var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Michniewicz: Powołania to chłodna kalkulacja. Nawałka siedzi na beczce prochu. Rzeźniczak: Zarabiam tutaj mniej niż w Legii

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-03-28 11:28:01

W czwartkowej prasie jest co poczytać. Warto zerknąć na rozmowy z Czesławem Michniewiczem i Jakubem Rzeźniczakiem. Wybraliśmy 27 materiałów z pięciu źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Michniewicz: Powołania to chłodna kalkulacja, a nie sentymenty

„Robert Błoński: Jaką wiedzę dały panu mecze towarzyskie kadry U-21, która w czwartek zremisowała z Anglią 1:1, a we wtorek przegrała z Serbią 0:2? To jedyne spotkania bez stawki odkąd prowadzi pan zespół, czyli od ponad półtora roku.

Czesław Michniewicz: Od listopadowych baraży z Portugalią nie widziałem się z zawodnikami i trochę zmieniła się hierarchia. Jedni grali więcej, inni mniej. Pierwsze powołanie dostał m.in. Karol Fila, dobrą formę osiągnął Mateusz Wdowiak – była okazja, żeby z nami trenowali, zostali sprawdzeni w boju, czyli na boisku, zobaczyłem, jak radzą sobie ze stresem. W Anglii debiutował Damian Gąska, przeciwko Serbii Dominik Jończy, który wcześniej tylko przyjeżdżał na zgrupowania. Po raz pierwszy od dawna bronił Bartek Drągowski. Nie udało się wygrać żadnego meczu, ale lada moment będę podejmował kluczowe decyzje dotyczące nominacji na czerwcowe finały ME do lat 21. Na zgrupowanie do Grodziska Wlkp. powołam 23 zawodników. I pewnie gdybym we wtorek nie zrobił tylu zmian, to wynik z Serbią byłby inny. Ale to było świadome działanie. Chciałem, by zawodnicy przekonali się, ile mogą kosztować błędy z tak silnymi przeciwnikami.

Zmierzyliście się z zespołami, które w eliminacjach EURO 2019 nie przegrały meczu i awansowały z pierwszych miejsc.  

Nie było sensu grać z łatwiejszymi rywalami. Bramki straciliśmy po indywidualnych błędach, w ekstraklasie – po takich pomyłkach – rywal często robi jeszcze gorszą rzecz i gola nie ma. Na arenie międzynarodowej są niewybaczalne, wszystko dzieje się szybko. We wtorek mogliśmy uniknąć strat, ale jesteśmy mądrzejsi niż byliśmy. To były pożyteczne sprawdziany”.

Więcej TUTAJ

***

„Syzyfowe prace Lecha”

„Rewolucja, wielkie plany, rzeczywistość... Rewolucja, wielkie plany, rzeczywistość... Rewolucja, wielkie plany, rzeczywistość. Lech Poznań właśnie otwiera jeden z kolejnych cyklów, do których przyzwyczaił kibiców. Tym razem wietrzenie magazynów może nie ograniczyć się do piłkarzy, lecz objąć sztab szkoleniowy. Krzesło Adama Nawałki jest gorące. W klubie zastanawiają się, co zrobić z byłym selekcjonerem. Jego zwolnienie można by uznać za ostateczną kompromitację poznańskiego projektu w takim kształcie. Jeśli nie nastąpi gwałtowna pobudka, w Poznaniu zapowiada się jeden z najgorszych sezonów w ostatnich latach. Przy Bułgarskiej pali się na wielu poziomach, od boiska po gabinety, w których w środę zarząd znów dyskutował nad wyjściem z poważnego kryzysu, ale na razie żadna droga nie daje gwarancji, że zostanie zażegnany”.

Więcej TUTAJ

***

„Kto pojedzie na Euro 2019?”

„Piłkarze młodzieżówki swoje już zrobili. Na stronie obok ich trener mówi wprost, że na turniej w Italii nie wyczaruje zawodnika, któremu dotąd nie wysłał powołania. Od września 2017 roku reprezentacja zagrała pod jego wodzą dziesięć meczów o punkty, dwa barażowe o awans do turnieju finałowego MME oraz spotkania towarzyskie z Anglią (1:1) i Serbią (0:2). Bilans: siedem zwycięstw, pięć remisów oraz dwie porażki. Więcej okazji do pokazania się Michniewiczowi na tle rówieśników już nie będzie, teraz podstawą do nominacji zostaną wiosenne występy w klubach”.

