var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: własne

Mioduski atakuje szefa LaLiga. Runje: Legia nie zasłużyła na mistrzostwo. Jodłowiec o prawdopodobnym odejściu z Piasta

Autor: zebrał Bartosz Adamski
2019-05-16 12:07:06

Co tu kryć, czwartkowa prasa jest bardzo przeciętna. Mamy niewiele interesujących, unikalnych materiałów. Tematem przewodnim są mecze Ekstraklasy oraz kwestia "nowej Ligi Mistrzów". Ogółem wybraliśmy 24 artykuły z sześciu źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Mioduski atakuje szefa LaLiga w obronie europejskich średniaków"

"– „Zabetonowana” Liga Mistrzów to nie największy problem polskich klubów. Walczymy o wskoczenie na stałe do klasy średniej europejskiej piłki, a dzisiejszy podział funduszy w pucharach pokazuje, że system jest zły. Dzieli na bogatych i biednych – mówi nam Dariusz Mioduski, wiceprezes European Club Association. Właściciel Legii Warszawa bierze udział w ostrych dyskusjach na temat nieuniknionego – największej rewolucji europejskich rozgrywek klubowych (UCC) od początku lat dziewięćdziesiątych. W środę wysłał list otwarty do szefów europejskich klubów i lig piłkarskich w kontrze na słowa szefa LaLiga Javiera Tebasa. Czy uda mu się ugrać coś dla Polski? W którym miejscu na piłkarskiej mapie Europy znajdziemy się za pięć lat?

Dobre skończyło się trzy lata temu. Reforma z 2016 roku ostatecznie zamknęła autostradę do Champions League wybudowaną przez prezydenta UEFA, Michela Platiniego, dla krajów piłkarsko słabszych. Takich jak my. W związku z bezkrólewiem, jakie zapanowało po owianej skandalem rezygnacji Francuza, na posiedzeniu w Monaco najsilniejsze kluby łatwo poradziły sobie z przeforsowaniem korekty utrudniającej mniejszym i biedniejszym dostęp do skarbca jakim jest faza grupowa LM. Wcześniej, mimo wszelkich udogodnień, polskiemu klubowi sztuka dostania się na salony udała się tylko raz. Ta droga została już bezpowrotnie zamknięta i będzie tylko trudniejsza."

Więcej TUTAJ

***

"Trener Tahiti U-20: Polscy piłkarze nie są szybcy"

"Co może pan powiedzieć o reprezentacji Polski?
Oglądałem kilka meczów na wideo. To solidna drużyna, ale niezbyt szybka. Oczywiście wiem, że to może się zmienić, ale może będzie grać w podobnym tempie jak dotąd. A wtedy może sprawimy niespodziankę. Choć łatwo na pewno nie będzie. Spodziewam się, że cały kraj będzie za waszym zespołem.

Pana piłkarze to amatorzy, ale pan też nie pracuje tylko z kadrą. Jak pan godzi obowiązki?
Nie mam problemów. Jestem trenerem klubu Excelsior z drugiej ligi. Poza tym pracuję w organie zarządzającym sportem na Tahiti, zajmujemy się wyborem projektów sportowych. To nie tylko piłka, ale też np. siatkówka."

Więcej TUTAJ

***

"MU i PSG liczą, że Lewandowski nie dogada się z Bayernem"

"Niemieckie media podają, że "Lewym" jest przede wszystkim zainteresowane PSG oraz Manchester United. Paryżanie kolejny raz musieli przełknąć gorycz porażki po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Pozyskanie Polaka byłoby sporym wzmocnieniem, tym bardziej że mówi się, iż z klubem w lecie pożegna się Neymar. Inaczej sprawa wygląda z angielskim zespołem. Czerwone Diabły sezon zakończyły na siódmym miejscu i w przyszłym sezonie zagrają tylko w Lidze Europy. Taka sytuacja z pewnością nie zadowalałaby Lewandowskiego."

Więcej TUTAJ

***

"Gikiewicz bliski powrotu do Bundesligi. Polak gwiazdą Unionu"

"W poprzednim sezonie trenerem zespołu był Andre Hofschneider, a w bramce stał albo Daniel Masenhöler (14 meczów ligowych), albo Jakob Busk (20 spotkań w 2. Bundeslidze). Union przez cały sezon stracił 46 goli. W obecnych rozgrywkach szkoleniowcem jest już Urs Fischer, a w bramce stoi pozyskany z SC Freiburg Rafał Gikiewicz. - Presja rośnie, bo mamy wielkie marzenie, jakim jest awans do Bundesligi - powiedział niedawno 31-letni Polak cytowany przez „Berliner Zeitung”.

