var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: arsenal.com

LE: Kanonierzy lepsi w meczu pełnym błędów. Arsenal - Valencia 3:1 (video)

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-05-02 23:38:47

Kibice obu drużyn raczej spodziewali się innego meczu w ich wykonaniu. Zamiast ofensywnej i widowiskowej gry oglądaliśmy raczej festiwal błędów i kiksów, z których tylko część została wykorzystana. Ostatecznie to jednak „Kanonierom” bardziej zależało na wygraniu tego spotkania i wynik 3:1 stawia ich w dobrej pozycji przed rewanżem.

O ile skład Arsenalu na ten mecz można było łatwo przewidzieć, tak Marcelino całkowicie zaskoczył i desygnował do gry aż czterech stoperów. Co prawda jeden z nich pełnił rolę środkowego pomocnika, ale i tak było to bardzo defensywne ustawienie „Nietoperzy”. Valencia prawdopodobnie liczyła na strzelenie bramki i utrzymanie wyniku, ale plan został wykonany tylko w połowie.

Udało się bowiem strzelić szybką bramkę, która miała demotywować „Kanonierów”, ale jedynie ich podrażniła. Arsenal dał popis jak nie należy bronić stałych fragmentów gry i żaden z trzech zawodników przyklejonych do Diakhaby’ego nie zdołało go powstrzymać. Odpowiedź londyńczyków była jednak błyskawiczna, bo potrzebowali zaledwie piętnastu minut do wyjścia na prowadzenie. Fatalne błędy popełniał Facundo Roncaglia, przy jednej z bramek nie popisał się Neto, a wszystkie te sytuacje bezlitośnie wykorzystał Alexandre Lacazette.

Francuz był najlepszym zawodników w drużynie gospodarzy i to jego najbardziej obawiała się hiszpańska ekipa. Jak się okazało, nawet czterech stoperów to za mało, żeby powstrzymać Lacazette’a przed strzelaniem bramek. Wychowanek Lyonu na dobrą sprawę mógł, a nawet powinien zakończyć to spotkanie z hat-trickiem na koncie, ale w drugiej połowie zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje, po których kibice Arsenalu mogli jedynie złapać się za głowę.

Wynik ustalił Pierre-Emerick Aubameyang, który choć przez długi czas pozostawał poza grą, to miał ogromny wkład w zwycięstwo. Gabończyk najpierw wypracował sytuację, po której bramka padła na 1:1, a na sam koniec sam trafił do siatki i pokonał Neto po dośrodkowaniu Kolasinacia. „Kanonierzy” mogli zakończyć ten mecz dużo większą różnicą bramek, a wszystko za sprawą beznadziejnej defensywy Valencii, która była jeszcze gorsza od obrony Arsenalu.

Sytuacja „Nietoperzy” nie jest jednak aż tak tragiczna, ponieważ udało im się strzelić bramkę na wyjeździe. Nie zmienia to aktu, że na Mestalli i tak będą musiały odnieść przekonujące zwycięstwo i zagrać na zero z tyłu, a to może się okazać niezwykle trudne, jeżeli Marcelino nie wyeliminuje błędów w grze defensywnej swojego zespołu. Jak na razie „Kanonierzy” mogą spać spokojnie, bo to oni kontrolują losy tego dwumeczu.

Arsenal FC – Valencia CF 3:1 (2:1)
0:1 – Diakhaby 11’
1:1 – Lacazette 18’
2:1 – Lacazette 26’
3:1 – Aubameyang 90+1’

Arsenal FC: Čech – Mustafi, Koscielny (82’ Monreal), Sokratis – Maitlans-Niles, Xhaka, Guendouzi (58’ Torreira), Kolasinać – Özil (75’ Mchitarjan) – Aubameyang, Lacazette

Valencia CF: Neto – Piccini, Garay, Gabriel Roncaglia, Gaya – Soler (71’ Wass), Parejo, Diakhaby, Guedes (71’ Gameiro) – Rodrigo (88’ Mina)

Żółte kartki: Diakhaby, Parejo
Sędzia: Clement Turpin (Francja)


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się