var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Twitter @FCBarcelona

Xavi zapowiada zakończenie kariery. Legenda Barcelony i La Furia Roja wybrała trenerską ścieżkę

Autor: Krystian Porębski
2019-05-03 17:30:26

Od kilku lat pozostawał poza radarami, ale chociaż zawiesza korki na kołku, to niebawem ponownie możemy go widywać na największych europejskich stadionach. 39-letni Xavi kończy karierę, zapowiada jednak, że nie może się doczekać wyzwań na nowej ścieżce kariery, czyli w roli trenera.

Ckliwe pożegnanie nastąpiło już w roku 2015. Chwilę wcześniej Xavi zapowiedział rezygnację z gry dla reprezentacji, w której barwach grał aż 133-krotnie i trafił do siatki 12 razy. Hiszpan zapisał w historii tamtejszej piłki piękną kartę. Wśród fanów Barcelony również jest ulubieńcem, bo choć jego dokonania nie zawsze „odkładały” się statystycznie w postaci bramek czy asyst, to nikt tak nie kierował grą jak ten mały generał środka pola. Stylu tego zawodnika nawet nie ma co opisywać, bo zwyczajnie każdy go idealnie zna. Tak samo jak fryzurę, niezmienną od lat.

 

 

„To mój ostatni sezon jako piłkarz, ale nie mogę się już doczekać swojej przyszłości jako trener. Moja filozofia jako szkoleniowca odpowiada temu, co rozwijaliśmy przez wiele lat pod wpływem Johana Cruyffa w La Masii i najlepsze odzwierciedlenie miało w tym, jak grała Barcelona. Uwielbiam oglądać zespoły, które przejmują inicjatywę na boisku, grają ofensywny futbol i przywracają to, co wszyscy kochamy od naszych dziecięcych lat – posiadanie piłki”.

Oczywiście od razu kiedy tylko na świat wyszła wiadomość odnośnie zakończenia kariery przez Xaviego, w mediach zrobiło się głośno. Wielu byłych kolegów i rywali gratuluje mu wspaniałej kariery. Lista jest długa, Xaviemu gratulowali Josep Maria Bartomeu, Luis Suarez, Ivan Rakitić, Dani Alves, Neymar, Javier Mascherano czy Gerard Deulofeu. Kilku z tych gratulacji nie sposób pominąć, zwłaszcza rekomendacji od Jordiego Cruyffa, czyli syna Johana Cruyffa, który był idolem Xaviego.

 

 

Topowy zawodnik, świetny gość i niebawem również kapitalny trener. Będzie cię brakować na boisku, ale teraz czas, aby oglądać cię przy linii bocznej. Wszystkiego najlepszego Xavi.

Kilka słów na konferencji prasowej powiedział o Xavim również trener Barcelony, Ernesto Valverde: „Xavi jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii futbolu. To jeden z najlepszych pomocników ostatnich lat, oglądanie go w akcji było samą przyjemnością”.

Geniusz pozbawiony Złotej Piłki

Szczególne życzenia Xavi odebrał też od przyjaciela z boiska, z którym razem prowadził Barcelonę do wielkich sukcesów i niewątpliwie, w cieniu którego Hiszpan pozostawał. Mowa oczywiście o Leo Messim.

„To była sama przyjemność dzielić z Tobą szatnie i grać w tych samych barwach, wiele lat, wiele doświadczeń razem. Od kiedy zdecydowałeś się odejść, bardzo nam ciebie brakuje i jesteśmy wdzięczni za to jak pomagałeś nam na boisku. Dobrze wiesz, że życzę ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, która zaczyna się właśnie teraz. Jestem pewny, że będziesz nadal osiągał sukcesy we wszystkim, za co zabierzesz się w świecie futbolu” - napisał Messi w mediach społecznościowych.

Kwestią, za którą można było zawsze podziwiać Xaviego była chęć poświęcenia się dla drużyny. Pomocnik nigdy nie był piłkarzem, który za wszelką cenę chciał być na świeczniku. Wręcz odwrotnie. Zawsze był stonowany, na boisku zachowywał się jak profesjonalista i... maszyna. Maszyna do podań. Grał obok wielkich piłkarzy, jak Iniesta czy właśnie Messi, ale i tak był w stanie w tym aspekcie wybijać się ponad ekipę. Prawdziwy lider środka pola i człowiek, dzięki któremu Barcelona jak i La Furia Roja wiele osiągnęły.

Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że w innych czasach Xavi byłby uznawany za absolutnie topowego piłkarza i dorobiłby się Złotej Piłki. Pierwszy raz w czołowej piące plebiscytu znalazł się w 2008 roku, w kolejnych trzech zajął trzecie miejsce, a w 2012 roku, ostatnim na świeczniku, był czwarty za Messim, Ronaldo i Iniestą. Żaden wstyd. Te kilka sezonów między 2008-2012 rokiem były magiczne. Ekipy z nim w składzie zdobywały prawie wszystko co było do zdobycia. Taki właśnie zostanie zapamiętany Xavi z boiska. Niezwyciężony.

Idealny materiał na trenera?

Pozostawiając jednak z boku plebiscyty, ważniejszą kwestią są predyspozycje trenerskie Xaviego. Zawodnik od dawna wyrażał swoje zdanie na temat filozofii futbolu, często wspominając, że chętnie zostanie szkoleniowcem. Hiszpan to pod pewnym względem świr na poziomie Guardioli. Podobna filozofia, podobna pozycja i styl na boisku. Były zawodnik Barcelony podobnie jak Pep już w trakcie kariery piłkarskiej był bardzo mocno zainteresowany tematem trenerki. I kto wie, być może szansa trenowania bardzo dobrej drużyny nadejdzie szybciej niż byśmy się tego spodziewali?

Bo tuż po tym, jak Xavi ogłosił zawieszenie butów na kołku, hiszpańskie media podały informację, że jego usługami ma być zainteresowany Betis. Pozycja Quique Setiena od dawna nie jest zbyt ciekawa. Włodarze klubu jednak są zdecydowani nadal stawiać na ładny i oparty o posiadanie piłki futbol. W tej kwestii Xavi bez problemu mógłby być kontynuatorem Setiena. Świeżo upieczony trener na pewno nie porzuci wyznawanych w dotąd w klubie ideałów.

Będzie to możliwe, ponieważ już w kwietniu Xavi rozpoczął w hiszpańskiej federacji kurs UEFA PRO, który uprawni go do prowadzenia klubu na tym poziomie. Warto również wspomnieć, że jak podaje kataloński Sport, pomocnik już od jakiegoś czasu łączył granie z pełnieniem roli trenera w zespołach podległych Al Saad, które będzie się zaliczało do wymaganych 6 miesięcy praktyk w zawodzie.

Czy dla Betisu to będzie dobry ruch? Tego nie wiemy. Na pewno Quique Setien mógłby otrzymać jeszcze szansę. Nie zmienia to jednak faktu, że niezwykle ciekawa wydaje się wizja Xaviego prowadzącego tak duży klub, który w ogromnej mierze odpowiada jego filozofii, gdzie ma do dyspozycji idealnych wykonawców do taktyki jak Lo Celso czy byli koledzy klubowi jak Bartra czy Tello. Był genialnym dyrygentem na boisku i nawet jeśli nie w Betisie, to gdzieś indziej niebawem przekonamy się, czy potrafi tak sprawnie dyrygować zza linii bocznej.

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się