var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

Medeiros: Chciałbym zostać w Legii. Męskie rozmowy kibiców z piłkarzami Śląska. Bieniuk wydał oświadczenie, odrzuca oskarżenia

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2019-04-18 11:35:22

Czwartkowa prasa żyje w głównej mierze meczami Ligi Mistrzów, ale jest też sporo innych tematów, m.in. wywiad z Iurim Medeirosem. Ogółem wybraliśmy 27 artykułów z sześciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Wietrzenie szatni w Lechu"

"Wśród piłkarzy „do pożegnania” są też tacy, którym w czasie gry w Lechu coś udało się wygrać. Jasmin Burić jest w Kolejorzu od ponad 10 lat i wywalczył dwa mistrzostwa Polski. Łukasz Trałka przy Bułgarskiej gra o 3 lata krócej, ale także pamięta ostatni tytuł poznańskiego zespołu. Razem rozegrali w Lechu niemal 500 meczów. W ostatnich sezonach najczęściej spisywali się jednak poniżej oczekiwań, a przez swój długi staż w klubie stali się twarzami coraz liczniejszych porażek. Twarzami, na które część kibiców nie chciała już dłużej patrzeć, czemu często dawali wyraz, zwłaszcza w przypadku Trałki. – Nie ma tutaj świętych krów – deklarował Rutkowski 1,5 roku temu, zapowiadając jedną z „rewolucji” za czasów Nenada Bjelicy. Teraz klub pokazuje, że rzeczywiście odstawia sentymenty na bok. Odejście tej dwójki przez długi czas było kwestią sporną, Adam Nawałka pozostawał zwolennikiem przedłużenia kontraktu między innymi z doświadczonym pomocnikiem. Umieszczenie ich na liście „ofiar” ostatecznie pieczętuje koniec pewnej epoki, z której Lech nie wyciągnął tyle, ile oczekiwał."

Więcej TUTAJ

***

"Męskie rozmowy kibiców z piłkarzami Śląska"

"Kompromitujące wyniki Śląska w ostatnich tygodniach i widmo spadku wywołały reakcję wrocławskich kibiców. Piłkarze wydają się doceniać grozę sytuacji. Drużyna ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową, choć zaledwie 2–3 kolejki temu była blisko utrzymania. Trzeba było tylko, a może aż zagrać z większą determinacją z Miedzią, a przede wszystkim w Płocku.

Według naszych informacji we wtorek miało dojść do zamkniętego spotkania z udziałem zawodników. Cel: wyjaśnienie we własnym gronie powodów słabej gry. Kibicowskiej wizytacji treningu, jakie często mają miejsce w polskich realiach, jeszcze nie było, ale rozmowę z przedstawicielami fanów odbył kapitan Marcin Robak."

Więcej TUTAJ

***

"Szampany im dowiozą. Raków krok od Ekstraklasy"

"Częstochowianie mają aż 16 punktów przewagi nad trzecią Sandecją Nowy Sącz i czwartą Stalą Mielec (do ekstraklasy awansują dwa pierwsze zespoły w tabeli). Dlatego zwycięstwo w Bytowie przesądzi o tym, że Raków – miesiąc przed zakończeniem sezonu (!) – wywalczy promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej.

– Do autokaru wsadziliśmy piłki, a nie szampany – zapewnia trener Marek Papszun. – Wiemy, jaką wartość ma dla nas ta potyczka, ale my skupiamy się na realizacji zadania, a nie na otoczce z tym związanej – dodaje."

Więcej TUTAJ

***

"Bieniuk wydał oświadczenie. Odrzuca oskarżenia o gwałt"

"Jarosław Bieniuk wydał oświadczenie, w którym odnosi się do zatrzymania przez policję w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej oraz do postawionych mu zarzutów udzielenia narkotyków dwóm osobom, o których poinformowało RMF FM. Były piłkarz opuścił areszt za kaucją (20 tys. złotych), a w komunikacie medialnym prosi o podawanie jego pełnego imienia i nazwiska. – Tak właśnie należy postępować wobec osób niewinnych – pisze."

