var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Niciński po sezonie odejdzie z Chrobrego. I raczej głogowscy kibice po nim płakać nie będą

Autor: Marcin Łopienski
2019-05-07 21:30:32

Powiedzieć, że Grzegorz Niciński w ostatnim czasie panował nad tym, co dzieje się w Chrobrym Głogów to jak nic nie powiedzieć. Nie dziwi zatem gorąca atmosfera panująca wśród kibiców tego klubu, którzy jakiś czas temu pożegnali trenera. Z byłym szkoleniowcem Arki Gdynia oficjalnie pożegna się również zarząd Chrobrego, który poinformował o zakończeniu współpracy po tym sezonie I ligi. Związku dobrze się zapowiadającego, ale zmarnowanego.

Grzegorz Niciński rozpoczął pracę w Chrobrym Głogów latem 2017 roku. Na pewno od początku nie miał łatwego zadania, bo musiał zastąpić Ireneusza Mamrota – człowieka, który z drużyną I ligi przeszedł naprawdę wiele, ale sam również sporo temu zespołowi dał. Pokłosiem tej współpracy była propozycja z Jagiellonii Białystok, którą Mamrot przyjął. 

Dzięki temu otworzyła się szansa przed Nicińskim, który po zwolnieniu z Arki Gdynia w kwietniu 2017 roku ponownie znalazł pracę. I wydawało się, że trafił idealnie: do klubu już poukładanego, ogranego na zapleczu Ekstraklasy. I ten początek przygody nowego szkoleniowca z drużyną wyglądał bardzo dobrze: 10. miejsce na koniec sezonu i ćwierćfinał Pucharu Polski. Problemem na pewno była słabsza forma Chrobrego na wiosnę 2018 roku i uzależnienie od Mateusza Machaja. 

Latem pomocnik odszedł do Jagiellonii Białystok, gdzie bardzo chciał go trener Mamrot, a Niciński musiał znaleźć jego następcę. Ten wyczyn średnio mu się udał, bo jego drużyna w obecnym sezonie zdobyła około 20 bramek mniej niż rok temu. Marnym pocieszeniem jest fakt, że mniej również straciła, bo rzutowało to na jakość Chrobrego Głogów, który zwyczajnie spadł w tabeli I ligi i aktualnie jest zamieszany w walkę o utrzymanie. Cała wina zrzucona została na szkoleniowca, który nie mógł narzekać na komfort pracy, a dodatkowo do zespołu zimą wrócił Machaj, ale postawa drużyny w tym roku to pasmo rozczarowań. 

 

 

Drużyna Nicińskiego na wiosnę zdobyła raptem 14 punktów na 33 możliwe i nie uciekła drużynom z doli tabeli. Kibice głogowskiej drużyny za ten fakt obarczają piłkarzy, których do zespołu sprowadził szkoleniowiec, bo to oni mieli wziąć odpowiedzialność za losy Chrobrego. W związku z tym, że to się nie powiodło, posada trenera od ponad miesiąca wisiała na włosku, dlatego nie zdziwił nas zarówno powyższy transparent, jak i poniższy komunikat.

W poniedziałek klub z Głogowa wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował o zakończeniu współpracy z Nicińskim wraz z końcem obecnego sezonu I ligi. - Trener Niciński poinformował, że podjął taką decyzję. Jego zdaniem będzie najlepsza w obecnej sytuacji i pozwoli oczyścić atmosferę wokół klubu, bo klub jest najważniejszy. Poprowadzi zespół w dwóch ostatnich meczach ligowych. Wierzymy, że utrzyma drużynę w pierwszej lidze. Po tym drugim podziękujemy trenerowi za dotychczasową współpracę – tę wypowiedź dyrektora klubu Zbigniewa Prejsa możemy przeczytać na oficjalnej stronie klubu.

Kibice Chrobrego bardzo euforycznie odebrali informację o pożegnaniu Nicińskiego, ale nas bardziej interesuje przyszłość tego klubu. Głogowianie cały czas muszą trzymać ręce na pulsie i wywalczyć bezpieczne miejsce w tabeli. Być może poniedziałkowy komunikat klubu miał zwyczajnie uspokoić atmosferę wokół klubu i zmotywować kibiców do dodatkowego wsparcia. Wszak w dwóch najbliższych pojedynkach z Bytovią Bytów i Podbeskidziem Bielsko-Biała wcale nie są bez szans na korzystny rezultat.

Dwa ostatnie spotkania to doskonała okazja dla trenera, aby opuścić klub z twarzą. Wydaje nam się, że sam Niciński również ma świadomość, że mógł z Chrobrym osiągnąć więcej, i to, że zaplątał się na sam koniec w walkę o utrzymanie jest konsekwencją jego błędów.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się