var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Cezary Koluch

Ostatnie miesiące Buksy w Ekstraklasie? Praktycznie jedyny realny kandydat do wyjazdu z młodych napastników

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-14 19:38:53

Adam Buksa odznacza się w tym sezonie całkiem dobrą skutecznością, trafia do siatki w co drugim meczu. Wprawdzie szans na koronę króla strzelców nie ma prawie wcale, ale jest jedynym młodym polskim zawodnikiem, który przekroczył barierę 10 goli. To powoduje, że latem zapewne pojawi się wokół niego spory szum na rynku transferowym.

Kiedy Adam Buksa rok temu przychodził do Pogoni Szczecin, wielu ekspertów podchodziło do tego ruchu sceptycznie. "Portowcy" potrzebowali bowiem napastnika z prawdziwego zdarzenia, który zagwarantuje przynajmniej 10 goli, a 22-letni napastnik przez 46 spotkań rozegranych w Ekstraklasie zaledwie pięć razy posłał piłkę do siatki.

- Nie dziwię się osobom, które miały wątpliwości związane z moim przybyciem do Szczecina, bo będąc kibicem Pogoni również bym takie miał. Ja natomiast nigdy nie wątpiłem w swoje możliwości i umiejętności. Wiedziałem, że drzemie we mnie potencjał i wiem, że mam w sobie jeszcze bardzo duże rezerwy - mówił w rozmowie z nami w lipcu minionego roku.

I faktycznie, Szczecin okazał się dla niego najwidoczniej ziemią obiecaną. Gdy trafił do Pogoni, dostawał całkiem sporo szans gry, trochę też z konieczności. Trener Kosta Runjaic mu zaufał, ale Buksa odpłacił się dopiero w czwartym spotkaniu, w którym otrzymał okazję do zaprezentowania się od początku. W ważnej batalii z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza na początek zmagań w grupie spadkowej spisał się jednak świetnie - strzelił oba gole w tym meczu, dzięki czemu wreszcie się odblokował.

Po tym spotkaniu złapał więcej luzu, zaczął pokazywać swoje umiejętności, więc Pogoń postanowiła wykupić go z Zagłębia Lubin. W nowym sezonie jeszcze częściej pokazywał swoje możliwości.. Okazał się szczególnie ważny, gdy problemy ze zdrowiem Adama Frączczaka uniemożliwiły kapitanowi Pogoni grę na długi czas. Ciężar strzelania goli wziął na swoje barki Buksa i idzie mu to naprawdę dobrze.

W tym sezonie wpisał się już na listę strzelców 10 razy, co powoduje, że trafia w co drugim spotkaniu, a mówiąc konkretniej - co 169 minut. Okrągłą liczbę uzyskał w sobotę na Łazienkowskiej. Choć ten bilans na pewno nikogo nie rzuca na kolana, to jednak powoduje, że w klasyfikacji strzelców jest na ósmej pozycji, podobnie jak w kanadyjskiej, bo do swojego dorobku dołożył jeszcze cztery asysty. Co więcej, wśród czołowych strzelców ligi próżno szukać innych młodych polskich zawodników. Jest wprawdzie Karol Świderski z ośmioma golami, ale on naszą ligę opuścił już zimą, przenosząc się do PAOK-u Saloniki.

Wiele wskazuje, że latem podobną drogą podąży Buksa. Już stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. W świetle ostatnich doniesień zainteresowało się nim sporo klubów. Poważnie ojego sprowadzeniu myśli szkockie Rangers FC, na celownik wzięła go rzekomo Genoa, obserwuje także Empoli i nawet Tottenham. Kolejne marki zapewne będą się pojawiać bliżej letniego okna transferowego.

Wydaje się zatem, że to jego ostatnie miesiące w Ekstraklasie i po sezonie opuści Polskę. Przewagą 22-latka jest na pewno fakt, że grał już za granicą - był we włoskiej Novarze, próbował swoich sił też w austriackiej Austrii Karnten. W dodatku zna języki, więc mentalnie powinien być przygotowany do wyjazdu.

Czy piłkarsko też? Na pewno dzięki zaufaniu ze strony trenera Runjaica znacznie się przez ostatni czas rozwinął, stał się pewniejszy. Na młodych snajperów z naszego kraju jest za granicą popyt i jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, Buksa latem także powinien wyrabiać opinię o Polakach na Zachodzie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się