var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Płocczanie praktycznie utrzymali Ekstraklasę. Merebaszwili popsuł pożegnanie Żurkowskiego. Górnik – Wisła Płock 0:1

Autor: Marcin Łopienski
2019-05-14 23:30:57

Po serii czterech wygranych kibice w Płocku na moment mogli pomyśleć, że dobra karta w postaci przyjścia Leszka Ojrzyńskiego mogła się skończyć. Porażki z Miedzią Legnica i Śląskiem Wrocław oraz trzy punkty stracone w końcówce spotkania z Arką wprowadziły sporo nerwowości do drużyny, wspominał o tym po meczu Dominik Furman, ale ostatecznie zawodnicy Wisły wyszli na murawę w Zabrzu z celem zdobycia trzech punktów i swój zamiar spełnili.

Wtorkowe spotkanie w Zabrzu miało być również wyjątkowe dla kibiców gospodarzy, którzy chcieli godnie pożegnać Szymona Żurkowskiego przed wyjazdem do Fiorentiny. Dla pomocnika Górnika byłby to ostatni mecz przed własną publicznością, ale fani 14-krotnych mistrzów Polski chcieli, aby ich drużyna grała do samego końca sezonu nie tylko z powodu wyjazdu ulubieńca.

 

 

Ponad 10 tysięcy kibiców w pierwszej połowie musiało być w niesmak, bo to nie ich drużyna była na przemoczonym boisku lepsza. Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego wyszli na boisko niezwykle skoncentrowani i z wielką wolą walki. Dlatego od początku to oni lepiej prezentowali się na murawie stadionu: bardzo dobra i agresywna gra w środku pola stopowała akcje gospodarzy, którzy nie mogli wyprowadzać swoich szybkich ataków. Płocczanie trochę weszli w buty swojego przeciwnika i właśnie w ten sposób próbowali złamać Górnika. W 7. minucie Merebaszwili wykorzystał pasywną obronę Bochniewicza i pięknym uderzeniem z dystansu pokonał Chudego. Niespełna 20 minut później kolejną okazję pięknym prostopadłym podaniem wypracował Zawadzie Furman, ale napastnik Wisły trafił w bramkarza. 

Na początku spotkania miała miejsce spora kontrowersja sędziowska. W 4. minucie Adrian Gryszkiewicz nieprzepisowo zaatakował Jake’a McGinga i powinien za ten brutalny faul otrzymać czerwoną kartkę, ale o dziwo sędzia Łukasz Szczech wyciągnął tylko żółty kartonik. Co więcej, Bartosz Frankowski, który miał w tym czasie dyżur w wozie VAR nie podpowiedział głównemu arbitrowi o popełnionym błędzie.  

 

 

Płocczanie do 30. minuty grali praktycznie bezbłędnie, ale później z każdą kolejną minutą dopuszczali Górnika do głosu. W ten sposób w doskonałej sytuacji znalazł się niewidoczny przed przerwą Zapolnik, ale piłkę po jego uderzeniu z linii bramkowej wybił Uryga. Był to jedyny celny strzał gospodarzy w tym momencie gry. 

Na tę boiskową bierność nie mógł patrzeć Marcin Brosz i konsekwentnie zmieniał tych zawodników, którzy rozczarowali trenera swoją postawą na boisku. Na pierwszy ogień poszedł Zapolnik, którego w 46. minucie zmienił Ambrosiewicz. Po godzinie gry na murawie pojawili się Dani Suarez i Łukasz Wolsztyński. Od tego czasu zawodnicy Wisły Płock praktycznie całym zespołem bronili się przed szaleńczymi atakami zabrzan. Górnicy w ostatnich dwóch kwadransach stworzyli sobie dwie bardzo dobre okazje do zdobycia bramki, ale albo na posterunku był Żynel (dziś bardzo dobry mecz, młody bramkarz wytrzymał ciśnienie), albo gościom pomagał słupek. 

Piłkarzom trenera Ojrzyńskiego udało się do samego końca wytrzymać ciśnienie oraz utrzymać koncentrację, a nagrodą były trzy punkty, praktycznie gwarantujące utrzymanie w Ekstraklasie. Wisła dzięki zwycięstwu awansowała na 14. miejsce i ma trzy oczka przewagi nad Miedzią Legnica. Mając jeszcze w perspektywie domowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec, można napisać, że płocczanie właściwie zapewnili sobie pozostanie w elicie. 

Górnik Zabrze – Wisła Płock 0:1 (0:1)

0:1 – Merebaszwili 7’ asysta Stevanović

Jak padła bramka:

0:1 – Stevanović pociągnął z piłką prawym skrzydłem, odegrał ją do Merebaszwili'ego, ten ograł Bochniewicza i mocnym strzałem z dystansu zdjął pajęczynę z bramki Chudego.

Górnik: Chudy (2,5) – Sekulić (2,5), Wiśniewski (2), Bochniewicz (2), Gryszkiewicz (1,5) (64’ Suarez – 2) – Matras (2) – Zapolnik (1,5) (46’ Ambrosiewicz – 2,5), Gwilia (2), Żurkowski (3), Baidoo (2) (64’ Wolsztyński – 2) – Angulo (2).

Wisła: Żynel (3,5) – McGing (2,5) (66’ Stępiński – 2,5), Uryga (3,5), Dźwigała (2), Garcia (2,5) – Rasak (2,5), Furman (3) – Stevanović (3) (68’ Ricardinho – 2), Szwoch (2,5), Merebaszwili (3,5) (90+2’ Sielewski – bez oceny) – Zawada (1,5).

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa).

NOTA OD 2x45.info: 2

Żółte kartki: Gryszkiewicz, Sekulić – Garcia, Uryga.

Widzów: 11 895.

Piłkarz meczu: Giorgi Merebaszwili.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się