Więcej TUTAJ

***

"Powtórka scenariusza dla Nagya"

"Jesienią spisywał się znacznie lepiej. W 18 spotkaniach strzelił cztery gole, do których dołożył sześć asyst. Żaden zawodnik Legii tak mocno nie obniżył lotów w porównaniu z pierwszą częścią sezonu. Pewnie jakiś wpływ ma na to kontuzja, której doznał w meczu reprezentacji. Po powrocie z kadry opuścił dwa spotkania, ale zagrał z Górnikiem (2:1) i wypadł słabiej. W ostatnim starciu z Pogonią (3:1) nie wszedł nawet na minutę."

Więcej TUTAJ

***

"Trudne początki nowych w Cracovii"

"Zimą Cracovia nie była aktywna na rynku transferowym. Po wielu zmianach kadrowych, do jakich doszło latem, trenerowi Michałowi Probierzowi zależało przede wszystkim na konkretnych, punktowych wzmocnieniach. Chciano pozyskać zawodników, których nie trzeba odbudowywać, by od razu byli w stanie dać wartość zespołowi. Niespecjalnie się to udało. Krakowianie są jedną z rewelacji sezonu ekstraklasy, ale akurat udział Sergiu Hanki, a zwłaszcza Bojana Čečaricia, jest w tym niewielki."

Więcej TUTAJ

***

"Złość kapitana Korony"

"– Każdy może popełnić błędy, ale trzeba zapier...! Oni biegali, walczyli, jeździli na dupach, a my co? Osiem by nam strzelili i nie moglibyśmy mieć pretensji o taki wynik – kontynuował piłkarz.

Problem Korony polega na tym, że jego słowa mało kto zrozumiał, bo wielu zawodników i członków sztabu szkoleniowego nie zna polskiego."

Więcej TUTAJ

***

"Symulacja spadku z ligi"

"Gdyby powtórzyły się wyniki z sezonu zasadniczego, spadłyby Zagłębie Sosnowiec i Śląsk Wrocław.

O ile degradacja beniaminka byłaby zrozumiała (przez większość rozgrywek sosnowiczanie zamykali tabelę), o tyle Śląska stanowiłaby zaskoczenie. Wrocławianie mają jednak potężny problem w konfrontacjach z drużynami walczącymi o utrzymanie, co świetnie pokazuje tabela bezpośrednich meczów klubów z grupy spadkowej. Aż trudno uwierzyć, że Śląsk w tym sezonie wygrał zaledwie trzy spotkania z zespołami z miejsc 9–16."

Więcej TUTAJ

***

"VAR znów w roli głównej. Zdania na temat decyzji sędziego są podzielone"

"Tottenham przegrał w środę z Manchesterem City 3:4, ale awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Koguty zameldowały się w najlepszej czwórce LM dzięki większej liczbie bramek zdobytych na wyjeździe (w Londynie Tottenham wygrał 1:0). W spotkaniu na Etihad Stadium nie obyło się bez kontrowersji. Sędzia Cuneyt Cakir z Turcji musiał podjąć dwie trudne decyzje. Pierwsza dotyczyła gola Fernando Llorente. Wielu obserwatorów dopatrywało się u Hiszpana zagrania ręką. Arbiter obejrzał sytuację na systemie VAR i uznał trafienie. Druga kontrowersja dotyczyła anulowania bramki Raheema Sterlinga w doliczonym czasie gry. Gol Anglika dałby The Citizens awans. Cakir nie oglądał tej sytuacji na powtórce, tylko zaufał sędziom VAR."

Więcej TUTAJ

***

"Pep Guardiola rozczarowany porażką"

"– Odkąd jestem w Manchesterze, nigdy nie widziałem czegoś takiego. Jest nam przykro, ale wiem, że kibice wiedzą, że daliśmy z siebie wszystko. Taka jest piłka, nieprzewidywalna – powiedział Pep Guardiola po meczu Manchesteru City z Tottenhamem (4:3), po którym Koguty weszły do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów."

Więcej TUTAJ

***

"Ten Hag. Architekt sukcesu Ajaxu"

"Początkowo Amsterdam nie pokochał Ten Haga. Wypominano mu wiejski akcent i charakterystyczną chrypę. Dziś nikt nawet nie piśnie złego słowa na szkoleniowca z Haaksbergen. – Dziś chyba tylko szaleńcy krytykowaliby jego pracę – mówi Jan de Zeeuw junior, syn bliskiego współpracownika byłego selekcjonera polskiej kadry Leo Beenhakkera.

