var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Własne

Boniek: Zagraniczni trenerzy mają dobrych menedżerów, ale nie są lepsi od Polaków. Hamalainen walczy o godne pożegnanie z Polską

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-04-16 11:45:20

Wtorkowa prasa prezentuje się raczej mizernie. Dominuje temat rewanżowych meczów w Lidze Mistrzów. Zachęcamy również do lektury drugiej części rozmowy ze Zbigniewem Bońkiem. Wybraliśmy 19 materiałów z czterech źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Boniek: Zagraniczni trenerzy mają dobrych menedżerów, ale nie są lepsi od Polaków

„ŁUKASZ OLKOWICZ: Zgodzi się pan, że im bardziej świadomy i kreatywny trener, tym lepiej dla piłkarza?

ZBIGNIEW BONIEK: Wcale nie jestem przekonany. Powiem jedną rzecz tym, którym wydaje się, że o piłce wiedzą wszystko. Do prowadzenia drużyny i wygrywania trzeba stosować różne mechanizmy. Nie ma czegoś takiego, że ja pana nauczę być trenerem, pan wejdzie do szatni i powie: „Aha, nauczyli mnie, wiem, co mam powiedzieć i to musi funkcjonować”. Tak to nie działa.

Nie myślał pan o tym, żeby pogłębić edukację trenerów. Żeby np. tak jak w Portugalii związek współpracował z uczelnią. Tam trenerzy już na pierwszym roku wybierają specjalizację trenerską i przez pięć lat uczą się przyszłego zawodu.

Zbigniew Boniek: Jestem człowiekiem poważnym, pana też traktuję poważnie, chociaż pan myśli, że jednym tweetem o braku u nas szkolenia uzdrowi polską piłką. Mówi pan rzeczy... Nie ma pięcioletnich kursów przyznających tytuły UEFA B czy UEFA A”.

Więcej TUTAJ

***

„Hamalainen walczy o godne pożegnanie”

„Czuję, że Polska to już kończąca się historia. Chciałbym zobaczyć coś nowego, by odzyskać energię i motywację – mówił niecały miesiąc temu, przy okazji przerwy na mecze reprezentacji, Hämäläinen fińskim dziennikarzom. Wtedy jego sytuacja w Legii była dramatyczna. U Portugalczyka Sa Pinto rzadko podnosił się z ławki rezerwowych. Po przyjściu Vukovicia natychmiast znalazł się w podstawowej jedenastce. Przeciwko Jagiellonii, Górnikowi i Pogoni grał od początku – drużynie z Białegostoku strzelił ważnego gola (na 1:0), w spotkaniu z zespołem ze Szczecina miał asystę przy trafieniu Iuriego Medeirosa na 2:1”.

Więcej TUTAJ

***

„Cabrera królem rundy wiosennej”

„Patrząc na karierę, jaką Piątek robi we Włoszech, mogłoby się wydawać, że Cracovii będzie go bardzo trudno zastąpić. Udało się to jednak znakomicie. Wiosną 2018 roku (po nieudanym początku sezonu) Pasy ratował Piątek, który do połowy kwietnia zeszłego roku strzelił w rundzie wiosennej siedem bramek. Airam Cabrera robi to samo teraz. Wiosną ma już dziewięć trafień. Jest pod tym względem lepszy niż jakikolwiek inny zawodnik w lidze i niż jego wielki poprzednik w ataku Pasów”.

Więcej TUTAJ

***

„Coraz bardziej dolny Śląsk Wrocław”

„Wrocławianie muszą wreszcie wygrać, bo za chwilę mogą obudzić się w I lidze. To już sygnał alarmowy. – Najwyższy czas zacząć się martwić. I to poważnie – ocenia Mirosław Drączkowski, były ofensywny piłkarz Śląska, który jako osiemnastolatek grał w drużynie z Jarosławem Górą, Waldemarem Prusikiem, Ryszardem Tarasiewiczem, Andrzejem Rudym i Dariuszem Marciniakiem”. 

