var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Własne

Waśniewski: Miasto jest dla Śląska błogosławieństwem. Górnik straci pół zespołu? Magiera: Wierzę, że będziemy kozakami

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2019-05-23 12:10:19

Czwartkowa prasa z racji rozpoczynającego się młodzieżowego mundialu prezentuje się ciekawie. Najwięcej jest oczywiście rozmów z Jackiem Magierą, ale warto również przeczytać wywiad z Piotrem Waśniewskim. Wybraliśmy 27 materiałów z pięciu źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Magiera: Mam nadzieję, że turniej wykreuje indywidualności”

„Czy jest pan zadowolony z przebiegu przygotowań do mistrzostw świata? 

Bardzo. Trwały rok, równo 12 miesięcy temu ta grupa pierwszy raz spotkała się z tym sztabem szkoleniowym. Spędziliśmy dwa dni na konsultacji w Bydgoszczy, dziesięciu zawodników z tamtego obozu znalazło się w kadrze na mundial. Rozegraliśmy osiem spotkań w 365 dni, co daje mecz co 45 dni. Zrobiliśmy wszystko, żeby zespół był gotowy. Młodzi piłkarze to kreatywność, odwaga, szaleństwo. W seniorach często liczy się przede wszystkim taktyka, zamykanie stref. Tutaj będzie to bardziej zróżnicowane. Mamy nadzieję, że mistrzostwa wykreują wiele indywidualności, które będą porywać kibiców. 

Czego się spodziewać po naszym pierwszym przeciwniku – Kolumbii? 

Wiemy, że rozegrała 14 meczów międzypaństwowych. Ostatnie trzy były zamknięte dla mediów, ale zdajemy sobie sprawę, że to inna drużyna niż w trakcie Copa Sudamericano w Chile. Przede wszystkim doszli gracze z klubów europejskich. Na całym świecie futbol jest taki sam. Oczywiście ekipy z Ameryki Południowej prezentują się nieco inaczej, choćby ze względu na różnicę w temperamencie. Anderson Arroyo, Lucas Sinisterra czy Juan Camilo Hernandez – dobrze znamy tych piłkarzy i pewnie niedługo poznają ich wszyscy fani”.

Więcej TUTAJ

***

„Legia prawdopodobnie bez Kucharczyka”

„Sytuacja wciąż nie jest jasna. 30 czerwca Kucharczykowi kończy się umowa z Legią i jeszcze kilkanaście dni temu było niemal pewne, że ją przedłuży. Propozycja klubu została przedstawiona wiele miesięcy temu. – Michał dostał propozycję dwuletniej umowy z opcją przedłużenia o sezon. Zarabiałby na poziomie najlepszych zawodników, zaproponowaliśmy mu warunki, które dostają nowi gracze. Nie tworzymy już kominów płacowych, które powstawały kiedyś. Są za to bonusy za osiągnięcia i trofea. Michał chciał wiedzieć, na czym stoi. Moim zdaniem dostał ofertę atrakcyjną finansowo, na więcej nas nie stać – mówił w lutym prezes Dariusz Mioduski. Oferta się nie zmieniła i lepsza już nie będzie. Wątpliwości zaczął mieć zawodnik. Jego ostatni występ w Legii to 45 minut z Piastem (0:1). Trener Aleksandar Vuković, który po tamtej porażce podpisał roczną umowę z klubem, zdjął go w przerwie i nie wystawiał do końca rundy. Oficjalnie z powodu kontuzji. Z Piastem, z 20 podań skrzydłowego 9 było celnych, z 15 pojedynków wygrał 5”. 

Więcej TUTAJ

***

„Waśniewski: Miasto Wrocław jest dla Śląska błogosławieństwem”

„PRZEGLĄD SPORTOWY: Z jednej strony w pewnym momencie zagrożenie spadkiem z ekstraklasy było już ogromne. Z drugiej - pojawiły się zaległości finansowe wobec zawodników. W połowie maja osiągnęliście stan „półtorej pensji do tyłu”. Przy dwóch zaległych wypłatach piłkarz może już wyznaczyć klubowi termin zapłaty a w przypadku niedochowania go - po prostu rozwiązać umowę z winy klubu. Pan prywatnie biega maratony, tymczasem w końcówce ligi musiał się pan czuć jak człowiek, któremu przyszło uprawiać sporty ekstremalne?

