var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: własne

Ekstraklasa Cup: Wisła Płock triumfatorem. Zawiodła Legia i Jagiellonia

Autor: Krystian Juźwiak
2019-03-19 16:30:11

18 marca rozpoczął się turniej Ekstraklasa Cup, który był pewnego rodzaju prologiem do Ekstraklasa Games. Ramie w ramie zasiedli do rywalizacji kibice i piłkarze. Nie zabrakło gwiazd esportu i nazwisk znanych z ligowych boisk. W wielkim finale zwyciężyli Tomasz „byrke” Beczak i Adrian Szczutowski z Wisły Płock.

Profesjonalizm pełną gębą! Tak możemy podsumować szumnie zapowiadane rozgrywki. – Tegoroczny turniej Ekstraklasa Cup jest krokiem w kierunku profesjonalizacji esportowej rozgrywki FIFA – powiedział Bartłomiej Orzechowski manager ds. komunikacji w Ekstraklasie. – Jednakże trzeba zaznaczyć, że turniej jest wydarzeniem pokazowym. Profesjonalnie granie zacznie się w ramach Ekstraklasa Games. Za tydzień w Warszawie odbędzie się media day związany z tym wydarzeniem – kończy. Tegoroczny finał odbył się w siedzibie Polsat Games, a całe wydarzenie prowadzili uznani dziennikarze: Tomasz Smokowski i Bartosz Ignacik.

- Akurat ja jestem tu trochę przypadkiem, ale nie żałuję – śmieje się Kamil Dankowski ze Śląska Wrocław. – Mieliśmy wewnętrzny turniej. Kolega, który zajął pierwsze miejsce, nie jest już piłkarzem pierwszego składu. Drugi pojechał na kadrę, a ja byłem trzeci w kolejce.

- Turniej organizacyjnie jest przygotowany perfekcyjnie. Sam mogę się nazwać zapalonym graczem w FIFĘ. W lidze weekendowej na 30 meczów robię 20 wygranych – przyznaje Dankowski. – Moja obecność tutaj jest spowodowana czynnikiem czysto prozaicznym. Po prostu jestem z Warszawy – przyznał Mateusz Żyro. – Ostatnie trzy tygodnie w ogóle nie grałem w FIFĘ. Zwyczajnie mi się znudziła. Wcześniej, gdy tylko zacząłem grać w „dziewiętnastkę”, poświęcałem jej bardzo dużo czasu. Miałem mocny skład w FUT-cie.

W trakcie arcyważnego meczu Zagłębia Sosnowiec z Piastem Gliwice, który ustalał kolejność w fazie grupowej, wyłączyła się konsola. – Popsuła się! Po prostu przestała działać – powiedział napastnik Sosnowiczan, Olaf Nowak. Piłkarz Zagłębia żywo reagował na wirtualne emocje. – Nie da się tego porównać do odczuć z boiska. Krzyczę, skaczę, ale to po prostu kwestia charakteru – dodał. – Mnie to nie emocjonuje – powiedział Żyro. – Mój kolega, Wojciech „Kinetyk” Wasylkowicz bardzo przeżywa każdy mecz, ja jestem stonowany. Gdy strzeliłem bramkę Legii, uniosłem ręce w górę, ale to nie był gest radości. Jestem piłkarzem Legii wypożyczonym do Miedzi. Nie jest ważne czy to wirtualny świat, czy nie trzeba umieć się zachować.

Ważnym meczem, szczególnie od strony kibicowskiej, było starcie Lechii z Arką, które zakończyło się wygraną Gdańszczan 2:0. To nie był dobry dzień dla reprezentanta Arki Gdyni. Bartosz „Bartas” Tritt w trakcie Ekstraklasa Cup musiał również rywalizować w klubowych eliminacjach do Ekstraklasa Games. Stało się tak, ponieważ nie został zgłoszony przez Arkę w żaden z dwóch slotów. Te zajęli odpowiednio: Bartosz „bejott” Jakubowski i Michał „Owca” Owczarzak.

Faza grupowa przed ostatnimi meczami w grupie C i D

W fazie playoff zobaczyliśmy Zagłębie Sosnowiec, Lechię Gdańsk, Zagłębie Lubin, Koronę Kielce, Miedź Legnicę, Górnik Zabrze i Pogoń Szczecin. Dziwi postawa Legii Warszawa, która z mocnym składem (Srokosz/Niezgoda) nie potrafiła awansować do fazy pucharowej. To kolejny turniej, na którym Legioniści nie radzą sobie najlepiej. Nawiasem mówiąc mistrzów Polski bardzo chciał reprezentować Carlitos, ale zdecydowanie brakowało mu umiejętności. Dużo więcej spodziewano się także po Jagiellonii Białystok, którą w polsatowskim studiu reprezentowali Ivan Runje i Kamil „Riptorek” Soszyński.

- Straciliśmy punkty w pierwszym meczu, ale to nasza jedyna porażka – zarzekał się po inaugurującym meczu Nikodem „Piko” Pawlak. – Ten chłopak to mentalny zwycięzca – opowiadał jego partner, Radosław Majewski. – Tracimy bramkę, a on do mnie mówi „spokojnie, teraz strzelimy dwie”.

Niestety Pogoń musiała uznać wyższość Wisły Płock, która niespodziewanie w finale zmierzyła się z Miedzią Legnicą. Płocczanie w emocjonującym meczu po dogrywce pokonali Legniczan 2:1. Trzecie miejsce zajęła drużyna Zagłębia Lubin.

Świetnie zorganizowany turniej Ekstraklasa Cup jest dobrym prognostykiem przed zbliżającymi się wielkimi krokami Ekstraklasa Games. Czekamy na więcej.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się