var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: własne

Mioduski: Sa Pinto nie odrobił pracy domowej. Forsell o swojej wadze. Zarandia: Widać, jak Smółka przeżywa tę sytuację

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2019-03-12 12:07:00

Wtorkowa prasa jest naprawdę dobra. Mamy kilka ciekawych wywiadów, m.in. drugą część rozmowy z Dariuszem Mioduskim. Sporo miejsca poświęca się Lidze Mistrzów i powołaniom Jerzego Brzęczka, ale dużo jest również tematów ekstraklasowych. Ogółem wybraliśmy 24 artykuły z sześciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Magiera: Zwolnienie z Legii? Wyrzuciłem śmieci z głowy"

"Co bardziej prawdopodobne: mistrzostwo dla Legii, czy powrót Rakowa do ekstraklasy?
Zespół z Częstochowy jest na ostatniej prostej do awansu i tylko kataklizm może mu przeszkodzić. Nie ma innej opcji, poziomem przerasta inne zespoły I ligi. Wiem, co mówię, bo obserwuję mecze oglądając zawodników z kadry do lat 20. Legia jest dziś na drugim miejscu i kibicuję jej w walce o tytuł, ale więcej szans ma Raków na promocję.

Kto będzie faworytem w środę?
Legia, ale to tylko jedno spotkanie i każdy wynik jest możliwy. W żadnym wypadku wolno jej zlekceważyć Rakowa.

Ma pan jeszcze zadrę w sercu do Legii o zwolnienie z funkcji trenera?
Nie mam i nie będę miał. Cieszę się tym co mam, czyli reprezentacją do lat 20 i mistrzostwami świata, które w maju odbędą się w Polsce. Szykujemy się do wielkiej imprezy. Do nikogo nie noszę w sercu urazu. Lepiej i wygodniej się żyje, kiedy człowiek wyrzuci śmieci z głowy."

Więcej TUTAJ

***

"Zarandia: Widać, jak Smółka przeżywa tę sytuację"

"– Miałem gorączkę, przez kilka dni nie trenowałem. Sztab zdecydował, że lepiej będzie, jeśli wejdę z ławki, niż zagram od początku i potem trzy kolejne tygodnie spędzę w łóżku – tłumaczy. Widział z bliska, jak po meczu reagowali kibice, obserwuje na co dzień, jak tę sytuację znosi trener Zbigniew Smółka, który otwarcie przyznaje, że to dla niego najtrudniejszy moment w życiu. – Trener przeżywa to inaczej niż my, bo piłkarz ma też inne problemy, jak choćby kontuzje, a dla szkoleniowca drużyna i jej wyniki są całym światem. Wiem, że znalazł się w naprawdę ciężkiej sytuacji, widać po nim, jak bardzo to przeżywa. Ale wierzę, że nas podniesie, wyciągnie z tego dołka – twierdzi Zarandia."

Więcej TUTAJ

***

"Dziekanowski: Brzęczek jest w lepszej sytuacji niż jesienią"

"Na pewno Jerzy Brzęczek jest w dużo lepszej sytuacji niż jesienią. Ma kilka dylematów przed pierwszymi spotkaniami o punkty  w eliminacjach EURO 2020 z Austrią i Łotwą, ale mówimy raczej o kłopotach bogactwa niż o konieczności łatania dziur. Pewne jest również to, że nie zagramy w tym samym składzie, który selekcjoner złożył na kończący występy w LN mecz z Portugalią 20 listopada (1:1).