Więcej TUTAJ

***

„Kirkeskov wie jak uszczęśliwić kibiców Piasta”

„Był czas – mogłem mieć wtedy dziesięć lat – kiedy moja odmienność mnie denerwowała. Przychodziłem do rodziców i narzekałem, że nie chcę mieć rudych włosów, tylko czarne, jak inni. Nie podobało mi się, że się wyróżniam, że ludzie patrzą na mnie na ulicy. Potem zupełnie zmieniłem zdanie. Rudy kolor zacząłem traktować jak zaletę. Podobało mi się, że jestem inny niż wszyscy. Na boisku lepiej mnie widać – uśmiecha się szeroko obrońca z Gliwic. To prawda, widać go doskonale. Ale nie tylko dlatego”. 

Więcej TUTAJ

***

„Damian Łukasik z niepokojem patrzy na przyszłość Lecha”

„Śledzę z niepokojem to, co się dzieje w Lechu, bo to nie jest normalna sytuacja, żeby na stadion przy Bułgarskiej przychodziło mniej niż dziesięć tysięcy ludzi. Słyszałem o zapowiadanej rewolucji i szczerze mówiąc, jestem trochę zdziwiony tym wszystkim. Z jednej strony na pewno jest w kadrze sporo piłkarzy, którzy już się wypalili, ale z drugiej wielu z nich prezentuje odpowiednią jakość, potrafi grać w piłkę, tylko z jakichś przyczyn nie potrafi tego pokazać na boisku. Ciężko powiedzieć, czego tak naprawdę w tym zespole brakuje”.

Więcej TUTAJ

***

„Mioduski: Chcemy być częścią europejskiej elity”

„Robert Błoński: Za rok Legia będzie miała swój drugi, po stadionie, dom.

Dariusz Mioduski: Nie ma wielkiego zagrożenia, że nastąpi opóźnienie. To nie jest skomplikowana budowa, nie stawiamy dwustumetrowego wysokościowca tylko ośrodek. Ze względu na budowę boisk, na których już zaczynamy sadzić trawę, liczę na łagodną zimę. Nie zależy nam na szybszym zakończeniu robót – oddanie ośrodka podporządkowaliśmy wakacjom i początkowi nowego roku szkolnego. Odłożyliśmy w czasie budowę dwóch dodatkowych boisk i małego stadionu, na którym będą grały rezerwy i zespół CLJ.

Trudno było uzyskać kredyt?

 Dariusz Mioduski: Tak, bo to pionierski projekt. Dotąd nikt takiego ośrodka w Polsce nie budował. Nikt nie zdecydował się wydać takich kwot, prędzej wydawał na transfery. Nie chcieliśmy iść na skróty, bo ta droga działa tylko przez chwilę, postawiliśmy fundamenty pod trwalszy projekt”.

Więcej TUTAJ

***

„Bochniewicz wraca do obrony Górnika”

„– Paweł czuje się już dobrze, ćwiczy z zespołem, może być brany pod uwagę przez trenera Marcina Brosza przy ustalaniu składu na mecz z Cracovią – przyznaje Artur Płatek, koordynator pionu sportowego. W ostatnim spotkaniu ligowym z Lechem (3:0) dobrze spisywali się w środku obrony Przemysław Wiśniewski i Dani Suarez. Z Pasami nie zagra natomiast Koj. Boczny defensor doznał kontuzji mięśnia dwugłowego w sparingu z Sandecją (1:0). Lekarze szacują, że będzie pauzował około dwóch trzech tygodni. Jego miejsce na lewej obronie ma zająć Adrian Gryszkiewicz”.

