var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Ekstraklasa: Gajos trafi do Lechii? Slisz i Guldan na dłużej w Zagłębiu Lubin. Mladenović: Nie oplułem Hateleya!

Autor: Bartosz Adamski
2019-04-21 01:30:21

Maciej Gajos może mieć miękkie lądowanie po odejściu z Lecha Poznań, bowiem pytać o niego ma Lechia Gdańsk. Swoje kontrakty z Zagłębiem Lubin przedłużyli natomiast Bartosz Slisz i Lubomir Guldan. Filip Mladenović zaprzecza zaś, jakoby miał opluć Toma Hateleya. Zapraszamy na najnowszy przegląd wydarzeń z Ekstraklasy.

"Gajos trafi do Lechii?"

Jak donosi Piotr Wołosik, Maciej Gajos może latem przenieść się do Lechii Gdańsk. Wiadomo już, że 28-letni pomocnik odejdzie po sezonie z Lecha Poznań.

 

 

 

Źródło: Twitter

***

"Slisz i Guldan na dłużej w Zagłębiu Lubin"

Bartosz Slisz i Lubomir Guldan przedłużyli swoje kontrakty z Zagłębiem Lubin. Slisz podpisał umowę do czerwca 2022 roku, natomiast Guldan do czerwca 2020 roku.

 

 

 

 

 

 

Źródło: Zagłębie Lubin

***

"Mladenović: Nie oplułem Hateleya!"

Filip Mladenović w rozmowie ze Sport.pl tłumaczy się ze swojego zachowania wobec Toma Hateleya w meczu z Piastem Gliwice.

"Sebastian Staszewski: Czy podczas meczu z Piastem Gliwice opluł pan Toma Hateleya?
Filip Mladenović:
W życiu! Nie ma szansy, żebym kogokolwiek opluł. Nie jestem tak głupi.

Jedna z telewizyjnych powtórek pokazuje ruch, który można odczytać jako splunięcie.
- Hateley to twardy facet i na pewno przyzna, że go nie oplułem. Zaczęliśmy rozmawiać po męsku, może trochę za ostro i krzyknąłem coś w jego stronę. On też coś odkrzyknął i chwilę później obaj wróciliśmy do grania. Może powiedziałem coś za dużo, ale nikogo nie oplułem."

Więcej TUTAJ

***

"Marcus Vinicius: Nie byłem gotowy psychicznie, żeby odejść z Arki"

Marcus Vinicius porozmawiał o swojej ostatniej sytuacji z Radiem Gdańsk. Poniżej fragmenty.

"Było mi bardzo przykro. Tyle lat w klubie, a nie mogłem pojechać z drużyną na obóz. Rada drużyny była u trenera, prosili, żebym został. Ale trener tego nie chciał. Trudno, nie chcę o tym rozmawiać. Będzie na to czas później, gdy skończy mi się kontrakt z Arką. Odebrałem to jako kolejny trudny okres w swoim życiu, ale miałem wsparcie trenera drugiego zespołu. Trener Wilczek dobrze mi doradzał, pomagał. Wiadomo, były inne opcje, żeby odejść z Arki. Ale szczerze mówiąc nie chciałem tego. Nie byłem chyba gotowy psychicznie, żeby odejść z klubu i to zdecydowało, żebym dał z siebie wszystko nawet w drugiej drużynie."

Źródło: Radio Gdańsk

***

"Kubicki: Nie odczuwam żadnej presji"

Jarosław Kubicki po meczu z Piastem Gliwice skomentował swoją czerwoną kartkę.

"Przy drugiej żółtej kartce mogłem po prostu wybić piłkę, ale chciałem zrobić z tego coś więcej. Takie mecze też się zdarzają. Teraz już myślę o następnym spotkaniu. Jak się za bardzo chce, to często nie wychodzi. Muszę się przygotować do tego tak, jak do wszystkich spotkań. Ja żadnej presji nie odczuwam, bo trochę spotkań w Lotto Ekstraklasie już rozegrałem."

Źródło: WP Sportowe Fakty

***

"Stokowiec: Presja nas przygniotła"

Wypowiedź trenera Lechii Gdańsk Piotra Stokowca po meczu z Piastem Gliwice.

"Nie tak wyobrażaliśmy sobie święta... Pierwsza połowa nie była pod naszą kontrolą. Mało wynikało z naszej gry ofensywnej, mieliśmy za dużo prostych błędów i niedokładności. Presja nas przygniotła...