Zacznijmy jednak od kwestii najbardziej palących. Wyobraźnię wielu kibiców najbardziej rozpala wizja ataku złożonego z trzech napastników: Lewandowskiego, Piątka i Milika. Każdy z tej trójki, jeśli usiądzie na ławce, będzie rozczarowany. Uważam, że tym niezadowolonym będzie bomber Milanu. Pisałem już o tym jakiś czas temu i zdanie podtrzymuję – mimo że wszyscy trzej różnią się od siebie pod kilkoma względami, to jednak są zbyt podobni, żeby mogli zagrać obok siebie. Niepodważalna jest pozycja Lewandowskiego, tutaj w ogóle nie ma sensu wchodzić w rozważania za i przeciw. Uważam, że najlepszym partnerem dla Roberta jest Milik. Piątek zaś może być rakietą, którą Brzęczek odpali w razie kłopotów."

Więcej TUTAJ

***

"Czas próby Lettieriego. Włoch musi szybko opanować kryzys Korony, bo ósemka ucieka"

"Miesiąc później złocisto-krwiści zajmują dziewiąte miejsce, a Lettieri musi znaleźć sposób, by wyjść z największego za jego kadencji kryzysu. Z dziesięciu ostatnich meczów Korona wygrała dwa. Na rywalach przestały robić wrażenie ciągłe roszady w składzie i ustawieniu, a i wygląda na to, że piłkarze kieleckiego klubu mają problem, by nadążyć za poleceniami Włocha. Jednak trudno im się dziwić, skoro Lettieri potrafi wystawić w podstawowej jedenastce graczy, którzy kilka dni przed debiutem podpisali umowę z klubem. Tak było w przypadku Aleksandara Bjelicy (zagrał dwa dni po transferze), czy Joonasa Tamma (osiem dni). O ile ten pierwszy poradził sobie nieźle, drugi mocno rozczarowywał. Decyzja o wystawieniu Estończyka jest tym bardziej dziwna, że szkoleniowiec sam przyznał, iż obrońca jest taktycznie nieprzygotowany do gry."

Więcej TUTAJ

***

"Kadra na eliminacje i przetrwanie Brzęczka. Selekcjoner nie zdecydował się na żaden szalony ruch"

"Brzęczek gra nie tylko o sześć punktów, ale i o zachowanie posady. Bo jeśli biało-czerwoni kolejny miesiąc zakończą bez zwycięstwa, to nie widzę sensu dalszej pracy obecnego szkoleniowca z drużyną narodową. Nie możemy zapominać, że reprezentacja Polski za kadencji Brzęczka jeszcze nie wygrała meczu. O ile jesienne starcia Ligi Narodów zbyt poważnie nie były traktowane, a selekcjoner miał czas na wprowadzanie swoich wizji, o tyle mecze o punkty w eliminacjach EURO 2020 znaczenie mają olbrzymie i tutaj tę wizję w końcu musimy zobaczyć na boisku. A jeszcze lepiej – w wynikach."

Więcej TUTAJ

***

"Nie potrafią się odgryźć. Lech nie umie reagować, gdy przegrywa na wyjazdach"

"Trener Nawałka po każdym spotkaniu powtarza, że najważniejsza jest analiza popełnionych błędów i wyciągnięcie odpowiednich wniosków na przyszłość. Coś w tym temacie musi jednak w Poznaniu szwankować, bo oba wiosenne wyjazdy Kolejorza miały podobny przebieg, a spotkanie w Legnicy do złudzenia przypominało to sprzed niemal miesiąca w Gliwicach (0:4).

Tam także Lech był zaskoczony odważną grą rywali w drugiej linii i nie potrafił na nią zareagować. Nie wiedział, jak się przeciwstawić rywalom, oddał im inicjatywę. Znamienne są statystyki głównodowodzących poznańskiej ofensywy w obu tych spotkaniach – w Gliwicach Darko Jevtić wygrał tylko 25 proc. stoczonych pojedynków, w Legnicy Pedro Tiba wypadł niewiele lepiej (28 proc.). Oba te wyjazdowe mecze Kolejorz zakończył też z zaledwie dwoma celnymi strzałami na koncie. I jeżeli po niedzielnym sotkaniu można szukać jakiegoś światełka w tunelu dla Lecha, to tylko w skuteczności, bo w Legnicy – w przeciwieństwie do meczu w Gliwicach – poznaniacy chociaż oba potrafili zamienić na gole."

