var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";


Autor zdjęcia: wikimedia.org / Cynko

Info od 2x45: Może dojść do zmiany trenera w Motorze Lublin po sezonie. Marcin Płuska kandydatem do zastąpienia Góralczyka

Autor: Krystian Juźwiak
2019-05-17 13:09:41

Według naszych informacji po kolejnym sezonie zakończonym brakiem awansu Motoru Lublin do II ligi może dojść do zmiany trenera. Jednym z kandydatów do zastąpienia Roberta Góralczyka na stanowisku pierwszego szkoleniowca jest Marcin Płuska, kojarzony przede wszystkim z pracy w Widzewie Łódź.

Motor Lublin aktualnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli III ligi (grupa IV) z dorobkiem 61 punktów. Do drugiej Stali Rzeszów traci siedem oczek. Szanse na awans są, ale to bardziej czysta matematyka i statystyczne gdybanie, bowiem ich rywale z Podkarpacia tylko dwukrotnie pozwolili sobie na stratę punktów (remis z Motorem i porażka z Sołą Oświęcim). Oprócz tego Stal od 9 marca zdobyła aż 34 oczka na 39 możliwych.

Wygląda zatem na to, że Motor nie awansuje do II ligi w kolejnym sezonie z rzędu. Według naszych informacji najprawdopodobniej będzie to skutkowało następną zmianą trenera. Z klubem pożegnać się ma Robert Góralczyk. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z prezesem klubu z Lubelszczyzny, Leszkiem Bartnickim, ale nie chciał on skomentować tych doniesień. Choć przyznał, że w klubie nie jest planowana żadna rewolucja, a przeciwnie, w zespole powinna nastąpić stabilizacja.

Niewykluczone jednak, że zmiana ta odbędzie się już bez udziału prezesa Bartnickiego. Od pewnego czasu nie jest mu bowiem po drodze z przewodniczącym rady nadzorczej, Pawłem Majką. – Były zarząd firmował sobą dwie stracone rundy, a także skład drużyny i sztabu szkoleniowego. Rada Nadzorcza stwierdziła, że to nie wróży dobrze na przyszłość. Tak samo, jak zaproponowane zmiany, które według nas nie dawały szans na poprawę jakości gry – mówił w czerwcu 2018 prezes Paweł Majka. Kością niezgody był wówczas m.in. Kamil Kumoch. – Przecież to junior Legii Warszawa. On jest z regionu? Nie godzimy się, aby ogrywać juniorów spoza Lublina. W naszym województwie jest wielu młodych piłkarzy, którym trzeba dać szansę - grzmiał Majka.

Jeśli doszłoby do dymisji Góralczyka (a najprawdopodobniej dojdzie), zastąpić go może Marcin Płuska, aktualnie pełniący rolę dyrektora sportowego akademii Widzewa Łódź. - Zaproponowano mi pozostanie w klubie, ale miałbym pełnić funkcję, która mnie nie zadowala. Już podjąłem decyzję, że nie będę dalej pracował w Widzewie. Docelowo chciałbym wrócić do roli pierwszego trenera bądź pracować w sztabie szkoleniowym na szczeblu centralnym – powiedział w rozmowie z 2x45.

W przeszłości Płuska prowadził pierwszy zespół Widzewa, z którym awansował do III ligi. Piłkarze czterokrotnych mistrzów Polski punktowali wówczas z wysoką regularnością - średnio zdobywali ponad dwa oczka na mecz. - Z czasów gry w Widzewie dał się poznać jako człowiek bardzo ambitny i zaangażowany w pracę. Duży nacisk kładł na elementy taktyczne i mimo młodego wieku dobrze żył z szatnią, w tym z zawodnikami od niego starszymi, jak np. Adrian Budka. Pod jego wodzą drużyna nie przegrała kolejnych 33 spotkań, a po porażce w 34. kolejce został zwolniony. To nie była decyzja czysto sportowa, tylko powody były inne. Klub chciał renegocjować warunki finansowe z trenerem i nie porozumiał się w tej kwestii. Uważam, że zrobiono to pochopnie – tłumaczy Maciej Wojciechowski, redaktor naczelny portalu widzewtomy.net. – Płuska to także przygotowanie merytoryczne na wysokim poziomie. Drużyna miała serwowane odprawy z analizą swojej gry czy przeciwnika jak w Ekstraklasie - dodaje.

31-letni szkoleniowiec przyznaje, że chciałby objąć Motor. – Potwierdzam, że CV zostało złożone, ale na razie żadnego kontaktu nie było. Do jakichkolwiek ruchów jeszcze zatem daleko. Motor to największy klub w regionie. Wszystko wskazuje na to, że nie uda im się awansować. Nic dziwnego, że kibice są rozgoryczeni. To podobny stres jak praca w Widzewie – mówi Płuska.

Jak przyznaje, pracy pod presją się nie obawia. - Nie boję się oczekiwań. Znam kadrę Motoru. To fajna mieszanka młodości i doświadczenia. Tacy piłkarze jak Kamil Kumoch, Maksymilian Cichocki czy Szymon Rak mogą się uczyć od starszych piłkarzy, jak na przykład Tomasz Brzyski, Grzegorz Bonin, a nawet Kamil Poźniak. Taka ekipa powinna gwarantować dobre wyniki.

Przed Motorem wciąż cztery spotkania, w których rozstrzygnie się kwestia awansu. Ewentualne zmiany w Motorze powinny nastąpić po zakończeniu sezonu.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się