var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @LFC

Angielski weekend: Liverpool powalczy o pierwsze miejsce w okrojonej kolejce

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-04-05 15:31:21

Terminarz Premier League cały czas płata nam figle. Za nami podwójna kolejka, w której zespoły odrabiały swoje zaległe spotkania przez mecze w rozgrywkach Pucharu Anglii, a przed nami… kolejny blank. W ten weekend obejrzymy zaledwie sześć meczów w rozgrywkach ligowych, a pozostałe dwa mecze odbędą się w ramach półfinału FA Cup.

Southampton – Liverpool (5.04, 21:00)

Liverpool dopiero co stracił pozycję lidera, a już dzisiaj może ją odzyskać. Jako że Manchester City w tym tygodniu nie rozgrywa meczu ligowego, podopieczni Jürgena Kloppa stoją przed doskonałą okazja, żeby znowu objąć pierwsze miejsce i wywrzeć dodatkową presję na ligowym rywalu. Jego przeciwnik wcale nie będzie jednak należał do najprostszych. Southampton Ralpha Hasenhüttla cały czas walczy o utrzymanie w lidze, dlatego możemy się spodziewać, że postawi się Liverpoolowi tak samo, jak wcześniej Manchesterowi United i Tottenhamowi.

Co istotne, Liverpool wygrał tylko jedno z ostatnich czterech meczów na wyjazdach, dlatego mecz na St Mary’s może być dla nich trudną przeprawą. Zwłaszcza że Southampton w ostatnich latach nie był wygodnym przeciwnikiem dla „The Reds”. Osiem bezpośrednich pojedynków pomiędzy tymi ekipami na przestrzeni trzech lat to po trzy zwycięstwa obu zespołów i dwa remisy.

Kurs TOTALBET: 1 – 8.00, X – 4.90, 2 – 1.47.

***

Bournemouth – Burnley (6.04, 16:00)

Mecz, po którym tak naprawdę nie wiadomo, czego można się spodziewać. Obie drużyny w ostatnim czasie mają problemy z ustabilizowaniem swojej formy i grają bardzo nierówno, dlatego trudno wytypować, komu będzie bardziej zależało na zwycięstwie. Teoretycznie motywacja powinna być po stronie Burnley, które w dalszym ciągu toczy walkę o utrzymanie, a w poprzedniej kolejce pokonało wymagający Wolverhampton.

Jeśli jednak spojrzeć na ostatnie mecze pomiędzy tymi ekipami, to możemy zauważyć pewien schemat. Ostatnich pięć spotkań to naprzemienne zwycięstwa obu stron – raz zwyciężali jedni, raz drudzy. A jako że ostatni raz lepsza była ekipa z Burnley, to według tej statystyki tym razem lepsze powinno się okazać Bournemouth. Warto jednak pamiętać, że statystyki tak naprawdę nie grają i na Vitality Stadium może wydarzyć się wszystko.

Kurs TOTALBET: 1 – 2.10, X – 3.55, 2 – 3.65.

***

Huddersfield – Leicester (6.04, 16:00)

Dla Huddersfield jest to już mecz o nic. Podopieczni Jana Siewerta oficjalnie spadli z Premier League i w tym momencie walczą tylko o to, żeby nie pobić negatywnych rekordów. „The Terriers” mają więc sześć spotkań na strzelenie trzech bramek i nieprzegranie więcej jak czterech meczów, żeby nie zapisać się na kartach historii.

Gospodarze nie będą mieli niczego do stracenia, w tym momencie walczą już tylko o swój własny honor, dla siebie i wiernych kibiców. Ich przeciwnikiem będzie jednak ofensywnie nastawiony Leicester City, który czas ma szanse na zakwalifikowanie się do rozgrywek Ligi Europy.

Kurs TOTALBET: 1 – 4.90, X – 3.80, 2 – 1.75.

***

Newcastle – Crystal Palace (6.04, 16:00)

Spotkanie pomiędzy drużynami, które jeszcze do niedawna toczyły walkę o utrzymanie w Premier League. I choć na chwilę obecną wydaje się, że ta walka dobiegła już końca, to jednak w dalszym ciągu muszą zdobywać punkty, żeby przez własną nieuwagę nie zbliżyć się ponownie do strefy spadkowej. Jedno jest pewne – kto wygra w jutrzejszym meczu, wykona ogromny krok w kierunku utrzymania i przynajmniej na kilka następnych kolejek będzie mógł odetchnąć z ulgą.

Jest to o tyle istotne, że pomiędzy obiema ekipami jest zaledwie punkt różnicy w ligowej tabeli. Faworytem mimo wszystko będzie Newcastle, które wygrało cztery ostatnie mecze na własnym stadionie i ma bardzo dobrą serię w starciach z Crystal Palace. W ostatnich bezpośrednich spotkaniach „Sroki” dwukrotnie wygrywały i dwukrotnie remisowały z ekipą „Orłów”. Nie spodziewajmy się jednak wielu bramek – w tych czterech meczach padły zaledwie cztery bramki.

Kurs TOTALBET: 1 – 2.50, X – 3.20, 2 – 3.05.

***

Everton – Arsenal (7.04, 15:05)

Niezwykle istotny mecz dla Arsenalu, który może umocnić się w Top 4. Ostatnie wpadki Tottenhamu i Manchesteru United sprawiły, że „Kanonierzy” po serii dobrych wyników nie tylko stali się jednymi z głównych kandydatów do zajęcia miejsca w czwórce, ale także mają ogromną szansę na trzecie miejsce. Choć ich przeciwnik teoretycznie nie należy do najłatwiejszych, to jednak Everton zawsze był wygodnym rywalem dla londyńczyków.

Ostatnich osiem meczów ligowych pomiędzy tymi ekipami to aż siedem zwycięstw „Kanonierów” i tylko jedno „The Toffees”. Everton z pewnością będzie chciał przerwać tę serię, zwłaszcza że cały czas ma szansę na dogonienie „Wilków” w tabeli, ale to podopieczni Unaia Emery’ego będą faworytami.

Kurs TOTALBET: 1 – 3.00, X – 3.65, 2 – 2.32.

***

Chelsea – West Ham (8.04, 21:00)

Na zakończenie kolejki małe derby Londynu na Stamford Bridge, w którym to Chelsea będzie wyraźnym faworytem. Podopieczni Maurizio Sarriego cały czas walczą o awans do Top 4 i każde kolejne zwycięstwo może ich przybliżyć do upragnionego celu. Nic więc dziwnego, że w poniedziałek wszyscy kibice „The Blues” będą liczyć na zwycięstwo, zwłaszcza że West Ham nie wygrał wyjazdowego spotkania od 27 grudnia. Co więc może pójść nie tak?

Ano fakt, że Chelsea ostatni raz triumfowała nad West Hamem w marcu 2017 roku. „Młoty” od tego czasu raz pokonali „The Blues” i wywalczyły do tego dwa remisy. Wydaje się więc, że choć Chelsea na papierze jest wyraźnym faworytem, to na boisku wcale nie musi być tak łatwo.

Kurs TOTALBET: 1 – 1.36, X – 5.40, 2 – 8.60.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się