PIOTR WAŚNIEWSKI: Nie będę zakłamywał rzeczywistości: jeśli drużyna osiąga wyniki sportowe daleko odbiegające od oczekiwanych, i nie mówię tu o marzeniach o walce o puchary, tylko o osiągnięciu sportowego minimum, to musi się to odbić na budżecie klubu. Bo spadają przychody z dnia meczowego, spada zainteresowanie mediów, sponsorów. Na koniec wpływy z praw telewizyjnych też będą stosunkowo niewysokie. O ile w lutym i w marcu mogliśmy prowadzić rozmowy z potencjalnym sponsorem, to w kwietniu, operując czarnym humorem, niekoniecznie chciał od nas odbierać telefony. Przepis, który przywołujecie, można czytać literalnie: mijają dwa miesiące, piłkarze składają pismo…

W Śląsku złożyli albo chociaż planowali złożyć?

PIOTR WAŚNIEWSKI: Nic mi na ten temat nie wiadomo. Chcę natomiast podkreślić coś innego. Tego typu pismo może zdarzać się w klubie, gdzie nie tylko zaistniał niezbędny warunek przekroczenia dwóch miesięcy, ale też sami zainteresowani mają wątpliwości, czy ten projekt jest sensowny, a nawet czy będzie on kontynuowany. Nikt nie może powiedzieć, że Śląsk nie jest wiarygodny finansowo, nie będąc przy tym bardzo złośliwym. Poziom zobowiązań, które mamy wobec zawodników, określiłbym jako mało komfortowy. Natomiast zarówno ja, jak i dyrektor sportowy uświadamiamy drużynę, że wiarygodność głównego właściciela, czyli miasta, jest tak duża, że tutaj piłkarz może się zastanawiać nie nad tym „czy odzyskam” tylko „kiedy odzyskam” należne mu pieniądze. Miasto jest dla nas błogosławieństwem, ale w pewnych okolicznościach może być też odwrotnie. Bo ktoś może pomyśleć, że tu niewiele się wymaga i tylko zgarnia łatwe pieniądze. Nie o taki Śląsk walczymy”.

Więcej TUTAJ

***

„Gikiewicz: Nie jedziemy do Stuttgartu z pełnymi gaciami

„Maciej Szmigielski: Jak się czuje piłkarz, którego drużynie w niedzielę zabrakło raptem gola do historycznego awansu Unionu Berlin do 1. Bundesligi, a już w czwartek musi grać w barażu przeciwko VfB Stuttgart? 

Rafał Gikiewicz: A jak się może czuć? Nie ma co rozpatrywać ostatniej kolejki, trzeba myśleć o czwartkowym spotkaniu. 

Ale ten mecz zapowiadany jest w Niemczech przede wszystkim jako wielki test psychologiczny dla piłkarzy Unionu.  

I postaramy się go zdać. Oczywiście bardzo żal straconej szansy. Gdybyśmy pokonali Bochum, to teraz byśmy świętowali, a nie szykowali się do meczów ze Stuttgartem. Ogromna szansa przeszła nam koło nosa, ale sami sobie jesteśmy winni”.  

Więcej TUTAJ

***

„Trzeba wiedzieć kiedy na scenę wejść”

„A gdybyś miał jeden strzał, jedną okazję, by chwycić wszystko, czego pragnąłeś, w jednym momencie? Złapałbyś to? Czy po prostu pozwolił się wyślizgnąć? – od tych słów zaczyna się utwór Eminema „Lose Yourself” z filmu „8. Mila”, którego główny bohater Rabbit (czyli Królik), wychodząc na scenę w Detroit i widząc tłum ludzi ciekawych jego występu, przy mikrofonie nie potrafi wydobyć z siebie słowa i opuszcza ją upokorzony”.

Więcej TUTAJ

***

„Wiele rzeczy do poprawki”

„Odkąd okazało się, że także zawodnicy z rocznika 1998 będą w przyszłym sezonie mieli status młodzieżowców, Kamil Wojtkowski stał się głównym kandydatem do gry w podstawowym składzie Wisły Kraków. Wydawał się do tego idealną opcją. Młody, a już ograny w lidze. Dostający szansę nawet bez przepisowego przymusu. A jednak po dwóch latach, które pomocnik spędził w Białej Gwieździe po przenosinach z RB Leipzig, nie ma gwarancji, że nie obniży poziomu podstawowej jedenastki. Wojtkowski po raz kolejny zawiódł, z czego sam zdaje sobie sprawę. – Uważam, że to był słaby sezon w moim wykonaniu. Były lepsze i gorsze momenty, ale całościowo mogło się to potoczyć dużo lepiej. Na niektóre rzeczy nie miałem wpływu, ale trochę wniosków wyciągnę na kolejne rozgrywki i mam nadzieję, że to się odmieni – mówi”.

