var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Juventus.com

LM: Kolejny świetny mecz Ajaksu nie wystarczył na Juventus. Awans sprawą otwartą (video)

Autor: Paweł Łopienski
2019-04-10 23:30:10

Ajax Amsterdam może sobie pluć w brodę, że nie wygrał na własnym stadionie z Juventusem. Holendrzy zagrali kolejny świetny mecz, ale znakomita postawa przeciwko mistrzowi Włoch wystarczyła na zdobycie tylko jednej bramki. Przed rewanżem remisowy rezultat korzystny jest dla „Bianconerich”, którzy w środowy wieczór postawili na defensywę, a Wojciech Szczęsny kilkukrotnie musiał ratować swoją drużynę przed utratą kolejnych goli.

Bramkę Andre Onany już w drugiej minucie postraszył groźnym strzałem z dystansu Federico Bernardeschi. To gospodarze jednak narzucali tempo gry i próbowali przedrzeć się w pole karne atakiem pozycyjnym. Włoski zespół w pierwszej części spotkania ograniczył się do wyprowadzania kontrataków. Wojciech Szczęsny musiał się zdecydowanie więcej natrudzić. Najpierw mocno uderzył Hakim Ziyech, jednak jego strzał wylądował w bocznej siatce. Potem ponownie 26-latek spróbował swoich sił, ale uderzenie pod poprzeczkę pewnie wybronił polski golkiper. Kilka minut później dosłownie o milimetry z jedenastu metrów pomylił się van de Beek. Ajax był stroną przeważającą i zdecydowanie bardziej zasługiwał na otwarcie wyniku.

Ale na przerwę z prowadzeniem schodzili przyjezdni, a to za sprawą Cristiano Ronaldo. 34-latek nie dość, że rozprowadził kontratak to również wykończył go precyzyjnym strzałem głową. Optyczną przewagę mieli w pierwszej odsłonie gospodarze, którzy byli kreatywni w ofensywie, ale zabrakło wykończenia w polu karnym przeciwnika. Tak grający mistrz Włoch mógł się cieszyć z rezultatu, który był lepszy niż gra podopiecznych Massimiliano Allegriego. 

Lepiej zareagować na straconego gola gospodarze nie mogli. Kilka chwil po wznowieniu gry wykorzystali stratę przeciwnika i wyrównali rezultat spotkania po trafieniu Davida Neresa. Po chwili mieli kolejną sytuację, po której holenderska drużyna mogła wyjść na prowadzenie. 

Potem jednak spotkanie się wyrównało, choć przebiegało w bardzo zbliżonym stylu jak pierwsza odsłona. Ajax miał przewagę w posiadaniu piłki, za to „Bianconeri” dalej skupieni na defensywie, baczyli na najmniejszy błąd przeciwnika, aby wyjść z kolejną skuteczną kontrą. Juventus zdołał jednak przetrwać napory amsterdamczyków, a przy odrobinie szczęścia mógł wygrać, gdy Douglas Costa w końcówce trafił w słupek bramki Onany. 

To było interesujące widowisko na wysokim poziomie, ale zakończone remisem, z którego bardziej niezadowoleni powinni być gospodarze. Przez cały mecz amsterdamczycy imponowali wybieganiem, techniką i pomysłem w ofensywie. W środowy wieczór byli lepsi od swojego rywala, a jednak przed rewanżem bardziej korzystny rezultat ma Juventus. Biorąc pod uwagę to, co holenderska drużyna zrobiła na Santiago Bernabeu i jak prezentowała się dzisiaj, nie wykluczamy powtórki z rozrywki w Turynie.

Ajax Amsterdam - Juventus 1:1 (0:1)

0:1 Ronaldo 45’ (asysta Cancelo)

1:1 Neres 46’

Jak padły bramki: 

0:1 – Ronaldo przytomnie rozciągnął grę na prawą stronę do Cancelo. Obrońca Juventusu dośrodkował w pole karne, gdzie świetnie odnalazł się Portugalczyk i precyzyjnym strzałem głową wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

1:1 – Cancelo fatalnie przyjął piłkę, co wykorzystał David Neres. Skrzydłowy momentalnie znalazł się w polu karnym i mierzonym uderzeniem przy dalszym słupku pokonał Szczęsnego.

Ajax: Onana – Veltman, De Ligt, Blind, Tagliafico – Schoene (78’ Ekkelenkamp), de Jong – Ziyech, Van de Beek, Neres – Tadić.

Juventus: Szczęsny – Cancelo, Rugani, Bonucci, Sandro – Bentancur, Pjanić, Matuidi (77’ Dybala) – Bernardeschi (93’ Khedira), Mandzukić (60’ Costa), Ronaldo.

Żółte kartki: Tagliafico, de Jong, Schoene, Ekkelenkamp – Pjanić.

Sędzia: Carlos del Cerro Grande (Hiszpania).


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się