var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Własne

Carlitos: Zabolały mnie gwizdy fanów Wisły. Stabaek nie będzie na siłę trzymał Berga. Kruszewski: Nie żałuję wydanych pieniędzy

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-04-11 11:30:57

Przejrzeliśmy czwartkową prasę i musimy przyznać, że szału nie ma. Na pewno warto zerknąć na rozmowy z Jackiem Kruszewskim, Carlitosem i Tomaszem Nowakiem. Wybraliśmy 20 materiałów z czterech źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Kruszewski: Nie żałuję żadnej wydanej złotówki”

„MACIEJ WĄSOWSKI: Kwota jaką wydała Wisła Płock na prowizje menedżerskie w okresie 1.04.2018 – 31.03.2019 może szokować. Według danych opublikowanych przez PZPN zapłaciliście pośrednikom transakcyjnym ponad 5,2 mln zł. Większość tej prowizji, to koszty transferu Arkadiusza Recy, za który macie dostać nawet 4 mln euro?

JACEK KRUSZEWSKI (prezes Wisły Płock): Sprzedając Arka do Atalanty Bergamo wiedzieliśmy, że kiedy zostaną opublikowane koszty, fakty i kwoty, to wywołają burzę, więc wcale nas ona nie dziwi. Natomiast wszystko odbyło się zgodnie z prawem i zaręczam, że wybraliśmy najlepsze dla klubu rozwiązanie z możliwych. Oczywiście w omawianym okresie mieliśmy dwa spore transfery z klubu, bo do rosyjskiego Achmata Grozny (za ok. 1,3 mln euro – przyp. red.) przeszedł też Damian Szymański. Mówiłem o tym wielokrotnie, że wysokie transfery niosą za sobą wysokie koszty i wie to każdy, kto choć przez chwilę zarządzał klubem piłkarskim.

W stosunku do innych klubów ekstraklasy kwota jest szokująca, bo więcej od was zapłaciły menedżerom tylko Lech (6,9 mln zł) i Legia (5,9).

Podana kwota to także prowizje dotyczące pozyskiwania zawodników do klubu. Dodam jeszcze, że część wypłaconych przez ostatni rok środków została określona w umowach zawartych już w 2015 roku. Wszelkie wyjścia z konta klubu mamy poparte umowami, a te są kontrolowane dwustronnie – najpierw negocjuje i przygotowuje je zarząd, a później akceptuje rada nadzorcza. Tutaj nie ma żadnego marginesu na oszustwa czy tzw. „wałki”. Mówię to z całą odpowiedzialnością, sprawa jest absolutnie czysta”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowa umowa Cholewiaka”

„Okazuje się, że piłkarz uzbierał „minutówkę” już jakiś czas temu, ale klub się tym nie chwalił. Ostatnio wyleczył kontuzję mięśniową i jest do dyspozycji trenerów, choć w ostatniej kolejce w Płocku nie było go nawet na ławce. Następnym piłkarzem, który wypracuje minuty, jest środkowy pomocnik Michał Chrapek. Matematycznych szans na to nie ma już Augusto. Spora liczba zawodników (np. Arkadiusz Piech, Marcin Robak, Djordje Čotra, Jakub Wrąbel) nie ma jednak takich zapisów. Ich umowy wygasają i – o ile klub wyrazi wolę dalszej współpracy – trzeba będzie z nimi usiąść do rozmów”.

Więcej TUTAJ

***

„Stabaek nie będzie na siłę trzymał Berga”

„Na razie Henning nic nam nie mówił, że chce odejść, ale jeśli pojawi się konkretna oferta, siądziemy do rozmów i poszukamy najlepszego rozwiązania. Nie dziwi mnie, że takie plotki się pojawiają, bo wykonał w Legii dobrą pracę – mówi nam dyrektor sportowy norweskiego klubu Inge Andre Olsen.

Berg prowadził już Legię w latach 2013–15, zdobył z nią mistrzostwo i Puchar Polski. Obecnie jest jednym z kandydatów do ponownego objęcia zespołu. Nie będzie to jednak możliwe bez zgody jego obecnego pracodawcy”.

Więcej TUTAJ

***

„Dytiatjew filarem Cracovii”

„Ponad pół godziny przed zbiórką i półtorej godziny przed treningiem Ołeksij Dytiatjew wyszedł z szatni budynku treningowego Cracovii przy ulicy Wielickiej, poszedł na portiernię i poprosił o klucze do siłowni. Samodzielnie otworzył budynek i zaczął przygotowywać się do zajęć. Ta drobna scenka z tygodnia poprzedzającego mecz z Lechią (sobota, 18.00) dobrze oddaje charakter Ukraińca. Praca przed talentem. 30-latek stał się filarem, na którym powstała tegoroczna Cracovia”.