Więcej TUTAJ

***

„Zagłębie nadal musi czekać na Sanogo”

„Vamara Sanogo pod koniec lutego w meczu z Górnikiem Zabrze (1:2) uderzył w twarz Michała Koja. Sędzia ukarał go czerwoną kartką, a Komisja Ligi zdyskwalifikowała na cztery mecze oraz nałożyła 5 tys. złotych grzywny. Sanogo pauzował już w trzech spotkaniach, ale Zagłębie odwołało się od tej decyzji. W Sosnowcu mieli nadzieję, że najlepszy napastnik drużyny – osiem goli w obecnym sezonie – wróci w tym tygodniu i wystąpi przeciwko Miedzi Legnica. Dyrektor Robert Tomczyk przekonywał, że rywal sprowokował ich gracza, zagradzając mu drogę oraz że Francuz tylko popchnął Koja, a nie uderzył. Najwyższa Komisja Odwoławcza nie uznała tych racji i utrzymała karę. Snajper będzie mógł wrócić do gry dopiero 3 kwietnia, kiedy sosnowiczanie zmierzą się z Wisłą Kraków. Trener Zagłębia Valdas Ivanauskas ma w kadrze dwóch innych napastników, Giorgiego Gabedawę i Olafa Nowaka. Gruzin w lidze jeszcze nie strzelił gola, Nowak ma jedno trafienie”. 

Więcej TUTAJ

***

„Frączczak wrócił do treningów z Pogonią”

„Wreszcie. Adam Frączczak, który w grudniu przeszedł zabieg usunięcia zmiany w przysadce mózgowej, od kilku dni trenuje z kolegami. Kapitan Pogoni wciąż jest pod obserwacją lekarzy, jeszcze nie może wykonywać wszystkich ćwiczeń, ale znacznie zbliżył się do powrotu na boiska ekstraklasy. Być może zdąży pojawić się na murawie jeszcze w tym sezonie. To ostatni z pauzujących z powodu kłopotów zdrowotnych piłkarzy Portowców, Kosta Runjaic wreszcie ma pełne pole manewru”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowe kontrakty Cebuli i Żubrowskiego”

„Kiedy 10 lipca 1995 roku w sklepach debiutowała pierwsza płyta Liroya pt. „Alboom”, Marcina Cebuli nie było jeszcze na świecie, a Jakub Żubrowski ledwie skończył trzy lata. Obaj jednak doskonale znają znajdujący się na niej utwór „Scyzoryk”. Po tylu latach spędzonych w stolicy świętokrzyskiego inaczej się po prostu nie da. „Bo ja jestem z Kielc i tak już zostanie” – rapuje w jednym z pierwszych wersów Liroy. Od wtorku to samo mogliby powiedzieć pomocnicy złocisto-krwistych. Co prawda musieliby po chwili dodać, że zostanie tak na nieco ponad rok, ale i tak przedłużenie umów z tą dwójką to dla fanów Korony bardzo dobra wiadomość. – Zobaczymy, co będzie dalej. Teraz najważniejsza jest liga. Cel mieliśmy postawiony jasny i chcemy go zrealizować. Sytuacja nieco się ostatnio skomplikowała, ale wierzymy, że zakończymy sezon w górnej ósemce – zgodnie mówią obaj zawodnicy”.

Więcej TUTAJ

***

„Tarasovs gra w klubie inaczej niż w reprezentacji”

„Igors Tarasovs nie czuje się dobrze na środku obrony, ale trener Śląska Vitezslav Lavička stawia go tam z konieczności. Na razie efekty nie są specjalnie zachęcające: wiosną Łotysz rozegrał na tej pozycji pięć spotkań. Popełnił koszmarny błąd przy golu na 2:0 dla Piasta w Gliwicach, a ostatnio sprokurował przy Łazienkowskiej rzut karny, dzięki czemu Legia wygrała 1:0”.

Więcej TUTAJ

***

„Udany powrót Mladenovicia do kadry”

„Obrońca Lechii Gdańsk jest jednym z najlepszych zawodników ekstraklasy, a ostatnie pół roku to popis jego gry. Dzięki dobrej postawie przypomniał o sobie selekcjonerowi reprezentacji Serbii Mladenowi Krstajiciowi. W obliczu kontuzji Aleksandara Kolarova defensor został dowołany na spotkanie z Portugalią. Występując przeciwko mistrzom Europy, zaprezentował się bardzo poprawnie, choć tym razem nie pokazał swojego koronnego atutu – dobrej gry na połowie rywala”.