Do roli trenera przygotowywał się od dawna. Już jako piłkarz zapowiedział, że po zakończeniu kariery chce zostać szkoleniowcem, a kiedy mu się znudzi, wymieni ławkę rezerwowych na wygodny fotel prezesa klubu. Drogę do osiągnięcia wytyczonych celów zna doskonale, bo wytyczył ją wiele lat temu. Wiedział, że aby osiągnąć sukces, musi ciężko harować i kierować się jasno określonymi zasadami."

Więcej TUTAJ

***

"Polacy grają w Lidze Europy o honor Włoch"

"Zieliński rozegrał na Emirates cały mecz, Milik wszedł z ławki w drugiej połowie. Tym razem prawdopodobnie obaj Polacy wyjdą w podstawowym składzie. Napoli musi odrabiać straty i Ancelotti nie wyklucza, że zmieści w jedenastce aż trzech napastników. – Jest taka możliwość. W początkowym etapie sezonu oszczędzałem Milika, ale to jeden z najlepszych napastników w Europie i stać go na wielkie rzeczy – przekonuje. Polski snajper strzelił w niedzielę gola Chievo w meczu, który azzurri wygrali 3:1, pieczętując spadek klubu z Werony do Serie B. To było dla Napoli pierwsze zwycięstwo od trzech spotkań i podreperowało nieco nastroje w zespole. – Wierzymy w siebie. Mamy świadomość, że w pierwszej połowie w Londynie nie pokazaliśmy się z dobrej strony, ale teraz przed nami szansa na osiągnięcie czegoś historycznego dla klubu i całego miasta. O ile zagramy idealny mecz – dodaje skrzydłowy Jose Callejon. – W Londynie nie potrafiliśmy wydostać się spod pressingu Arsenalu, nie poradziliśmy sobie także z atmosferą na stadionie. Na szczęście na San Paolo sytuacja się kompletnie odwróci. Wsparcie kibiców będzie ważne, ale wszystko w naszych nogach. Fani za nas nie wygrają – kończy Ancelotti."

Więcej TUTAJ

***

"Rekonstrukcja Starej Damy"

"– Pozostaję w Juventusie i będziemy planować następny sezon. Zakomunikowałem to już prezydentowi klubu – ogłosił szkoleniowiec Starej Damy Massimiliano Allegri.

Wywalczył dla turyńskiego klubu pięć mistrzostw Włoch (wliczając tegoroczne, które jest formalnością), cztery krajowe puchary i dwa Superpuchary, dlatego szefowie uznali, że nie znajdą lepszego kandydata na jego miejsce. Sam Cristiano Ronaldo zaznaczał po transferze do Juventusu, że jego przyjście nie jest jednorocznym projektem, ale zakłada wygranie Champions League w trakcie jego czteroletniego kontraktu."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"Raków chce przypieczętować awans!"

"Bytów, miasto w województwie pomorskim, posiadające prawa miejskie od 1346 roku, liczące niespełna 17 tys. mieszkańców. Dla sympatyków Rakowa od jutra może one kojarzyć się jednak z innym historycznym wydarzeniem. Powrotem drużyny do ekstraklasy.

Wyniki i los tak sprawiły, że to właśnie na stadionie Bytovii zespół trenera Marka Papszuna może przypieczętować to, co od dawna wydawało się nieuniknione. Jedynym pytaniem był tylko: kiedy? Raków ma 16 punktów przewagi nad trzecią w tabeli Sandecją. Do końca sezonu pozostało jeszcze 6 kolejek i zwycięstwo sprawi, że w połowie kwietnia sukces częstochowian będzie przesądzony."

Więcej TUTAJ

***

"Piast bardziej... krakowski?"

"Wspomniana „krakowska piłka” charakteryzowała się taktyką opartą przede wszystkim na dużej wymienności podań i grą piłką. Poza tym taki styl przynosił klubom z Małopolski sukcesy. Piast w tym sezonie nie tylko gra efektywnie, ale i efektownie. Analizując wszystkie mecze z sezonu zasadniczego, na palcach jednej ręki policzymy te spotkania, w których gliwiczanie oddawali rywalowi inicjatywę. Ostatnie mecze bez zwycięstw, czyli porażka w Gdański 0:2 z Lechią i remis w Krakowie z Wisłą 2:2, były przykładami tego, że śląski zespół gra ładnie i ofensywnie niezależnie od przeciwnika oraz warunków, ale jak to w futbolu bywa, to nie zawsze daje trzy punkty."

