var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: @FCBarcelona

LM: Z dużej chmury mały deszcz, Barcelona skromnie pokonuje United 1:0 (video)

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-04-10 23:15:29

Kiedy naprzeciwko siebie stają dwie tak uznane marki jak Manchester United i Barcelona, kibice z automatu oczekują pasjonującego widowiska. Niestety na Old Trafford nie obejrzeliśmy najlepszego meczu na świecie, a jedyna bramka padła po samobójczym trafieniu.

Barcelona zaczęła tak, jak wszyscy się tego spodziewali – od mocnego ciosu. Już w dwunastej minucie podopieczni Ernesto Valverde wyszli na prowadzenie po akcji Lionela Messiego zakończonej podaniem do Luisa Suareza. Zła passa Urugwajczyka nie została jednak zakończona, ponieważ na jego drodze stanął jeszcze Luke Shaw, na którego konto została zapisana ta bramka. Arbiter miał wiele wątpliwości przy tej akcji i na początku dopatrzył się w niej spalonego, jednak po weryfikacji VAR-u gol został uznany.

Katalończycy samo sobie skomplikowali sytuację w tym meczu. Choć mieli wszystkie argumenty, żeby zakończyć losy tego dwumeczu jeszcze na Old Trafford, to wycofali się i pozwolili przeciwnikowi na konstruowanie własnych sytuacji. I choć Manchester United był bardzo niedokładny, Romelu Lukaku był całkowicie wyłączony z gry, a żadne dośrodkowanie Ashleya Younga nie dotarło do adresata, to jednak Barcelona w kilku momentach została zepchnięta do defensywy.

To nie był dobry mecz w wykonaniu żadnej drużyny. Barcelonie brakowało tego błysku przy konstruowaniu akcji, a Manchesterowi United brakowało przede wszystkim pomysłu. Ole Gunnar Solskjaer kolejny raz udowodnił, że nie ma wielkiego zmysłu taktycznego i nie potrafi się postawić lepszym zespołom. Tym razem można mu to jednak wybaczyć, ponieważ nie mógł skorzystać z usług Andera Herrery, Nemanji Maticia czy Alexisa Sancheza, przez co w środku pola musieli operować młody McTominay i słaby w tym sezonie Fred.

Wszyscy jednak pamiętamy, co się wydarzyło w Paryżu, kiedy Manchester United odrobił dwubramkową stratę z pierwszego meczu i ostatecznie awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, dlatego pod żadnym pozorem nie można jeszcze skreślać „Czerwonych Diabłów” w walce o awans. Wydaje się jednak, że Barcelona nie popełnił tego samego błędu co PSG i nie zlekceważy swojego przeciwnika na Camp Nou.

Choć piłkarzom Manchesteru United nie można odmówić woli walki, to zabrakło im przede wszystkim skuteczności, ponieważ nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Ter Stegena. Barcelona choć miała swoje okazje, to nie znalazła sposobu na pokonanie dobrze dysponowanego De Gei. Śmiało można powiedzieć, że było to bardzo rozczarowujące spotkanie, a dwie wielkie marki zawiodły oczekiwania kibiców, którzy spodziewali się przede wszystkim atrakcyjnego widowiska i walki na całego.

Manchester United – Barcelona 0:1 (0:1)

0:1 – Shaw (sam.) 12’

Manchester United: De Gea – Smalling, Lindelof, Shaw – Young, McTominay, Fred, Pogba, Dalot (74’ Lingard) – Rashford (85’ Pereira), Lukaku (68’ Martial)

Barcelona: Ter Stegen – Semedo, Pique, Lenglet, Alba – Arthur (66’ Roberto), Rakitić (90’ Alena), Busquets – Messi, Suarez, Coutinho (65’ Vidal)

Żółte kartki: Shaw, Lingard, Smalling – Busquets, Vidal

Sędzia: Gianluca Rocchi


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się