var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";



Autor zdjęcia: Youtube

MŚ U-20: Strzelanie rozpoczęte już w 10. sekundzie, łatwe zwycięstwo Senegalczyków. Popis Amadou Sagni. Tahiti - Senegal 0:3

Autor: Filip Gierszewski
2019-05-23 21:02:45

Pierwsze spotkanie grupy A nie mogło przebiec inaczej, niż pod dyktando Senegalu. Zawodnicy z Czarnego Lądu nie musieli dawać z siebie nawet stu procent, by pokonać w spotkaniu inauguracyjnym Tahiti 3:0. Teraz ze spokojem mogą przejść do ostatecznych przygotowań do meczów z Kolumbią i Polską.

Trudno było jednak wymagać od Senegalczyków innego podejścia. Potraktowali ów mecz jak rozgrzewkę przed trudniejszymi rywalami i wywiązali się ze swojego zadania może nie perfekcyjnie, ale przyzwoicie. Poza zachowanymi rezerwami kondycyjnymi dodatkowym pozytywnym aspektem takiego sposobu gry jest też fakt, że piłkarze przewodzeni przez Youssoupha Diabo nie odkryli kart przed reprezentacjami Kolumbii i Polski. Styl gry, którym zdecydowali się grać na tych Mistrzostwach nie jest dzięki temu do końca znany i nie będzie tak łatwo ich rozpracować.

Mecz rozpoczął się od uderzenia pioruna na bramkę Moany Pito. Tuż po pierwszym gwizdku sędziego Senegalczycy posłali długą piłkę w kierunku Youssoupha Badjiego, który celnie przedłużył ją do nabiegającego z lewej strony Amadou Sagni. Całość trwała raptem dziesięć sekund. Przez tyle Tahiti zdołało utrzymać remis z Senegalem.

Następny kwadrans był najlepszym okresem z gry młodzieżowców z Oceanii. Nie dawali się tak łatwo ogrywać, momentami wychodzili pressingiem, spod którego składnie wychodził jednak Senegal. Niemniej po tych piętnastu minutach defensywa Tahiti załamała się i zaczęła popełniać coraz głupsze błędy. Najpierw golkiper Tahiti paradował strzał, który i tak minął by jego bramkę, chwilę później przy rzucie rożnym jego koledzy kompletnie nie upilnowali rywali w polu karnym, a na koniec po akcji kombinacyjnej Senegalu zupełnie osamotniony na jedenastym metrze znalazł się Ciss, jednak uderzył prosto w Pito.

Dopiero w 30. minucie zawodnicy z Afryki podwyższyli na 2:0. Moment wcześniej stronami zamienili się skrzydłowi Sagna i Niane, i w tej akcji dało się wyczuć zagubienie obrońców Tahiti wynikające z tego rozwiązania. Autostradę z lewej strony wypracował sobie właśnie Niane, wpadł w pole karne, zatrzymał się, rozejrzał się, upewnił się czy na pewno nikt mu nie zagraża i dopiero wtedy dograł do wbiegającego po drugiej stronie bramki Sagni, który z pierwszej piłki wykończył dogranie kolegi.

Do przerwy wynik się nie zmienił. W tamtym momencie na koncie Senegalu było trzynaście strzałów, a do tego co najmniej drugie tyle sytuacji, z których podopieczni Diabo znajdowali się bardzo blisko bramki Tahiti, ale nie oddali strzału. Z kronikarskiego obowiązku – Tahiti nie zdołało uderzyć ani razu.

Tuż po przerwie Amadou Sagna ustalił rezultat tego pojedynku. Głębokie dośrodkowanie Niane z prawej flanki wydawało się być już opanowane przez Teumere z Tahiti, jednak ten minął się z futbolówką, która wpadła pod nogi senegalskiego Cayor Foot (trzecia liga). Dziewiętnastolatek skompletował hat-tricka, wysuwając się tym samym na czoło klasyfikacji strzelców MŚ U-20.

Do końcowego gwizdka nie wydarzyło się za wiele. Senegal grał mądrze, kontrolując posiadanie piłki, odcinając ataki Tahiti już na linii środkowej, często również spychając je pod własną bramkę. We znaki dawał się jednak brak dokładności, który spowodowany był najprawdopodobniej swawolnym podejściem do ów meczu. To, jaką naprawdę piłkę gra Senegal, przekonają się w niedzielę Kolumbijczycy.

Tahiti – Senegal 0:3 (0:2)
Amadou Sagna 1’, 29’, 50’


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się