Więcej TUTAJ

***

"Kłopot bogactwa Marcina Brosza"

"W spotkaniu ze Śląskiem Suarez nie dał pograć najskuteczniejszemu i najgroźniejszemu w drużynie rywala Marcinowi Robakowi. Także w innych grach należał do mocnych punktów zespołu, świadczą o tym choćby cztery zdobyte gole. Tylko niesamowity Igor Angulo ma ich w Górniku więcej.

Jeśli Suarez nie dojdzie do siebie, to szansę gry od pierwszej minuty może otrzyma Gryszkiewicz. Choć do treningów wrócił też inny nominalny lewy obrońca, kontuzjowany od dłuższego czasu Michał Koj."

Więcej TUTAJ

***

"Ostateczny test szerokości Piasta"

"Trener Waldemar Fornalik w całym sezonie dał szanse gry 24 piłkarzom, co już stanowi sygnał, że miał w kim wybierać. Oczywiście nie jest tak, że sztab nie ma swojej optymalnej jedenastki, bo choćby wiosną przez długi moment widzieliśmy w wyjściowym składzie te same twarzy. Jeżeli jednak jest potrzeba roszad, to trenerzy nie mają obaw przed ich dokonywaniem. – Przed meczem z Wisłą Kraków dokonałem kilku zmian i nasza gra wyglądała nieźle – mówi trener Waldemar Fornalik, który wielokrotnie powtarzał, że ma w kim wybierać. – Sam fakt, że niektórym trudno się załapać do meczowej osiemnastki już o czymś mówi. Przed nami mecze w sobotę, wtorek i piątek, więc zmiany będą nieuniknione – zapowiada szkoleniowiec Piasta."

Więcej TUTAJ

***

"Górnicy odzyskali pewność siebie"

"Wygrana we Wrocławiu wszystkim znacznie poprawiła nastroje. – Zwycięstwo ze Śląskiem jest super ważne, bo tabela z dołu jest niesamowicie spłaszczona. Ważniejszy w tym wszystkim jest jednak aspekt psychologiczny. Po rozegraniu świetnego meczu z Legią i niestety porażce, we Wrocławiu odzyskaliśmy pewność siebie – tłumaczy Angulo.

Najskuteczniejszy napastnik Górnika i całej ekstraklasy dodaje przy tym. – Mówię o pewności siebie, bo uważam, że w tych dodatkowych siedmiu grach na koniec sezonu, to będzie decydujący czynnik. Jeśli chodzi o umiejętności czysto piłkarskie, to mamy ich wystarczająco, żeby grać w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale to, w jakiej dyspozycji jesteś psychicznie gra równie istotną rolę, szczególnie w momencie, kiedy jest duże ciśnienie i presja – zaznacza najbardziej doświadczony zawodnik w kadrze zabrzan."

Więcej TUTAJ

***

"W Tychach jeszcze nie czują pełnego komfortu"

"GKS plasuje się dziś na 10. miejscu w tabeli Fortuna 1 Ligi. Nie grozi mu awans, na spadek jest za mocny, dlatego pozostały do końca sezonu czas można by wykorzystać już z myślą o przyszłych rozgrywkach.

– Jesteśmy na takim etapie sezonu, że jeszcze przyjdzie czas na to, byśmy komunikowali oficjalne stanowisko. Dyskutujemy – tak Grzegorz Bednarski, prezes spółki Tyski Sport, odpowiada na pytanie, czy widzi w Ryszardzie Tarasiewiczu trenera drużyny również na najbliższy rok. – Nie mamy jeszcze 100-procentowego spokoju. Nie możemy myśleć o tym, że już spokojnie się utrzymaliśmy. Trzeba dać z siebie wszystko, w najbliższych 2-3 meczach zgarnąć pełną pulę i zapewnić sobie komfort. Wtedy bez żadnych obciążeń, stresów, będziemy mogli podejmować dalsze kroki i działania – podkreśla Bednarski."