Więcej TUTAJ

***

„Pena mógł zajść dalej niż I liga, ale przeszkodził alkohol”

„W życiu alkoholika przychodzi nieraz moment, gdy dochodzi do drastycznego wydarzenia i dopiero wtedy podejmuje leczenie. Carlos Pena znalazł się w takiej sytuacji w kwietniu zeszłego roku. W hotelu zawodnik pomylił fontannę z toaletą i oddał tam mocz. Potem zwyzywał członków sztabu szkoleniowego drużyny. Stało się to, gdy akurat był zawieszony za obrażenie sędziego”.

Więcej TUTAJ

***

„Kane chce zagrać w NFL”

„- Za 10-12 lat naprawdę chciałbym spróbować gry w NFL - powiedział Harry Kane w rozmowie z dziennikarzami ESPN. Kapitan reprezentacji Anglii uważa, że odnalazłby się w roli kopacza. - Bierze się to z chęci bycia najlepszym. Czy kiedy zagrasz w Premier League, na mistrzostwach świata, a następnie w NFL, byłbyś wtedy uznawany za jednego z najwybitniejszych sportowców w dziejach? - zastanawia się Kane”.

Więcej TUTAJ

***

„Wiela reforma UEFY już za pięć lat?”

„Tylko cztery grupy i sporo meczów w weekend przed południem? To jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy nowej Ligi Mistrzów, który miałby obowiązywać już za pięć lat. Europejskie Stowarzyszenie Klubów pracuje nad daleko idącymi zmianami w rozgrywkach, które coraz bardziej mają przypominać europejską Superligę. – To początek pewnego procesu. Potrzebujemy czasu na analizę i opracowanie najlepszego projektu – zapowiedział prezes ECA, a zarazem szef Juventusu Andrea Agnelli. Wiadomo już, że z Champions League w obecnym kształcie pożegnamy się najpóźniej w 2024 roku”. 

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Wolsztyński: Denerwuje mnie obecna sytuacja”

„Na ile frustrująca jest obecna sytuacja, że gra pan mniej niż wcześniej? 

Łukasz WOLSZTYŃSKI: – Jestem zdenerwowany, ale na siebie, bo przede wszystkim wymagam więcej od siebie. W tych meczach, w których trener dał mi szansę, nie dałem tyle, żeby przekonać do siebie, nie byłem najlepszy. Jak tak będzie, to jestem przekonany, że będę występował.

A jak wytłumaczyć sytuację, że z Jagiellonią gra pan w wyjściowym składzie cały mecz, po czym na spotkanie z Piastem nie ma pana w meczowej osiemnastce? 

Łukasz WOLSZTYŃSKI: – Też byłem zaskoczony, ale to jest rywalizacja. W jednym meczu grasz, a w drugim nie. Takie są decyzje trenera i trzeba się podporządkować. Wiadomo, jest zdenerwowanie, ale pozytywne, żeby na kolejnych zajęciach pokazać szkoleniowcowi, że jednak się myli”.

Więcej TUTAJ

***

„Mozolne rozmowy Górnika z Suarezem”

„Inaczej wygląda sprawa z Danim Suarezem. Hiszpan w Górniku gra od lutego 2017 roku i jego kontrakt wygasa z końcem czerwca tego roku. Kilka tygodni temu mieliśmy okazję porozmawiać o sytuacji kadrowej zabrzańskiego klubu z Arturem Płatkiem, który pełni funkcję koordynatory pionu sportowego i doradcy zarządu, a de facto odpowiada za transfery w Górniku. Gdy wtedy zapytaliśmy go o przyszłość Suareza, ten przyznał, że rozmowy były, ale porozumienia wciąż nie ma. – Jeszcze jesienią zaproponowaliśmy przedłużenie kontraktu, ale nie skorzystano z naszej oferty. To jednak nie koniec. Będziemy kontynuowali negocjacje i zobaczymy, co czas przyniesie – mówił nam w lutym Płatek”.