Więcej TUTAJ

***

„Czas decyzji w Płocku”

„W czerwcu ośmiu piłkarzom kończą się kontrakty z Wisłą. W tej grupie są: bramkarz Mateusz Kryczka, obrońcy: Adam Dźwigała, Marcin Warcholak, Cezary Stefańczyk i Angel Garcia oraz pomocnicy Semir Štilić, Nico Varela i Jakub Łukowski. Dodatkowo trzem graczom wygasa wypożyczenie do klubu. W takiej sytuacji znajdują się: Igor Łasicki (jego macierzystym klubem jest Napoli), Ariel Borysiuk (Lechia Gdańsk) i Justinas Marazas (z litewskiego FK Trakai).

Aby zacząć podejmować strategiczne decyzje, Jóźwiak spotka się z trenerem płocczan Leszkiem Ojrzyńskim. Obaj muszą ustalić kontraktowo-transferowe priorytety. Po ich rozmowie zdecyduje się przyszłość kilku piłkarzy.Wydaje się, że najbliżej prolongaty kontraktu jest Garcia. Lewy obrońca trafił do Płocka zimą i, kiedy tylko był zdrowy, albo nie pauzował za kartki, to grał. Wystąpił w 16 spotkaniach. Co prawda nie strzelił gola i nie miał asysty, ale spisywał się na tyle dobrze (przede wszystkim nie popełniał błędów), że klub zapewne skorzysta z klauzuli przedłużającej umowę o rok”.

Więcej TUTAJ

***

„Kontroler z opaską”

„Impreza rodzinna. Stół suto zastawiony potrawami, wszystkie miejsca zajęte, wokół sami swoi. Obrazek jakich wiele. Różni go jeden detal. Zamiast tradycyjnych rozmów o polityce, pieniądzach czy stanie polskiego szkolnictwa wszyscy biesiadnicy w skupieniu wpatrują się w ekran telewizora. – Wujek później się śmiał, że musiał dłużej czekać na życzenia z okazji „50”, bo każdy chciał oglądać mecz naszej drużyny – opowiada Adrian Łyszczarz, kapitan kadry U-20”.

Więcej TUTAJ

***

„Pasy jak mały klub”

„Kilka dni temu Cracovii udało się wreszcie rozstrzygnąć przetarg na budowę nowoczesnego ośrodka treningowego w podkrakowskiej Rącznej. Obiekty będą kosztować 38 milionów złotych i mają zostać oddane do użytku w lipcu przyszłego roku. Umowa z wykonawcą, firmą Łęgprzem jest już podpisana, a 31 maja ma zostać wbita pierwsza łopata. Na razie jednak piłkarze Pasów muszą korzystać z ciasnego ośrodka przy ulicy Wielickiej w Krakowie. To, że trenując przez cały rok w takich warunkach, udało się krakowianom awansować do europejskich pucharów, jest wielkim osiągnięciem, uważa napastnik Airam Cabrera”. 

Więcej TUTAJ

***

„Do Włoch z debiutantem Płachetą”

„W Hiszpanii wciąż popularne są walki byków, w których torreadorzy płachtą prowokują zwierzęta do agresji i błędów popełnionych w akcie furii. Być może właśnie dlatego selekcjoner Czesław Michniewicz zdecydował się powołać na mistrzostwa Europy U-21 Przemysława Płachetę z Podbeskidzia i dzięki niemu zmusić naszego trzeciego grupowego przeciwnika (wcześniejsi to Belgia i Włochy) do pomyłek? W końcu nazwisko skrzydłowego może się kojarzyć z płachtą, a dodatkowo 21-latek dwa sezony spędził w juniorach i rezerwach RB Leipzig, zwanego Die Bullen. Byki”.

