var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: ol.fr

W Lyonie długo oczekiwana zmiana warty. Genesio odejdzie z klubu po zakończeniu sezonu

Autor: Paweł Łopienski
2019-04-14 14:30:51

Jeszcze kilka tygodni temu wszystko wskazywało na to, że Bruno Genesio przedłuży kontrakt z klubem, jednak wczoraj trener na konferencji prasowej zapowiedział, że wraz z zakończeniem sezonu opuści Olympique Lyon. Kibice „Les Gones” wreszcie odetchną z ulgą. 52-latek prowadzi zespół od grudnia 2015 roku, ale nie zdobył żadnego trofeum.

Jean-Michel Aulas był zdecydowany przedłużyć umowę z francuskim szkoleniowcem, który spędził w klubie kilkanaście lat jako piłkarz, prowadził rezerwy i był również asystentem pierwszych trenerów. Genesio miał dostać dwuletni kontrakt i solidną podwyżkę, ale całą sytuację zmieniła porażka w półfinałowym spotkaniu Pucharu Francji przeciwko Stade Rennes. Dla władz klubu udział w finale był jednym z celów na ten sezon i był jednym z warunków, które musiał spełnić szkoleniowiec, aby jego umowa została przedłużona. A trzeba przypomnieć, że Francuz nie zdobył z Lyonem żadnego trofeum, mimo że prowadził zespół od 22 grudnia 2015 roku.

Sytuacji nie ułatwiły również ostatnie porażki w Ligue 1. „Les Gones” nadal walczą z LOSC o wicemistrzostwo, jednak sytuację w tabeli pogorszyły dwie niespodziewane klęski z Dijon FCO oraz FC Nantes. Co prawda, do drugiego miejsca traci pięć punktów (drużyna z Lille zagra dzisiaj z Paris Saint-Germain), ale o wyprzedzenie rewelacyjnie spisujących się podopiecznych Christophe’a Galtiera będzie bardzo trudno. Nawet jeśli Lyon okazałby się lepszy w bezpośredniej konfrontacji pomiędzy dwiema drużynami, która czeka nas w 35. kolejce.

 

 

Jedynymi rozgrywkami, w których drużyna Bruno Genesio nie zawiodła w tym sezonie to Liga Mistrzów. Świetnie oglądało się Nabila Fekira i jego kolegów w takich rywalizacjach jak z Manchesterem City (zwycięstwo 2:1 oraz remis 2:2), Szachtarem Donieck czy nawet FC Barceloną, przeciwko której prezentowali się naprawdę nieźle w pierwszym spotkaniu. Jednak co by nie mówić o reszcie rozgrywek... Puchar Ligi Francuskiej? Odpadnięcie w drugim meczu z RC Strasbourg. Puchar Francji? Odpadnięcie w półfinale z FC Nantes. Liga? Też niezbyt zgodnie z oczekiwaniami, ale o tym dalej.

Osiemdziesiąty pierwszy sezon Ligue 1 należy uznać do co najmniej dziwnych. Szczególnie, jeśli weźmiemy takie zespoły jak Olympique Lyon, Olympique Marsylia czy AS Monaco. Jednak skupmy się na tych dwóch pierwszych. To, ile razy te drużyny straciły punkty ze znacznie słabszymi przeciwnikami, nie mieści się w głowie. Na tę chwilę OL ma osiem remisów i osiem porażek (za to OM o trzy klęski więcej) i nie ma szans, by ekipa Bruno Genesio zdobyła tyle samo punktów, co dwanaście miesięcy temu.

Co prawda, wpadki w lidze „Les Gones” nie prezentują się tak okazale jak te drużyny z Marsylii, ale po prostu nie przystoi tracić punkty z bijącymi się o utrzymanie Dijon czy Caen, słabo prezentującym się Nantes czy dwukrotnie przegrać z Niceą, która zdobyła w tym sezonie zaledwie 23 bramki. Bruno Genesio potrafił zmobilizować drużynę na wielkie mecze, ale zbyt często traciła punkty z przeciętniakami, dlatego nie potrafiła przez ostatnie lata zdobyć chociażby wicemistrzostwa kraju.

 

 

- W ostatnim czasie czuliśmy negatywną atmosferę, która mogła być przeszkodą dla graczy, dla klubu. Dziś rano odbyłem bardzo długą rozmowę z prezesem, aby powiedzieć mu, że nie zostanę na stanowisku w przyszłym sezonie. Poinformowałem rano o tym moich zawodników. Liczę, że teraz wszyscy się zmobilizują, ponieważ wszyscy mamy jeden cel - sprawić, by Lyon zagrał w Lidze Mistrzów. Wielu zawodników mnie poparło. Nie może być takiej sytuacji, że ze względu na moją osobę ktoś życzy sobie porażki klubu lub tego, że drużyna nie osiągnie zakładanych celów - komentował na konferencji prasowej, Bruno Genesio.

W kwestii pierwszego szkoleniowca, w Lyonie nie chodzi tylko o brak triumfów na krajowych podwórkach. Kibice od samego początku byli źle nastawieni na obecnego trenera i kilka razy w przeciągu ostatnich dwóch lat wyrażali sprzeciw, co do jego dalszej pracy na stanowisku. Nawet gdy wygrali z Manchesterem City, nie ucichły głosy, że najlepiej będzie, jeśli Genesio odejdzie z klubu.

- Z perspektywy czasu myślę, że nawet gdybyśmy byli w finale Pucharu Francji, wygralibyśmy go, a także zakończylibyśmy rozgrywki ligowe na drugiej pozycji, klimat wokół mnie by się nie zmienił. To byłoby złe dla klubu - skwitował obecny szkoleniowiec Lyonu.

Najpoważniejszym kandydatem do objęcia posady wydaje się być jak na razie Laurent Blanc. W przeszłości były selekcjoner reprezentacji Francji potwierdzał, że miał wiele ofert, ale przyjęcie jednej z nich wiązało się przede wszystkim z ambitnym projektem, a za taki można z pewnością uznać Olympique Lyon. Wcześniej pojawiały się nazwiska Jose Mourinho i Rafy Beniteza, ale szanse na ich przyjście są takie same jak na to, że Robert Kubica wygra w tym sezonie wyścig Formuły 1.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się