Polski bramkarz to w tym sezonie jedna z największych gwiazd zespołu, który zdecydowanie poprawił grę w defensywie. Union stracił w tym sezonie tylko 31 goli, to najlepszy wynik w lidze. Drugi w tym zestawieniu Hamburger SV pozwolił sobie na wbicie 42 bramek, różnica jest więc olbrzymia."

Więcej TUTAJ

***

"Sekulić czeka na rozmowy"

"W lutym Serb ze słowackim paszportem podpisał kontrakt z zabrzańską drużyną, obowiązujący do końca sezonu z opcją przedłużenia o rok. Runda wiosenna była dla niego bardzo udana (w ostatniej kolejce nie zagra, bo będzie pauzował za żółte kartki). W trzynastu meczach zdobył dwie bramki, miał cztery asysty i grał skutecznie w pobliżu własnej bramki. Górnik chce, aby Boris Sekulić nadal występował przy Roosevelta. Możliwe, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do rozmów działaczy z piłkarzem. – Mamy rozmawiać w ciągu najbliższych dni – przyznaje. Czy uniwersalny gracz (może występować na każdej pozycji w obronie oraz jako defensywny pomocnik) zostanie w Zabrzu? – Nie podjąłem decyzji, ale nigdy jeszcze w swojej karierze gra w piłkę nie sprawiała mi takiej radości. Atmosfera w zespole, w klubie, warunki pracy, żywiołowo reagujący kibice, ładny stadion – wymienia Sekulić, który wcześniej występował w swojej ojczyźnie, na Słowacji i w Bułgarii. – Granie tutaj w Polsce to ogromna przyjemność. Dużym atutem ekstraklasy są porządne obiekty i kibice, ale mam 27 lat i muszę wszystko dokładnie przemyśleć, bo to bardzo ważna dla mnie decyzja, dotycząca przyszłości – dodaje zawodnik, któremu podobał się także ofensywny styl gry Górnika."

Więcej TUTAJ

***

"Forsell zgasł na koniec"

"Jakkolwiek w Miedzi nie robią jeszcze rozliczania sezonu, czekając na jego ostatni akord, trudno nie zauważyć, że w tych decydujących spotkaniach zabrakło skuteczności Petteriego Forsella. Zbyt dużo od niego zależało, zbyt wiele na nim spoczywało, aby jego słabszą dyspozycję udało się zrównoważyć innymi atutami drużyny. Fin często jednym kapitalnym strzałem decydował o wyniku spotkania, wydzierał rywalom punkty, które wydawały się nie do wydarcia. Próbował go wyręczać Joan Roman, ale i jego zawiodła skuteczność. Miedź nie mogła liczyć na klasycznych snajperów, w klubie nieprzypadkowo zawrotną karierę zaczęło robić pojęcie „fałszywego napastnika”, w którą to rolę wcielał się Forsell. Ostatecznie w aż 16 meczach tego sezonu Miedź nie zdobyła bramki – w dziewięciu w tym roku. Legniczanie nie trafili do siatki od 324 minut."

Więcej TUTAJ

***

"Wszystko zależy tylko od Wisły Płock"

"W ostatniej kolejce rywalem wiślaków będzie Zagłębie Sosnowiec, które już spadło z ekstraklasy. Teoretycznie sytuacja jest niemal komfortowa. Można więc powiedzieć, że zespół wrócił znad przepaści. – Widmo spadku jednak nie zniknęło, ale wszystko zależy od nas. Jesteśmy nad strefą spadkową i o to walczyliśmy. Został nam ostatni kroczek do utrzymania. Cel jest bliski realizacji, ale to jeszcze nie koniec naszej pracy. Dobrze, że tak ważny mecz gramy u siebie. Liczymy na wsparcie kibiców – mówi szkoleniowiec Wisły.

– Niektórym wydaje się, że ekstraklasę już utrzymaliśmy, a tak nadal nie jest. Trzeba grać o zwycięstwo, bo jeśli nastawimy się na ten jeden punkt, czyli remis, to możemy się przeliczyć – dodaje Ojrzyński."