Więcej TUTAJ

***

„Trzy wyrzuty sumienia polskiej piłki rywalami Legii”

„Po kilku sezonach, w których głównymi rywalami Legii do zdobycia mistrzostwa Polski były Lech Poznań i Jagiellonia Białystok, krajobraz odrobinę uległ zmianie. Pierwsze miejsce po fazie zasadniczej zajmuje Lechia Gdańsk, a warszawian zza pleców będą się starały naciskać Piast Gliwice i Cracovia. Wszystkie trzy kluby prowadzą polscy szkoleniowcy, działający na ekstraklasowym rynku od lat, znani z pracy w wielu klubach. Flagowe produkty często wyszydzanej polskiej myśli szkoleniowej. Piotra Stokowca, Waldemara Fornalika i Michała Probierza łączy to, że ich tegoroczny sukces rodził się w wielkich bólach. Wymagał nie tylko ich umiejętności trenerskich, ale też cierpliwości ze strony szefów. Rok temu o tej porze cała trójka rywalizowała w grupie spadkowej”.

Więcej TUTAJ

***

„Nieoczekiwana zmiana miejsc”

„Dariusz Żuraw objął zespół Lecha w trudnym momencie i miał mało czasu na pracę, dlatego na finiszu fazy zasadniczej postanowił, że nie będzie mocno mieszał w składzie. Z Pogonią (3:2) i Lechią (0:1) od pierwszej minuty na boisko wybiegli dokładnie ci sami piłkarze. W ostatnią sobotę przeciwko Jagiellonii (0:2) powtórzyło się dziesięć nazwisk – do niespodziewanej zmiany doszło tylko w bramce”.

Więcej TUTAJ

***

„Elton nie zagrał koncertu”

„Wypożyczony w lutym ze szwajcarskiego Lausanne-Sports Elton Monteiro wreszcie doczekał się debiutu w legnickiej drużynie na pozycji stopera (w systemie z trzema środkowymi obrońcami). I debiut ten zostanie zapamiętany. Po jego faulu na Aleksandyrze Kolewie Arka miała zamieniony na gola rzut karny. Gdyby w końcówce kapitalnym strzałem nie wyrównał Joan Roman, Miedź teraz byłaby w znacznie trudniejszej sytuacji. W rundzie finałowej cztery mecze grałaby na obcych boiskach (zajęłaby 13. miejsce, bo przy równej liczbie punktów w małej tabelce ma gorszy bilans od Górnika i od Śląska)”. 

Więcej TUTAJ

***

„Wielka przebudowa w Bayernie”

„Wiadomo już, że latem do Bayernu przejdzie dwóch francuskich obrońców: Benjamin Pavard i Lucas Hernandez. Pierwszy do tej pory z powodzeniem grał w Stuttgarcie, drugi bronił barw Atletico Madryt. Kosztowali łącznie 115 mln euro. Z kolei z Hamburga za skromne 3 mln euro pozyskany został 19-letni Jann-Fiete Arp. W Monachium liczą jednak na jego rozwój. 36-letni Franck Ribery i 35-letni Arjen Robben poinformowali kilka miesięcy temu, że po zakończeniu tego sezonu nie będą już piłkarzami Bayernu. Z klubu odejdzie również 33-letni Rafinha. Zawodników mających ich zastąpić, w głównej mierze pierwszą dwójkę, czeka trudne zadanie. To gwiazdy monachijskiej drużyny, które jednak w ciągu ostatnich sezonów nie świeciły tak jasno, jak w czasach swojej świetności”.

Więcej TUTAJ

***

„Nie dać możliwości Messiemu”

„Jeden gol przewagi wywalczony przez mistrzów Hiszpanii na Old Trafford został wypracowany na katalońską modłę. Co prawda finalnie był samobójem Luke’a Shawa, którego zabraknie w rewanżu z powodu przekroczenia liczby żółtych kartek, ale przed odbiciem piłki przez Anglika Barcelona wykonała 48 podań, a w akcji uczestniczyli wszyscy piłkarze Dumy Katalonii łącznie z bramkarzem! W ich idealnym scenariuszu podobnie powinien wyglądać rewanż – kontrola gry i nieoddawanie piłki przeciwnikowi. Gospodarze mają w głowie błędy popełnione przez piłkarzy Paris Saint-Germain, którzy w 1/8 finału z Manchesterem United (2:0 w Anglii, 1:3 w Paryżu) również dominowali, ale po stracie piłki wpadali w panikę pod własną bramką i zostali wyeliminowani”.