Więcej TUTAJ

***

„Zarządzanie ryzykiem w wykonaniu PZPN”

„PZPN dysponuje tylko czterema wozami do weryfikacji wideo. A skoro spotkania 30. kolejki toczą się w tym samym czasie, sędziowie z pomocy VAR będą korzystać w czterech meczach (Arka – Miedź, Cracovia – Lechia, Legia – Pogoń i Zagłębie Sosnowiec – Wisła Płock). Przed rokiem w związku z takim ograniczeniem i głosami niezadowolenia w ogóle zrezygnowano z VAR w tej jednej kolejce. Teraz PZPN uznał, że przy forsowaniu opcji z wybranymi meczami obecny sprzeciw z jakichś powodów może być mniejszy, choć wielu kibicom naprawdę trudno zrozumieć brak VAR na spotkaniach Zagłębie Lubin – Wisła Kraków i Lech – Jagiellonia, które decydują o awansie do górnej ósemki”.

Więcej TUTAJ

***

„Mamrot idzie śladami Probierza”

„Jeśli białostoczanie nie mieli zaplanowanego długiego, majowego weekendu, wyręczyli ich piłkarze Jagiellonii wysyłając zaproszenia na imprezę. Data: 2 maja, miejsce: Warszawa, Stadion Narodowy. Śmiało można założyć, że do stolicy ruszą tysiące kibiców wspierać swoich ulubieńców. Identycznie, jak miało to miejsce dziewięć lat temu, gdy na zwycięski finał do Bydgoszczy dotarła żółto–czerwona fala sympatyków Jagi”.

Więcej TUTAJ

***

„Czesi zarabiają na grze w Europie”

„Tuż przed pierwszym spotkaniem 1/4 finału z Chelsea prażanie przedstawili wyniki finansowe za ostatni sezon. Według nich klub, którego większościowym udziałowcem jest chińskie CITIC Group, za okres od 1 lipca 2017 roku do 30 czerwca 2018 roku przyniósł 366 mln koron (14 mln euro) straty. W komunikacie Slavia podkreśla, że wynika to „ze znacznego wzmocnienia kadry i wstrzymania sprzedaży piłkarzy”. Dodaje, że obrana strategia okazała się słuszna, bo w tym sezonie dzięki występom w europejskich pucharach klub zarobił już 266 mln koron (10 mln euro)”.

Więcej TUTAJ

***

„Kto zastąpi w obronie Walukiewicza?”

„W środę piłkarze Pogoni wznowili zajęcia po dwóch dniach przerwy. Kluczowa informacja treningu – wśród ćwiczących wciąż nie ma Sebastiana Walukiewicza. W trakcie sezonu 19-letni stoper stał się liderem obrony. Jak jest istotną postacią dla Portowców, pokazały dwa ostatnie spotkania, w których nie tylko stracili sześć bramek, ale także znacznie gorzej prezentowali się w ofensywie. Junior doznał urazu biodra podczas zajęć przed meczem z Lechem (2:3) i – jak awizowaliśmy w „PS” – zabrakło go również w składzie na starcie z Arką (3:3). Zapewne nie pojedzie także do Warszawy na sobotnią potyczkę z Legią. Tak naprawdę nie wyznaczono przewidywanej daty jego powrotu na boisko”.

Więcej TUTAJ

***

„Rymaniak nie pomoże Koronie w walce o utrzymanie”

„Prawy obrońca Korony doznał urazu w trakcie ostatniego ligowego meczu z Zagłębiem Lubin (0:2). Na początku pierwszej połowy kapitan złocisto-krwistych był długo opatrywany przez lekarzy, a koledzy przyglądający się całej sytuacji, pokazywali w stronę ławki rezerwowych, że konieczna będzie zmiana. Kilka chwil później Rymaniak wstał, zacisnął zęby i grał dalej. – Nie chciałem zejść, bo to był dla nas ważny mecz. Miałem nadzieję, że może rozbiegam i ból minie. Niestety tak się nie stało i stwierdziłem, że lepiej zejść niż grać na 60 procent – przyznaje 29-latek”.

