największy poziom absurdu. Bramkarz reprezentacji Anglii w jednej akcji wypuścił piłkę z rąk, po czym jak rasowy zapaśnik powalił na murawę Salomona Rondona, a następnie szczęśliwie obronił rzut karny, mimo że za swoje wejście powinien dostać czerwoną kartkę. W drugiej połowie Pickford kolejny raz dał pokaz swoich umiejętności i wypluł przed siebie piłkę po strzale Almirona, dzięki czemu Ayoze Perez bez problemu strzelił bramkę na 2:2.

Największa kontrowersja: Niecodziennie ogląda się w Premier League bramki zdobyte bezpośrednio z rzutu rożnego. Tak właśnie wpisał się na listę strzelców Ashley Westwood, który dośrodkował z narożnika boiska, piłka minęła wszystkich broniących i atakujących zawodników, a następnie wpadła do bramki Alissona. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że brazylijski bramkarz był w tej akcji ewidentnie faulowany przez Jamesa Tarkowskiego, co całkowicie umknęło uwadze sędziego. Ostatecznie „The Reds” wygrali ten mecze 4:2, ale niesmak pozostał.

 

 

Crystal Palace – Brighton 1:2 (0:1)

0:1 – Murray 19’

1:1 – Milivojević (k.) 50’

1:2 – Knockaert 74’

***

Cardiff – West Ham 2:0 (1:0)

1:0 – Hoilett 4’

2:0 – Camarasa 52’

***

Huddersfield – Bournemouth 0:2 (0:1)

0:1 – Wilson 20’

0:2 – Fraser 66’

***

Leicester – Fulham 3:1 (1:0)

1:0 – Tielemans 21’

1:1 – Ayite 51’

2:1 – Vardy 78’

3:1 – Vardy 86’

***

Newcastle – Everton 3:2 (0:2)

0:1 – Calvert-Lewin 18’

0:2 – Richarlison 32’

1:2 – Rondon 65’

2:2 – A. Perez 81’

3:2 – A. Perez 84’

***

Southampton – Tottenham 2:1 (0:1)

0:1 – Kane 26’

1:1 – Valery 76’

2:1 – Ward-Prowse 81’

***

Manchester City – Watford 3:1 (0:0)

1:0 – Sterling 46’

2:0 – Sterling 50’

3:0 – Sterling 59’

3:1 – Deulofeu 66’

***

Liverpool – Burnley 4:2 (2:1)

0:1 – Westwood 6’

1:1 – Firmino 19’

2:1 – Mane 29’

3:1 – Firmino 67’

3:2 – Gudmundsson 90+1’

4:2 – Mane 90+3’

***

Chelsea – Wolverhampton 1:1 (0:0)

0:1 – Jimenez 56’

1:1 – Hazard 90+2’

***

Arsenal – Manchester United 2:0 (1:0)

1:0 – Xhaka 12’

2:0 – Aubameyang (k.) 69’


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się