Więcej TUTAJ

***

"Śląsk nie chce odpuszczać"

"Po wygranej z Miedzią (2:0), która przesądziła o utrzymaniu, wszystkim w Śląsku spadł kamień z serca, lecz władze klubu wciąż utrzymują stan podwyższonej mobilizacji.

– Latem należy spodziewać się zmian w kadrze zespołu, ale nie chcę mówić, jak dużych, bo mamy jeszcze jeden mecz z Arką, który jest o tyle znaczący, że każde miejsce w tabeli wyżej to więcej pieniędzy. Przy obecnym układzie możemy awansować nawet o dwie pozycje, zajmując, mogłoby się wydawać, całkiem bezpieczne 11. miejsce – mówi prezes Śląska Piotr Waśniewski. I dodaje: – Wszyscy członkowie tej drużyny mają oddawać zdrowie za Śląsk, chociaż na pewno każdy, komu kończy się kontrakt, ma w głowie znak zapytania, czy jego przyszłość związana jest z tym klubem. Jestem piłkarzom wdzięczny za charakter i zaangażowanie, jakie pokazali w ostatnich meczach, bo już odkładając na bok, czy sytuacja, w której się znaleźliśmy, to wstyd albo nie, w pewnym momencie było bardzo realne zagrożenie spadkiem."

Więcej TUTAJ

***

"Wygrana młodzież w Wiśle Kraków"

"Przez większą część sezonu Wisła Kraków grała składem opartym na zawodnikach bardzo doświadczonych. W fazie finałowej z powodu plagi kontuzji trener Maciej Stolarczyk musiał jednak mocniej sięgnąć po młodzież. I okazało się, że ma w zanadrzu kilku ciekawych piłkarzy. Wprowadzenie przepisu o młodzieżowcu wcale nie musi być dla krakowian takim problemem, jak jeszcze kilka miesięcy temu się wydawało. Kandydatami do gry w przyszłym sezonie z tym statusem byli środkowy pomocnik Patryk Plewka i ofensywny pomocnik Kamil Wojtkowski, którzy jednak w trwających rozgrywkach zwykle zawodzili."

Więcej TUTAJ

***

"Otwarte okno transferowe w Anglii. MU i Chelsea na to czekały"

"Anglia jest pierwszym krajem spośród czołowych europejskich lig, które otworzyło już letnie okno transferowe. Kluby postanowiły, że skoro od ubiegłego sezonu kończy się ono wcześniej niż zwykle, bo nie w pierwszych dniach września, a tuż przed rozpoczęciem sezonu, to i powinno rozpocząć się kilka tygodni szybciej.

Możliwości klubów Premier League i Championship są jednak początkowo ograniczone. Mogą sprowadzać tylko zawodników z innych angielskich zespołów. Transfery graczy spoza kraju mogą być zatwierdzone dopiero 11 czerwca, gdy umożliwi to FIFA. Letnie okno transferowe w Anglii zostanie zamknięte 8 sierpnia 2019, a więc dwa dni przed oficjalnym rozpoczęciem pierwszej kolejki nowego sezonu. Po tym czasie kluby z dwóch najwyższych lig będą mogły tylko sprzedawać zawodników lub wypożyczać ich do innych zespołów."

Więcej TUTAJ

***

"Lista życzeń Solskjaera"

"To będzie cud, jeśli w przyszłym sezonie włączymy się do walki o mistrzostwo. Zajmie nam lata, by znów być w czołówce – mówi menedżer MU Ole Gunnar Solskjaer. Menedżer Czerwonych Diabłów po zakończonym sezonie był wściekły. Jego drużyna zajęła dopiero szóste miejsce w lidze, zabraknie jej zatem w Champions League. Szkoleniowiec, który w grudniu zastąpił Jose Mourinho, zdał sobie sprawę, że z tą grupą zawodników nic sensownego nie wygra. Szuka zatem nowych graczy.

To nie tajemnica, że celem numer jeden jest środkowy obrońca. Co prawda kilka miesięcy temu klub podpisał nowe kontrakty z Philem Jonesem i Chrisem Smallingiem, ale popełniają oni na tyle dużo błędów, że nie można na nich liczyć. Solskjaer chciałby, żeby liderem formacji defensywnej był Kalidou Koulibaly z Napoli. Według gazety „Daily Mirror” MU jest tak zdesperowane, by sprowadzić go na Old Trafford, że może uczynić Senegalczyka najdroższym obrońcą świata. Przebiłby zatem Virgila van Dijka, za którego Liverpool zapłacił 75 mln funtów."

