var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Jest pierwsze oficjalne odejście z Lecha. Marcin Wasielewski od lipca w Niecieczy

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-08 16:06:08

Lech Poznań jest w przededniu rewolucji kadrowej, która ma nastąpić latem, ostatnio do mediów wyciekły nazwiska skreślonych zawodników "Kolejorza", a teraz mamy pierwsze oficjalne potwierdzenie. Poznański klub zakomunikował, że nie przedłuży umowy z Marcinem Wasielewskim, a ten podpisał już ważny od lipca kontrakt z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

To, że ten sezon dla Lecha Poznań jest bardzo słaby, wiemy wszyscy. "Kolejorz" balansuje na granicy grupy mistrzowskiej i spadkowej. W dalszym ciągu nie jest pewne czy zagra w pierwszej ósemce, czy w drugiej. Zwolniono przez ostatnie miesiące dwóch trenerów, którzy docelowo mieli prowadzić klub przez lata. Najpierw odszedł Ivan Djurdjević, a ponad tydzień temu również jego następca Adam Nawałka.

Na razie tymczasowo zespół prowadzi Dariusz Żuraw, trwają poszukiwania nowego szkoleniowca, ale nie mniej ważną informacją jest, że drużynę latem czeka rewolucja kadrowa. Po sezonie odejść mają m.in. Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Jasmin Burić, Matus Putnocky, Nikola Vujadinović, Rafał Janicki czy Marcin Wasielewski.

Już teraz dostaliśmy potwierdzenie w kwestii tego ostatniego zawodnika. Jak poinformowała Bruk-Bet Termalica Nieciecza, podpisała ona "kilkuletni kontrakt" z 24-letnim bocznym obrońcą, ważny od 1 lipca.

 

 

 

I co by nie mówić o Wasielewskim, przejście bezpośrednio z Lecha do I ligi musi zostać uznane za duży transfer. Zwłaszcza że urodzony w Poznaniu zawodnik nie jest tylko zawodnikiem szerokiej kadry poznańskiego klubu, ale często grywał od pierwszej minuty. Na 15 rozegranych spotkań jedenaście razy desygnowany do gry był od początku, z czego siedem zanotował w pełnym wymiarze czasowym.

Jeśli czytacie nas regularnie, zapewne znacie nasze zdanie na jego temat - to po prostu nie jest zawodnik na Ekstraklasę. Na początku sezonu był mocno forowany przez trenera Djurdjevicia, choć już wtedy nie zachwycał. Na dobrą sprawę, jedyne czym się wyróżniał, to dobrą wydolnością. Walorów czysto piłkarskich na tym poziomie widać generalnie nie było, choć udało mu się strzelić jesienią gola Jagiellonii Białystok. Sądziliśmy, że po przyjściu trenera Nawałki pójdzie w odstawkę, a tymczasem u byłego selekcjonera zagrał w sześciu spotkaniach, trzy razy w podstawowym składzie.

Jego odejście z Lecha wcale nas nie dziwi. Wasielewski w dwunastu meczach uzbierał u nas średnią not 2,29 (skala 1-6, wyjściowa 2,5). Gorsi od niego w Lechu są chociażby Maciej Makuszewski, Piotr Tomasik czy Vernon De Marco, ale to po prostu jak porównywanie do siebie sznurka od snopowiązałki ze sznurkiem sizalowym - oba są słabe.

Nie zapominajmy jednak, że 24-latek przez ostatnie lata grywał głównie w III lidze, zdarzyło mu się także odbudowywać formę w B klasie, zatem nie można było od niego wiele wymagać. Był forowany jako wychowanek, ale to raczej nie mogło się udać. Mimo wszystko na I ligę to powinno być niezłe wzmocnienie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się