Więcej TUTAJ

***

„Mały jubileusz Szczęsnego”

„Ta historia zaczęła się ponad osiem lat temu, od występu młodego, utalentowanego polskiego bramkarza Arsenalu przeciwko Barcelonie. To była 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Wojciech Szczęsny, który miał za sobą raptem sześć meczów w Premier League, debiutował w europejskich pucharach. Dziś reprezentant Polski dobije do pół setki. Na „kontynentalny” dorobek Szczęsnego składa się 29 meczów barwach Arsenalu, 9 w bluzie Romy i 11 po transferze do Juventusu, którego barw broni drugi sezon. Chociaż spotkań uzbierało się aż tyle, to żadne nie miało rangi półfinału Ligi Mistrzów. W poprzednich klubach Polakowi nie udawało się wyjść poza 1/8 finału. W zeszłym roku w ćwierćfinale z Realem Madryt – już w barwach bianconerich – spędził na boisku kilka minut, kiedy w rewanżu musiał wejść do bramki po czerwonej kartce dla Gianluigiego Buffona i nie zdołał obronić rzutu karnego Cristiano Ronaldo”.

Więcej TUTAJ

***

„Nowy Ibrahimović gra w Holandii”

„Jesienią o 19-letnim Szwedzie erytrejskiego pochodzenia nie było zbyt głośno, bo występował w rezerwach Borussii Dortmund. Mógł jedynie oglądać z trybun, jak w Bundeslidze błyszczy rok młodszy od niego Anglik Jadon Sancho. Alexandrowi Isakowi wystarczyło jednak tylko dać szansę, bo na wypożyczeniu w Willem II podbija ligę holenderską. W pierwszych 12 meczach zdobył 12 bramek w ligowym średniaku, a do tego dołożył cztery asysty i trafienie w półfinale Pucharu Holandii na wagę rzutów karnych dających awans. 5 maja jego zespół zmierzy się w decydującym spotkaniu z Ajaxem”.

Więcej TUTAJ

***

„Lille wstrzymało koronację mistrza”

„Miała być feta i była. Tyle że cieszyli się nie kibice PSG z zapewnienia sobie mistrzostwa Francji, ale sympatycy Lille z deklasacji lidera 5:1. Dla fanów nie tylko we Francji był to szok. Paryżanie w lidze nie ponieśli równie wysokiej porażki od 2010 roku. Później zaczęła się era szejków i w tym czasie PSG ani razu nie przegrało w lidze wyżej niż 0:3. – Dla nas to nie jest niespodzianka. Zagraliśmy wielki mecz, zasłużyliśmy na to zwycięstwo – komentował lider defensywy Lille Jose Fonte, oceniony przez dziennik „L’Equipe” na 8 w skali 1–10”. 

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Beniaminek potrzebuje Szymona Pawłowskiego do utrzymania”

„Przegrany mecz Zagłębia z Wisłą Płock pokazał jak wiele znaczy dla drużyny z Sosnowca Szymon Pawłowski. Kapitan sosnowiczan w sobotę pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek i poczynania kolegów oglądał z wysokości trybun. Minę miał nietęgą, bo Zagłębie rozgrywało najgorszy mecz w tym roku. Były reprezentant Polski z tonącego okrętu jakim powoli staje się zespół Valdasa Ivanauskasa nie zamierza jednak uciekać. Dzień przed meczem podpisał z klubem 3-letni kontrakt”.

Więcej TUTAJ

***

„Hiszpanie ostoją Górnika”

„Do kolejnych bramek Igora Angulo w barwach Górnika wszyscy już się przyzwyczaili. Snajper z Kraju Basków, jak zaczął trafiać w I lidzie jesienią 2016 roku, tak swoją niesamowitą serię podtrzymuje do teraz. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko mecze ligowe, to tych trafień na koncie – I liga i ekstraklasa – ma 58. Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę rozgrywki pucharowe, to jest ich aż 66!”.