Więcej TUTAJ

***

"Atletico traci Griezmanna"

"Już w marcu potwierdzono, że Lucas Hernandez trafi do Bayernu za 80 mln euro. Nikt nie spodziewał się, że to dopiero początek rozmontowywania linii defensywy. Atleti, z różnych powodów, nie przedłużyło wygasających w czerwcu umów z trzema obrońcami – kapitanem Diego Godinem oraz weteranami Filipe Luisem i Juanfranem – a kolejny, Santiago Arias, ma zostać wypchnięty z klubu. Na tym jednak nie koniec. Bliski przenosin do Manchesteru City jest pomocnik Rodrigo, niepewna przyszłość czeka Gelsona Martinsa, Nikoli Kalinicia i Diego Costy, a do tego bombę zrzucił Antoine Griezmann. – W przyszłym roku będę grał w innej drużynie – zadeklarował największy gwiazdor klubu ze stolicy Hiszpanii.

W połowie maja wiemy już, że na Lucasie, Vietto oraz Griezmannie Atletico zarobi ponad 180 mln euro. Jeśli dojdzie do transferu Rodriego, kwota ta wzrośnie o 70 mln. To ogromna suma, jednak jej rozsądne rozdysponowanie będzie wyzwanie dla Simeone i dyrektora sportowego Andrei Berty. W ostatnich latach Rojiblancos wydawali na wzmocnienia wielkie sumy, jednak często ich ruchy okazywały się złe."

Więcej TUTAJ


"SPORT"

"Ambrosiewicz: Nie ma dla nas wytłumaczenia"

"Aż osiem porażek w tym sezonie na swoim stadionie. Tylko zdegradowane Zagłębie Sosnowiec ma gorszy bilans. Z czego to wynika?
Maciej AMBROSIEWICZ:
– Trudno odpowiedzieć. Kibice nas wspierają, dopingują… Ja sam mogę powiedzieć, że po wejściu na boisku czułem to ich wsparcie. Ale tak to czasami jest, różnie to wszystko przebiega podczas meczu, no i akurat tak wyszło, że w tym sezonie tych spotkań na swoim stadionie przegraliśmy stanowczo za dużo."

Więcej TUTAJ

***

"Górnik nie ma powodów do zadowolenia"

"Zabrzanie po raz kolejny w tym sezonie, jeżeli chodzi o mecze na swoich „śmieciach”, rozczarowali. Tak było też w starciu z Wisłą Płock (0:1). W całym sezonie przegrali aż osiem razy na swoim stadionie, tylko zdegradowane już z ekstraklasy Zagłębie Sosnowiec ma tych porażek więcej, bo dziewięć. Niepocieszeni są kibice, ale i piłkarze, którzy pytani o powody słabszych wyników na własnym obiekcie bezradnie rozkładają ręce. – Powodów jest na pewno wiele – mówi indagowany przez „Sport” o tę kwestię trener Marcin Brosz.

– U siebie gra się całkowicie inaczej, kiedy trzeba mozolnie budować akcje. Zespoły idą „niżej”, brakuje nam pojedynków jeden na jeden. Do tego atakujemy zbyt małą ilością zawodników i stwarzamy zbyt mało sytuacji, żeby myśleć o zwycięstwie – tłumaczy szkoleniowiec Górnika."

Więcej TUTAJ

***

"A gdyby Raków przeniósł się do Katowic...?"

"Ekstraklasa wraca do Katowic! – gruchnęło we wtorkowy wieczór, kiedy red. Żelisław Żyżyński na antenie Canal+ dał do zrozumienia, że Raków honorów gospodarza po awansie nie będzie jednak pełnił w Sosnowcu, o czym mówiło się od dawna, a na GieKSie.

Z tego, co słyszę, sprawa jeszcze nie jest przesądzona. Częstochowianie na razie tylko sondowali temat – co jest dla nich o tyle proste, że mają w swoich szeregach Wojciecha Cygana, który katowickie ścieżki wydeptał wzdłuż i wszerz – m.in. prosząc podobno producenta ekstraklasowych transmisji, firmę LivePark, o ocenę tego, jak prezentowałaby się Bukowa w oku kamery ustawionej nie na trybunie głównej, a „Blaszoku”. By nie straszyć pustkami, co zrozumiałe."