Więcej TUTAJ

***

"Bez Hołowni w stolicy. Nie może zagrać z Legią na mocy warunków wypożyczenia"

"– Decyzja zapadła i w tej kwestii już nic się nie zmieni. Mateusz dobrze zagrał w piątkowym spotkaniu i liczymy, że nadal będzie się świetnie rozwijał, ale akurat w najbliższym meczu na jego pozycji wystąpi ktoś inny. Ile wynosi klauzula odblokowująca jego występ? Nie ma sensu o tym dyskutować, bo dla nas taki temat nie istnieje – mówi dyrektor sportowy Śląska Dariusz Sztylka."

Więcej TUTAJ

***

"Opolskie okno na świat. Puchar to dla Odry szansa na sprawienie niespodzianki"

"42-letni szkoleniowiec Odry wciąż należy do trenerów młodego pokolenia, ale już sporo czasu spędził na ławce w klubach ekstraklasy. Od maja ubiegłego roku jest w Opolu i liczy, że będzie to długofalowy projekt. Systematycznie chce budować solidną drużynę, która na razie jest co najwyżej pierwszoligowym średniakiem. Właściciele klubu kiedyś chcieliby znowu widzieć Odrę w ekstraklasie, a Rumak ma w tym pomóc, choć wszyscy zdają sobie sprawę, że zakładanie długiej współpracy bywa złudne, bo jest ściśle uzależnione od bieżących wyników.

– Absolutnie nie czuję się tu jak na zesłaniu. Przeciwnie, to dla mnie nowe cenne doświadczenie zawodowe – zapewnia Rumak, który kiedyś z Lechem Poznań dwukrotnie zdobywał wicemistrzostwo Polski. – Ostatnio miałem 8-tygodniowy okres przygotowawczy, co w zderzeniu z 5-tygodniowym w ekstraklasie stanowi kolosalną różnicę i duży plus. Jesteśmy w dobrej formie motorycznej i było to widać w naszym ostatnim meczu – argumentuje. Odra pokonała Chojniczankę 3:0, wszystkie gole strzeliła w drugiej połowie, wyraźnie sygnalizując zwyżkę formy. Natomiast Jagiellonia gładko przegrała we Wrocławiu ze Śląskiem 0:2."

Więcej TUTAJ

***

"Zatrudnienie Zidane'a nie było zaskoczeniem dla piłkarzy Realu. Wiedzieli o tym już kilka dni temu!"

"Okazuje się jednak, że Zizou był dogadany z Królewskimi już kilka dni temu. Tak jak powiedział Pérez, pierwszy kontakt między obiema stronami miał miejsce pięć dni wcześniej, czyli w środę – dzień po klęsce Realu z Ajaksem Amsterdam w Lidze Mistrzów (1:4). Już wtedy wiadomo było, że Solari jest skreślony. Jedyną niewiadomą był termin pożegnania się przez niego z pracą. Sugerowano, że Argentyńczyk może dotrwać nawet do końca sezonu, jednak – jak podaje Manu Carreño, który prowadzi popularny program „El Larguero” w radiu Cadena SER – niewiele brakowało, by 42-latek nie prowadził Los Blancos już w niedzielnym meczu z Realem Valladolid (4:1)."

Więcej TUTAJ

***

"Hazard? Eriksen? Mbappé? Neymar? Jak zmieni się Real pod wodzą Zidane'a?"