Więcej TUTAJ

***

„Weterani wrócili do gry na czas”

„Dla Pawła Brożka i Rafała Boguskiego 2019 rok zaczął się na dobrą sprawę dopiero w kwietniu. W poprzedniej kolejce 35-letni napastnik po raz pierwszy tej wiosny pojawił się na boisku. Dla o rok młodszego pomocnika mecz z Piastem (2:2) był pierwszym rozegranym w podstawowym składzie, a wcześniej dwa razy wchodził z ławki rezerwowych. Obaj spędzili większość zimy na leczeniu. W grudniu Boguski złamał kość strzałkową, a Brożek najpierw doznał urazu łydki, a potem barku. Choć Boguski pauzował dłużej, wcześniej zaczął się pojawiać na boisku. – To dlatego, że obaj wykonywali inną pracę. Paweł jest po urazie mięśniowym. To zawodnik szybkościowy, którego musieliśmy przygotować pod tym kątem. Rafał miał dłuższy proces rehabilitacji, ale trenował. Fizycznie cały czas był gotowy, ale brakowało mu elementów piłkarskich – wyjaśnia trener Maciej Stolarczyk”. 

Więcej TUTAJ

***

„Amaral lekiem na kłopoty Lecha”

„Od pięciu meczów Christian Gytkjaer nie potrafi znaleźć drogi do siatki rywali, dlatego przy Bułgarskiej cieszą się z powrotu do zdrowia Joao Amarala, który mógłby zdjąć z barków duńskiego napastnika część odpowiedzialności za zdobywanie bramek. Od początku tygodnia Portugalczyk ćwiczy z resztą zespołu przy pełnych obciążeniach treningowych i ma być gotów do gry w sobotnim meczu z Jagiellonią Białystok”.

Więcej TUTAJ

***

„W Zabrzu od Greka oczekiwano zdecydowanie więcej”

„To pierwszy grecki piłkarz w historii zabrzańskiego klubu. W zimowym oknie transferowym został wypożyczony z PAOK Saloniki, a pierwszą rundę spędził w PAS Giannina, gdzie strzelił jednego gola. W Polsce miał się odbudować. Przed kontuzją (w 2017 roku zerwał więzadła) błyszczał w lidze greckiej w PAOK. W ekstraklasie jego dotychczasowy dorobek jest jednak skromny, w dziewięciu spotkaniach Górnika zaliczył jedną asystę. Poza tym pokazał kilka widowiskowych zagrań, m.in. podania piętą”. 

Więcej TUTAJ

***

„Barcelona przełamała klątwę”

„W sobotę Barcelona praktycznie zapewniła sobie ósme mistrzostwo kraju w ostatnich jedenastu sezonach. Te sukcesy nie wystarczały jednak kibicom na Camp Nou, którzy narzekali na kolejne kompromitacje klubu w Lidze Mistrzów. W trzech poprzednich edycjach Blaugrana w kiepskim stylu odpadała w ćwierćfinałach Champions League i teraz, jak podkreślał Leo Messi, celem numer jeden było „ponowne przywiezienie pucharu za triumf w LM na Camp Nou”. Aby tego dokonać, Barca nie mogła pozwolić sobie na wpadkę na Old Trafford i ostatecznie dopięła swego. Zespół Ernesto Valverde ograł Manchester United (1:0), odnosząc pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w fazie pucharowej LM od niemal trzech lat 2016 roku. Wówczas Katalończycy pokonali inną angielską ekipę – Arsenal (2:0)”.

Więcej TUTAJ

***

„Dodatkowa badania Messiego”

„Kataloński dziennik "Sport" podał informację o dalszych badaniach Lionela Messiego, które przejdzie już w Hiszpanii. Argentyńczyk doznał urazu twarzy w meczu z Manchesterem United i klubowi lekarze Barcelony podejrzewają uszkodzenie przegrody nosowej Messiego, choć wstępnie wykluczyli złamanie nosa”.

Więcej TUTAJ

***

„Napoli w drodze po jedyny skalp w tym sezonie”

„Tylko że na drodze azzurrich po zwycięstwo stoi w ćwierćfinale najtrudniejszy z możliwych przeciwników – Arsenal z trenerem Unaiem Emerym u steru. Baskijski szkoleniowiec to prawdziwy władca Ligi Europy. W latach 2014–16 jako trener Sevilli zwyciężał w tych rozgrywkach trzy razy z rzędu. Czwartkowe spotkanie będzie dla niego 70. w roli trenera w LE, co jest rekordem. Na szczęście dla Napoli, na jego ławce też siedzi nie lada fachowiec, bo Ancelotti to trzykrotny triumfator Ligi Mistrzów i mistrz czterech krajów. Choć akurat zwycięstwa w Lidze Europy/dawnym Pucharze UEFA brakuje mu do kolekcji...”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Nowak: Nikogo nie słuchałem, chciałem jak najszybciej wrócić na boisko”

„Po rekonstrukcji więzadła krzyżowego w kolanie czekał pan na powrót do gry pół roku. To jak na razie najtrudniejszy okres kariery?