Więcej TUTAJ

***

"Polska sztafeta pucharowa"

"Przed rokiem dublet zdobył Wojciech Szczęsny, teraz zadowolił się drugim z kolei scudetto. Jednak Coppa Italia znów może trafić w polskie ręce. Od tego sezonu zawodnikiem Atalanty jest Arkadiusz Reca. Podpisując kontrakt, raczej nie spodziewał się, że jego sytuacja może być tak nieciekawa. W sierpniu w Lidze Europy zagrał z Hapoelem Hajfa i to jedyny występ, w którym zaliczył 90 minut. Na debiut w Serie A czekał do… 20 stycznia. Atalanta rozgromiła na wyjeździe Frosinone 5:0, Reca zagrał 8 minut.

Pod koniec lutego zaliczył 12 minut z Torino, Atalanta przegrała 0:2 i od tej pory jest niepokonana w 13 meczach. Na trzeci i ostatni występ Reca czekał kolejny miesiąc, było to 29 minut z Parmą (3:1 dla Atalanty). Ligowy bilans mizerny, ale jest coś, co sprawia, że sezon może być dla niego udany. Cztery dni po ligowej porażce z Torino Reca zagrał w Pucharze Włoch z Fiorentiną. Tylko ten jeden raz, zaledwie 7 minut, ale to wystarczy. Jeśli Atalanta zdobędzie puchar, Polak będzie mógł go zaliczyć także na swoje konto."

Więcej TUTAJ

***

"Podbeskidzie chce zatrzymać Hiszpana"

"Adrian Gomez, 25-letni piłkarz z Hiszpanii, trafił do Podbeskidzia w dniu wyjazdu tej drużyny na zimowy obóz przygotowawczy do Turcji. Zaprezentował się tam na tyle dobrze, że pojawił się w wyjściowym składzie „górali” już na pierwszy tej wiosny mecz. Niczym specjalnym się jednak nie wyróżnił.

Później zagrał w trzech kolejnych spotkaniach, ale o jego grze niczego nadzwyczajnego powiedzieć się nie dało. Następnie zniknął ze składu i pojawił się w nim z powrotem po pięciu kolejnych spotkaniach. Co było dalej? W szóstym swoim występie dla Podbeskidzia, meczu przeciwko GKS-owi Jastrzębie, Gomez zobaczył czwartą żółtą kartkę w sezonie, która powodowała pauzę w kolejnym spotkaniu."

Więcej TUTAJ

***

"Rozwój liczy na pomoc miasta"

"Mimo zachowania teoretycznych szans na utrzymanie, Rozwój złożył broń, wystawiając na derby z ROW-em 1964 Rybnik skład, w którym aż roiło się od juniorów i młodzieżowców. Łącznie na boisku pojawiło się ich dziesięciu, więc nic dziwnego, że rybniczanie wygrali 4:2, pieczętując spadek katowickiego klubu, który po 7 latach wraca do III ligi.

– Znaleźliśmy się w takim miejscu, że podjęliśmy konkretne decyzje. Chcieliśmy sprawdzić młodzież, która grać będzie w kolejnym sezonie. Jesteśmy przekonani, że będziemy walczyć i tanio skóry nie sprzedamy. Trzeba skupić się na przyszłości, by jak najlepiej poukładać te klocki i w najbliższym czasie móc przeżywać lepsze chwile. Zmarnowaliśmy wiosną wiele szans na poprawę naszej sytuacji. Graliśmy dobre mecze, ale remisowaliśmy albo przegrywaliśmy, nie zdobywając bramek. Może zabrakło jakości, by sięgnąć po upragniony cel. Dywagować i wymyślać można by teraz długo, ale myślmy już o tym, co nas czeka – mówi Tomasz Wróbel, który od marca pełnił funkcję asystenta trenera Marka Koniarka."