Trzeba pogratulować Piastowi wyrachowania. My skupiamy się na kolejnych meczach. Przegraliśmy, ale jeszcze wiele jest do wygrania. Sportowa złość pozwoli nam wykrzesać więcej emocji, które nie spowodują, że będziemy mieli spętane nogi, a wręcz przeciwnie. Trzeba przygotować się do pozostałej części rozgrywek. Jestem zły, ale moje nastawienie jest pozytywne. Wiem, że będzie dobrze."

Źródło: piast-gliwice.eu

***

"Fornalik: Zwycięstwo w dobrym momencie"

Wypowiedź trenera Piasta Gliwice Waldemara Fornalika po meczu z Lechią Gdańsk.

"Mieliśmy w pamięci poprzedni mecz w Gdańsku, kiedy zagraliśmy dobry mecz, tworzyliśmy sytuacje, ale piłka nie wpadała i przegraliśmy... Zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli teraz będzie podobnie i znowu nie wygramy, to pojawi się niesmak.

Każdy patrzy na statystyki i od tego się nie ucieknie. Już kilka lat funkcjonuję w piłce i wiem, że kiedyś przychodzi moment, w którym dana seria się kończy. Dobrze, że to my ją przerwaliśmy. Zdarzyło się to w korzystnym dla nas momencie, bo przed sobą mamy dwa mecze u siebie. Nie mówię, że będą one łatwiejsze, ale nasze morale są bardzo dobre."

Źródło: piast-gliwice.eu

***

"Van Dael: Pierwsze 10 minut było najlepsze, odkąd tu pracuję"

Wypowiedź trenera Zagłębia Lubin Bena van Daela po meczu z Pogonią Szczecin.

"Jestem zawiedziony. Uważam, że pierwsze 10 minut spotkania to najlepszy moment w naszym wykonaniu odkąd tu pracuję. Strzeliliśmy jedną bramkę, lecz później, po naszym indywidualnym błędzie przeciwnik wyrównał. Po tej bramce przegrywaliśmy wszystkie pojedynki indywidualne, nie zbieraliśmy drugich piłek. Za daleko formacje ustawione były między sobą.

Uważam, że pierwszego rzutu karnego nie powinno być, a przy drugim najpierw faulowany był Kopacz. W przerwie przekazaliśmy zespołowi wskazówki, by grali więcej "1 na 1", by więcej grali w piłkę. Ta druga połowa była zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu, ale ładna, bardzo ładna bramka Kamila Drygasa przesądziło. W końcówce przeprowadziliśmy frontalny atak, chcieliśmy wyrównać, ale szczęście nie było dziś po naszej stronie."

Źródło: zaglebie.com

***

"Runjaic: Jestem bardzo szczęśliwy"

Wypowiedź trenera Pogoni Szczecin Kosty Runjaica po meczu z Zagłębiem Lubin.

"Jestem bardzo szczęśliwy. Składam gratulację dla zespołu, bo pokazali świetną dyspozycję. Długimi fazami pokazywaliśmy bardzo dobrą piłkę, dużo walki i dużo serca. Graliśmy dzisiaj przeciwko drużynie, która w ostatnich tygodniach pokazuje świetną formę, należy do najlepszych. Musieliśmy pokazać pełnię naszych możliwości. Przede wszystki w końcówce drugiej połowy Lubin pokazał jak mają doświadczenie i musieliśmy do ostatniej akcji dobrze bronić. Jeżeli przeanalizujemy obie połowy, to myślę, że byliśmy dzisiaj równorzędnymi drużynami, choć ostatecznie to my mieliśmy więcej szczęścia."

Źródło: zaglebie.com

***

"Mamrot: Musimy zaakceptować ten remis"

Wypowiedź trenera Jagiellonii Białystok Ireneusza Mamrota po meczu z Lechem Poznań.

"Jedyne, o co mogę mieć pretensje do mojego zespołu, to początek meczu. Zaczęliśmy grać za późno, może nie od wyniku 0:2, bo już wcześniej mieliśmy swoje sytuacje na 1:1, ale na pewno od tego momentu nasza gra zaczęła wyglądać dużo lepiej.

Myślę, że po przerwie do momentu, w którym wyciągnęliśmy wynik na 3:2, był to nasz bardzo dobry mecz. Szkoda tej bramki wyrównującej, bo myślę, że z tego uderzenia bez rykoszetu nie padłaby bramka. A tak, później jeszcze obie drużyny miały swoje sytuacje i myślę, że jeśli chodzi o poziom i tempo meczu, nikt nie może być zawiedziony. Z jednej strony jesteśmy rozczarowani wynikiem, a z drugiej wiemy, że przegrywaliśmy 0:2. Ten remis może nas nie zadowala, ale musimy go zaakceptować."