Więcej TUTAJ

***

„Babcia przewidziała bramkę Glika”

„Dlaczego? To właśnie od trafienia na Stadionie Narodowym w Warszawie w meczu z Anglią w październiku 2012 roku zaczęła się jego dobra passa, czy to w reprezentacji, czy w klubie. Wcześniej wielu na pochodzącym z Jastrzębia Zdroju obrońcy wieszało przysłowiowe psy. Byli tacy, którzy pisali, że jego występy we Włoszech przynoszą wstyd polskiej piłce…”.

Więcej TUTAJ

***

„Koniarek: Ruch nie spadnie!”

„Chyba dawno żaden remis nie wzbudził przy Zgody tylu mieszanych uczuć, co ten uzyskany w niedzielę w Chorzowie. Jak odbiera go pan już na chłodno?

Marek KONIAREK: – Powiedzieliśmy chłopakom w szatni, że my – trenerzy – cieszymy się z tego punktu. Różnie mecz mógł się potoczyć. W pierwszej połowie powinniśmy go „załatwić”, a w drugiej – przegrać w końcówce, bo Ruch był wtedy lepszą drużyną. Przez pierwszy kwadrans po przerwie nic się nie działo i tak sobie myślałem na ławce, że nic złego tu nie może się wydarzyć. Wpływ na te ostatnie trudne dla nas minuty miały zejścia naszych środkowych pomocników: najpierw Michała Płonki, a potem Kamila Kurowskiego. Nie jest tak, że młodsi zmiennicy automatycznie osłabili zespół, ale wchodzili w nieciekawym momencie. Do nikogo nie mam pretensji. Każdy dał z siebie tyle, ile miał. Oby we wszystkich dziewięciu pozostałych meczach cechowało nas takie zaangażowanie”.

Więcej TUTAJ

***

„Logika, a nie minimalizm w Tychach”

„A ktoś zabrania nam wygrać dziewięć ostatnich meczów? – Ryszard Tarasiewicz odpowiada pytaniem na nasze pytanie nawiązujące do celów zespołu. Zimą trener tyszan zapowiadał, że w pierwszych czterech kolejkach trzeba zdobyć jak najwięcej punktów, by określić, o co przyjdzie walczyć GKS-owi. Te cztery kolejki przyniosły 5-punktową zdobycz, pozwalającą trzymać na dystans strefę spadkową. I… chyba tylko tyle”.

Więcej  TUTAJ

***

„Gandara staje się liderem Podbeskidzia”

„Drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała, która w poprzednim tygodniu pracowała bez czterech powołanych do reprezentacji piłkarzy, miała wolny weekend i do zajęć powróciła w poniedziałek. Trener Krzysztof Brede nie zdecydował się na rozegranie spotkania kontrolnego, a na mecz rezerw desygnował tylko dwóch zawodników z pierwszego zespołu, którzy jednak w tym sezonie – w meczach o stawkę – nie grali. Mowa o Kacprze Gachu i Jakubie Bierońskim, którzy wystąpili w IV-ligowej potyczce z Wilkami Wilcza”.

Więcej TUTAJ

***

„Beniaminek I ligi chce zdobyć twierdzę Olsztyn”

„Do końca nie było wiadomo, czy Stomil zagra w rundzie wiosennej na zapleczu ekstraklasy. Na temat problemów organizacyjno-finansowych klubu z Olsztyna wylano zimą morze atramentu, więc nie warto do tego wracać. Tym bardziej, że zespół trenera Piotra Zajączkowskiego nie tylko przystąpił do rozgrywek, ale radzi sobie w rundzie wiosennej lepiej niż przyzwoicie. Olsztynianie mają ten handicap, że na razie wszystkie mecze rozegrali u siebie. W czterech potyczkach nie zaznali goryczy porażki, a mierzyli się miedzy innymi z czołowymi zespołami Fortuna I ligi, Rakowem Częstochowa i Sandecją Nowy Sącz”.

Więcej TUTAJ

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Brazylijskie tarapaty Ukrainy”

„Ukraina zaczęła eliminacje niemal tak samo jak Polska. W teoretycznie najtrudniejszym meczu kwalifikacji osiągnęła dobry wynik (0:0 z Portugalią w Lizbonie), by kilka dni później po męczarniach wygrać z zespołem, który nie będzie się liczył w walce o Euro 2020 (gola na 2:1 w Luksemburgu strzeliła dopiero w doliczonym czasie). Czerwcowe zgrupowanie zacznie jako lider grupy”.

