var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Youtube / Polonia Warszawa

Solidni Ligowcy (8) – Piotr Dziewicki, czyli stoper starych zasad

Autor: Mateusz Kasowski
2019-03-24 19:35:18

W Ekstraklasie ponad 100 spotkań, raz został powołany do reprezentacji, ale nie zdołał w niej zadebiutować z powodu kontuzji, był też na testach w Spartaku Moskwa, a ostatecznie oprócz Polski grał jedynie w Turcji. Sam o sobie zaś mówił, że jest pantoflarzem. O kim mowa? O Piotrze Dziewickim.

Piotr Dziewicki wychowywał się w Milanówku i tam też stawiał pierwsze kroki w miejscowym Milanie. Szybko trafił jednak do Polonii Warszawa, gdzie grał jeszcze jako junior. W nastoletnim wieku rozpoczął treningi z pierwszym zespołem, lecz dość długo musiał czekać na swój debiut.

W końcu postawił na niego Dariusz Wdowczyk, ale początkowo wchodził jedynie zadaniowo z ławki. Dziewicki z biegiem czasu dostawał coraz więcej szans i w pierwszym sezonie zanotował 21 występów i strzelił w nich dwie bramki, zapewniając „Czarnym Koszulom” m.in. zwycięstwo nad Wisłą Kraków. Debiutancki sezon zakończył zdobywając z zespołem mistrzostwo Polski. W międzyczasie występował też w młodzieżowych reprezentacjach Polski.

W kolejnym sezonie jego pozycja nie była już jednak tak mocna, ale zadebiutował w europejskich pucharach, grając w dwumeczu z Udinese. Mimo ledwie kilkunastu występów w całym sezonie zdobył Puchar Polski.

Dobrze na jego dyspozycję wpłynęła zmiana trenera w stołecznej ekipie. Zespół przejął bowiem Werner Liczka, który chętniej stawiał na bohatera tego tekstu. W końcu jednak przy Konwiktorskiej rozpoczęły się regularne trenerskie roszady i Dziewicki sam postanowił odejść.

W 2002 roku był na testach w Spartaku Moskwa. Tam doznał kontuzji, a zbiegło się to w czasie z powołaniem do reprezentacji Polski. Ostatecznie jednak na zgrupowanie nie pojechał i nie zaliczył upragnionego debiutu w „biało-czerwonych” barwach.  - Rozgrywaliśmy sparing na sztucznym boisku i naderwałem mięsień przywodziciela. Musiałem odłożyć ten debiut na później, jak się okazało – nigdy do niego nie doszło - wspominał w rozmowie z Weszło.

Zimą 2003 roku podpisał kontrakt z Amiką Wronki. W Wielkopolsce nie był jednak w stanie przez dłuższy czas wywalczyć sobie miejsca w składzie. Przez dwa i pół roku grywał z reguły okazjonalnie, jednak w sezonie 2005/2006 wywalczył miejsce w pierwszym zespole. Amica zajęła w lidze trzecie miejsce, a Dziewicki był podstawowym zawodnikiem. Po udanym sezonie razem z kolegą z linii defensywnej, Jarosławem Bieniukiem, zdecydowali się na wyjazd do Turcji.

Obaj podpisali kontrakty z Antalyasporem i z miejsca stali się liderami drużyny. Powoli jednak pozycja Dziewickiego zaczęła słabnąć i po dwóch i pół roku wrócił na Konwiktorską, gdzie jednak ponownie zaczęły dopadać go kontuzje. W Turcji szybko okazało się, że są problemy z płatnościami, na dodatek większość czasu zespół spędzał w górach, z powodu upałów w znanym tureckim kurorcie. Jak sam wspominał, bardzo cieszył się z pojedynków z Milanem Barosem czy Mateją Kezmanem, przeciwko którym grał w Turcji.

Z tego kraju przywiózł również pseudonim „kılıbık”, co znaczy po turecku właśnie pantoflarz. - Ale nigdy z tego powodu nie robiłem problemów, zawsze podchodziłem z uśmiechem. Tak, mogę powiedzieć – jestem pantoflarzem! - mówił dla Weszło.

W Polonii zaliczył jeszcze całkiem udany sezon 2009/2010, a w połowie kolejnej kampanii zdecydował się na przenosiny do Dolcanu Ząbki, gdzie spędził pół roku. Występował też gościnnie w Canal + Warszawa, a także Milanie Milanówek, którego jest wychowankiem, gdzie jeszcze w poprzednim sezonie zagrał jeden mecz w A Klasie.

Szybko zajął się również trenowaniem. W 2013 roku objął Polonię Warszawa, odradzającą się w IV lidze. Wywalczył z nią awans, jednak po sezonie pożegnał się ze stanowiskiem. Nie dogadał się bowiem z zarządem co do wypłaty należności wobec wcześniejszego zerwania kontraktu, choć to on był jedną z głównych twarzy odbudowy „Czarnych Koszul”. Później przez dwa lata był trenerem MKS-u Ciechanów. Obecnie jest zaangażowany w projekt AiCOACH zajmujący się monitoringiem i analizą zawodników i drużyn. Od zawsze jednak jego marzeniem była praca z dziećmi.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się