var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: om.net

Problemem Marsylii nie jest trener. Latem może dojść do sporych zmian kadrowych

Autor: Paweł Łopienski
2019-03-13 18:06:55

Mimo rozczarowujących rezultatów w bieżącym sezonie, władze Olympique’u Marsylia są dalecy od zwolnienia szkoleniowca, Rudiego Garcii. Jeżeli będą przeprowadzane zmiany to w kadrze pierwszego zespołu. A tych w letnim oknie transferowym może być sporo.

Ostatnie dwanaście miesięcy to istna huśtawka nastrojów na południu Francji. Olympique Marsylia miał naprawdę udany poprzedni sezon. Mimo zajęcia czwartego miejsca w Ligue 1, co skutkowało brakiem kwalifikacji do Ligi Mistrzów, władze klubu mogły być zadowolone z postawy drużyny, która zakwalifikowała się do finału Ligi Europy. I choć we francuskim zespole niewiele osób upatrywało szansę na zwycięstwo z Atletico Madryt, to już samo dojście do tej fazy rozgrywek zaliczane było do sporego osiągnięcia.

Awans do Ligi Mistrzów był na wyciągnięcie ręki, ale w klubie nikt nie panikował i nie narzekał, bo poprzedni sezon wlał wiele optymizmu na najbliższe miesiące. Liczono, że wraz z odpowiednimi wzmocnieniami bieżące rozgrywki przyniosą „Les Phoceens” powrót do europejskiej elity, na który czekają z utęsknieniem.

Wzmocnienia te jednak w większości wyglądały na początku sezonu na nietrafione. Najlepszy przykład? Duje Caleta-Car sprowadzony za 25 milionów euro z RB Salzburg, na którego bardzo liczono, że wzmocni formację defensywną. Zawodnik miał problemy z aklimatyzacją, w niemal każdym spotkaniu na początku sezonu popełniał dziecinne błędy, co spowodowało, że przez część sezonu siedział na ławce lub nawet na stadionie. Nemanja Radonjic również nie zachwycał, gdy otrzymywał szansę od swojego szkoleniowca. Kevin Strootman wyglądał źle motorycznie i dodatkowo poróżnił drużynę, która nie zgadzała się z wysokością jego wynagrodzenia. Ta znacznie przekroczyła tę otrzymywaną przez Dimitri Payeta, Floriana Thauvina czy Luiza Gustavo, czyli kluczowych zawodników drużyny.

 

 

Pierwsze mecze sezonu były udane dla Marsylii, mimo porażki 1:3 w drugiej kolejce z Nimes Olympique. Pierwsze problemy miały miejsce pod koniec września, wtedy to podopieczni Rudiego Garcii przegrali w Lidze Europy z Eintrachtem Frankfurt oraz w Ligue 1 z Olympique’em Lyon i LOSC. Na przełomie października i listopada doszło do czterech porażek z rzędu, w tym dwukrotnie z Lazio i na krajowym podwórku z Paris Saint-Germain oraz Montpellier Herault.

Klub z południowej Francji nie potrafił zanotować passy co najmniej trzech meczów bez porażki. Bardzo szybko odpadł z Pucharu Francji oraz Pucharu Ligi Francuskiej, a szczytem wszystkiego była klęska na wyjeździe z Eintrachtem Frankurt (0:4) w końcówce listopada. Ostatecznie Marsylia nie potrafiła wygrać ani jednego spotkania w fazie grupowej Ligi Europy, zdobywając zaledwie punkt w dwóch rywalizacjach z cypryjskim Apollonem Limassol. Po tych rozczarowujących rezultatach wiele mówiło się o zagrożonej posadzie Garcii, jednak włodarze zdecydowali się pozostawić Francuza na stanowisku.

„Les Phoceens” potrzebowali wzmocnień na wielu pozycjach, ale ostatecznie zimą przyszedł tylko długo wyczekiwany napastnik, którym był Mario Balotelli. Klub w lidze w pewnym momencie spadł nawet na dziewiąte miejsce, ale wraz z przyjściem włoskiego napastnika drużyna zaczęła grać, a przede wszystkim odnosić rezultaty, na miarę swoich oczekiwań. Zwycięstwo z Niceą pozwoliło podopiecznym Rudiego Garcii awansować na trzecie miejsce w tabeli, nie ponosząc porażki od 3 lutego.

 

 

Sporą niewiadomą jest, jak będzie wyglądała kadra zespołu w kolejnym sezonie. Wiele jest plotek na temat przyszłości Floriana Thauvina, który pragnie pozostać w klubie, tylko jeśli drużyna zagwarantuje sobie awans do Ligi Mistrzów.

- Szczerze mówiąc, dziś trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy zostanę w Marsylii na kolejny sezon. Moje serce mówi to, co mówi moja głowa. W grę wchodzi moja kariera i muszę maksymalnie ją rozwinąć. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, zostanę w Marsylii tak długo, jak będzie to konieczne. Dopóki klub pozwoli mi grać na najwyższym poziomie... to są naprawdę ważne dla mnie rzeczy. Nie możemy zapominać, że to klub podejmuje decyzje - powiedział Florian Thauvin w rozmowie z Maritima TV, odnośnie swojej przyszłości.