Więcej TUTAJ

***

„Subtelne zmiany przepisów gry w piłkę”

„Często juniorskie turnieje mistrzowskie są traktowane przez FIFA i International Football Association Board (Międzynarodową Radę Piłkarską zajmującą się tworzeniem oraz nowelizacją przepisów gry; w skrócie IFAB) jako swego rodzaju poligon doświadczalny. Podobnie będzie w Polsce, gdzie w życie wdrożonych zostanie kilka subtelnych nowinek regulaminowych. We wszystkich rozgrywkach wejdą one w życie po 1 czerwca. Już w trakcie MŚ U-20 sędziowie będą prowadzić mecze według nowych wytycznych”.

Więcej TUTAJ

***

„Hit nad morzem na początek”

„Stadion Miejski w Gdyni będzie wypełniony podczas meczu otwarcia mistrzostw świata do lat 20. I od razu kibice zobaczą rywalizację dwóch silnych młodzieżówek. Najbardziej warto zwrócić uwagę na Diego Laineza, jedynego Meksykanina grającego poza granicami swojego kraju. W styczniu skrzydłowy mierzący zaledwie 167 centymetrów został kupiony przez Betis za 14 milionów euro. 18-latek porównywany stylem gry do Leo Messiego jest największą nadzieją 130-milionowego kraju. Były obawy, że z powodu kontuzji opuści mecz otwarcia, ale nastolatek zdementował te informacje. – Zostałem kopnięty na treningu, ale to było tylko lekkie uderzenie – wyjaśnił”.

Więcej TUTAJ

***

„Powiew egzotyki na polskich boiskach”

„Ekipa z Polinezji Francuskiej ma w swoich szeregach wyłącznie zawodników, którzy dopiero marzą o karierze piłkarskiej, kilku trenuje w drużynach młodzieżowych francuskich klubów. Mistrzostwa świata U-20 to dla nich okazja, by zaprezentować się przed skautami z Europy. Nie ma co spodziewać się po tej sympatycznej ekipie cudów, a raczej pokazu wesołego futbolu i wielu bramek w spotkaniach z jej udziałem. I to dla przeciwników, bo poprzedni występ w małym mundialu skończył się dla drużyny z Oceanii kompletem porażek i bilansem 0–21”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Górnik może stracić pół zespołu”

„Co dalej? Niedawno pisaliśmy o sytuacji pozyskanych zimą piłkarzy. W sumie było ich siedmiu. Jedni mają ważne kontrakty, inni nie. Przesądzone wydaje się, że w Zabrzu na kolejny sezon pozostanie Matras. Doświadczony pomocnik, po powrocie na rodzinny Górny Śląsk, odżył. Wcześniej – przez ostatnie 1,5 roku – w Zagłębiu Lubin czy gdańskiej Lechii – mało co grał (sumie 19 meczów/1 gol). Wiosną wystąpił w 16 ligowych spotkaniach, zdobywając 3 ważne bramki. Utrzymanie Górnika i odpowiedni czas spędzony na boiskach ekstraklasy sprawiły, że zostanie. – Nie sprowadzałbym do Górnika zawodników, którzy nie mieliby możliwości kontynuowania gry w klubie – mówi Płatek, doradca zarządu i koordynator pionu sportowego”.

Więcej TUTAJ

***

„Zacząć najlepiej jak się da”

„To już dziś. O godz. 20.30 na stadionie Widzewa w Łodzi reprezentacja Polski do lat 20 w pierwszym meczu mistrzostw świata stanie naprzeciw Kolumbii. Wczoraj odbyła się ostatnia konferencja prasowa z udziałem trenera Jacka Magiery, który… „świętował” rocznicę pracy z tym zespołem. – Równo rok temu, 22 maja 2018 roku, spotkaliśmy się po raz pierwszy w tym składzie kadry szkoleniowej z kandydatami do udziału w mistrzostwach świata na konsultacji w Bydgoszczy. Z tamtej grupy zawodników jest dzisiaj tylko dziesięciu, co świadczy o tym, że selekcja trwała do ostatniej chwili. Rozegraliśmy osiem meczów, odbyliśmy 34 wspólne treningi. Jesteśmy gotowi – zapewnił selekcjoner naszego zespołu. Z doświadczenia na wielkich turniejach w XXI wieku, czy to pierwszej reprezentacji, czy to młodzieżówki sprzed dwóch lat, polscy kibice wiedzą doskonale, że przede wszystkim turniej należy zacząć najlepiej, jak się da”.