Więcej TUTAJ

***

"Szerokie horyzonty w Jastrzębiu"

"– To trener Jarosław Skrobacz zaproponował mi pracę w swoim sztabie – powiedział Łukasz Włodarek. – Po raz pierwszy skontaktował się ze mną półtora miesiąca temu, gdy jechałem ze swoim poprzednim klubem, Unią Dabrowa Górnicza (Włodarek pełnił w nim rolę asystenta trenera Piotra Pierścionka – przyp. BN) na mecz ligowy z Polonią Bytom. Po meczu zadzwoniłem do trenera Skrobacza, porozmawialiśmy. Potem spotkałem się z nim, w trakcie spotkania omówiliśmy zasady naszej współpracy. A potem musiałem tylko uzbroić się w cierpliwość. Spotkałem się z zarządem klubu, w ubiegły czwartek wszystko zostało zapięte na ostatni guzik. Kontrakt podpisałem do 30 czerwca 2020 roku, ale trener Skrobacz zaproponował, bym już teraz dołączył do jego ekipy, poznał zawodników i pozostałych współpracowników. Spodobało mi się to i we wtorek zjawiłem się na pierwszych zajęciach.

– Łukasz Włodarek nie jest w naszym sztabie osobą przypadkową – zapewnia trener jastrzębian, Jarosław Skrobacz. – Pochodzi z Jastrzębia i tutaj mieszka, był trenerem w Szkółce Piłkarskiej MOSiR. Nasz sztab nie jest zbyt szeroki, a ponadto trenera Damian Zawierucha jest zatrudniony w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu i czasami terminy naszych zajęć kolidują z jego obowiązkami w szkole. Dlatego jeszcze jedna osoba w sztabie bardzo się przyda. Łukasz zadeklarował dyspozycyjność, więc żadna zmiana – nawet nagła – godziny treningu, nie będzie miała wpływu na jego obecność. Zamknął swoje sprawy w Dąbrowie Górniczej, więc wszyscy wiemy, że możemy na niego liczyć. Do tej pory analizę gry przeciwnika robił Janek Woś, teraz jego obowiązku w lwiej części przejmie trener Włodarek. Oczywiście my też będziemy przyglądali się grze rywali, lecz poświęcimy na to już mniej czasu, bo niezbędne informacje przygotuje nam Łukasz. Będzie on jednak nie tylko analitykiem, liczymy na jego pomoc w codziennej pracy treningowej."

Więcej TUTAJ


"GAZETA WYBORCZA"

"Lech Poznań może dać tytuł Legii Warszawa - co za historia! "Zagramy o wygraną""

"Czy zatem Lech Poznań postawi się zespołowi z Gliwic, odbierze mu szansę, jakiej tej nigdy dotąd nie miał, i przyczyni się do zdobycia tytułu przez Legię, czyli odwieczną rywalkę i zespół masowo w Wielkopolsce nielubiany? Na dodatek zespół, który trafił pod nadzór finansowy Komisji Licencyjnej. Brak mistrzostwa może dla Legii oznaczać, że przestanie wydawać na swój zespół tak wiele jak dotąd, a to szansa dla Kolejorza.

To ciekawe pytanie, bo spora część kibiców Lecha chętnie widziałaby na najwyższym stopniu podium Piasta Gliwice. Do niego stosunek w Wielkopolsce jest neutralny, a Piast swoją postawą w sezonie, zwłaszcza na jego końcu, zyskał ogromną sympatię. Na dodatek w jego barwach gra wypożyczony tam Paweł Tomczyk z Lecha Poznań – kiedyś kibic Kolejorza, teraz piłkarz. Z pewnością mistrzostwo dla Piasta byłoby przyjęte w Poznaniu życzliwie."

Więcej TUTAJ

***

"Wielka widzewska katastrofa, czyli jak popsuć coś, co było nie do popsucia"

"Odradzający się po bankructwie Widzew to w polskiej piłce fenomen. Przez cztery lata udało mu się wdrapać z czwartej ligi do drugiej, a awans o klasę wyżej wydawał się formalnością, bo drużyna jesienią pokonywała rywali. Klub jest w znakomitej sytuacji finansowej dzięki kibicom bijącym rekordy Polski w liczbie kupionych karnetów. Bogatsi fani wykupili 25 lóż na nowym stadionie, a ci najzamożniejsi reklamują się, płacąc od kilkudziesięciu do prawie miliona złotych rocznie. Murapol, największy sponsor, przekazuje rocznie ponad 2 mln zł, co w sumie daje klubowi przychód w wysokości ponad 14 mln zł. Większe budżety są tylko w ekstraklasie. Średnio mecze oglądało 17 tys. ludzi.