"Nikt nie ma jednak wątpliwości, że szef Los Blancos będzie musiał sięgnąć głęboko do portfela. Dziennik „AS” podaje, że Hiszpan miał obiecać Zidane’owi trzy „galaktyczne” transfery. Nie należy jednak spodziewać się powtórki z 2009 roku, gdy Florentino w jednym oknie kupił między innymi Cristiano Ronaldo, Kakę, Karima Benzemę i Xabiego Alonso. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty – ceny za piłkarzy urosły do niewyobrażalnego poziomu. – Na rynku jest więcej pieniędzy niż utalentowanych piłkarzy – oceniał ostatnio Jorge Valdano, były piłkarz, trener i dyrektor sportowy madrytczyków, który sugerował, by do potencjalnej rewolucji podchodzić ze spokojem."

Więcej TUTAJ

***

"Turyn wierzy w Cristiano i remontadę. „Jesteśmy przekonani, że możemy awansować. Oby to był wyjątkowy wieczór”"

"W szatni mistrzów Włoch panuje pewność, że wtorkowa noc na Allianz Stadium będzie należeć do nich. Już po klęsce w Madrycie piłkarze mieli poczucie niesprawiedliwości z powodu końcowego rezultatu i chęć jak najszybszego zrewanżowania się. Porażka wywołała w nich dodatkową energię – na treningach ponoć dawno nie było takiej determinacji i zawzięcia. W końcu dla zawodników Juventusu walka o sukces w Europie jest najważniejsza. We Włoszech nie mają konkurencji, co pokazuje przewaga aż osiemnastu punktów nad wiceliderem Napoli.

– Nie możemy się doczekać tego meczu. Chcemy dobrze się bawić i wygrać. Poprawić trzeba się w obronie oraz w ataku. Jeśli miałbym wskazać nazwisko piłkarza, który będzie decydujący w dwumeczu z Atletico, wskazałbym Cristiano Ronaldo. Jego doświadczenie i umiejętność zdobywania kluczowych goli mogą zadecydować – mówił Wojciech Szczęsny."

Więcej TUTAJ

***

"Mur na drodze Juventusu. Atletico przed rewanżem jest w świetnej formie i nie traci bramek"

"– Jesteśmy gotowi na wszystko – podkreśla Jan Oblak. Słoweniec nie bez powodu został wybrany przez kibiców na najlepszego zawodnika Atleti w lutym. 26-latek w tym sezonie LaLiga broni aż 80 procent strzałów i jest pod tym względem najlepszy w hiszpańskiej ekstraklasie. Kibice Los Colchoneros bali się, że stracą go na rzecz np. Paris Saint-Germain, jednak golkiper niedługo ma podpisać z klubem nowy kontrakt. O tym, jak wielkie znaczenie dla Atleti ma były bramkarz Benfiki, świadczy też to, że w ostatnim spotkaniu z Leganes (1:0) Oblak założył opaskę kapitańską drużyny ze stolicy Hiszpanii.

Słoweniec ma wielkie znaczenie dla wyników Rojiblancos, ale na wyróżnienie zasługują też jego partnerzy ze środka defensywy. W wielkiej formie jest przede wszystkim Jose Maria Gimenez. Urugwajczyk na początku sezonu miał sporo problemów z kontuzjami, jednak ostatnio wystąpił w dwunastu kolejnych spotkaniach i w żadnym nie zawiódł. 24-latek stał się szefem defensywy Atletico, przejmując to miano od swojego rodaka Diego Godina. Kapitan Rojiblancos po zakończeniu sezonu prawdopodobnie pożegna się z ekipą ze stolicy Hiszpanii, jednak z Gimenezem stanowi duet nie do przejścia, przynajmniej dla Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w karierze siedmiokrotnie mierzył się w klubie i w kadrze z duetem Godin–Gimenez. Nie strzelił ani jednego gola."