Więcej TUTAJ

***

"Grzybek nie ma obaw"

"Może być zły, skoro uraz przydarzył mu się w momencie, kiedy runda wiosenna nabiera tempa. W Wielką Sobotę tyszan czeka domowy mecz z Puszczą, a w kolejną środę udadzą się do Nowego Sącza. W tym roku 23-latek był pewnym punktem zespołu. – Nie mnie to oceniać. Czułem, że nie jest najgorzej, ale nie będę też przekonywał, że grałem nie wiadomo jak dobrze. Czy kontuzja może wpłynąć na moją formę? Raczej nie, bo nie wypadam na jakiś bardzo długi okres. Wierzę, że po wyleczeniu się znowu wywalczę miejsce w składzie – przyznaje Grzybek.

Zimą na naszych łamach mówił, że chciałby przystąpić do wiosny bogatszy o wiedzę, w jakim klubie występować będzie od przyszłego sezonu. Tej wiedzy jednak jeszcze nie ma. Jego kontrakt z GKS-em wygaśnie po sezonie. Negocjacje dotyczące nowej umowy trwają, ale nie ma co ukrywać, że tyszaninem interesują się też wyżej notowane kluby, dla których – jako wolny zawodnik – jest całkiem łakomym kąskiem. – Nic się nie zmienia. Jest status quo. Walczymy o kompromis – mówi krótko 23-latek, nawiązując do rozmów z działaczami o przedłużeniu kontraktu."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Czy FIFA walczy z rasizmem"

"Szef światowego futbolu chce, by po rasistowskich zachowaniach na trybunach sędziowie przerywali mecze. A wystarczyłoby, żeby organizacja zaczęła przestrzegać regulaminów, które sama stworzyła.

Tego problemu w futbolu nie ma. Ostatecznie został wykopany trzy lata temu, wtedy FIFA zamknęła komisję antyrasistowską, tłumacząc, że od początku była bytem tymczasowym i „w całej rozciągłości wypełniła swoje zadanie”. – Chciałbym powiedzieć, że jestem zszokowany tą decyzją, ale tak naprawdę w ogóle mnie to nie dziwi – mówił nigeryjski członek tej komisji Osasu Obayiuwana."

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Z Podwórka Na Stadion o Puchar Tymbarku. Nie tylko młodzi chłopcy marzą o tym, by żeby zagrać na PGE Narodowym"

"- Co to jest spalony? – zapytaliśmy jedną z uczestniczek turnieju, w przerwie pomiędzy meczami. - Spalony? O Boże – stwierdziła w odpowiedzi młoda piłkarka (z kategorii U-10, bo akurat podczas ich turnieju gościliśmy w Miętnem), po czym szeroko się uśmiechnęła, patrząc w stronę koleżanek z drużyny. Uśmiech był jak najbardziej na miejscu, bo czasy, gdy piłka nożna była wyłącznie męską domeną odchodzą do lamusa, a młode adeptki tego sportu radzą sobie coraz lepiej nie tylko na boisku.

– Spalony jest wtedy, gdy nie ma przeciwniczek, będziemy za nimi i dostaniemy podanie – tłumaczyła jedna z jej koleżanek."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"Duch powrócił"

"Tak szczerze podczas meczu nie śmiałem się od dawna. Gdy Ajax ogrywał Juventus, wróciła wiara w futbol jako źródło czystej radości.

Od dawna różne sporty – nie tylko piłkę nożną – objaśniają nam telewizyjni magowie wspierani przez komputery i wymyślne grafiki. Po każdym tenisowym meczu wyświetlanych jest tyle informacji, że można napisać doktorat o tej grze i dowiedzieć się wszystkiego poza jednym: na czym polega geniusz Rogera Federera. To można dostrzec tylko gołym okiem, jeśli ma się dar zachwytu."

Więcej TUTAJ

***

"Ajax Amsterdam. Odważni uwodziciele"

"– Trzeba się cieszyć, że przegraliśmy tylko 1:2 – przyznał przed kamerami Polsatu Sport Wojciech Szczęsny. Szczera wypowiedź polskiego bramkarza najlepiej oddaje to, co we wtorkowy wieczór wydarzyło się w Turynie. Wieczór, podczas którego – jak pisze dziennik „Algemeen Dagblad" – byliśmy świadkami największego w tym stuleciu meczu z udziałem holenderskiego klubu.

