var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Sosnowiczanie utknęli na dnie. "Nafciarze" już zupełnie odmienieni. Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-13 21:37:22

W ostatnim czasie wydawało się, że Zagłębie Sosnowiec z całych sił powalczy jeszcze o utrzymanie, ale po dwóch porażkach w ostatnich spotkaniach fazy zasadniczej ich sytuacja znów stała się dramatyczna. Podopieczni Valdasa Ivanauskasa, aby wydostać się ze strefy spadkowej, w siedmiu meczach muszą odrobić siedem punktów.

Zagłębie Sosnowiec tej wiosny prezentuje naprawdę ciekawy futbol. Umiejętności może brakuje, ale polotu na pewno nie. Beniaminek wie, że nie ma nic do stracenia, gra ofensywnie, często w meczach z ich udziałem pada wiele bramek, dlatego aż chce się te spotkania oglądać.

Nie inaczej było w sobotnie multiligowe popołudnie. Podczas gdy na innych stadionach zespoły dopiero wchodziły w mecz, na Stadionie Ludowym oglądaliśmy już dwa gole. Z przytupem to spotkanie rozpoczęło Zagłębie, a na listę strzelców drugi raz w sezonie wpisał się Olaf Nowak. Tym razem 21-letni napastnik nie musiał ustępować miejsca w składzie Vamarze Sanogo czy Giorgiemu Gabedawie, bo zagrał razem z Francuzem. Początkowo wydawało się, że to może być bardzo udana współpraca.

Gospodarze mieli Wisłę Płock w szachu i próbowali ją dobić. Zaraz po trafieniu Olafa Nowaka uderzał drugi z Nowaków - Tomasz, lecz jego strzał dał radę odbić Thomas Dahne. "Nafciarze" początkowo byli trochę oszołomieni, jednak bynajmniej nie zamierzali się poddawać. Już w 8. minucie wyrównał Igor Łasicki, któremu piłkę zacentrował Dominik Furman.

Wówczas gra trochę się uspokoiła i każda ze stron oczekiwała na ruch przeciwnika. Dość niepewnie prezentował się w zasadzie od samego początku Mateusz Cichocki i to w nim trzeba było upatrywać dalszych szans Wisły. I w końcu 27-letni obrońca popełnił dwa katastrofalne błędy w 36. minucie. Najpierw machnął się przy wstrzeleniu piłki przez Jake'a McGinga, a potem w niezrozumiały sposób pozwolił Oskarowi Zawadzie włożyć przed siebie nogę i wepchnąć piłkę do siatki.

Na trybunach rozległy się wówczas okrzyki "złodzieje", ponieważ chwilę wcześniej mieliśmy kontrowersyjną sytuację w polu karnym przyjezdnych. W rękę nabił się McGing, a skoro nabił się po własnym błędzie, trzeba było to puścić i tak też postąpił sędzia Daniel Stefański. Prawidłowa decyzja zatem.

W drugiej odsłonie Zagłębie nie miało pomysłu na sforsowanie skonsolidowanej obrony płocczan, dowodzonej przez Łasickiego. Jedyną receptą były w zasadzie strzały z dystansu. Próbowali w ten sposób Giorgios Mygas i Michael Heinloth, ale nie potrafili zagrozić Dahnemu.

Pierwszy raz tej wiosny kiepsko dysponowany był Lukas Hrosso, który nie radził sobie ze strzałami po śliskiej murawie. Dał się w ten sposób zaskoczyć w 82. minucie po uderzeniu z wolnego Ariela Borysiuka. Odbił wówczas piłkę przed siebie i dopadł do niej Grzegorz Kuświk, efektowną podcinką pokonując słowackiego golkipera. A pokonać Hrosso w ten sposób próbował jeszcze Giorgi Merebaszwili, ale Słowak szczęśliwie sparował piłkę na aut bramkowy.

Tym samym sosnowiczanie przegrali już po raz osiemnasty w tym sezonie i ich sytuacja znów jest dramatyczna. Startują w fazę finałową z ostatniego miejsca w tabeli. Teoretycznie do bezpiecznej strefy tracą sześć punktów. W praktyce jednak siedem, bowiem o końcowej kolejności przy równej liczbie punktów decydować będzie miejsce po fazie zasadniczej. Uratować może ich już tylko cud.

A Wisła? Wygląda zupełnie inaczej, pewniej niż za kadencji Kibu Vicuni. Leszek Ojrzyński powtarzał, że trener musi być też dobrym psychologiem. Szybko dotarł do głów zawodników, bo wyszli już ponad kreskę.

Zagłębie Sosnowiec - Wisła Płock 1:3 (1:2)
1:0 - O. Nowak 4' asysta Możdżeń
1:1 - Łasicki 8' asysta Furman
1:2 - Zawada 36'
1:3 - Kuświk 82'

Jak padły bramki:
1:0 - Dobre rozegranie autu przez Zagłębie - Tomasz Nowak do Możdżenia, a ten świetnie odegrał do Olafa Nowaka, który potężnym strzałem nie dał szans Dahnemu.
1:1 - Furman dośrodkował z rzutu rożnego, Łasicki świetnie zachował się w polu karnym i uderzeniem głową po koźle pokonał Hrosso.
1:2 - McGing dośrodkował w pole karne, skiksował przy wybiciu piłki Cichocki, futbolówka trafiła pod nogi Vareli, który uderzył, ale został zablokowany i nieuwagę Cichockiego wykorzystał Zawada, wpychając piłkę na wślizgu do bramki.
1:3 - Borysiuk uderzył mocno z wolnego, Hrosso wypuścił piłkę, dopadł do niej Kuświk i pokonał słowackiego bramkarza.

Zagłębie: Hrosso (1,5) - Mygas (1,5), Cichocki (1), Mraz (2), Nawotka (2) (71' Ryndak - bez oceny) - Heinloth (2) (71' Gabedawa - bez oceny), Możdżeń (2,5), T. Nowak (2) (59' Gressak - 1,5), Udovicić (2) - O. Nowak (3), Sanogo (2).

Wisła: Dahne (2,5) - McGing (2,5), Łasicki (3,5), Uryga (2,5), Cabezali (3) - Borysiuk (2,5), Furman (3), Rasak (2) - Varela (2) (53' Szwoch - 2), Zawada (3) (60' Kuświk - 3), Ricardinho (2) (75' Merebaszwili - bez oceny).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Nota od 2x45: 4,5

Żółte kartki: Gressak, Możdżeń, Mraz - Furman, Varela, Łasicki, Szwoch
Widzów: 3 004
Piłkarz meczu: Igor Łasicki


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się