Więcej TUTAJ

***

"Tajna broń Guardioli. Zinczenko zmienił pozycję, wykonuje polecenia szefa i nie zawodzi"

"– Jest niesamowity. Każdy mój piłkarz może się od niego uczyć – mówi Pep Guardiola. Menedżer Manchesteru City nie miał na myśli ani Bernardo Silvy, jednego z najrówniej grających piłkarzy City w tym sezonie, ani Raheema Sterlinga, który w weekend strzelił trzy gole w starciu z Watfordem, ani nawet Sergio Agüero, jednego z najskuteczniejszych strzelców w Premier League. Guardiola chwalił kogoś, kto teoretycznie w ogóle nie pasuje do zespołu mistrzów Anglii – Ołeksandra Zinczenkę."

Więcej TUTAJ

***

"Łysy z FIFA chce kasy. Infantino chce powiększyć już następny mundial i klubowe MŚ"

"Gianni Infantino plany ma olbrzymie. Szef FIFA planuje w najbliższych dniach na kongresie światowej federacji przeforsować dwa rewolucyjne projekty, które całkowicie zmienią piłkę nożną. Jeden jest w zasadzie już przesądzony – to Klubowe Mistrzostwa Świata, w których od 2021 roku miałyby brać udział aż 24 drużyny. O ile nas ten problem nie dotyczy, bo trudno oczekiwać, żeby wśród dwunastu klubów Starego Kontynentu znalazł się przedstawiciel ekstraklasy, o tyle drugi pomysł prezydenta FIFA ma dla nas olbrzymie znaczenie. Infantino chce, żeby już w najbliższym mundialu, za trzy lata w Katarze, wystartowało aż 48 reprezentacji."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"Mioduski: Sa Pinto nie odrobił pracy domowej"

"Ostatnia wasza rozmowa z Sa Pinto miała także wymiar napominająco- wychowawczy? Trener często wypowiadał się – na tematy sędziowskie czy Krzysztofa Mączyńskiego – w sposób, który określając oględnie nie służył wizerunkowi Legii.
Dariusz MIODUSKI:
- Poruszyliśmy i ten wątek. Trener Sa Pinto po raz pierwszy pracuje w Polsce, wielu kwestii musi się nauczyć i zrozumieć. Gdyby był Polakiem i znał nasze kanony zachowania, mógłbym mieć do niego znacznie większe pretensje. Musi dostosować zwyczaje i maniery do lokalnego środowiska, nie ma wyboru. Potrzebuje na to jednak czasu. Jest żywiołowy i emocjonalny, ma pewien niepodrabialny styl, ale musi z większym wyczuciem podchodzić do tego, na ile może sobie pozwolić w polskich realiach. Starałem się wytłumaczyć trenerowi, jak powinien się zachowywać, aby był odpowiednio odbierany, bo to nie jest kwestia złych intencji.

Zewsząd domaga się szacunku, tymczasem nie szanuje innych trenerów. Co najmocniej uwidoczniło się wówczas, gdy – pokonany – nie podał ręki Michałowi Probierzowi.
Dariusz MIODUSKI:
– Na koniec rzeczywiście tak to jest odbierane, że niektóre zachowania naszego trenera nie są pożądane z punktu widzenia Legii. Wszyscy jednak znamy Michała Probierza. I cenimy go nie tylko za warsztat, ale również za show. A jego show polega też na tym, że lubi czasami sprowokować przeciwnika. To jest część przygotowania Michała do meczu. Więc ja odbieram tę sytuację w ten sposób, że prawdopodobnie Sa Pinto nie odrobił pracy domowej w tym aspekcie, że nie zrobił wystarczającego wywiadu na temat szkoleniowca przeciwnika. Dlatego nie był przygotowany na prowokację, która ewidentnie miała miejsce. To był błąd naszego trenera, do Probierza nie mogę mieć pretensji. Cenię go zresztą jako trenera. I nawet po tamtym meczu ucięliśmy sobie dobrą rozmowę.

W kwestii ewentualnego przejęcia Legii po Ricardo Sa Pinto?
Dariusz MIODUSKI:
– (ze śmiechem) Michał Probierz jest wiceprezesem Cracovii. Jak mógłbym zatem myśleć o tym, aby osobę zajmującą tak eksponowane stanowisko w innej organizacji ściągać do Legii Warszawa?