Więcej TUTAJ

***

„Stolarczyk: Nie ma drogi na skróty, nie da się w kilka chwil stworzyć drużyny”

„Jarosław K. Kowal: Przyszedłem do pana, bo szukam logiki w tegorocznych wynikach Wisły.

Maciej Stolarczyk: Mam powiedzieć, czy to są dobre wyniki? A jakie jest pana spojrzenie?

Chciałem po prostu wiedzieć, czy pan też jest zdziwiony nagłą zmianą w grze. I czy to zmiana na stałe? Najpierw cztery przeciętne mecze, a potem w dwóch kolejnych dziewięć strzelonych goli.

– Pamiętajmy, że nasz zespół był budowany w sposób – powiedzmy – specyficzny. Oraz o tym, co było w styczniu, i o tym, w jakich okolicznościach sprowadzaliśmy poszczególnych piłkarzy”. 

Więcej TUTAJ

 

„POLSKA THE TIMES”

„Rzeźniczak: Zarabiam tutaj mniej niż w Legii”

„Często odwiedza pan Polskę, czy z Azerbejdżanu droga nie jest taka łatwa?

Nie jest łatwa, bo nie ma bezpośredniego lotu z Baku. Z przesiadką podróż trwa około ośmiu godzin, jest to dosyć męczące. Jednak w trakcie sezonu dwa, trzy razy staram się być w Warszawie. Głównie, jak jest jakaś przerwa. Ostatnio byłem na jeden dzień. Zwykle to się nie opłaca, ale na prezentację nowych korków Pumy, mojego sponsora, przyleciałem. Fajnie, bo przy okazji mogłem spotkać znajomych.

Ze śledzeniem Lotto Ekstraklasy nie ma pan problemu?

Najmniejszego, w dobie internetu i nowinek technologicznych można oglądać niemal wszystkie mecze. Na Daily Motion mogę śledzę wszystkie mecze Legii i innych drużyn”.

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Michniewicz: Świat doceni błysk Szymańskiego”

„Super Express”: - Czy po przegranej z Serbią jest powód do niepokoju? 

Czesław Michniewicz: - Bez przesady. To był mecz kontrolny. Chciałem przyjrzeć się zawodnikom, aby podjąć właściwe decyzje w czerwcu. Dokonałem kilka zmian, co musiało się odbić na grze drużyny. Robiłem to świadomie, stąd tyle rotacji. Chciałem wygrać, ale nie udało się. Straciliśmy dwie bramki po prostych błędach, ale nie robimy z tego tragedii. To idealny materiał do analizy, na kogo mogę liczyć, a na kogo nie. Oczywiście na ten moment. Ale przez dwa miesiące jeszcze wiele się może zmienić.

- Serbia pokazała ile dzieli nas od najlepszych?

- Dzieliły nas błędy indywidualne. Nie musieliśmy przegrać. Chłopcy zobaczyli, że błędy z takimi rywalami od razu kończą się stratą goli”.

Więcej TUTAJ

***

„Nawałka na wylocie z Lecha?”

„Lech podjął ogromny wysiłek finansowy sprowadzając w listopadzie Nawałkę i jego sztab (mówi się o zarobkach grubo przekraczających sto tysięcy złotych miesięcznie). W zamian poznańscy działacze oczekiwali, że były selekcjoner weźmie w karby rozchwiany zespół i włączy się do walki o mistrzostwo Polski. Minęło kilka miesięcy, a efekt jest bardzo daleki od oczekiwanego. Poznaniacy zajmują dopiero szóste miejsce, mając ledwie punkt przewagi nad dziewiątą Wisłą i drżąc o utrzymanie pozycji w grupie mistrzowskiej. W pierwszych dziesięciu meczach ligowych na ławce „Kolejorza” Nawałka zgromadził najmniej punktów z wszystkich trenerów, którzy pracowali przez ostatnie lata w Poznaniu”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się