var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: liverpoolfc.com

TOP 5 najlepszych obrońców zakończonego sezonu Premier League według 2x45. Dominacja graczy Liverpoolu

Autor: Sebastian Czarnecki
2019-05-15 22:04:21

Jak to kiedyś powiedział Sir Alex Ferguson, „atak wygrywa mecze, ale to obrona wygrywa trofea”. W tym roku nie miało to jednak przełożenia na końcowy układ tabeli, ponieważ zespół z najlepszą defensywą w lidze nie zdobył mistrzostwa Anglii. Przygotowując ranking najlepszych obrońców minionego sezonu nie można było jednak zapomnieć o zawodnikach Liverpoolu.

1. Virgil van Dijk (Liverpool FC)

Nie mogło być innego wyboru. Virgil van Dijk to nie tylko najlepszy obrońca minionego sezonu, ale także najlepszy piłkarz w całej Premier League. Holender nie bez powodu otrzymał nagrodę dla piłkarza sezonu, ponieważ przez cały rok grał na najwyższym światowym poziomie. Kibice ligi angielskiej i hiszpańskiej przez prawie cały sezon przekrzykiwali się kto jest lepszy – Van Dijk czy może jednak Gerard Pique? Kto jednak uważnie oglądał występy Liverpoolu, nie może mieć absolutnie żadnych wątpliwości.

Lider drużyny, ściana nie do przejścia i osoba w dużej mierze odpowiedzialna za fantastyczne wyniki Liverpoolu. Virgil van Dijk rewelacyjnie organizował grę defensywą swojego zespołu, a o jego klasie nie stanowiły wcale widowiskowe odbiory i przechwyty, ponieważ tych miał relatywnie mało, a inteligencja i niesamowite ustawianie się na boisku. Przy nim Joe Gomez wyrastał na jednego z najlepszych angielskich obrońców, przy nim Joel Matip wyglądał na solidnego obrońcę, z nim na boisku „The Reds” stanowili kolektyw i potrafili bronić całym zespołem.

A co do statystyk, to najbardziej imponuje taka: żaden obrońca w minionym sezonie nie potrafił go przedrylować i przedostać się na wolną pozycję. Ostatnim zawodnikiem, któremu to się udało był… Mikel Merino z Newcastle United, a dokonał tego w marcu 2018 roku.

 

 

***

2. Andrew Robertson & Trent Alexander-Arnold (Liverpool FC)

Nie dało się, po prostu nie dało rady ich rozłączyć i sklasyfikować jednego wyżej od drugiego. Obaj byli najlepszymi zawodnikami minionego sezonu na swoich pozycjach i obaj mają za sobą fenomenalny rok. Oczywiście, każdemu z nich przydarzały się okazjonalne błędy i jednego dnia lepszy był Robertson, a drugiego Alxender-Arnold. Ale kiedy przychodzi co do czego i trzeba ocenić ich sezon jako całość, to obaj byli tak samo istotni w taktyce Liverpoolu.

„The Reds” mogą się pochwalić najlepszymi bokami w całej lidze, a może nawet i w Europie. Andrew Robertson niebezpiecznie zbliża się do poziomu Jordiego Alby i trudno wskazać prawego obrońcę, który miał lepszy sezon od Alexandra-Arnolda. Po raz pierwszy w historii Premier League dwóch obrońców dostarczyło ponad 10 asysty w jednym sezonie ligowym i akurat tak się złożyło, że obaj grali w barwach Liverpoolu. Alexander-Arnold przy okazji pobił inny rekord i stał się samodzielnym liderem asyst wśród obrońców w pojedynczym sezonie. Czy jakikolwiek klub w Europie może się pochwalić taką mocą na bokach obrony?

 

 

***

4. Aymeric Laporte (Manchester City)

Pep Guardiola w minionym sezonie często rotował środkowymi obrońcami, ale nigdy nie dotyczyło to Aymerica Laporte’a. To nie on był dobierany do pozostałych defensorów, a to oni byli dobierani do niego. I to obojętnie czy chodziło o Johna Stonesa, Nicolasa Otamendiego czy nawet kapitana Vincenta Kompany’ego – wszyscy byli w hierarchii za wychowankiem Athletico Billbao.

Francuz stał się prawdziwym liderem obrony mistrza Anglii, a w wielu momentach ratował nawet swój zespół ważnymi bramkami. Ba, to jego bramka na 2:1 z Brighton wyprowadziła Manchester City na prowadzenie w decydującym meczu o mistrzostwo. Oczywiście kibice mają w pamięci jego poważny błąd w meczu z Newcastle, który mógł pozbawić „Obywateli” końcowego triumfu, ale w ostatecznym rozrachunku nie zaważyło to na tytule. Laporte był niezwykle istotnym zawodnikiem w taktyce Pepa Guardioli i to od niego zależało organizowanie defensywy swojego zespołu.

 

 

***

5. Aaron Wan-Bissaka (Crystal Palace)

Można było tutaj zestawić Jana Vertonghena lub Toby’ego Alderweirelda, którzy mają za sobą bardzo dobry sezon w barwach Tottenhamu, ale nawet oni nie byli tak równi i konsekwentni jak Aaron Wan-Bissaka, który w tym sezonie zachwycił całą piłkarską Anglię. Defensorowi Crystal Palace wystarczył zaledwie jeden sezon, żeby zwrócić na siebie uwagę europejskich gigantów, a na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że zasili szeregi Manchesteru United, który najbardziej potrzebuje jakościowego prawego obrońcy na lata.

O jego klasie niech świadczy fakt, że w tym momencie znalazłby miejsce w wyjściowej jedenastce każdego klubu z top 6 z wyjątkiem Liverpoolu, gdzie gra przecież Trent Alexander-Arnold. Wan-Bissaka był zdecydowanie najlepiej broniącym bocznym obrońcą w lidze i to na tym polegała jego siła. Zaliczył najwięcej odbiorów (129) i przechwytów (84) ze wszystkich obrońców w lidze i nie można przejść obojętnie obok tak imponujących statystyk.

 

 

A najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że Wan-Bissaka jeszcze do niedawna był napastnikiem, o czym możecie przeczytać tutaj.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się