Krytyka ze strony innego trenera, Jacka Magiery, zabolała pana?
Dariusz MIODUSKI:
– Tak. Byłem zaskoczony, ponieważ miałem i mam o Jacku zdanie bardzo dobre, którego nie zmienię. Natomiast jego zachowanie pokazuje, że czas i otoczenie, w którym człowiek się aktualnie obraca, bardzo mocno wpływa na percepcję. Sporo słów, który zostały wypowiedziane mocno mnie zdziwiły. I… na tym zakończmy ten wątek."

Więcej TUTAJ

***

"Młodzieżówka rozebrana"

"I właśnie defensywa stanowi przed najbliższymi meczami towarzyskimi największy problem trenera Michniewicza. Gumny to raz, a dwa – to kontuzje dwójki środkowych obrońców podczas ostatniego weekendu. Paweł Bochniewicz po kwadransie derbów Górnego Śląska z Piastem nie był w stanie kontynuować gry. Stoper zabrzan pechowo skręcił staw skokowy i uszkodził torebkę stawową. Wczoraj przechodził szczegółowe badania i w Górniku wierzą, że „Bochen” do gry wróci po przerwie reprezentacyjnej, czyli za trzy tygodnie. To jednak wariant optymistyczny. Z kolei w spotkaniu przeciwko Portsmouth, wypożyczony do Charlton Athletic Krystian Bielik poczuł ból w mięśniu dwugłowym i opuścił boisko w 38 minucie. Nie wiadomo, jak poważny jest ten uraz.

Wobec takiego obrotu spraw selekcjoner młodzieżówki stracił dwóch ważnych stoperów i został mu jedynie powoływany wcześniej Mateusz Wieteska z Legii. To jeszcze nie koniec kłopotów, bo do pełni sił po urazach wracają dopiero dwaj pomocnicy Sebastian Szymański i Filip Jagiełło. Nic więc dziwnego, że dziś na liście powołanych mają pojawić się nowe nazwiska. W styczniu, gdy spotkaliśmy Czesława Michniewicza w Turcji, zapowiadał, że mogą pojawić się nowe twarze, choć trzon kadry jest stały. – Oczywiście dla każdego nowego wejście nie będzie łatwe, bo jest dość liczna grupa „stała”. To są ci piłkarze, którzy byli na większości zgrupowań i którzy wywalczyli awans na turniej finałowy. Nowi muszą być lepsi od tych, którzy są. Nie zamykamy jednak drzwi. Pojedzie 23 i na pewno wielu nie będzie zadowolonych, ale taka nasza rola, aby wybrać odpowiednią grupę – mówił „Sportowi” trener kadry U21."

Więcej TUTAJ

***

"Matras: Zawiedliśmy, ale do Poznania nie jedziemy na stracenie"

"Sytuacja w tabeli wciąż jest trudna i różnice punktowe nie są wielkie. Trener Brosz zabronił zerkać w tabelę?
Mateusz MATRAS:
Graliśmy derby u siebie i liczyliśmy, że zapunktujemy. W piątek zawiedliśmy, ale są przed nami kolejne mecze, w tym ten najbliższy w Poznaniu. Na pewno nie jedziemy tam na stracenie. Wiadomo, że każdy wie w jakiej jesteśmy sytuacji i jak wygląda nasza pozycja w tabeli, ale my skupiamy się na sobie i na tym, żeby dopisywać jak najwięcej punków."