Źródło: jagiellonia.pl

***

"Żuraw: Zdaniem Buricia kontaktu nie było"

Wypowiedź trenera Lecha Poznań Dariusza Żurawia po meczu z Jagiellonią Białystok.

"Myślę, że to było bardzo emocjonujące spotkanie, przynajmniej tak to wyglądało z ławki rezerwowych. Dobrze weszliśmy w ten mecz, strzeliliśmy szybko bramkę, poprawiliśmy drugą, jednak sytuacja z rzutem karnym spowodowała trochę nerwowości.

Trudno mi oceniać, czy ten karny był, czy nie. Rozmawiałem z „Jasiem” Buriciem i mówił, że kontaktu nie było, ale decyzja została podjęta. Były takie momenty, gdy graliśmy dobrze, ale były też takie, co się powtarza, w których broniliśmy za nisko, nie wychodziliśmy agresywnie do przeciwnika. Jagiellonia to skrzętnie wykorzystała, strzeliła nam bramkę na 2:2, a później znowu sytuacja z rzutem karnym. Rzadko się zdarza, żeby w jednym meczu dostać dwa karne przeciwko sobie, ale chwała chłopakom, że podnieśli się po tej sytuacji. Prowadząc 2:0, a następnie przegrywając 2:3, graliśmy do końca nie tylko o remis, lecz o zwycięstwo. To samo dotyczyło Jagiellonii. Myślę, że był to ciekawy mecz z wieloma sytuacjami i oby takich spotkań było jak najwięcej."

Źródło: jagiellonia.pl

***

"Vuković: Fundament? Walka do końca!"

Wypowiedź trenera Legii Warszawa Aleksandara Vukovicia po meczu z Cracovią.

"Marzy mi się, że drużyna, którą trenuję i mam wpływ, musi wiedzieć, że gra się do końca i niezależnie od okoliczności, trzeba dążyć do wygranej. To fundament w moim postrzeganiu piłki. Mogliśmy zremisować 0:0, ale ze wszystkich meczów jakie rozegraliśmy, w sobotę dostrzegłem wiele jakości. Powiedziałem drużynie, że z Cracovią zagraliśmy najlepsze spotkanie za mojej kadencji.

Pewne rzeczy zależą też od rywala i musieliśmy się mocno napracować, by to przełamać. Stwarzaliśmy sobie więcej okazji od rywali. Spalony był słuszny, ale szczęśliwy dla Cracovii, bo nawet Buffon sprzed 10 lat nie dałby rady obronić takiego uderzenia. Pokazaliśmy wiele jakości. Rywale jeszcze kilka dni temu zmienili losy spotkania z Lechią i pewnie wygrali. Do końca sezonu wszyscy zobaczą, że pozycja krakowian w tabeli nie jest przypadkiem.

Cracovia nie grała gorzej niż w poprzednim meczu przy Łazienkowskiej. Poprawa leży po naszej stronie i to zasługa chłopaków, którzy przed meczem dostali materiał ze spotkania, które przegraliśmy 0:2. To nie było tak dawno, by rywale diametralnie się zmienili. Zwróciliśmy uwagę na to, co miało miejsce ostatnio i dostrzegliśmy ewidentną poprawę w naszej postawie. Potrafiliśmy świetnie blokować atuty rywali, jak wycofanie piłki. Niektóre rzeczy nie są zauważane, innych nie chce się zobaczyć, ale graliśmy dobrze. Nasz występ oceniam doskonale. Wygraliśmy z ostatnim gwizdkiem i to cieszy."

Źródło: legia.net

***

"Probierz: Zabrakło nam cwaniactwa"

Wypowiedź trenera Cracovii Michała Probierza po meczu z Legią Warszawa.

"Porażka w Warszawie w 94. minucie bardzo boli. Nie tak to sobie wyobrażaliśmy, ale decyzja była słuszna. Brak doświadczenia decyduje czasami o wyniku meczu. Nie wykorzystaliśmy szans w pierwszej połowie, choć kontrowaliśmy Legię. Nie potrafiliśmy zdobyć bramki. Mierzyliśmy się z innym zespołem niż ostatnio. Legia była pewna siebie i inaczej operowała piłką.

Sytuację skomplikowała nam zmiana Piszczka, który złamał nos. Mieliśmy potem zbyt wiele własnych strat i sami napędzaliśmy Legię. Zabrakło nam cwaniactwa, bo jak nie może się wygrać, to trzeba zremisować. Było nam trudno zmierzyć oblicze meczu. Pozostaje nam przygotowywać się do kolejnego spotkania i z pokorą przyjąć porażkę."

Źródło: legia.net


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się