var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: sscnapoli.it

Gol Milika przyczynił się do spadku Chievo. Zespół Stępińskiego i Jaroszyńskiego opuszcza Serie A (video)

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-14 21:05:09

Nastroje wśród Polaków po meczu Chievo Werona z Napoli są słodko-gorzkie. Z jednej strony Arkadiusz Milik cieszy się z siedemnastego trafienia w tym sezonie w Serie A, Piotr Zieliński może celebrować kolejną asystę, a z drugiej Mariusz Stępiński i Paweł Jaroszyński wpisują sobie do CV spadek z ligi.

Sytuacja Chievo Werona już od dłuższego czasu była dramatyczna i nikt nawet nie łudził się, że podopieczni Domenico Di Carlo utrzymają się w Serie A. Po meczu z Napoli stracili jednak nawet już matematyczne szanse na uniknięcie relegacji, tracą aż 20 punktów na sześć kolejek przed końcem do siedemnastej Bolognii, a przyczynili się do tego w niedzielny wieczór polscy zawodnicy.

Napoli na Stadio Marcantonio Bentegodi prowadziło już po piętnastu minutach i kontrolowało przebieg gry. Do przerwy zatem było jasne, że Chievo musi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby uratować choćby remis.

Po przerwie jednak to goście z Neapolu zadali kolejny cios, który już ostatecznie pogrążył werończyków. Na niespodziewane uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Arkadiusz Milik i uczynił to na tyle precyzyjnie, że Stefano Sorrentino musiał skapitulować. 25-letniemu napastnikowi podawał Piotr Zieliński, co było dopiero drugim w historii występów tej dwójki wypracowanym wspólnie golem.

 

 

 

Napoli w 81. minucie zdobyło jeszcze jedną bramkę, a ponownie na listę strzelców wpisał się Kalidou Koulibaly. Chievo odpowiedziało tylko trafieniem na otarcie łez Bostjana Cesara, już w samej końcówce spotkania. Kilka minut wcześniej boisko opuścił Stępiński. Jaroszyński jest zaś kontuzjowany i nie mógł pomóc kolegom na boisku.

Dla Milika to był już siedemnasty gol w sezonie i Polak goni w klasyfikacji strzelców Cristiano Ronaldo, do którego traci dwie bramki. Prowadzi z 22 trafieniami Fabio Quagliarella, tuż za nim jest Krzysztof Piątek.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się