Tomasz NOWAK: – Chyba tak. Nie byłem nauczony tak wiele meczów oglądać z trybun. Jak grasz, to stres odczuwasz tylko przed meczem. Po pierwszym gwizdku skupiasz się już wyłącznie na grze. Na widowni jest inaczej – nerwy są ogromne przez cały czas.

Gdyby ktoś poprosił pana o wydanie poradnika dla rekonwalescentów głodnych gry, co by się w nim znalazło?

Tomasz NOWAK: – Oj, boję się, że nie byłbym dobrym przykładem rekonwalescenta. Od początku wszystko robiłem bardzo szybko, żeby wrócić na boisko. Mówiono mi, że trzeba cierpliwie, spokojnie, ostrożnie. Ale ja nikogo nie słuchałem. Krótko po zabiegu odstawiłem ortezę i kule. Starałem się, żeby kolano pracowało samo normalnie. Nie było to do końca odpowiedzialne, ale dzięki temu jestem gotowy do gry wcześniej, niż pierwotnie zakładano”.

Więcej TUTAJ

***

„Kostka: Niepokoi mnie, że strzela tylko Angulo”

„Doświadczonego trenera niepokoi jednak jedna rzecz. Chodzi o zdobywanie bramek. Z 35 goli strzelonych w tym sezonie, aż 18 jest dziełem jednego zawodnika, niezastąpionego Igora Angulo, który oczywiście przewodzi też klasyfikacji najskuteczniejszych w ekstraklasie.

– Z przodu wszystko spoczywa na barkach Angulo. Jak on nie strzeli, to nikt nie potrafi trafić do bramki. Owszem, przyszedł taki Matras, który dołożył wiosną trzy bramki, ale to wciąż za mało. Gdyby tak każdy z pozostałych zawodników dołożył tyle co on, to inaczej by to pewnie wyglądało – zaznacza pan Hubert”.

Więcej TUTAJ

***

„Mróz coraz pewniej czuje się w Jastrzębiu”

„W lutym bieżącego roku po raz pierwszy rozmawiałem z Markiem Mrozem. Nowy nabytek beniaminka z Jastrzębia Zdroju powiedział wówczas, że przede wszystkim chciałby „łapać” minuty w I lidze, zaś strzelone bramki lub asysty będą dla niego dodatkowym bodźcem. Od tamtej pory wychowanek Sandecji Nowy Sącz zagrał w kilku meczach GKS-u Jastrzębie, więc jesteśmy ciekawi, czy dalej trzyma się tej „filozofii”, czy może ma inne priorytety? – Nic się nie zmieniło w moim podejściu – przekonuje Marek Mróz. – Plan jest taki sam, bo dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny, jej zwycięstwa. Jeżeli będę grał regularnie, bramki i asysty same przyjdą”.

Więcej TUTAJ

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Przekleństwo Guardioli”

„Pep Guardiola upiera się, że jego zespół zagrał w ćwierćfinale dobrze. – Kontrolowaliśmy wydarzenia, mieliśmy piłkę, mogliśmy zdobyć bramkę z karnego – wylicza. Dodaje, że nie może niczego zarzucić drużynie, która na nowym stadionie Tottenhamu przegrywa 0:1. – Czasem 0:1 jest lepsze niż 0:0, bo wiesz, co masz robić w rewanżu – tłumaczył pokrętnie Katalończyk. Brytyjska prasa ma mniej wątpliwości. Jej zdaniem błędy trenera, który posadził na ławce Leroya Sané i Kevina De Bruyne, doprowadziły do porażki mistrza Anglii”.

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Carlitos: Zabolały mnie gwizdy kibiców Wisły”

„„Super Express”: - Zacznijmy od meczu z Górnikiem Zabrze. Był rzut karny po nadepnięciu na twoją stopę przez obrońcę Górnika?

Carlitos: - Oczywiście, że był. To znaczy powinien być, bo nie został odgwizdany. Ale ujęcia video pokazują jasno, że było przewinienie.

- Próbowałeś rozmawiać na ten temat z arbitrem…

- Tak. Powiedziałem mu, że karny był ewidentny, że chyba każdy to widział. Nie chcę się zagłębiać w ocenę pracy sędziów, ich praca jest bardzo trudna, skomplikowana i uważam że trzeba im pomagać. Mam więc tylko jedną prośbę: skoro są kamery do pomocy, to ich używajmy. I tyle.

- Twój drugi gol był bardzo efektowny. Generalnie lubisz oglądać takie swoje bramki, nakręcasz się tym, masz kompilację najładniejszych trafień?

- Nie mam, nie tworzę żadnych „the best of”, nie puszczam sobie moich goli w nieskończoność. A bramkę w Zabrzu obejrzałem chyba raz, niedługo po meczu. I wystarczy”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się