Więcej TUTAJ

***

„Krupa: GieKSa musi odbić się od dna”

„W jakich okolicznościach dowiedział się pan o spadku GKS-u Katowice do II ligi?

Marcin KRUPA: – W sobotę wieczorem byłem na rozpoczęciu Metropolitalnego Święta Rodziny. W kuluarach śledziłem wynik. 90. minuta – 1:1. 93. minuta – dalej 1:1. 95. minuta… Myślę sobie: „Powinni już kończyć!”. Nagle ktoś mnie zaczepia: „GieKSa straciła bramkę!”. Odpowiadam, że to niemożliwe… Stało się coś, co absolutnie stać się nie powinno. W tym samym czasie – uroczystość była w Zabrzu – Górnik wygrał na wyjeździe z Koroną Kielce 3:0. Nikt nie mówił jednak o tym. Wszyscy – o naszym spadku; o tym, że trudno w to uwierzyć. Temat GKS-u zdominował inne kwestie. To dla mnie bardzo dziwna sytuacja, ale taki jest sport. Różne rzeczy się zdarzają. Teraz jest czas na działania, które pozwolą nam odbić się od dna.

Jakie działania ma pan na myśli?

Marcin KRUPA: – Wiele jest pomysłów. Nie chciałbym się nimi dzielić. Dyskutujemy w swoim gronie, jakie decyzje będą najlepsze. Wiemy, że zostały już podjęte te odnośnie przyszłości dyrektora sportowego i trenera (Tadeusz Bartnik i Dariusz Dudek zostali zdymisjonowani – dop. red.). Nie wiem, czy nie były zbyt wczesne, ale prezes ma taką możliwości i absolutnie nie wchodzę w jego kompetencje”.

Więcej TUTAJ

***

„Pokrętne losy Friday’ea Eze”

„Nigeryjczyk pojawił się w Polsce zimą. Z walczącym o awans do ekstraklasy Rakowem Częstochowa podpisał półroczny kontrakt, z opcją przedłużenia go o kolejne 3 lata. Choć ten były król strzelców ligi serbskiej na boiska I ligi wystąpił wiosną w ledwie kilku meczach, w których zdobył jednego gola, to grać i trafiać do siatki rywala potrafi. Pokazał to w niejednym miejscu i klubie. Jego kariera nie jest jednak do końca usłana różami. Oto jego historia…”.

Więcej TUTAJ

 

„GAZETA WYBORCZA”

„Polacy rozpoczynają mundial. Czy wreszcie unikniemy kaca?”

„Niepostrzeżenie wyrośliśmy na potęgę. W 2012 r. wspólnie z Ukrainą zorganizowaliśmy dorosłe mistrzostwa Europy. W 2015 – na warszawskim Stadionie Narodowym odbył się finał Ligi Europy. W 2017 – przyjęliśmy uczestników młodzieżowych mistrzostw Europy. Teraz, w 2019 r., zaczynamy być dumnymi gospodarzami juniorskiego mundialu. W 2020 znów podejmiemy finalistów Ligi Europy – tym razem w Gdańsku”.

Więcej TUTAJ

***

„Awantura o Henricha Mychitariana”

„To była wyjątkowo trudna decyzja, ale klub z The Emirates uznał, że został do niej zmuszony. Władze Arsenalu poinformowały, że Henrich Mychitarian chciał lecieć do Baku, ale po rozmowach z trenerem Unaiem Emerym razem doszli do wniosku, iż ryzyko jest zbyt wielkie. Londyński klub już kilka tygodni temu zażądał od UEFA gwarancji bezpieczeństwa w Azerbejdżanie dla piłkarza i jego rodziny. UEFA twierdzi, że przedstawiła Arsenalowi szczegóły takiego planu, ale klub uznał go za niewystarczający. To samo mówi Elkhan Mammadov, sekretarz generalny Azerskiej Federacji Piłkarskiej. „Przedstawiliśmy UEFA gwarancje bezpieczeństwa dla Mychitariana, żeby mógł przyjechać do Baku”. I dodał, że sportowcy z Armenii brali już udział w zawodach rozgrywanych w Azerbejdżanie”.

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Magiera: Ten turniej to dla moich chłopców matura

„Przed dwoma laty, kiedy organizowaliśmy mistrzostwa Europy U-21, reprezentacja Polski zdobyła jeden punkt w trzech meczach. Usłyszał pan od prezesa PZPN słowa w rodzaju: – Jacek, teraz to musicie wreszcie coś wygrać?