Więcej TUTAJ

***

„Tomczyk pokazał, że przyda się w Piaście”

„Kilka dni przed sobotnim meczem z Koroną na łamach „Sportu” zastanawialiśmy się czy ”Tomczyk jeszcze się przyda?”. Sygnały, które przed ostatnią kolejką dawał trener Waldemar Fornalik kazały przypuszczać, że wypożyczony z Lecha napastnik zadebiutuje. Tak się rzeczywiście stało, ale chyba niewielu spodziewało się, że jego pierwsze minuty dla gliwiczan będą takie okazałe. Tomczyk w meczu z Koroną (4:0) miał swoje pięć minut i to dosłownie, bo tyle otrzymał od sztabu szkoleniowego. Jeśli ktoś myślał, że przez tak krótki czas nie można wiele zdziałać, ten się zdziwił. Najpierw napastnik wykorzystał idealne zagranie Gerarda Badii, spokojnie posyłając piłkę obok bezradnego bramkarza Korony. – Chciałem pokazać trenerowi, żeby mi zaufał w kolejnych meczach i myślę, że dałem dobry sygnał – mówi Paweł Tomczyk, który w doliczonym czasie spotkania został jeszcze sfaulowany w polu karnym przez golkipera gości”.

Więcej TUTAJ

***

„Koniec sezonu dla Neuera”

„Niemiecki bramkarz doznał kontuzji podczas niedzielnego meczu z Fortuną Duesseldorf. W 53. minucie został zastąpiony przez Svena Ulreicha i utykając zszedł z murawy. Stadion opuszczał o kulach. Po meczu okazało się, że Neuer nabawił się urazu tej samej łydki, z którą miał kłopoty już kilka tygodni temu, przez co ominął go marcowy pojedynek z Freiburgiem. Co ciekawe, w minionej kolejce Bundesligi aż trzech golkiperów zostało zmienionych w trakcie spotkań z powodu kontuzji”.

Więcej TUTAJ

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Manchester musi zdobyć twierdzę Barelony”

„Ole Gunnar Solskjaer wraca na swój najszczęśliwszy stadion. 26 maja 1999 r. na Camp Nou w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zdobył zwycięską bramkę dla Manchesteru Utd w finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (2:1). Tamten dramat dał mu miejsce w historii wielkiego klubu, dziś jako jego trener musi dokonać podobnego cudu. Skoro jednak w poprzedniej rundzie zdziesiątkowany kontuzjami zespół z Manchesteru odrobił w Paryżu dwa gole straty do PSG, pojęcie misji niemożliwej nabrało nowego sensu. Do niego odwołał się obecny lider United Paul Pogba, przekonując, że rywalizacja jest daleka od rozstrzygnięcia. Na Old Trafford Katalończycy wygrali 1:0, Manchester był bezradny, ale napastnik Romelu Lukaku znalazł dobre strony tamtego wieczoru. – Barcelona gra wysoko, trzyma piłkę, ale gdy ją traci, zostawia rywalom do ataku bardzo dużo przestrzeni – mówi Belg. On i Marcus Rashford liczą na swoją szybkość”.

Więcej TUTAJ

***

„Dlaczego Lechia wygrała sezon zasadniczy?”

„O tym, jak gra w tym sezonie Lechia napisano już chyba wszystko. Wiadomo, że nie jest to zespół prezentujący najbardziej efektowną piłkę pod słońcem, ale bardzo dobrze zorganizowany, zdyscyplinowany, wyrachowany w swoich poczynaniach i – słowo klucz – skuteczny. A precyzyjniej: bezwzględnie skuteczny”.

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Młodzi chłopcy i Stara Dama”

„Typowanie zwycięzcy rywalizacji Juventusu z Ajaksem to nie lada wyzwanie. W teorii faworytem są mistrzowie Włoch, grają przed własną publicznością, nie doznali porażki w pierwszym meczu, a z Cristiano Ronaldo mogą marzyć śmiało o pucharze, który wymykał im się przez ostatnie 23 lata”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się