Więcej TUTAJ

***

"Świetna seria Piasta trwa"

"Przyjęło się, że ekstraklasa to nieprzewidywalna liga, w której każdy może ograć każdego. Długie serie zwycięstw to niezbyt częsty widok. Nic więc dziwnego, że cztery kolejne wygrane Piasta robią wrażenie na wszystkich, a śląską drużynę wywindowały na podium ligi. Gliwiczanie w ostatnich latach mieli problemy ze zgarnianiem pełnej puli w kilku meczach z rzędu. Tak było nawet w tym sezonie, gdy co prawda rozpoczęli rozgrywki od trzech zwycięstw, ale potem długo nie potrafili wygrać więcej niż… pojedynczego spotkania. Rok temu po 25. kolejce gliwiczanie na swoim koncie mieli 25 punktów. Teraz? Aż o 18 więcej. Wygrali także ponad dwa razy więcej spotkań."

Więcej TUTAJ

***

"Liga w sam raz dla kopaczy"

"Choć gole umie zdobywać – strzałami z obu nóg – nawet z 30 metrów, a kiedy podchodzi do rzutu wolnego golkiper musi zgadywać (lechita Jasmin Burić w niedzielę nie zdołał tego przewidzieć), gdzie i w jaki sposób odbije się piłka. Zanim bowiem ktokolwiek zdąży zobaczyć, jaki dynamit i jak nieprawdopodobne umiejętności kryją się w nogach niewysokiego Fina, w oczy rzuca się sylwetka tego zawodnika. Raczej nieznamionująca profesjonalnego sportowca, wyrzeźbionego na siłowni niczym antyczni bogowie, tylko grubaska.

Po pierwszoligowym sezonie 2016/17, w którym mierzący 168 cm pomocnik zdobył dla Miedzi – łącznie z rozgrywkami Pucharu Polski – 15 goli (dane za 90minut.pl), otrzymał propozycję z Cracovii. Tyle że nie przeszedł standardowych badań lekarskich. Nie dlatego jednak, że ukrywał jakiś niedoleczony zadawniony uraz, tylko z o wiele bardziej trywialnego powodu; na zbyt wysokim poziomie miał tkankę tłuszczową. Michał Probierz orzekł – słusznie zresztą – że nie chce mieć w zespole zawodnika, który nie będzie w stanie z racji nadwagi wykonać dostatecznej pracy na boisku."

Więcej TUTAJ

***

"Odra Opole ma swojego... Solskjaera?"

"Patrząc na to, co prezentuje Rafał Niziołek z Odry Opole, wielu ekspertów i obserwatorów Fortuna 1 Ligi – na czele z Andrzejem Iwanem – dziwiło się, że tak późno wypłynął na szersze futbolowe wody. Środkowy pomocnik, który niebawem skończy 30 lat, tej wiosny dwa z trzech meczów zaczynał jednak jako rezerwowy. I w obu… mógł cieszyć się ze zdobytej bramki."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Cracovia i Wisła naprężyły muskuły przed derbami Krakowa"

"Został niecały tydzień. Do niedawna o nadchodzących derbach mogli myśleć z obawą przede wszystkim przy Reymonta. Cracovia rozpędzała się z meczu na mecz, dobiła do rekordowej serii zwycięstw, podczas gdy piłkarze Wisły na boisku głównie razili nieporadnością, mieli poważne problemy od obrony po atak.

W sobotnim meczu z Koroną Kielce (6:2!) byli jednak nie do poznania. Szczególnie w ataku. W pierwszych czterech tegorocznych meczach zdobyli trzy gole, dwa po strzałach z dystansu, jeden z rzutu karnego. Byli jednak bezzębni, konstruowanie składnych akcji przychodziło z dużym trudem. W sobotę pokazali, że mogą inaczej. Byli do bólu skuteczni – oddali sześć celnych strzałów, po każdym cieszyli się z gola."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"Cristiano lubi takie wieczory"

"Po tym, co Liga Mistrzów zaserwowała w ubiegłym tygodniu, przed ostatnią turą spotkań w 1/8 finału chyba nikt nie odważy się położyć swojej głowy, podejmując się wskazania zwycięzców. Tym bardziej że dwa z czterech zaplanowanych na wtorek i środę meczów zakończyły się bezbramkowymi remisami. Typowany do końcowego triumfu Manchester City wymęczył wygraną w Gelsenkirchen, a piłkarze Atletico, choć pokonali Juventus 2:0, wychodząc na boisko w Turynie, powinni pamiętać, do czego zdolni są rywale.