Tak bezradny Juventus był chyba ostatnio przed dwoma laty, gdy w finale Ligi Mistrzów w Cardiff został rozbity przez Real aż 4:1. Jednak o zaskoczeniu trudno było wtedy mówić. Królewscy bronili tytułu, mieli w składzie Cristiano Ronaldo, Europa leżała u ich stóp. Patrzyli na wszystkich z góry. W przeciwieństwie do Ajaxu, który na szczyt dopiero się wspina. Co prawda dwa lata temu był już w finale Ligi Europy (porażka z Manchesterem United), ale w kolejnym sezonie nie awansował nawet do fazy grupowej tych rozgrywek. To, co wyprawia w tym roku, wymyka się wszelkim prawom logiki i fizyki."

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Medeiros: Chciałbym zostać w Legii"

"- No to przejdźmy do meritum, tak naprawdę najważniejszego pytania tej rozmowy: chciałbyś zostać w Legii?
- Tak. Chciałbym tu zostać. Ale w tej sprawie nie wszystko zależy ode mnie. To znaczy trochę zależy.

- Wiadomo, że Legia musiałaby się dogadać ze Sportingiem, ale na tym etapie interesuje mnie właśnie twoje zdanie, niezależnie od tego co dookoła…
- Zatem chętnie powtórzę jeszcze raz: choć nie wiem, co przyniesie przyszłość, to chciałbym zostać w Legii. Czuję się tu bardzo dobrze, decyzja o przyjściu tutaj była bardzo trafiona. Jestem tu dobrze traktowany, mam coraz więcej okazji do gry, czuję się coraz lepiej pod każdym względem.

- To gdybym tu, przy stole, miał dla ciebie umowę przedłużającą pozostanie w Legii, to byś ją w tym momencie podpisał?
- Tak, podpisałbym!

- Kibice Legii żartują nawet, że trzeba by zorganizować zbiórkę na wykupienie cię ze Sportingu…
- (śmiech). Dobre. I fajne, bo oznacza, że zaczynam spełniać ich oczekiwania. A 6 milionów euro, które jest moją klauzulą wykupu, to bardzo duże pieniądze jak na polskie warunki. Ale powiem tak: byłbym dumny, bardzo by mi się podobało, gdyby Legia się zdecydowała na taki krok, gdybym został najdroższym piłkarzem w historii polskiej ligi. Tak, to byłoby fajne!"

Więcej TUTAJ

***

"Straszna śmierć byłego piłkarza polskiego klubu. Powiesił się po walce o życie żony"

"Milos Drobnjak powiesił się w poniedziałek. Jednak dopiero we wtorek znaleziono ciało byłego piłkarza Szczakowianki Jaworzno czy Crveny Zvezdy Belgrad. Serbski portal telegraf.rs podał, że do tragedii doszło na strychu rodzinnego domu 40-letniego piłkarza w miejscowości Ugrinovci. Profesjonalną karierę sportową obrońca zakończył w 2009 roku, a niedługo później rozpoczął kolejną batalię. Tym razem o zdrowie i życie ukochanej żony. Jakiś czas temu poprosił o pomoc za pośrednictwem największych portali w Serbii. Jego żona zmagała się z ciężką chorobą i pomóc mogły jej drogie leki zza granicy. Niestety, rodziny Drobnjaków nie było na nie stać, a sam Milos miał spore problemy finansowe. Mówił, że po zakończeniu kariery pracował w kilku miejscach, ale nigdzie nie mógł zostać dłużej i od jakiegoś czasu nie miał etatu."

Więcej TUTAJ

***

"Wandal zniszczył murawę polskiego klubu. Jest w opłakanym stanie!"

"Niższe ligi tworzone są często przez kluby prowadzone przez pasjonatów. Stan lokalnych boisk to zazwyczaj ciężka praca lokalnych fanatyków sportu, którzy dużo poświęcają, by w weekendy móc występować na szczeblach lokalnych. Niestety, wielu wandali nie docenia tego i co jakiś czas słyszymy o zdemolowanych murawach... Tym razem, smutne wieści napłynęły z Potworowa."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się