Zimą w łódzkim klubie już przygotowywano się do gry w pierwszej lidze. Z Wisły Płock przyszedł dyrektor sportowy Łukasz Masłowski, w przeszłości piłkarz Widzewa, zatrudniono skauta, zmieniono zarząd na bardziej profesjonalny, dokonano kilku transferów. Efekt był jednak odwrotny do oczekiwanego. Drużyna w pierwszych sześciu kolejkach wygrała tylko raz i pięciokrotnie zremisowała. Choć była wiceliderem, a awans uzyskiwały trzy zespoły, to zwolniono trenera Radosława Mroczkowskiego. Co ciekawe, formalny wniosek w tej sprawie do zarządu złożył wiceprezes zajmujący się infrastrukturą, a inny działacz narzekał, że szkoleniowiec nie konsultuje z nimi składu."

Więcej TUTAJ


"POLSKA THE TIMES"

"Runje: Legia nie zasłużyła na mistrzostwo"

"Czy z tyłu głowy wciąż siedzi przegrany finał Pucharu Polski, w którym mogliście osłodzić sobie ten sezon?
- Nie, to już jest za nami. Przegraliśmy mecz, bo czasem po prostu taka jest piłka. Wobec nas są duże oczekiwania, a my nie możemy zawsze wygrywać. Myślę, że dwoma ostatnimi sezonami przyzwyczailiśmy trochę naszych kibiców do zwycięstw. Wszyscy oczekiwali, że w tym sezonie również będziemy bić się o mistrzostwo. Ale popatrzcie, jaką przebudowę przeszedł ten zespół zimą. Nie wszyscy to widzą i niepotrzebnie nakładają na nas presję. Mam nadzieję, że w następnym sezonie będzie lepiej. Czujemy się mocni.

Czy macie wewnętrzną satysfakcję z tego, że tym zwycięstwem pokrzyżowaliście nieco mistrzowskie plany Legii?
- To normalne, że mecze z Legią zawsze budzą dużo emocji. Wiem, że Legia po tej porażce mam małe szanse na obronę tytułu, ale to nie mój problem. My mamy swoje zadanie do wykonania. Myślę jednak, że Legia nie zasłużyła w tym sezonie na złoty medal. Zmiana mistrza Polski jest potrzebna, dlatego kibicuję Piastowi."

Więcej TUTAJ


"RZECZPOSPOLITA"

"Mali się boją"

"W tej chwili kluby rozmawiają o jedynej propozycji, która leży na stole. Jej autorem jest UEFA, to projekt przedstawiony już jakiś czas temu przez Andreę Agnellego, szefa ECA i zarazem właściciela Juventusu Turyn. Szczegóły nie zostały podane do wiadomości publicznej, ale kilka z nich już zdążyło przeciec do mediów. Pisaliśmy również o tym w „Rzeczpospolitej". W najważniejszych rozgrywkach – Lidze Mistrzów – mają brać udział 32 kluby, podzielone na cztery ośmiozespołowe grupy (każdy uczestnik miałby więc gwarantowane 14 meczów zamiast jak dotychczas sześciu). Z Ligi Mistrzów spadałyby po dwie najgorsze drużyny z każdej grupy.

Cztery zespoły (półfinaliści) awansowałyby do elity poprzez drugi europejski puchar, ten, który według Mioduskiego, ma być miejscem docelowym dla polskich klubów, a tylko o cztery miejsca mistrzowie krajów nam podobnych rywalizowaliby w eliminacjach."

Więcej TUTAJ


"SUPER EXPRESS"

"Jodłowiec: Powrót do Legii? To się dopiero okaże"

"- Ten gol i 3 punkty w meczu z Jagiellonią mogą dać Piastowi grę w eliminacjach do Ligo Mistrzów a panu tylko do Ligi Europy. Podobno wraca pan do Legii po wypożyczeniu.
- Na razie ten gol pozwolił wrócić Piastowi na pozycję lidera, ale trzeba grać do końca, bo piłka jest nieprzewidywalna. Do tematu powrotu do Legii podchodzę bardzo spokojnie. Mówi się, że są takie możliwości i Legia mnie chce, ale jak będzie na sto procent, to okaże się dopiero po sezonie. Grając w Piaście, nie chciałem niczego udowadniać Legii, bo gram dla siebie, dla rodziny i po to żeby być szczęśliwym człowiekiem.

- Chciałby pan zostać w Piaście?
- Czuję się w Piaście dobrze, ale nie planuję niczego z wyprzedzeniem. W życiu i piłce jest tak, że z dnia na dzień może się dużo wydarzyć."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się