Przed rokiem w ćwierćfinale mistrzowie Włoch przegrali u siebie 0:3 z Realem, ale w rewanżu w Madrycie odrobili straty i gdyby nie rzut karny, wykorzystany przez Cristiano Ronaldo w ostatnich sekundach, losy tej rywalizacji mogły się skończyć zupełnie inaczej."

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Forsell: Mam gdzieś to, co inni mówią o mojej wadze"

"- Po meczu nie wytrzymałeś i odpowiedziałeś na Twitterze na komentarz do twojego zdjęcia, gdzie widać zaokrągloną sylwetkę. Wkleiłeś gola i opatrzyłeś komentarzem...
- Z reguły nie odpowiadam na wpisy innych, ale tym razem postanowiłem zareagować. I stąd właśnie ta odpowiedź. Ale skoro o tym rozmawiamy, pytasz, to powiem ci szczerze: Wiesz jakie znaczenie ma dla mnie to co ludzie wypisują w internecie? Żadne. ZERO. Też nie wszyscy ludzie na świecie mi się podobają, nie wszyscy są dla mnie atrakcyjni, ale nie siadam do netu i nie śmieję się z nich, nie szydzę z ich wyglądu. Choć z drugiej strony staram się trzymać do tego dystans. Jeśli komuś poprawi się humor, bo się ze mnie śmieje, to OK. W większości robią to kibice, to jakby część całego piłkarskiego show, tej otoczki. Niech robią. Powtarzam: nie przywiązuję do tych opinii znaczenia. Nie mają na moją karierę i samopoczucie żadnego wpływu.

- Mówiłeś, że nie krytykujesz wyglądu innych ludzi, ale tu chodzi o coś innego: jesteś zawodowym piłkarzem. To zapytam tak: jak się czujesz fizycznie?
- Czuję się bardzo dobrze! Biegam bardzo dużo, mam do tego siłę, nie odstaję pod tym względem. Więc jeszcze raz: fizycznie czuję się bardzo dobrze, albo jeszcze inaczej: myślę,że w ciągu ostatnich siedmiu lat żaden trener nie powiedział mi, że z moim bieganiem jest coś nie tak. Bo widzisz: opinie w necie nie mają dla mnie żadnego znaczenia, mogę na nie machnąć ręką. Ale jeśli uwagę zwróciłby mi trener, to wtedy potraktuję to poważnie. No, ale jak ci mówiłem: nie słyszałem zarzutów od trenerów, że za mało biegam. Co więcej: ostatnio trener reprezentacji Finlandii powiedział mi, że ja biegam za dużo! Za dużo! Stwierdził, że na mojej pozycji nie muszę aż tak zasuwać, że powinienem energię spożytkować w lepszy sposób."

Więcej TUTAJ


"FAKT"

"Hamann nie przestaje krytykować Lewandowskiego"

"– Wygląda to tak, Bawarczycy każdą krytykę przyjmują osobiście, jednak nie chcą o tym dyskutować na poziomie merytorycznym. Ja do tego poziomu nie chcę się zniżać. Spójrz to jest jak na placu zabaw. Jeśli dziecko nie ma więcej argumentów, przeklina lub używa siły. Dla mnie to nie jest profesjonalne i poważne. To nie jest pierwszy raz kiedy tak się dzieje – tłumaczy Hamann, po czym dodaje. – Myślę, że Lewandowski jest problemem dla Bayernu Monachium. Jego teatralność, zmniejszona praca, czasami apatyczne zachowanie na boisku. Myślę, że to oczywiste – jest samotnikiem – kontynuuje ekspert telewizji Sky."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się