***

Wraz z końcem czerwca kontrakty kończą się dla Rolando, Mario Balotellego oraz wypożyczonych z klubu Tomasowi Hubocanowi i Aymenowi Abdennourowi. RMC Sport donosi, że kilku zawodników jest na wylocie z klubu po rozczarowujących występach w bieżącym sezonie. Są to:

1) Steve Mandanda

W ostatnich latach 33-latek przyzwyczaił nas, że był ostatnią osobą, którą można było skrytykować. Przez cały czas był w świetnej dyspozycji i drużyna mogła na niego liczyć. Dla reprezentanta Francji bieżące rozgrywki są trudne. Coraz więcej przerw spowodowane licznymi urazami, nieoptymalny stan fizyczny spowodował, że Mandanda jest daleko od formy, do której nas przyzwyczaił. Dyrektor sportowy klubu, Andoni Zubizarreta zamierza wystawić zawodnika na listę transferową, a do zespołu sprowadzić Benjamina Lecomte’a z Montpellier Herault, który już od dawna jest przymierzany do czołowych francuskich klubów.

2) Rolando

Jak już wspomnieliśmy, latem kończy się kontrakt dla środkowego obrońcy. Bohater dwumeczu z RB Salzburg w zeszłorocznym półfinale Ligi Europy opuścił początek sezonu z powodu urazu ścięgna Achillesa, powrócił dopiero w końcówce listopada. Do tej pory zagrał w 13 spotkaniach, licząc wszystkie rozgrywki, jednak nie prezentował się w nich z najlepszej strony. Nowy rok rozpoczął w wyjściowym składzie, jednak od 5 lutego na boisku przebywał zaledwie 11 minut. Odejście 33-latka jest niemal pewne i choć w klubie jego podejście postrzegane jest jako nienaganne to nie podjęto rozmów o przedłużeniu wygasającej umowy.

3) Adil Rami

Wraz z Rolando formację defensywną klubu z południowej Francji może osłabić również Adil Rami, czyli zeszłoroczny mistrz świata. Szkoleniowiec drużyny, Rudi Garcia, bezgranicznie ufał swojemu środkowemu obrońcy, jednak ten pod koniec roku nie był pewnym punktem swojego zespołu. W styczniu zawodnik zmagał się z urazem mięśniowym, przez co nie mógł grać w meczach przez niecały miesiąc. Gdy już wyzdrowiał, nieoczekiwanie nie zdołał powrócić do wyjściowego składu, a rywalizacje ze Stade Rennais czy AS Saint-Etienne oglądał z ławki rezerwowych.

Francuski obrońca jest zdeterminowany, by odzyskać miejsce w składzie, które dosyć nieoczekiwanie przejęli Boubacar Kamara oraz Duje Caleta-Car. Młodzi zawodnicy stworzyli w ostatnich tygodniach naprawdę solidną defensywę i nie ma podstaw, by zmieniać jej skład. Po zakończonych mistrzostwach świata w Rosji za Adilem zaczęły rozglądać się kluby z amerykańskiej Major League Soccer. Piłkarz wielokrotnie powtarzał, że jego priorytetem jest zakwalifikowanie się z Marsylią do Ligi Mistrzów i twierdził również, że okres po mundialu był odpowiednim czasem na wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

4) Luiz Gustavo

Brazylijczyk jest ważną postacią w składzie marsylczyków, szczególnie widać to było w ostatnim sezonie, w którym drużyna bez niego nie doszłaby do finału Ligi Europy. Ostatnio jego dyspozycja pozostawia jednak wiele do życzenia. Ostatnio wylądował nawet na ławce rezerwowych, mimo tego, że ratował zespół w ostatnich kilku miesiącach. Rudi Garcia woli postawić w środku pola na Morgana Sansona oraz Maxime’a Lopeza, rola 31-latka w minionych tygodniach ogranicza się tylko do wejść z ławki rezerwowych.

5) Dimitri Payet

Jeśli Marsylia nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, ze względów finansowych może starać się sprzedać Dimitriego Payeta, którym przez cały czas interesują się kluby z Dalekiego Wschodu. Rola kapitana drużyny bardzo zmalała po tym, gdy szkoleniowiec zdecydował się zmienić ustawienie zespołu na 4-4-2, co poskutkowało polepszeniem rezultatów i awansem na trzecie miejsce w tabeli.

Posadzenie na ławce Payeta, który nie zbierał najlepszych not, było jasnym sygnałem od Rudiego Garcii, że nikt w jego składzie nie jest niezastąpiony. Umieszczenie reprezentanta Francji na lewym skrzydle nie przyniosłoby wiele korzyści, tym bardziej, że świetnie radzi sobie tam Lucas Ocampos, jeden z najlepszych zawodników Marsylii w ostatnich tygodniach.

***

Wiele o kształcie drużyny będzie decydować postawa drużyny oraz uzyskiwane wyniki na końcu bieżącego sezonu. Konkretnie, jeśli Marsylia zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. Strata do zajmującego trzecie miejsce Olympique’u Lyon wynosi trzy punkty, więc nic nie jest jeszcze przesądzone. Najbliższe tygodnie będą decydowały o kształcie drużyny na kolejny sezon.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się