Nie trzeba tego mówić. Wiadomo, że chcielibyśmy grać w turnieju jak najdłużej, czyli jeszcze w czerwcu w fazie pucharowej. Nie ma jednak stawiania sprawy w rodzaju: musicie. Zrobimy, ile się da.

A ile się da? Patrzę na nazwiska kadrowiczów i uświadamiam sobie, że niewielu znam. Radosława Majeckiego z Legii w bramce, Adriana Gryszkiewicza z Górnika Zabrze i Sebastiana Walukiewicza z Pogoni w obronie, Tomasza Makowskiego z Lechii, Bartosza Slisza z Zagłębia Lubin i Marcela Zyllę z Bayernu w pomocy...

W turnieju mogą wziąć udział zawodnicy urodzeni po 1 stycznia 1999 roku. Ale jest w kadrze trzech piłkarzy urodzonych już w XXI wieku: obrońca Werderu Brema Maik Nawrocki, pomocnik Leeds Mateusz Bogusz i najmłodszy z nich, pomocnik AS Roma Nicola Zalewski urodzony w styczniu 2002 roku. Nic dziwnego, że kibice jeszcze o nich nie słyszeli. To są anonimowi piłkarze, a ten turniej może być trampoliną dla ich karier. Kiedy „moja" reprezentacja Polski juniorów do lat 16 zdobywała w roku 1993 mistrzostwo Europy, też nikt o nas nie słyszał. A paru zawodników z tamtej kadry zrobiło kariery”.

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Magiera: Wierzę, że na mundialu będziemy kozakami”

„Super Express: - Polska drużyna ma na tyle duży potencjał, żeby walczyć o medale?

Jacek Magiera: - Każdy z zespołów startujących w mistrzostwach świata ma swoje marzenia i cele. Nasza drużyna rozegrała osiem meczów, wraz ze sztabem wyselekcjonowaliśmy najlepszych z najlepszych. Naszym zamiarem jest rozegrać jak najwięcej spotkań w czerwcu, czyli w fazie pucharowej mundialu. Dziś nie ma sensu składanie jakichkolwiek deklaracji. To jest turniej młodzieżowy. W jego trakcie narodzi się drużyna. Kiedy zdobywałem mistrzostwo Europy do lat 16 w 1993 roku, dopiero podczas imprezy stworzyliśmy team, monolit. Jechaliśmy po marzenia, które stopniowo, krok po kroku, mecz po meczu realizowaliśmy. Dziś tak samo do tego podchodzimy. Mistrzostwa świata maja to do siebie, że rodzą się na nich gwiazdy. Większość z tych chłopaków jest teraz anonimowa. Będą się musieli zmierzyć z faktem, że mecze są transmitowane w telewizji, a na trybunach dopinguje ich siedemnaście tysięcy ludzi. Ci, którzy będą umieli najlepiej się sprzedać na boisku, dostaną szansę na zrobienie naprawdę wielkiej kariery”.

Więcej TUTAJ

***

„Nie ma tematu Kucharczyka w Turcji”

„Jedni się z niego podśmiewywali, inni doceniali jednak wkład i przywiązanie do Legii. "Kuchy", jak się wydawało, był od zawsze i na zawsze będzie. W trakcie kilku ostatnich miesięcy prezes Mioduski wielokrotnie dawał do zrozumienia, że podpisanie umowy jest kwestią czasu. No ale kiedy wszystko było już przygotowane, to wtedy nastąpiło trzęsienie ziemi związane z utratą mistrzostwa. I co teraz z Kuchym? 

Zacznijmy od końca, od najświeższych doniesień: Kucharczyk jest bliski przejścia do tureckiego klubu. Prawda czy nie? Z moich informacji wynika, że to nieprawda, że nie ma takiego tematu”.

Więcej TUTAJ

***

„Tym Polacy mogą zaskoczyć rywali”

„Bramkarze:

Radosław Majecki (Legia Warszawa)

Dobrze czyta grę. Wyróżnia się dynamiką i szybkością interwencji.

Miłosz Mleczko (Puszcza Niepołomice)

Jego największy atut to gra nogami. Bardzo komunikatywny i otwarty.

Karol Niemczycki (NAC Breda)

Ma już za sobą debiut w lidze holenderskiej. Dobrze się ustawia i gra nogami. Bardzo sprawny”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się